Klasyka

Klasyka

dodano: 2015-06-19 17:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 18)

Przeszliśmy przez cały pierwszy hip-hopowy boom, docieramy więc do czasów, gdy hip-hop zniknął z wielkich mediów, ale coraz mocniej wyglądał na podziemnej niwie. Pozorna posucha, kryzys w rapbiznesie i niedobór głośnych legalnych debiutów pokrywa się więc z tym, że w składzie do Młodych Wilków mimo wszystko naprawdę byłoby z kogo wybierać...

Wcześniejsze roczniki: - 2001, 2002, 2003, 2004.

recenzja
dodano: 2015-06-19 16:00 przez: Marcin Natali (komentarze: 4)

Ohhhhh shit! – tym jakże wymownym, uniwersalnym zwrotem, mającym w ustach czterech sympatycznych wariatów z Miasta Aniołów trylion zastosowań, rozpoczynał się pierwszy debiutancki album The Pharcyde "Bizarre Ride II the Pharcyde". Dosyć odważnie i nietypowo, ale w tej płycie nie ma nic typowego – i to jest w niej najpiękniejsze. To zwariowana przejażdżka po ścieżkach wytyczonych przez tryskających niepowtarzalnym humorem i młodzieńczą energią MC’s i jedna z najlepszych rzeczy, jakie przytrafiły się hip-hopowi początku lat 90. Imani and ya mama, sitting on a tree – k-i-s-s-i-n-g!

W tym roku wydana w listopadzie ’92 nakładem raczkującej dopiero wytwórni Delicious Vinyl płyta skończy 23 lata, a ta piękna MJ’owska rocznica jedynie potwierdza przełomowość i unikalność tego wydawnictwa. Nigdy wcześniej bowiem, i nigdy później, nie dostaliśmy albumu takiego jak "Bizarre Ride II", a 57 minut tej szalonej jazdy bez trzymanki zagwarantowało grupie w składzie Slimkid3, Fatlip, Bootie Brown i Imani status ikon sceny Zachodniego Wybrzeża i wierną rzeszę fanów.

Tagi:
dodano: 2015-06-18 20:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 17)

W naszych symulacjach przeszliśmy już przez pierwszy boom na polski rap, obecnie docieramy do jego zmierzchu, a zarazem coraz mocniejsze zaznaczanie się podziemnej sceny jako osobnego bytu a nie chwilowego brodzika. Sprawdźcie sami jaki zestaw zmontować byśmy mogli w roku 2004, a jeśli jeszcze nie widzieliście wcześniejszych to check it - 2001, 2002, 2003.

dodano: 2015-06-18 16:00 przez: Tomasz Przytuła (komentarze: 1)

Wszystkie encyklopedie świata zaliczają grupę The Pharcyde do nurtu alternatywnego i nie jest to bynajmniej kwestia przypadku. Pierwsze płyty zespołu, utrzymane w soulowo-jazzowym klimacie, były niczym powiew świeżej bryzy nad Zachodnim Wybrzeżem.  W okresie całkowitej dominacji g-funku i gangsta rapu, członkowie The Pharcyde podążyli w zupełnie innym kierunku, tworząc rzeczywistą alternatywę na kalifornijskiej scenie. Swoim swobodnym podejściem do hip-hopu, porywającą narracją i niebanalnym poczuciem humoru zaskarbili sobie sympatię słuchaczy i krytyków muzycznych. Nowatorstwo zespołu objawiało się nie tylko w niewymuszonym sposobie pisania tekstów i różnokierunkowej warstwie producenckiej. Dużą rolę w procesie lansowania grupy spełniły również oryginalne teledyski, z których największą sławę zyskał obraz do numeru "Drop" z 1995 roku.

dodano: 2015-06-17 17:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 34)

"Wyobraziliśmy sobie taką hipotetyczną sytuację. Jest rok 2001, w redakcji magazynu (bo przecież jeszcze nie serwisu internetowego) Popkiller pada pomysł "zróbmy akcję Młode Wilki, zbierzmy najciekawsze nowe twarze, talenty, które obecnie wchodzą na poważnie na scenę i poświęćmy im jeden numer naszego czasopisma!". Bingo!

Jednak nie chodzi o stosowanie się do tradycyjnej zasady "Mądry Polak po szkodzie" i udawanie ekspertów w oparciu o przyszłe osiągnięcia danych artystów, nawet jeśli w tamtej chwili nic ich nie zapowiadało. Nie. Staraliśmy się oprzeć na sytuacji z danego roku, wiedzy z danego roku oraz tym, jak malował się potencjał konkretnych MC. To, czy później stali się ikonami, zaliczyli równię pochyłą, czy przepadli całkowicie, nie miało dla nas znaczenia. I to chyba ciekawsze, bo niczym przegląd Freshmanów XXL'a "parę lat po", pokazuje jak różnie układają się kariery, a nie zbiera największe gwiazdy z danych lat."

Zdążyliście już poznać skład na rok 2001, a także na 2002, dziś jedziemy więc dalej, również opisy tworzone są z perspektywy danego roku!

dodano: 2015-06-17 16:00 przez: Marcin Natali (komentarze: 1)

Zanim jeszcze Jay Dee zabłysnął w hip-hopowym świecie produkcjami dla De La Soul, A Tribe Called Quest czy Busta Rhymesa w 1996 roku, nieznany wtedy jeszcze młody podopieczny Q-Tipa wyprodukował 7 podkładów na drugą płytę kwartetu z L.A. "Labcabincalifornia". Slimkid, Fatlip, Imani i Bootie Brown uwierzyli w piekielnie utalentowanego Jamesa Yancey, a rezultatem były tak wyśmienite, ponadczasowe numery jak "Drop" czy "Runnin".

Znany z imponującego etosu pracy Jay Dee zremixował również później wspomniane tracki oraz numer "Y", przy czym do alternatywnej wersji "Runnin", wykorzystującej ten sam sampel, na którym opierał się bit do ultraklasycznego "Life's a Bitch" Nasa i AZ, panowie z The Pharcyde dograli nawet na nowo wokale. Do remixu singlowego "She Said", wyprodukowanego pierwotnie przez Slimkida, ekipa nakręciła natomiast drugi teledysk podczas wizyty w Amsterdamie!

dodano: 2015-06-16 23:30 przez: Marcin Natali (komentarze: 6)

Dzisiaj 44 urodziny obchodziłby prawododobnie najbardziej charyzmatyczny artysta w historii hip-hopu, legendarny Tupac Amaru Shakur. Stanowiący wciąż niemającą dna studnię inspiracji dla kolejnych pokoleń i MC's nowej generacji takich jak Kendrick Lamar czy Dizzy Wright Pac stał się największą ikoną tej muzyki, a jego wywiady, niepublikowane numery czy filmy cały czas żyją własnym życiem i nie grozi im zapomnienie.

Z okazji okrągłej rocznicy postanowiłem przypomnieć wam jeden z mniej znanych numerów Paca - "Resist The Temptation", nagrane podczas sesji do debiutanckiego krążka urodzonego w Nowym Jorku rapera "2Pacalypse Now" i zremixowane przy okazji wydanej w 2007 roku kompilacji "Best of 2Pac".

Tagi:
dodano: 2015-06-16 17:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 19)

"Wyobraziliśmy sobie taką hipotetyczną sytuację. Jest rok 2001, w redakcji magazynu (bo przecież jeszcze nie serwisu internetowego) Popkiller pada pomysł "zróbmy akcję Młode Wilki, zbierzmy najciekawsze nowe twarze, talenty, które obecnie wchodzą na poważnie na scenę i poświęćmy im jeden numer naszego czasopisma!". Bingo!

Jednak nie chodzi o stosowanie się do tradycyjnej zasady "Mądry Polak po szkodzie" i udawanie ekspertów w oparciu o przyszłe osiągnięcia danych artystów, nawet jeśli w tamtej chwili nic ich nie zapowiadało. Nie. Staraliśmy się oprzeć na sytuacji z danego roku, wiedzy z danego roku oraz tym, jak malował się potencjał konkretnych MC. To, czy później stali się ikonami, zaliczyli równię pochyłą, czy przepadli całkowicie, nie miało dla nas znaczenia. I to chyba ciekawsze, bo niczym przegląd Freshmanów XXL'a "parę lat po", pokazuje jak różnie układają się kariery, a nie zbiera największe gwiazdy z danych lat."

Wczoraj poznaliście skład na rok 2001, dziś pora na 2002, również opisy tworzone są z perspektywy danego roku!

dodano: 2015-06-16 16:00 przez: Marcin Natali (komentarze: 6)

Tre Hardson, znany lepiej jako Slimkid3, czy też po prostu Slimkid, to nikt inny jak jeden z czterech oryginalnych członków legendarnego The Pharcyde, obok Fatlipa, Imaniego i Bootie Browna. Dysponujący charakterystycznym, najbardziej melodyjnym z całej czwórki wokalem i wyśmienicie przeplatający rap ze śpiewem Trevant Hardson dał się poznać jako artysta solowy już na debiutanckim, klasycznym krążku "Bizarre Ride II" ekipy z Miasta Aniołów. Mowa o singlowym, zobrazowanym teledyskiem i współprodukowanym przez Tre "Otha Fish", opowiadającym o zawodach miłosnych młodego artysty.

Pierwszy solowy longplay artysty "Liberation", nagrany pod prawdziwym imieniem i nazwiskiem zamiast pseudonimu, ujrzał światło dzienne w 2002 roku, dwa lata po ostatnim krążku The Pharcyde, na którym udzielał się nasz bohater. Niedługo po wydaniu trzeciego w dorobku ekipy "Plain Rap" Slimkid, idąc w ślady Fatlipa, opuścił bowiem szeregi kurczącego się zespołu, wiele lat później tłumacząc to m.in. różnicami artystycznymi i kłębiącymi się nieporozumieniami z Imanim i Bootie Brownem. W zeszłym roku Slimkid ponownie przypomniał o sobie udanym albumem w duecie z DJ’em Nu-Markiem z Jurassic 5, ale dziś chciałem wrócić do niesłusznie przegapionego, przepięknego krążka "Liberation", który bezwzględnie powinni znać wszyscy fani autorów "Passin Me By", "Runnin" czy "Drop".

dodano: 2015-06-15 17:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 28)

Wczoraj przybliżając naszą szaloną symulację mającą wprowadzić Was w główny etap tegorocznych Młodych Wilków pisaliśmy:

"Wyobraziliśmy sobie taką hipotetyczną sytuację. Jest rok 2001, w redakcji magazynu (bo przecież jeszcze nie serwisu internetowego) Popkiller pada pomysł "zróbmy akcję Młode Wilki, zbierzmy najciekawsze nowe twarze, talenty, które obecnie wchodzą na poważnie na scenę i poświęćmy im jeden numer naszego czasopisma!". Bingo!

Jednak nie chodzi o stosowanie się do tradycyjnej zasady "Mądry Polak po szkodzie" i udawanie ekspertów w oparciu o przyszłe osiągnięcia danych artystów, nawet jeśli w tamtej chwili nic ich nie zapowiadało. Nie. Staraliśmy się oprzeć na sytuacji z danego roku, wiedzy z danego roku oraz tym, jak malował się potencjał konkretnych MC. To, czy później stali się ikonami, zaliczyli równię pochyłą, czy przepadli całkowicie, nie miało dla nas znaczenia. I to chyba ciekawsze, bo niczym przegląd Freshmanów XXL'a "parę lat po", pokazuje jak różnie układają się kariery, a nie zbiera największe gwiazdy z danych lat."

Dziś pora na pierwszą odsłonę - sprawdźcie kogo wybralibyśmy w roku 2001, również opisy tworzone są z perspektywy danego roku!

dodano: 2015-06-15 16:00 przez: Marcin Natali (komentarze: 2)

Niewiele było grup, które potrafiły tak błyskawicznie i skutecznie zaskarbić sobie sympatię słuchaczy i ledwie dwoma albumami wydanymi na przestrzeni trzech lat na stałe zapisać się w historii hip-hopu, zmieniając oblicze sceny i wytaczając drogę niezliczonej rzeszy MC's kolejnego pokolenia. Składająca się z czterech MC's o ksywach Fatlip, SlimKid, Bootie Brown i Imani grupa rodem z South Central w Los Angeles należy do tej wąskiej kategorii ekip, a ich debiutancki album "Bizarre Ride II" z 1992 r. do dziś uważany jest za jeden z najwspanialszych krązków złotej ery lat 90-tych. Statusem klasyka cieszy się powszechnie też drugie LP The Pharcyde "Labcabincalifornia", na którym po raz pierwszy zabłysnął młodziutki, anonimowy wtedy producent Jay Dee aka J Dilla, produkując m.in. pamiętne single "Drop" i "Runnin". 

W naszym Tygodniu z The Pharcyde przybliżymy wam twórczość czterech dżentelmenów z L.A., przypominając klasyczne, ponadczasowe nagrania, jak i wyławiając zapomniane czy przegapione perełki, również z twórczości solowej poszczególnych członków. Całość zwieńczymy natomiast półgodzinnym, konkretnym wideowywiadem! Can't keep running awaaaaaaay...

Tagi:
dodano: 2015-06-14 17:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 8)

Równo 5 lat temu ruszył Popkiller (sumując z działalnością Spinnera można powiedzieć, że 7), od 4 lat staramy się pomagać promocyjnie nowym twarzom polskiej sceny w ramach Młodych Wilków... A co byłoby gdyby nasz serwis wystartował w okolicach pierwszego polskiego boomu na rap, a nie parę lat przed startem drugiego?

Dopinając działania przy okazji ostatniej edycji Wilków do głów wpadł nam podobny temat, postanowiliśmy więc trochę pofantazjować i wczuć się w symulacje, wracając niejako do czasów namiętnego grania w Championship Managera... O co dokładnie chodzi?

kategorie: Hip-Hop/Rap, Klasyka, News
dodano: 2015-06-13 17:30 przez: Tomasz Przytuła (komentarze: 11)

W przeciągu swojej krótkiej kariery legenda światowego hip hopu, The Notorious B.I.G. zdążył skonfliktować się z wieloma przedstawicielami branży muzycznej, nie nagrywając jednak przy tym ani jednego bezpośredniego dissu. Tak przynajmniej wydawało się wszystkim aż do wczoraj. Nowe światło na ten temat rzuciła wypowiedź bliskiego współpracownika obozu Bad Boy – Jacoba Yorka, z której dowiadujemy się, że w 1995 roku Biggie zaatakował członka Wu-Tang Clanu, odpowiadając na jego zaczepkę, zarzucającą mu brak oryginalności.

dodano: 2015-06-10 00:24 przez: Marcin Natali (komentarze: 0)

Kilka godzin temu amerykańskie media hip-hopowe obiegła smutna informacja o niespodziewanej śmierci pochodzącego z Brooklynu, znanego dobrze w kręgach podziemnych i freestyle'owych MC Pumpkinheada. Rapera, mającego na koncie współpracę m.in. z takimi artystami jak Marco Polo, Immortal Technique, Talib Kweli, Royce Da 5'9", Murs, Wordsworth, Jean Grae czy Supastition, można kojarzyć z wydanego w 2005 r. nakładem Soulspazm/Rawkus Records, świetnie przyjętego przez fanów i krytyków albumu "Orange Moon Over Brooklyn".

Polscy fani mogą natomiast pamiętać jego numer z duetem The Returners i Reefem The Lost Cauze "Where You Gonna Hide". Swoje kondolencje zdążyli już złożyć m.in. DJ Premier, Talib Kweli, Marco Polo, RA The Rugged Man, Masta Ace, Statik Selektah, Wordsworth czy Pharoahe Monch...

dodano: 2015-06-03 20:00 przez: Marcin Natali (komentarze: 11)

W drugiej, finalnej części naszego obszernego kempowego wywiadu Ras Kass podzielił się wieloma bezcennymi historiami, m.in. wspominając czasy, gdy jako młodziak latał z Big L'em po Harlemie, imprezę w Atlancie w towarzystwie 2Paca czy sam szczyt beefu Jay-Z vs. Nas - dzień, kiedy Nas wypuścił "Ether" i kiedy Ras widział się z obu skonfliktowanymi raperami. Liryczny wymiatacz z Kalifornii porównał też współpracę z DJ'em Premierem i Dr. Dre, wyjaśniając różnice w podejściu obu genialnych producentów; wrócił do czasów, kiedy 50 Cent starał się podpisać z nim kontrakt w ramach G-Unit Records i zdradził, co najbardziej zaszokowało go w przemyśle muzycznym, kiedy przekroczył na dobre jego progi...

Tagi:

Strony