Roast Mesa, zbliża się wielkimi krokami, dlatego warto sobie odświeżyć temat komediowego linczu, zwłaszcza jeżeli ktoś spotyka się z tą formułą po raz pierwszy. Wspomnę wam dzisiaj o kilku raperach, którzy mieli już okazję uczestniczyć w roastach. Niektórzy z nich pomagali w "honorowaniu" gościa specjalnego, a wokół innych rozkręcone zostały całe imprezy.
Ten Typ Mes
Ten Typ Mes
Ostatnio informowaliśmy was o niezwykle ciekawej akcji, jaka będzie miała miejsce w sobotę 31 stycznia. Roast Tego Typa Mesa. Jeżeli nie macie zielonego pojęcia, co to w ogóle jest i dlaczego miałoby was obchodzić, koniecznie przeczytajcie ten news. Uznaliśmy, że Lincz Mesa to doskonały moment, by zaryzykować i na bazie tego wydarzenia zorganizować tydzień ze stand-upem.
["Ten Typ Mes będzie roastowany!" - pisaliśmy Wam nie tak dawno, wspominając o nadchodzącym w tę sobotę evencie, w trakcie którego warszawski raper znajdzie się pod ostrzałem polskich stand-uperów. Jeżeli dla kogoś z Was zestawienie to wydaje się zbyt odległe, koncept całej imprezy niezbyt Wam gra, a całość wydaje się w ogóle mocno naciągana to z pomocą przychodzi nasz dziennikarz, Piotrek Zdziarstek, który na swoim blogu Northim Kismajes opublikował jakiś czas temu obszerny i wyczerpujący artykuł opisujący podobieństwa łączące rap i stand-up. W całości przypominamy go poniżej i zapraszamy do sprawdzenia - przyp. Mateusz Natali]
Rap i Stand-Up Comedy. Te dwie dziedziny sztuki, które zawładnęły moją wyobraźnią oraz wolnym czasem, są według mnie zadziwiająco tożsame. Odkąd tylko poznałem obie gałęzie rozrywki, mariaż ten wydaje mi się naturalny, szczególnie w przypadku polskich odmian tychże. Abelard Giza, jeden z najważniejszych polskich stand-uperów, postrzega znakomity utwór Bisza pt. "Pollock" za swego rodzaju hymn stand-upu (również myślę, że coś w tym jest). Jacek Stramik, młody (jeszcze się porusza o własnych siłach), gniewny polskiej komedii, opisuje w jednym z wywiadów ich podobieństwo, a Antek Syrek-Dąbrowski, komik kompletnie nie interesujący się tą muzyką, przyznał mi kiedyś, że on także widzi tutaj pewną zależność.
Ranking ma na celu przelot przez pięćdziesiąt wybranych wydawnictw, które ukazały się w polskim rapie w ubiegłym roku. Od siebie chciałbym dodać, że każdą z tych płyt warto sprawdzić, a kolejność ma tak naprawdę subiektywne i drugorzędne znaczenie i nie stanowi oficjalnej linii redakcji. Miejsca 50-46 stanowi pięć "bonusowych" pozycji, na których znajdują się albumy instrumentalne, czasami nawet tylko luźno związane z hip-hopem. Od miejsca 45. zaczynają się pozycje "właściwe", które obejmują zarówno albumy dostępne w oficjalnej dystrybucji, jak i nielegale, epki i mixtape'y. Zapraszam.
[Krystian w naszej redakcji zajmuje się przede wszystkim polskim rapem, a poza mainstreamem śledzi również mniej wyeksponowane rejony podziemia, trzymając cały czas rękę na pulsie. W samym 2014 roku słuchał imponującej liczby prawie 120 polskich albumów, co pozwoliło mu ułożyć poniższe subiektywne top 50, które dostawać będziecie przed najbliższe 5 dni a które ja sam przeczytałem z ciekawością. Przegląd to bowiem dość obszerny i przekrojowy, do sprawdzenia którego zapraszamy, zapowiadając zarazem, że to oczywiście nie koniec naszych podsumowań tego, co działo się w polskim rapie w roku 2014 a wręcz przeciwnie - jeszcze trochę przed Wami - przyp. Mateusz Natali]
No to dobrnęliśmy do końca - przed Wami czołowa dziesiątka zestawienia...
Roast to specyficzny odłam stand-upowej imprezy, połączonej z czymś, co można byłoby określić podłym krewnym benefisu. Pokrótce: na roast zaproszeni zostają goście, którzy mają na celu jak najefektowniej i najzabawniej obrazić, wyśmiać i wykpić gwiazdę wieczoru. Wszystko to oczywiście w imię dobrej, bezkompromisowej zabawy, a całość utrzymana jest w urzekającym klimacie serdeczności, dystansu i wzajemnego szacunku. Ta mieszanka wybuchowa błyskawicznie zyskuje rzesze nowych fanów w całej Polsce. Jeszcze kilka dni temu miał miejsce lincz Czesława Mozila, w którym rolę "obrażacza" pełnił m.in. doskonale nam znany Muflon. A już 31 stycznia komicy z całego kraju pojawią się w Warszawie w jednym celu - aby dopiec samemu Temu Typowi Mesowi.
Sprzedaż, a poziom płyty - to chyba odwieczna dyskusja, a gdy jedni rzucają merytorycznymi argumentami odnośnie materiału, inni odbijają to słupkami. O tym, że swego czasu w składzie The Firm dużo lepiej sprzedający się debiut miała Foxy Brown z "Ill Na Na" niż Nas z "Illmatikiem" rozmawialiśmy kiedyś z Mesem w wywiadzie. Dzisiaj Ten Typ rzucił światło na ten temat przypominając bardzo dobrze oceniany w recenzjach krążek "Spaleni Innym Słońcem"...
Po teledyskach i notowaniach OLiS dotarliśmy do trzeciej, finałowej części statystycznego podsumowania roku. Ostatnim poruszonym wątkiem będzie kwestia wyróżnień – złotych i platynowych płyt. Już jutro natomiast przeczytacie u nas garść statystyk odnośnie tego jak rok 2014 wyglądał na Popkillerze.
Wczoraj przedstawiłem Wam jak wyglądała lista najpopularniejszych polskich teledysków rapowych w roku 2014... Dziś czas na Olis. Tutaj rekordy już nie były bite... chociaż są też wyjątki. Aż 79 płyt zostało minimum raz odnotowanych na liście – to osiągnięcie zostało poprawione. Dla porównania w 2013 roku na Olisie znalazło się miejsce dla 66 produkcji a w 2012 dla 55...
"Jak co roku mamy dla Was niespodziankę na zakończenie. Jutro, 12 godzin przed końcem roku zapraszamy na nasz kanał Youtube. Upiekł się niesamowity utwór w pięknym składzie." - pisała wczoraj Alkopoligamia. I z lekkim opóźnieniem dostajemy numer.
"Nowy "Klaser", czyli jedyna w Polsce wydawana raz do roku na winylu, hiphopowa składanka już w sprzedaży, a my odsłaniamy kolejny utwór z tego wyjątkowego wydawnictwa. Wcześniej mogliście usłyszeć klimatyczny "Niech boli" oraz wygrzany lot R.A.U.'a czyli "Cozakot".
8 lat to kawał czasu, a taka oto rocznica wybiła stołecznej Alkopoligamii.com. Była to rzecz jasna okazja do hucznego świętowania, które miało miejsce w Mikołajki w warszawskiej Cafe Kulturalna. Zagrali DJ-e, raperzy, w trakcie imprezy Mes odebrał też zasłużoną Złotą Płytę za "Trzeba Było Zostać Dresiarzem". Mamy dla Was obszerną fotorelację z tego wydarzenia, którą przygotował Tomek Karwiński.
"Kret - łatwopalnemu flow dał iskrę, Dizkret - dla mnie tym, kim Jacek dla Sistars" - nawijał nie tak dawno w "Otwarciu" Ten Typ Mes. Kret, Dizkret, Dizky - postać na warszawskiej scenie legendarna, wytyczająca w dużej mierze drogę technicznemu nawijaniu po polsku a zarazem od wielu lat nieaktywna rapowo. Jaki musiał być więc szok publiczności zgromadzonej w ten weekend na Poznań Hip Hop Festiwal gdy... z zaskoczenia Kret pojawił się na scenie obok Mesa i Stasiaka! Mamy krótkie video to ilustrujące a także specjalne komentarze od Stasiaka i samego sprawcy całego zamieszania.
17 października zapraszamy Was do klubu Kwadrat na jubileuszową, dziesiątą imprezę z cyklu Kraków Hip-Hop Fiesta! Pierwsza edycja cyklu odbyła się 9 grudnia 2011 roku i do tej pory zorganizowano dziewięć odsłon cyklu oraz kilka pojedynczych koncertów.
Line up:
18:30 Otwarcie bram
19:00 Zwycięzca konkursu na support
19:30 BCZ/Łódź
20:00 NervoSoul – Hakim i Wieszczu / Kraków
20:30 W.E.N.A. & Dj IKE
21:30 Rasmentalism
23:00 Zeus
00:30 Ten Typ Mes
"Małe Miasta, ale duże wyczucie i światowy klimat – tak można podsumować remiks autorstwa duetu producenckiego, który wziął na warsztat singiel Mesa. „LOVEYOURLIFE” podano na chłodno, atmosferę dusznej mordowni zabierając wysoko w chmury (wszak to utwór o marzeniach). Mateusz Holak i Mateusz Gudel, czyli Małe Miasta to producenci, o których jeszcze usłyszycie i choć jeden szalał już na scenie z Kumką Olik, a drugi wyprodukował rapera Abla dopiero łącząc siły wrzucają szósty bieg." - czytamy w informacji prasowej. Remix poniżej.






































