Felietony

Felietony

dodano: 2018-11-27 13:00 przez: Łukasz Rawski (komentarze: 1)

Clams Casino należy niewątpliwie do producentów, którzy są bardzo bliscy mojemu sercu. To właśnie on był jedną z głównych twarzy i twórcą nowego nurtu w rapie, jakim był kilka lat temu cloud rap. Leniwe, pełne przestrzeni bity pozwoliły mu wejść na wyższy poziom. 

Obecnie, będąc wciąż czołowym producentem rapowym, jeszcze śmielej otwiera się na inne gatunki. Tuż przed jego grudniowymi koncertami w Polsce, przygotowałem dla was małą ściągawkę - 5 utworów które najbardziej utkwiły mi w pamięci, a za których produkcję odpowiadał właśnie Clams Casino.

dodano: 2018-11-25 18:20 przez: Mateusz Natali (komentarze: 4)

"Ukryty w mieście krzyk" to jeden z lepszych i ważniejszych numerów w historii polskiego rapu - co do tego chyba nie ma co dyskutować. Mimo że nie był singlem i nie miał klipu to wbił się do głów słuchaczy w wyjątkowy sposób, po dziś dzień wywołując mrowienie na karku.

Ten bit Noona sam w sobie kipi od emocji a gdy dodamy do tego niesamowitą wrażliwość i bystrość obserwacyjną Pezeta otrzymamy jeden z hymnów pokolenia, oddający głos setek tysięcy rówieśników w sposób plastyczny, obrazowy, a jednak nadal zwiewny i poetycki. Mimo że "Muzyka Klasyczna" przekroczyła już 15-tkę to numer ten ma specjalne miejsce w sercach słuchaczy...

dodano: 2018-09-16 18:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 2)

Przedwczesna i tragiczna śmierć Mac Millera wstrząsnęła w ubiegłym tygodniu całym środowiskiem hip-hopowym, a do wielu z nas info to nadal nie może dotrzeć. Maca uwielbiali wszyscy a jego życie wydawało się wymarzone - kipiący pozytywną trueschoolową energią 17-latek, który z buta wparował do rapgry rapując o mrożonej pizzy, Nike'ach i wagarach, pełen beztroski i młodzieńczej energii, zyskujący respekt od nowych twarzy jak i od legend. Na papierze jego życie powinno być usłane różami - muzyczne spełnienie i sukces w dziedzinie, którą kochał; u boku jedna z najpiękniejszych popowych gwiazd świata a na koncie miliony (wg ostatnich informacji w momencie śmierci dokładnie 9 000 000$). A jednak coś poszło nie tak - a ogromny sukces zmienił uśmiechniętego od ucha do ucha Malcolma w nieszczęśliwą osobę walczącą z własnymi demonami, uzależnieniami i depresją. Walczącą z tragicznym skutkiem.

Tagi:
kategorie: Felietony, Hip-Hop/Rap
dodano: 2018-05-30 13:50 przez: Gary Tyler Lis (komentarze: 14)

Od premiery albumu „DAYTONA” doszło do wymiany zdań między Drizzy’m a King Push’em, i wbrew ostatnio panującym trendom nie są to przepychanki słowne na Instagramie, a prawdziwe diss-tracki, na których możemy usłyszeć kilka naprawdę ostrych wersów.

dodano: 2018-05-07 23:59 przez: Paweł Miedzielec (komentarze: 5)

W ponad 25-letniej historii legendarnego duetu kalifornijskich rap weteranów było tyle jasnych punktów i niezapomnianych wydarzeń, że przytoczenie w te kilka dni dzielających nas od koncertu chociażby części osiągnięć i najlepszych momentów Daza i Kurupta wydaje się wręcz niemożliwe. Dlatego też w naszym tygodniu z DPG postanowiłem mocno skupić się na moim subiektywnym guście i odczuciach towarzyszących dyskografii Tha Dogg Pound, wybierając z ich przebogatego dorobku rzeczy które głównie zapadły mi w pamięć na przestrzeni lat spędzonych przy muzyce spod znaku "psiej łapy".

dodano: 2018-03-11 20:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 3)

Yall know the name... Pharoahe fuckin Monch, ain't the damn thing changed! Wieczór 25.02.2018 zapamiętam na długo. Po gościnnym występie u boku Keyona Harrolda udało mi się porozmawiać z Pharoahe Monchem a kwestię tę traktowałem mocno ambicjonalnie. Dlaczego? Bowiem to już okrągłe 10 lat od kiedy pierwszy raz próbowałem dorwać na wywiad autora "Internal Affairs" a równocześnie jednego z najlepszych raperów w historii i udało się w końcu za... 4 razem! Postaram się pokrótce przybliżyć Wam tę drogę...

dodano: 2017-11-16 19:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 12)

Śmierć Lil Peepa w wieku ledwie 21 lat, wstrząsnęła środowiskiem hip-hopowym - młody raper w swoich tekstach poruszał w wyjątkowo emocjonalny sposób tematykę samotności i depresji, z którymi radził sobie poprzez nadużywanie narkotyków i leków. Wg pierwszych informacji także prawdopodobna przyczyna jego śmierci to właśnie przedawkowanie fake'owego xanaxu połączonego z fentanylem. W tej sytuacji do głowy wrócił nam jeden bardzo mocny singiel...

dodano: 2017-11-07 14:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 1)

Amerykańskie serwisy muzyczne wydają się trzymać rękę na pulsie przez 24 godziny na dobę, z każdego taśmowego one hit wondera błyskawicznie robiąc „prawdopodobnie kolejną wielką gwiazdę” i poświęcając miejsce na łamach, gdy tylko ktoś zacznie osiągać pierwszą popularność. Równocześnie potrafią rozjechać się z finalnymi wynikami zainteresowania, niczym sondażownie czy media polityczne, zaszokowane wynikami kandydatów spoza głównego nurtu. Nie inaczej było z NF’em, który ni stąd ni zowąd zasiadł na samym szczycie Billboardu, dystansując wyhajpowanego do granic możliwości Lil Pumpa i dołączając do takich postaci jak Drake, Jay Z czy Kendrick Lamar. I podobnie jak w przypadku wyników wyborów pozostaje zapytać jedynie - jak mogło do tego dojść i w jaki sposób te idealnie prognozujące nastroje media nagle zobaczyły na 1 miejscu Billboardu postać, o której często nic nie wiedziały?

Tagi:
dodano: 2017-09-28 17:00 przez: Tadeusz Turnau (komentarze: 10)

Każdy, kto choć trochę interesuje się rapem bitewnym, wie, że finał WBW 2009 jest uznawany za bezsprzecznie najlepszy w historii. Złote czasy polskiego freestyle'u, a na scenie jego najbardziej legendarne osobistości – prowadzący Muflon, czy też siedzący w jury Te–Tris, Duże Pe, Rufin i Proceente. Jednak 10 października w Harendzie wieczór w pełni należał do ośmiu walczących o mistrzowski pas MC's, reprezentantów prawdziwej starej gwardii, którzy wówczas po raz ostatni stanęli wspólnie na scenie WBW. Dziś minęło już od tego czasu aż osiem lat, a my postaramy przyjrzeć się temu, jak potoczyły się dalsze hip-hopowe losy głównych bohaterów finału WBW 2009...

Niektórych z nich z pewnością znacie więcej niż doskonale, innych podejrzewam, że kojarzycie, jednak są wśród nich i tacy, o których być może nigdy nie słyszeliście. A warto. Warto, ponieważ dekadę temu freestyle był zjawiskiem naprawdę ciekawym i mega zajawkowym, a do dziś każdy z ośmiu finalistów WBW 2009 zdołał wyjść daleko poza jego ramy i zrobić coś wartościowego dla rodzimego rapu.

To co, zaczynamy. A zaczniemy od...najlepszych na bitwie w Harlemie :)

kategorie: Felietony, Hip-Hop/Rap, News
dodano: 2017-05-01 15:30 przez: Mateusz Natali (komentarze: 11)

Gdy w wielkanocny Wielki Piątek Kendrick Lamar zaatakował nas albumem "DAMN." Internet opanowała teoria wedle której w Wielką Niedzielę miał ukazać się drugi kontrastowy krążek, który śmierć Lamara zderzy z jego zmartwychwstaniem. Teoria podparta licznymi nawiązaniami czy smaczkami poutykanymi w tekstach czy elementach promocyjnych (dokładnie przeczytacie o tym tutaj w naszym artykule) - termin nadszedł, płyta nie ukazała się... jednak czy na pewno Kendrick nie wypuścił dwóch albumów?

dodano: 2017-04-17 17:00 przez: Mateusz Marcola (komentarze: 7)

„Jest tak złym raperem, że słuchanie jego kawałków sprawia niemal fizyczny ból” – to jedna z bardziej łagodnych inwektyw, jakimi regularnie obrzucany jest w internecie. Nietrudno natknąć się tam na rankingi najgorszych raperów świata, w których zajmuje czołowe miejsca, ściśnięty wówczas gdzieś pomiędzy Vanilla Ice'a, Birdmana a Soulja Boya. Co bardziej złośliwi żartują nawet, że to właśnie jego miał na myśli Kohelet, pisząc słynne: „marność nad marnościami i wszystko marność”.

Ale ten natłok nieprzychylnych opinii nie przeszkodził mu bynajmniej w okupowaniu czołowych miejsc list Billboardu, dorobieniu się nieosiągalnego dla wielu innych zastępu oddanych fanów, wreszcie – zdobyciu pozycji jednej z najbardziej wpływowych person hip-hopu z południa Stanów Zjednoczonych. I to pomimo faktu, że lwią część swojej muzycznej kariery spędził za więziennymi murami. Panie i panowie – Gucci Mane.

Tagi:
kategorie: Felietony, Freestyle, WBW
dodano: 2017-03-13 15:00 przez: Tadeusz Turnau (komentarze: 2)

W poprzednim z moich artykułów rozpisałem Wam pokrótce nowe zasady, które rządzić będą 15 edycją Wielkiej Bitwy Warszawskiej. Teraz przyszedł więc czas, by zastanowić się na ile są one „trafione”, co właściwie z nich wynika oraz jaki jest bilans "plusów" i "minusów" tegorocznej formuły bitwy.

Rzecz jasna nie zamierzam wymądrzać się samemu, a by przedstawić Wam jak największą liczbę perspektyw poprosiłem o opinię na ten temat minionych finalistów WBW – Kaza, Feranza, Toczka oraz Szydercę, lecz także dopiero pukającego do bram freestyle’owego raju, Milana oraz wolnostylowego publicystę, ZWR-“a (Piotrka Zwierzyńskiego). A zrobimy to tak – zacznę od przytoczenia przedstawionych przez moich rozmówców "plusów" oraz "minusów" tegorocznej formuły bitwy, następnie okraszać będę je własnymi komentarzami, a na koniec postaram się wszystko to podsumować i wyjawić moją osobistą opinię na temat nowego rozwiązania organizatorów WBW.

dodano: 2017-03-11 15:00 przez: Tadeusz Turnau (komentarze: 6)

Walka o honor i godność freestyle’owców, o nagrody pieniężne na bitwach to przedmiot nie tylko coraz to zagorzalszej dyskusji internautów, lecz także licznych sporów na linii organizator vs zawodnicy. W końcu MC’s to główni aktorzy wolnostylowych eventów – bez ich wysiłku, bez godzin poświęconych na treningi i tysięcy kilometrów przebytych w podróży nikt nie zarobiłby na freestyle’u nawet grosza. Dlaczego więc organizatorzy mogą mieć w ogóle czelność nagradzać zwycięzców bitew koszulkami i uściskiem prezesa, samemu zbierając na tym wszystkim „kokosy"?

Tagi:
dodano: 2017-02-01 20:24 przez: Mateusz Natali (komentarze: 3)

Wszystkim obecnym na koncercie The Game'a czy wcześniej na występie DMX'a na Warsaw Challenge z pewnością zapadła w pamięć następująca scenka - gwiazdor wieczoru wyciąga na scenę chłopaka na wózku, hip-hopowego zajawkowicza i sam daje porwać się emocjom, wyraźnie pokazując jakim szacunkiem darzy fanów, którzy mimo przeciwności losu pojawiają się na jego występach. Game dodatkowo umieścił wypowiedź owego fana na swoim Instagramie, gdy pisał o tym, jak zachwyciła go polska publiczność

Dziś mamy dla Was specjalny bonus uzupełniający relację z koncertu Game'a - udało nam się dotrzeć do Łukasza i poprosić go o krótki komentarz. Co czuje doświadczony przez los chłopak, który otrzymuje tak dużo pozytywnych wibracji od swoich idoli i pojawia się wraz z nimi na scenie?

Tagi:
dodano: 2017-01-03 15:00 przez: Tadeusz Turnau (komentarze: 4)

Nie tak dawno narzekaliśmy, że rodzimy styl wolny zatrzymał się w rozwoju, iż premade’y, powielanie schematów i nagromadzenie bardzo podobnych sobie zawodników zaczyna czynić go nudnym, przewidywalnym oraz w pewnym sensie jednowymiarowym. I tak też było. Samemu zastanawiałem się, czy jego mocno ograniczona formuła jest nam jeszcze w stanie zaserwować coś nowego, coś, co nawet jeśli okaże się tylko chwilowym trendem, sprawi, że scena bitewna z powrotem zacznie bawić, zaskakiwać i co najważniejsze lawirować po co raz to nowych konwencjach… Stało się - WBW 2016 w pełni udowodnia nam, że freestyle żyje i ponownie ma ambicje, by wychodzić poza ramy.

Strony