Klasyka

Klasyka

dodano: 2012-08-28 18:00 przez: Piotr Zdziarstek (komentarze: 11)
Tydzień z Pezetem rozpoczynamy od mocnego uderzenia, a mianowicie jego gościnnej zwrotki z pierwszej części White House'owego "Kodeksu".

Z pewnością więcej osób pamięta "Oczy Otwarte 2" Mesa i Numera, choćby ze względu na kontrowersje wynikające z beefu z Mezem. Jednak dodana "dwójeczka" oraz podtytuł "Rok Później" sugerują, że jednak było coś wcześniej. Oj było, było...

dodano: 2012-08-21 17:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 1)
Wakacyjnych dni coraz mniej, trzeba więc korzystać z nich, najlepiej podkręcając klimat odpowiednią muzyką. Cofniemy się więc do przedprzedostatniej płyty łódzko-pabianickiej Familii HP, na której znaleźć można było prawdziwą perełkę.

Soczysty bit Bob Aira, mocarny refren Mioda, gościnny udział amerykańskiej legendy, Afu-Ry a do tego wiecznie zajawkowi panowie z Familii HP. Efekt?

recenzja
dodano: 2012-08-17 16:00 przez: Dziurawe Sample (komentarze: 5)
Kocham jazz-rapowe produkcje... gdy myślę jazz-rap, w głowie pojawia się obraz ostatniej płyty Milesa, potem jazzujące rapsy De La Soul czy ATCQ, następnie wnikliwie szukając po temacie odnajduję Justice System, Alphabet Soup, MC Jesus'a, Grega Osby'ego.

Po przesłuchaniu kilkunastu czysto jazzoworapowych płyt, stwierdzam, że bardzo wielu muzyków jazzowych (w tym legend), miało swój pokaźny udział w powstaniu masy klasycznych rapowych nagrań. O profesjonalnych muzykach w świecie rapu napiszę kiedyś obszerny artykuł (choć niniejszy artykuł traktuje także o nich), teraz jednak pragnę rozpocząć serię recenzji jazz-rapowych płyt.

dodano: 2012-08-16 17:00 przez: Mateusz Marcola (komentarze: 9)
Chicano rap - dla niewtajemniczonych: rap wykonywany przez Amerykanów o meksykańskich korzeniach - traktowany jest raczej z przymrużeniem oka i wzruszeniem ramion, a słuchacze hip-hopu rzadko kiedy wychodzą poza zestaw obowiązkowy, tj. Cypress Hill i unieśmiertelnione przez GTA San Andreas "La Raza" Kid Frosta.

A przecież chicano rap to nie tylko B-Real i spółka; Meksykanie z Los Angeles aktywnie uczestniczyli w rozwoju tamtejszej sceny muzycznej, maczali również palce przy narodzinach gangsta rapu. Do dnia dzisiejszego wytrwale kultywują g-funkowe tradycje regionu - by wspomnieć chociażby tegoroczne "Young, Brown And Dangerous" Mr. Criminala. Ale w dzisiejszym Diggin' In The Videos przybliżamy formację A Lighter Shade Of Brown i ich niezapomniany letni klasyk - "On A Sunday Afternoon".

recenzja
dodano: 2012-08-11 21:00 przez: Paweł Miedzielec (komentarze: 11)
Kiedy czytacie te słowa, jestem już w drodze na Coke Music Festival, aby kolejny raz zobaczyć jednego z moich muzycznych idoli. Rap Snoop'a na "The Chronic" i "Doggystyle" był jednym z pierwszych, jakie usłyszałem w początkowym stadium mojej fascynacji "czarną muzą" i do dnia dzisiejszego zajmuje specjalne miejsce w moim sercu.
Obecnie, Snoop Dogg jest jedną z największych gwiazd muzyki rozrywkowej i droga, jaką przebył od od szczeniackiego freestyle'owania z kumplami w Long Beach do występów przed wielotysięczną publiką na najpopularniejszych festiwalach świata jest naprawdę imponująca.
Wciąż jednak powracam z sentymentem do starych nagrywek, łudząc się że Snoop razem z resztą swojej starej ekipy DPGC, nagrają jeszcze kiedyś materiał równie przełomowy jak "The Chronic".
dodano: 2012-08-10 00:01 przez: Paweł Miedzielec (komentarze: 7)
Pod skrzydłami Suge Knight'a i Death Row Records, Snoop Doggy Dogg przeżył swoje najpiękniejsze i najgorsze chwile. Okres największej popularności po premierze "Doggystyle" przypłacił ciągnącym się przez 2 i pół roku procesem o morderstwo, w którym groziło mu dożywocie.
Sukces na rynku muzycznym omal nie okazał się dla niego przysłowiowym "gwoździem do trumny", a słuchacze obawiali się, czy D-O-Double G nie zapomniał przypadkiem, jak się serwuje hit za hitem. Wszystkie wątpliwości fanów zostały rozwiane kilka miesięcy po zakończeniu rozprawy, kiedy to raper wypuścił na rynek swój pierwszy singiel, promujący album "Tha Doggfather", czyli "Snoop's Upside Ya Head".
dodano: 2012-08-08 17:00 przez: Paweł Miedzielec (komentarze: 5)
Snoop Dogg jest idealnym przykładem rapera, który z naturalną łatwością odnajduje się w każdej konwencji, a imprezowe kawałki od zawsze były najmocniejszym punktem w jego twórczości.
Praktycznie wszystkie albumy zawierają przynajmniej kilka numerów w tym klimacie, z których co najmniej jeden jest dziś uznawany za klasyk a najbardziej kultowym i niezapomnianym utworem z nich wszystkich jest z pewnością "Gin And Juice".
dodano: 2012-08-07 17:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 2)
Niedawno ukazał się najnowszy solowy album Lukasyno, co jest dobrą okazją, by przypomnieć projekt, którym po raz pierwszy mocniej zaznaczył swoją obecność na ogólnokrajowej scenie. "Dowód Odpowiedzialności" to kawał klasycznego, ulicznego rapu a pochodzące z niego klipy były swego czasu wszechobecne.

W obliczu ostatniej fali coraz ciekawszych albumów z Białegostoku warto odświeżyć jeden z tych, których klasyczność podważyć ciężko, ale który bywa dziś często zapominany - a który (zgodnie z wczorajszym info) ma niebawem doczekać się reedycji.


kategorie: Hip-Hop/Rap, Klasyka, News
dodano: 2012-08-07 15:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 5)


Kultowy debiut Raekwona zna chyba każdy. Członek Wu-Tangu spotkał się ostatnio w studiu z The J.U.S.T.I.C.E. League, by porozmawiać o tym, jak powstawało "Only Built 4 Cuban Linx" a na koniec podpisać kasetę. Warto obejrzeć.

dodano: 2012-08-02 17:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 17)
Mimo, że nie należę do osób, które uważają "Gdzie Jest Eis" za bezsprzeczny numer 1 w polskim rapie (wiadomo - czołówka, ale "Muzyka Poważna" jest jak dla mnie poza zasięgiem) to jest w tym coś, że naprawdę mało która płyta jest aż tak odporna na muzyczne starzenie się. Niedługo 10 rocznica premiery... a wciąż nikt nie zrobił w tej stylistyce czegoś dorównującego Eisowi.

Gdy niedawno odpaliłem "Teraz Albo Nigdy" złapała mnie pewna refleksja - czy dziś raperzy dojrzewają wolniej? Często brak prawdziwie życiowych (wolnych od znanych każdemu banałów) treści i konkretnych tekstów u około 18-20-letnich MC tłumaczy się tym, że "przecież są młodzi, wystarczy, że mają flow, treść przyjdzie z czasem". Kontrast zauważa się dopiero, gdy zestawi się to z tym, co w wieku nastoletnim nawijali choćby Mes czy Eis. W końcu od 1983 do 2003 upłynęło właśnie 20 lat i nijak nie da się tego zmienić...

dodano: 2012-07-31 17:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 6)
Najbardziej klasyczny materiał producencki w polskim rapie? Z pewnością w gronie 3-4 najczęściej wymienianych pozycji musi znaleźć się debiut Waca. Debiut i do dziś ostatni producencki krążek warszawskiego talentu, bo zapowiedzi kontynuacji zdążyły się już mocno rozmyć.

"Świeży Materiał" to kawał historii rodzimej sceny a takie numery jak "Graffiti" czy "Tak To Wygląda" po prostu musi znać każdy. "Świeży Materiał" to zarazem moment, w którym Wilku wspiął się na swoje wyżyny a wejście w "Czas Dokonać Wyboru" często uznawane są za jego życiówkę.

dodano: 2012-07-29 18:00 przez: Rafał Poros (komentarze: 4)
Osoby JS-1'a nie powinno się przedstawiać nikomu, ale dla formalności: człowiek legenda mający na przestrzeni lat na koncie współpracę z największymi wyjadaczami rap-sceny. Kojarzycie leftover z "Return of the BoomBap" o nazwie "It's Getting Hectic", o którym pisaliśmy kilka dni temu? JS przygotował nie lada gratkę dla fanów dobrego, klasycznego rapu w postaci darmowego mixu niewydanych kawałków, demówek, itd. autorstwa takich raperów jak m.in. Kool G Rap, Rakim czy też LL Cool J. Brzmi ciekawie? To wiedzcie, że mix ten trwa aż około trzech godzin!

dodano: 2012-07-29 17:00 przez: Paweł Miedzielec (komentarze: 4)


Na początku trzeciego millenium, kariera Above The Law stanęła na rozdrożu. Zespół po wydaniu kilku gorzej przyjętych płyt i burzliwym rozstaniu z Tommy Boy Records poszukiwał nowej tożsamości oraz kogoś, kto na nowo rozbudził by w nich entuzjazm i zapewnił niezbędne narzędzia promocyjno-marketingowe, które pomogą im przygotować wydawnictwo grubego kalibru. Pomoc nadeszła szybko i wydawać by się mogło, z najbardziej nieoczekiwanej strony...
recenzja
dodano: 2012-07-28 23:00 przez: Paweł Miedzielec (komentarze: 5)
W roku 1994 eskalacja konfliktu na linii Ruthless Records-Death Row osiągnęła swoje apogeum.
W trwający od dobrych dwóch lat spór zaangażowali się wszyscy przedstawiciele obu zwaśnionych stron a każda z ekip wytoczyła przeciwko oponentom najcięższą artylerię.
Dla Above The Law, była to nie tylko okazja na ostateczne wyjście z cienia N.W.A., ale i szansa by odgryźć się Dre za rzekomą kradzież patentów z poprzedniego krążka grupy i wykorzystaniu ich na własnej płycie.

Wydane latem "Uncle Sam's Curse", miało więc być w założeniu odpowiedzią Ruthless na "The Chronic". Jak wypada porównanie obu albumów?
dodano: 2012-07-27 17:00 przez: Paweł Miedzielec (komentarze: 2)


Kiedy era G-Funku dobiegła końca a kurz po awanturze między wschodnim a zachodnim wybrzeżem zaczął pomału opadać - dla muzyków z Kalifornii nastały ciężkie czasy.
West Coast przejadł się w mainstreamowych mediach a "Gangsta Rap" został skutecznie wyparty przez powracający do łask Nowy Jork oraz rodzące się na południu imperium No Limit.

Strony