Mamy weekend, więc wjeżdżamy z zagranicznymi premierami tygodnia, a trochę się ich zebrało.
Funk
Funk
Ostatni tydzień dostarczył nam 10 nowych albumów w tym m.in. "Ex umbra ad libertatem" PRO8L3MU, "EP.itafium" Tedego, "Bukowskiego" Tego Typa Mesa, "Dzieci gorszego boga" STXWGN, "W morzu potrzep" Okonia PZW czy"Rajzefiber" Shelleriniego.
Wśród singli znajdują się nowości od Tedego i Marcina Millera, Modelek, Fukaja i Zalii, Sariusa, Shelleriniego i DGE, Kacpra HTA i Dedisa, czy diss Maty na... Grzegorza Krychowiaka. To tylko zajawka, ponieważ ostatnie dni przyniosły nam blisko 35 nowych singli. Zapraszamy do słuchania!
Bob James, jeden z najbardziej wpływowych pianistów jazzowych i dwukrotny laureat nagrody Grammy, wystąpi 23 października w warszawskim klubie Jassmine na dwóch koncertach!
Aminé to amerykański raper, wokalista i producent znany z oryginalnego stylu łączącego hip-hop z funkiem i alternatywnym brzmieniem. 7 grudnia wystąpi w warszawskim klubie Progresja
W wieku 82 lat zmarł Sly Stone, absolutna legenda funku i lider zespołu Sly & The Family Stone.
Zmarł Roy Ayers, legenda jazz-funku, wspaniały wibrafonista, jeden z najczęściej samplowanych artystów na świecie, nazywany ojcem chrzestnym neo-soulu. Miał 84 lata.
Amerykański multiinstrumentalista zagra w klubie Jassmine już w przyszłym tygodniu.
Nowojorski raper Kota The Friend od wielu lat pokazuje, że w dzisiejszym świecie wciąż jest miejsce na to, by działać niezależnie i po swojemu. Trzymając się na uboczu branży dostarcza wysokojakościowy rap z trueschoolową duszą, gromadząc słuchaczy na całym świecie. Ale takiego roku jak ten jeszcze nie miał (o tym jeszcze trochę napiszemy), a mimo bardzo wysokiego poziomu płyty "To See A Sunset" w duecie ze Statik Selektah to wydane na przełomie czerwca i lipca "Protea" jest tu perłą w koronie.
Zwycięzca nagrody Grammy, gospelowy organista, członek zespołu Snarky Puppy i wieloletni współpracownik Kirka Franklina – charyzmatyczny Bobby Sparks wystąpi w Warszawie z materiałem „PARANOIA”!
Jak co roku, dla fanów hip-hopu luty upływa pod znakiem "Dilla Month" - jest to miesiąc, w którym wspominamy twórczość, geniusz i życie legendarnego, nieodżałowanego producenta z Detroit. W miniony wtorek James Dewitt Yancey, znany lepiej jako Jay Dee lub J Dilla, obchodziłby 49. urodziny, a dokładnie dzisiaj mija 17 lat (aż ciężko w to uwierzyć) od dnia, w którym twórca "Donuts" od nas odszedł.
Często w wywiadach zagranicznych, kiedy tylko jest okazja, pytamy artystów, którzy znali Dillę, o wspomnienia z nim związane, i równie często serwują oni wspaniałe, pełne pozytywnych uczuć opowieści. W opublikowanej przez nas w niedzielę rozmowie z brytyjskim wokalistą soulowym Omarem, podzielił się on z nami swoim zabawnym wspomnieniem dnia, w którym poznał Dillę.
Pod koniec zeszłego roku mieliśmy okazję spotkać się z brytyjskim pionierem muzyki soul i legendą gatunku, Omarem Lye-Fookiem, przy okazji jego koncertu Courtney Pine'em w warszawskim klubie Jassmine. Omar opowiedział nam przed popkillerową kamerą o pracy z Commonem nad klasycznym "Electric Circus" [Omar występuje tam w dwóch utworach], spotkaniu z J Dillą w Detroit, a także współpracy ze Steviem Wonderem i przyjaźni z legendą Motown, Leonem Ware.
Wokalista przywołał także szaloną historię swojego collabo z Ol' Dirty Bastardem w utworze "Say Nothin'" z roku 1997, wyjaśnił, czemu jego numer "Be Thankful" ukazał się w dwóch wersjach - z Erykah Badu oraz Angie Stone, wspomniał brytyjskiego rapera Ty'a, podzielił się historią swojego największego przeboju "There's Nothing Like This" oraz ujawnił swoje ambitne plany na przyszłość... Zapraszamy!
Zwycięzca Grammy, artysta, kompozytor, producent, multiinstrumentalista Cory Henry zagra trzy koncerty w warszawskim klubie Jassmine.
Black Thought wydał swój ostatni album, nagrane wspólnie z Danger Mouse'em "Cheat Codes", ledwie pół roku temu, a już zapowiada kolejny projekt - również zrobiony z nie byle kim.
Już jutro w Warszawie wystąpi muzyczny kameleon, błyskotliwy artysta z Kalifornii - Duckwrth! Ostatnio tłumaczyliśmy Wam już dlaczego ten koncert trzeba zobaczyć - i podtrzymujemy to mimo zgrzytu terminów z mundialowymi wydarzeniami. Duck to po prostu świetny artysta, czerpiący garściami z soulu, funku, r&b czy house'u a wszystko mieszającymi z rapowymi elementami.
No i mamy kolejny tydzień w ostatnich miesiącach z dużą ilością nowych płyt do przesłuchania.






































