Felietony

Felietony

dodano: 2019-10-02 21:10 przez: Igor Wiśniewski (komentarze: 10)

Na solowy materiał od Ero ludzie czekają od momentu pojawienia się go na scenie. W 2013, kiedy hype na członka JWP był szczytowy, wszyscy ponownie zaczęli rozglądać się za płytą Jaśnie Wielmożnego Pana. Ostatecznie na Elwisa Picasso musieliśmy poczekać aż do 2019 roku. My odsłuchaliśmy już całość i mamy dla Was 5 rzeczy, których nie wiecie o nadchodzącym krążku Erosa.

dodano: 2019-09-16 11:00 przez: Igor Wiśniewski (komentarze: 4)
Dreamville

W poprzednim tekście przypomnieliśmy o ciekawych premierach hiphopowych z Polski. Grzechem byłoby nie wspomnieć również o Stanach Zjednoczonych, gdzie tytuły były równie ciekawe, co zróżnicowane.Od zwrotek pełnych pieniędzy aż do poruszania problemów społecznych. Powodów do narzekań nie mieli fani mumble rapu, mocnych, technicznych linijek, eklektycznych podkładów czy trapu.

dodano: 2019-09-15 11:00 przez: Igor Wiśniewski (komentarze: 0)
BonSoul

Po 9. latach od Lepiej się witać, Damian i Piotr zdecydowali się na ReStart. Ten symboliczny nowy początek objawia się chociażby obecnością płyt w Empikach za sprawą kontraktu z Asfalt Records. Jeden z najaktywniejszych duetów ostatnich lat obiecywał swoim słuchaczom najlepszy BonSoul do tej pory. W wyniku starań, Bonson z Soulpetem stworzyli materiał będący wypadkową między Lepiej nie pytać, pierwszym Almost Famous i Postanawia umrzeć.

dodano: 2019-09-12 18:30 przez: Igor Wiśniewski (komentarze: 4)
Paluch

Ledwo zdążyliśmy otrząsnąć się po głośnym, wykonanym z rozmachem Revenge Of The Dreamers III, kiedy dotarła do nas informacja o kolejnym wielkim projekcie, tym razem na rodzimym podwórku. Ekipa B.O.R z Paluchem na czele zamknęła się razem w domu, rozpoczynając prace nad wspólnym albumem. Nie ma sensu rozwodzić się na temat potencjalnych wyników sprzedażowych, więc po prostu wskażemy 4 powody, dla których warto czekać na krążek od BORCREW.

dodano: 2019-09-10 13:00 przez: Igor Wiśniewski (komentarze: 0)
J.I.D na planie teledysku "Off Deez"

J.I.D - raper z Atlanty. Ma na koncie kilka mixtape'ów oraz dwa pełnoprawne wydawnictwa - The Never Story i DiCaprio 2. Członek kolektywu Spillage Village, określany przez niektórych kolejnym Kendrickiem Lamarem, w grudniu wystąpi w warszawskiej Proximie (tutaj kupisz bilet na koncert). Gdyby ktoś gościa nie kojarzył, mamy dla Was mały przewodnik po jego twórczości.

Tagi:
dodano: 2019-09-01 20:00 przez: Igor Wiśniewski (komentarze: 17)

Hiphopowi weterani w Polsce bardzo rzadko kreują trendy. Najczęstszym sposobem działania, jaki można zaobserwować to trzymanie się sprawdzonych patentów. W grę wchodzi ewentualne przyswajanie ich kilka lat za późno, by nie odstraszyć stałych odbiorców. Przy okazji nie zyskując nowych. Żaden z dinozaurów nie osiąga również miliona wyświetleń w dobę. Dlatego właśnie Borixon jest tak ważną i wyrazistą postacią.

dodano: 2019-08-21 09:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 3)

Pamiętam jeszcze czasy, gdy wraz ze startem wakacji rynek wydawniczy zamierał - z końcem szkoły przestawały wychodzić albumy (jeśli coś rozgrzewało to dissy sprawdzane na wakacjach w internetowych kafejkach), a machina wracała na swoje tory z początkiem września. Brzmi to jak opowieści dziadka z zamierzchłej przeszłości, a mówimy przecież o okresie 10-15 lat. Teraz nawet gdy niektórym wydaje się, że wakacje to w muzyce martwy okres to... nic z tych rzeczy.

dodano: 2019-07-29 11:00 przez: Igor Wiśniewski (komentarze: 5)
Taco Hemingway

Od premiery ostatniego projektu Taco Hemingwaya minął już blisko tydzień. Emocje opadły, opinie zostały wygłoszone. Pora więc spojrzeć na Pocztówkę z WWA, lato '19 chłodniejszym niż browar z lodówki okiem. O warszawiaku, jak zwykle zresztą, wypowiedział się każdy. Jedni wychwalali pod niebiosa, drudzy wylewali kubły pomyj i zarzucali wtórność. Jak zwykle. Pomimo rozstrzału między opiniami, mamy dla Was 5 dowodów na to, że Pocztówka to najlepszy album Taco Hemingwaya i miś na skalę naszych możliwości.

wydarzenie
dodano: 2019-04-04 20:30 przez: Mateusz Natali (komentarze: 4)

W poniedziałek Warszawę po raz trzeci odwiedzi Kid Ink. Od ogłoszenia mam ten termin zaznaczony czerwonym kółkiem - widziałem go już dwa razy i bardzo chętnie zobaczę trzeci. Dlaczego warto zajrzeć na występ reprezentanta LA?

Tagi:
dodano: 2019-04-01 20:00 przez: Adrian Kukawski (komentarze: 15)

Trudno mi w to uwierzyć, że on nie żyje. To był mój ulubiony raper z zachodniego wybrzeża. Był jednym z tych artystów, którzy w tej dekadzie doprowadzili do drugiej złotej ery w hip-hopie.

dodano: 2019-03-27 14:30 przez: Szymon Bielawski (komentarze: 3)

Biorąc pod uwagę zawrotne tempo, w jakim raperzy wypuszczają na światło dzienne swoje kolejne projekty, uznać można, że przerwa wydawnicza, jaką zafundował nam VNM była zdecydowanie za długa. Cóż, możemy już o tym jednak zapomnieć, bo Tomek wrócił do studyjnej pracy i rozpoczyna wiosnę 2019 od mocnego uderzenia, jaką jest premiera nowego albumu. Mieliśmy okazję posłuchać jeszcze przed oficjalną premierą tego, co przygotował V i już teraz prezentujemy Wam kilka wniosków, które nasuneły się nam podczas obcowania z "Czuz Tu Daj Najs". 

dodano: 2019-03-14 20:00 przez: Marcin Natali (komentarze: 0)

Jakoś począwszy od startu tego cyklu, "Przesyłka Polecana" wyzwala we mnie wzmożoną chęć dzielenia się opowieśćmi i wspominkami - pora więc na kolejny "Story time"... Był rok 2008 i po raz pierwszy wybrałem się na słynny Hip Hop Kemp w Czechach. Rok wcześniej kempowy debiut jako jeszcze zwykły festiwalowicz zaliczył mój brat, przywożąc mi z powrotem m.in. koszulkę Kidz In The Hall i podpisy Naledge'a oraz Double O na uwielbianej przeze mnie płycie duetu z 2006 roku "School Was My Hustle". Płycie promowanej zresztą kapitalnym singlem "Wheelz Fall Off (06 Til)", nawiązującym bezbłędnie do klasycznego "93 Til Infinity" Souls of Mischief... Kidz In The Hall - Souls of Mischief - poprzednia "Przesyłka Polecona" i swoiste "05 til Infinity" - ależ pięknie mi się wszystko tu łączy i przeplata...

Ale wracając do tematu - jadąc po raz pierwszy na Kemp jako 18-letni, zajarany na maxa amerykańskim rapem chłopak, nie szykowałem się do szalonych melanży na polu namiotowym ani nie planowałem korzystać z innych czeskich używek. Najważniejszym celem i jedynym nałogiem dla mnie była muzyka: koncerty, koncerty i jeszcze raz koncerty - a przy ich okazji płyty CD! Z paroma przerwami dziennie na jedzenie, całe dni spędzałem na chodzeniu na występy live - jak wiele się dało, na ogół nie znając dobrze artystów, którzy przyfrunęli na czeskie ziemie na tamten sierpniowy weekend. Jednym z koncertów, na które wybrałem się "w ciemno" było show Zion I - ależ to była dobra decyzja!

Tagi:
dodano: 2019-02-03 20:00 przez: Marcin Natali (komentarze: 14)

Moja muzyczna przygoda z hip-hopem zaczeła się w roku 2000 - erze, kiedy żeby poznać artystę i album, trzeba było nabyć fizyczny nośnik - na ogół po zachęcających singlach latających w radiu lub TV (pozdrówki MTVBase!). Raz była to kaseta, raz płyta CD (zdecydowanie droższe niż kasety także bywał to luksus), a raz lepszej lub gorszej jakości bootleg bądź płyta przegrana od znajomego. Wymienianie się płytami i przegrywanie na CD-r'ki też było na porządku dziennym, a "żywotność" albumów była zdecydowanie dłuższa niż obecnie. Płyty nie wychodziły codziennie, a kiedy już dorwało się nowe dzieło ulubione artysty, pozostawało ono w boomboxie/discmanie czy walkmanie przez długie tygodnie lub miesiące... No dobra, może brzmię trochę jak dinozaur z tymi wspominkami z kategorii "za moich czasów". Ale to były piękne lata!

Nie to, żeby teraz również nie było pięknie - pod wieloma względami obecnie fani muzyki mają lepiej - dostęp do niemal wszystkich płyt, jakich można sobie zażyczyć, jest w ogromnym stopniu ułatwiony a wiele klasyków i nowości mamy na wyciągnięcie ręki. Parę kliknięć i pełen album ląduje na Twojej playliście streamingowej, bądź od razu na telefonie do słuchania nawet w trybie offline - cudo technologii! Ale czy w tej pogoni za sprawdzaniem wszystkich nowych wydawnictw muzyka nie stała się dla nas swego rodzaju kulturalnym "fast foodem"? Szybki dostęp, szybka konsumpcja i po paru dniach - cytując Jay-Z - "on to the next one", bo nagłówki portali i tablice fejsbukowe zalewa już kolejny świeży album - no a przecież trzeba być na bieżąco, żeby móc udzielać się w dyskusjach, czyż nie?

dodano: 2019-02-03 12:00 przez: Michał Zdrojewski (komentarze: 5)

Soulja Boy powrócił na nagłówki stron internetowych, blogów, instagramow itd z równie dużym przytupem, jak wbił do muzycznej gry ponad 10 lat temu. Kiedyś jeden z najbardziej wyszydzanych raperów, często pokazywany jako przykład najgorszego mc, smieszne ciuchy i kontrowersyjny image - ten gość ma czelność wyzywać Kanye Westa? Z pełnym przekonaniem wykrzykuje, ze to on wszystkiego nauczył Drake’a? Kto to w ogóle jest pyta się moja szesnastoletnia siostra, która jest mocno osłuchana z współczesną hip-hopową sceną. Soulja Boy tymczasem naprawdę jest prekursorem tego, co w 2019 roku w hip-hopie jest naturalne. O co dokładnie chodzi i dlaczego powinniśmy oddać trochę szacunku zapomnianemu raperowi, którego pierwszy oficjalny singiel został nominowany do Grammy i pobijał wszelakie rekordy sprzedażowe?

Tagi:
dodano: 2018-12-31 13:00 przez: Szymon Bielawski (komentarze: 5)

Trudno spierać się z tezą, że Migosi to od jakiegoś czasu jedni z najbardziej popularnych, najbardziej głośnych i wzbudzających ogromne zainteresowanie osobistości na rapowej scenie. Jednocześnie, podczas sprawdzania kolejnych projektów sygnowanych ksywkami chłopaków, jakoś nie mogę pozbyć się wrażenia, że ta cała formuła zmierza donikąd albo wymaga tego, by chłopaki sobie któregoś dnia na spokojnie usiedli, odpalili jointa, zaparzyli herbaty i gruntownie zastanowili się w którą stronę warto byłoby ze swoją twórczością pójść, bo przecież ograniczenie swojej kariery do taśmowego tworzenia hitów zwykle nie przynosi twórczej nieśmiertelności.

Strony