Jay Dee

Jay Dee

video
dodano: 2019-02-10 19:10 przez: Marcin Natali (komentarze: 0)

Trzy dni temu, 7 lutego, J Dilla obchodziłby 45. urodziny, a dzisiaj, 10 grudnia, mija równe 13 lat od kiedy legendarny już producent rodem z Detroit odszedł z tego świata. Miesiąc luty co roku jest czasem wspominania Jay Dee, przypominania sobie jego twórczości i wracania do niezliczonych podkładów, które zdążył stworzyć. W zeszłym roku miałem okazję natomiast porozmawiać z Ampem Fiddlerem - człowiekiem, który miał ogromny wpływ na karierę i rozwój młodego Jamesa Yancey'a - to on nauczył go obsługi MPC oraz zapoznał go z Q-Tipem!

Wokalista, muzyk i producent z Detroit bez wahania zgodził się usiąść z nami przed kamerą po swoim warszawskim koncercie, a rezultatem jest wyjątkowa, wnikliwa 20-minutowa rozmowa, w której wspólnie wspomnieliśmy pierwszą wizytę Ampa nad Wisłą w 2006 roku (tak, byliśmy tam!), a także porozmawialiśmy powrocie na scenę jako nieależny artysta, ostatnim solowym wydawnictwie "Amp Dog Knights" oraz nowym albumie z Will Sessions "The One", doświadczeniu grania i podróżowania z George'em Clintonem i kolektywem Parliament-Funkadelic, współpracy z Prince'em czy swoistym renesansie muzyki funk. Nie zabrakło również oczywiście wspomnień J Dilli - usłyszeliśmy o pierwszym spotkaniu młodego 18-letniego Jay Dee, o tym, jak Jay przychodził do jego domu codziennie, aby ćwiczyć na MPC, czy wreszcie o tym, czemu Amp postanowił przedstawić przyszłego członka Slum Village liderowi A Tribe Called Quest...

video
dodano: 2016-05-08 15:30 przez: Marcin Natali (komentarze: 1)

J Dilla i Nas nie mieli niestety okazji współpracować ze sobą za życia, ale przy okazji wykańczania albumu Dilli "The Diary" nadarzyła się okazja i autor "Illmatica" dograł się do numeru, który Jay Dee zarapował na elektronicznym, futurystycznym bicie Madliba. Oficjalny remix "The Sickness" trafił jako bonus track na zarejestrowany ponad dekadę temu, solowy rapowy krążek Dilli "The Diary", wydany w zeszłym miesiącu nakładem wytwórni Nasa Mass Appeal. Kreatywny, artystyczny teledysk, jak i odsłuch całego albumu znajdziecie w rozwinięciu.

dodano: 2016-02-21 18:00 przez: Marcin Natali (komentarze: 0)

Jako idealne dopełnienie Dilla Month, miesiąca, w którym celebrujemy życie i twórczość J Dilli, mamy dla was nasz obszerny, prawie półgodzinny videowywiad z przesympatycznym i wszechstronnie utalentowanym, młodszym bratem legendy z Detroit. John Yancey - MC, wokalista, producent i multiinstrumentalista, to jeden z najlepszych rozmówców, jakich można sobie wymarzyć. Z wiecznie uśmiechniętym, zarażającym pozytywną energią muzykiem porozmawialiśmy m.in. o drugim solowym albumie "Illa J" i jego znaczeniu dla kariery członka Yancey Boys, współpracy z O.S.T.R.'em, wychowaniu w nieustannie tętniącym muzyką domu Yancey'ów, pierwszej sesji, na której nastoletni Illa J zarapował przed bratem, współpracy z Commonem czy naukach, które pobrał przebywając w trasie i studiu ze Slum Village.

Usłyszycie również wspomnienia sesji, którymi Jay Dee był najbardziej podekscytowany, dowiecie się czemu na okłace "Illa J" widnieje tylko połowa twarzy autora, co sądzi on o wydanym w zeszłym roku "Dillatronic", czy wciąż pozostało wiele niepublikowanych nagrań J Dilli oraz czy Dilla za życia czuł się doceniony jako artysta w przemyśle muzycznym i przez fanów.

dodano: 2016-02-14 18:40 przez: Marcin Natali (komentarze: 0)

Niewielu producentów hip-hopowych w historii potrafiło zawrzeć w swoich podkładach aż tak ogromną dawkę ciepła, subtelności i miłości co James Dewitt Yancey. Z okazji ogólnoświatowego Święta Zakochanych postanowiłem zrobić subiektywny przelot przez całą dyskografię Jay Dee i wybrać 14 numerów, osadzonych w tematyce miłosnej - pamiętajmy, że Dilla oprócz współpracy z Busta Rhymesem, A Tribe Called Quest czy De La Soul nagrywał też bowiem z masą artystów r&b/soul z najwyższej półki, także było z czego wybierać.

Dla osób wciąż szukających swojej drugiej połówki - nie przestraszcie się, poniższy zestaw perełek od genialnego producenta z Detroit nadaje się do konsumpcji nie tylko dziś, nie tylko przy świecach i romantycznej kolacji, to po prostu kawał kapitalnej, płynącej z głębi serca muzyki. Let the music play!

dodano: 2015-06-21 19:00 przez: Marcin Natali (komentarze: 0)

Nasz obszerny popkillerowy Tydzień z The Pharcyde powoli dobiega końca - w najbliższych dniach pojawi się jeszcze kilka postów przybliżających twórczość legendarnej grupy z L.A., ale dziś mamy dla was konkretny, półgodzinny videowywiad przeprowadzony z artystami przed ich koncertem na zeszłorocznym Hip Hop Kempie.

Muzycy opowiedzieli o czasach, kiedy nagrywali swój klasyczny debiut "Bizarre Ride II the Pharcyde" oraz całym procesie twórczym, o sesjach open mic w Good Life Cafe, z których zrodziła się ich ekipa, jak i Jurassic 5; wspomnieli dzień, w którym poznali Ś.P. J Dillę i przedstawili "teorię budki telefonicznej" odnośnie Jay Dee, a także podzielili się wrażeniami z pracy nad genialnym, mega kreatywnym teledyskiem do "Drop". Zdradzili też proces powstawania komicznego singla "Ya Mama", opartego na żartach z gatunku "Twoja stara...", wyjaśnili, na czym polega jedność sceny westcoastowej, a Slimkid3 opowiedział o swoim debiutanckim krążku "Liberation" oraz albumie "Love" w duecie z Fatlipem.

dodano: 2015-06-17 16:00 przez: Marcin Natali (komentarze: 1)

Zanim jeszcze Jay Dee zabłysnął w hip-hopowym świecie produkcjami dla De La Soul, A Tribe Called Quest czy Busta Rhymesa w 1996 roku, nieznany wtedy jeszcze młody podopieczny Q-Tipa wyprodukował 7 podkładów na drugą płytę kwartetu z L.A. "Labcabincalifornia". Slimkid, Fatlip, Imani i Bootie Brown uwierzyli w piekielnie utalentowanego Jamesa Yancey, a rezultatem były tak wyśmienite, ponadczasowe numery jak "Drop" czy "Runnin".

Znany z imponującego etosu pracy Jay Dee zremixował również później wspomniane tracki oraz numer "Y", przy czym do alternatywnej wersji "Runnin", wykorzystującej ten sam sampel, na którym opierał się bit do ultraklasycznego "Life's a Bitch" Nasa i AZ, panowie z The Pharcyde dograli nawet na nowo wokale. Do remixu singlowego "She Said", wyprodukowanego pierwotnie przez Slimkida, ekipa nakręciła natomiast drugi teledysk podczas wizyty w Amsterdamie!

video dnia
dodano: 2015-06-03 15:00 przez: Marcin Natali (komentarze: 0)

Już za dwa tygodnie, 16 czerwca, na półki sklepowe trafi ósmy album w dorobku Slum Village, zatytułowany "Yes". Ostatni członek oryginalnego składu tria z Detroit T3, wspierany obecnie przez producenta Young RJ oraz rzeszę gości takich jak młodszy brat J Dilli Illa J, kontynuuje dziedzictwo zespołu i muszę przyznać, że nagrane na bicie Jay Dee i współprodukowane przez Young RJ'a "Expressive" brzmi świetnie. Przyjemnie bujający, słoneczny track zobrazowano równie letnim i wyluzowanym teledyskiem. Dodatkowo na "Yes" pojawią się m.in. De La Soul, Bilal czy Jon Connor, a pełną tracklistę, okładkę jak i teledysk możecie sprawdzić w rozwinięciu.

kategorie: Audio, Hip-Hop/Rap, News
dodano: 2013-02-06 12:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 3)

W tym tygodniu minie 7 lat od śmierci Dilli. To czego wielu fanów się obawiało czyli nakręcanie biznesu związanego z "pośmiertną muzyką" wkroczy na level bliski tego, który przerabialiśmy z 2Paciem. Gdybym miał ocenić dotychczasowe pośmiertne wydawnictwa Dilli wydaje mi się, że są przygotowane z klasą i tak, jak życzyłby sobie tego sam zainteresowany. Dziś chcielibyśmy zaprezentować wam kawałek "Dewitt To Do It", który promuje "Lost Scrolls", album skompilowany przez Franka Nittiego, przyjaciela Jaya Dee znanego ze składu Frank N Dank. Co prawda wykorzystano tu znany już wokal z "Shake It Down", ale na takim podkładzie, że usprawiedliwa to pomysł w stu procentach. Winylowa dziesiątka jest już dostępna dzięki Fat Beats. Numer w rozwinięciu.

dodano: 2012-02-07 21:00 przez: Marcin Natali (komentarze: 20)

Dziś James "J Dilla" Yancey skończyłby 38 lat. Niestety urodzony w Detroit producent i raper odszedł od nas sześć lat temu, 10 lutego 2006. Jego muzyka nie została jednak zapomniana i wciąż tętni pełnią życia.

Sam przyznam od razu, że nigdy nie byłem psychofanem J Dilli ani też nie znam każdego utworu, jaki wyprodukował. Jego geniuszu przez długi czas nie zauważałem, a dostrzegłem go stosunkowo niedawno, ze 2-3 lata temu. Pamiętam to jak dostałem na moje 15. urodziny od brata płytę Commona "Like Water For Chocolate" i to, jak on się wtedy tym albumem jarał. Oczywiście płyta mi się spodobała, jednak dopiero po jakimś czasie jak odpaliłem ją znowu, to usłyszałem to, czego wcześniej nie wyłapałem...

dodano: 2011-05-03 19:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 3)
Chociaż takie single jak "Ooh" czy "Itsoweezee" to rzeczy komercyjnie docenione zdecydowanie lepiej niż ten singiel, to hołdując zasadzie, aby przybliżać patrząc tylko pod kątem wartości muzycznej przedsięwzięcia, nie mógłbym tego pominąć. "Stakes Is High" z 1996 roku, to pierwszy album De La Soul, na którym musieli poradzić sobie bez Prince Paula. Choć strata dla muzyki zespołu na pewno olbrzymia, a odbieranie zasług autorowi chociażby "3 Feet High And Rising" byłoby nietaktem, to mimo wszystko trzeba przyznać, że poradzili sobie bez niego bez większego problemu.

Dowodem może być ten, niestarzejący się od 15 lat klasyczek, w którym pada cutowane setki jeśli nie tysiące razy przez DJ'ów na całym Świecie "Every word I said, shoul be a hip hop qutable" Posdonusa. To tutaj video ukazuje zarówno stricte-hiphopowy potencjał grupy, jak i ich olbrzymi dystans do własnego działania. Właśnie w "Stakes Is High" możemy posłuchać Jay Dee w jego klasycznej odsłonie z roku 1996.