Ol' Dirty Bastard

Ol' Dirty Bastard

wydarzenie
kategorie: USA, Hip-Hop/Rap, News, Premiery
dodano: 2020-03-28 16:08 przez: Mateusz Natali (komentarze: 0)

Rynek koncertowo-eventowy stanął, wiele płyt w Polsce jest przekładanych - w Stanach od dobrych paru lat jednak nacisk kładziony jest głównie na streamingi i cyfrową dystrybucję, więc ilość premier niezmiennie jest ogromna. Marzec przyniósł nam mnóstwo ciekawych albumów - zarówno z mainstreamu jak sceny niezależnej, zarówno od starszych graczy jak młodych kotów.

kategorie: Hip-Hop/Rap, Klasyka, News
dodano: 2018-11-15 11:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 1)

Dwa dni temu minęła 14 rocznica śmierci ODB, jednego z największych oryginałów w historii rapu, ultra-oryginalnego członka Wu-Tang Clanu. Jednak my poczekaliśmy ze wspomnieniem dwa dni, do bardziej pozytywnej rocznicy - dziś ODB obchodziłby 50 urodziny.

dodano: 2014-11-23 17:00 przez: Maciej Wojszkun (komentarze: 7)

Tydzień z Ol' Dirty Bastardem? Ha, czas najwyższy więc odkurzyć sobie dyskografię Syna Unikalnego, wyruszyć w niesamowitą, szaloną podróż powrotną do 36 komnat Shaolin.... Zgłębić tajniki Stylów Tygrysa i Żurawia, by ochronić swój kark w mordowni Brooklyńskiego Zoo... To także najlepszy czas, by w odmętach Sieci poszukać czegoś, czego jeszcze nie słyszeliśmy, tracku bądź featuringu Drania, o którym rzadko się wspomina. Z okazji Tygodnia wybrałem się więc na łowy, by odszukać pięć najciekawszych mym zdaniem kooperacji, które pobłogosławił Osirus. To jak, zaczynamy?

recenzja
dodano: 2014-11-22 17:00 przez: Maciej Wojszkun (komentarze: 2)

And then, and then we got - we got the Ol' Dirty Bastard, cuz they ain't no father to his style! That's why he the Ol' Dirty Bastard. 

Lepiej tego nie można ująć. Russell Jones, A Son Unique, Dirt McGirt, legendarny wojownik 36 komnat klasztoru Shaolin - jego styl jest zaiste unikalny. "Co ja włączyłem, do jasnej cholery...?" Pomyślałem, gdy po raz pierwszy usłyszałem "Return to the 36 Chambers".  Czy ODB naprawdę absolutnie, brutalnie kaleczy już w pierwszym tracku klasyczne "The First Time I Ever Saw Your Face" Roberty Flack, łkając za zaszlachtowaną (przez samego ODB, dodajmy...) dziewczyną? Co on, u licha, wyprawia w intrze do "Goin' Down"? Dlaczego w 'Drunk Game" przeżywa orgazm stulecia? Rap? Śpiew? Szaleńczy bełkot kogoś na absolutnym haju? Bekanie? Zwierzęce jęki i stęki? Wszystko to... i jeszcze więcej. To, co wyprawia ODB na majku, to po prostu czyste szaleństwo.

dodano: 2014-11-15 23:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 5)

Niepodrabialny ekscentryk, posiadacz stylu i wokalu, przez który nie dało się pomylić go z nikim. Dla wielu najbardziej wyrazisty reprezentant Wu-Tang Clanu, który żył równie krótko co intensywnie. Klasyczne numery, liczne afery, odsiadki a w końcu przedwczesna śmierć w studiu nagraniowym, od której minęło właśnie 10 lat (do tego, gdyby żył, to właśnie dziś obchodziłby urodziny). Z tej okazji przyjrzymy mu się trochę bliżej. ODB aka Ol' Dirty Bastard naszym Artystą Tygodnia!

dodano: 2014-02-04 22:55 przez: Paweł Miedzielec (komentarze: 5)

Dla każdego fana kalifornijskich klimatów możliwość zobaczenia na żywo jednej z bardziej charakterystycznych ekip z zachodniego wybrzeża to z pewnością duże wydarzenie. Sam wybierałem się na koncert Liksów już kilkakrotnie, ale zawsze coś stawało na przeszkodzie - a to względy czasowe, finansowe lub organizacyjne, kiedy zapowiadany kilka lat temu występ chłopaków w Poznaniu finalnie nie doszedł do skutku. Z racji tego, że czeka nas wszystkich melanżowy weekend z Tashem, J-Ro i E-Swiftem, odświeżymy sobie nieco ich mocno zakrapianą alkoholem dyskografię, zaczynając od ich klasycznego singla, który jest jednym z najlepszych pijackich hymnów wszechczasów.

dodano: 2012-03-29 16:00 przez: Wojciech Graczyk (komentarze: 8)
Kiedy na jednym tracku spotykają się takie osobowości jak Big Daddy Kane, Jay-Z i Ol' Dirty Bastard to nie trzeba nic pisać. Same ksywki gwarantują wysoką jakość. Dodając do tego niepełnoletniego, wtedy, Shyheima, którego flow jest tak niesamowite, że nawet teraz wielu MC nie osiąga takiego poziomu, to mamy track, który jest niepodważalnym klasykiem. Według mnie, to jeden z najlepszych posse cutów w historii rapu. Utwór ten znalazł się na płycie Big Daddy Kane'a z 1994 pt. "Daddy's Home". Za bit odpowiedzialny jest DJ Premier. R.I.P. ODB.