Klasyka

Klasyka

dodano: 2012-07-26 16:00 przez: Paweł Miedzielec (komentarze: 5)
W środowisku hip-hopowym, Above The Law często nazywani są "prekursorami G-Funku". Trwające od lat debaty na temat tego, kto był inicjatorem najpopularniejszego nurtu muzycznego w historii zachodniego wybrzeża - Dr. Dre czy Big Hutch, chyba nigdy nie wyłonią absolutnego zwycięzcy, mimo iż każda ze stron wciąż przedstawia coraz to nowsze argumenty, przemawiające za ich punktem widzenia.

Jedno jest pewne - wkładu w rozwój i globalną popularyzację G-Funku przez Above The Law nie sposób podważyć. Wystarczy wspomnieć chociażby przytaczaną wielokrotnie "Klątwę Wujka Sama", lub ich najbardziej znany po dziś dzień utwór - "Black Superman".
kategorie: Audio, Hip-Hop/Rap, Klasyka, News
dodano: 2012-07-25 17:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 15)
"Return Of The Boombap" KRS'a i Preemo to album przez wielu otoczony kultem, bezsprzeczny klasyk i jedna z najlepszych płyt w przebogatym dorobku wydawniczym Krisa Parkera. Pewnie niejeden z naszym czytelników myślał sobie wielokrotnie "szkoda, że nie pojawiają się już nowe numery na poziomie i w klimacie ROTBB". No to właśnie się ukazuje. Po 19 latach światło dzienne ujrzał numer "It's Getting Hectic", który powstał w ramach sesji do albumu z 1993 roku.

dodano: 2012-07-25 15:00 przez: Paweł Miedzielec (komentarze: 5)


Zazwyczaj, słuchając danego artysty, skupiamy się wyłącznie na jego solowych projektach pomijając całą resztę. Czasem jednak, warto sięgnąć do samego źródła twórczości, aby odkryć nieznane ale równie wartościowe utwory. Dyskografia Above The Law jest tego idealnym przykładem.

Większość słuchaczy ceni ich najbardziej za klasyczne albumy pokroju "Black Mafia Life" czy "Uncle Sam's Curse", nie sprawdzając nawet późniejszych płyt, nie wspominając już o wszelkiego rodzaju bootlegach i luźnych kooperacjach z innymi raperami.
dodano: 2012-07-24 14:00 przez: Paweł Miedzielec (komentarze: 4)
Nasz tydzień z Above The Law zaczynamy od utworu, który powinien znać na pamięć każdy szanujący się g-funkowiec.

Mowa oczywiście o numerze "Kalifornia", który był jednym z singli, promujących wydany w 1994 roku album "Uncle Sam's Curse" - włączony już dawno do kanonu największych kalifornijskich klasyków i przez wielu uznawany za najlepszy w dorobku ekipy z Pamony.
dodano: 2012-07-23 18:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 6)
Nie wiem jak wy, ale ja strasznie jaram się opcją jaką ostatnio zaczęły stosować duże firmy czy to zajmujące się produkcją sprzętu muzycznego czy energetyków... Z każdym dniem wychodzi coraz więcej filmików na których legendy gry opowiadają o swoich klasycznych nagraniach, pokazują nam jak powstają/powstawały ich numery czy nawet tworzą zupełnie nowe kawałki. Przypomnijmy, że gdyby nie Nike nigdy nie usłyszelibyśmy jak na bicie DJ'a Premiera brzmią Rakim, Nas, KRS i Kanye. Jeśli dla nich to jest dobra forma reklamy, to ja nie mam nic przeciwko i zawsze wolę tego typu rzeczy niż piorące mózg pasma reklamowe z TV. Tym bardziej, że bez wsparcia tych korporacji takich materiałów po prostu byśmy nie dostali, więc chwilowo można wyłączyć w głowie niechęć do kapitalistycznych wyzyskiwaczy i skupić się na rapie.

Ostatnio za sprawą Abletonu swoimi wspomnieniami podzielił się też człowiek, który definitywnie zmienił grę. Produkcje Marley Marla na przełomie lat 80. i 90. pchnęły hip-hop w zupełnie nową stronę, wprowadziły nowe trendy, techniki i... wypromowały mnóstwo wielkich hitów.

dodano: 2012-07-19 17:00 przez: Mateusz Marcola (komentarze: 6)
Czasy, w których g-funk był na ustach całej Ameryki, a wypełnione takimi właśnie dźwiękami płyty pojawiały się jak grzyby po deszczu, bezpowrotnie już chyba minęły. Kilka(naście) lat temu ten podgatunek rapu został zepchnięty na margines, w którym tkwi do dzisiaj. Nic tylko uciec się do języka naszych południowych sąsiadów i załkać to se nevrati.

Albo i nie - zamiast mentalnie się żyletkować, znacznie rozsądniej skorzystać z dobrodziejstw internetu i poszperać w poszukiwaniu g-funkowych słodkości, których w latach 90-tych powstała cała masa. Jak na przykład I Smooth 7 i jego "Coolin' In Da Ghetto", którego beatem namaścił jedyny i niepowtarzalny Battlecat.


video
dodano: 2012-07-17 17:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 10)
Czasy gęstej rotacji rapu w muzycznych telewizjach to zarazem czasy wielu karier jednego numeru - numeru, który latał w TV na okrągło, który znali wszyscy... zarazem często nie wiedząc nic więcej o jego autorze.

Kilka dni temu w trakcie rozmowy o owych czasach przypomniałem sobie właśnie ten track, promujący album DJ-a Teraz Polska "Taki Sobie Temat".

recenzja
dodano: 2012-07-15 17:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 7)
Pamiętasz? Raperzy kiedyś chcieli mieć respekt. W maju 2001 roku po wielokrotnych zmianach daty premiery, światło dzienne ujrzała solowa płyta jednego z członków RHX - Inespe. Po rewelacyjnym debiucie wraz z Emade (czy może raczej DJ'em M.A.D.) i Fiszem raper z Ursynowa przygotował solowe numery, które wyprodukował młodszy z braci Waglewskich.

Album do dzisiaj przewija się we wspomnieniach warszawskich (i nie tylko) hip-hopowców, ale młodsi słuchacze często go nie kojarzą. Szkoda, bo choć Inespe dziś jako jedyny z pierwotnego składu RHX jest nieaktywny, to były czasy, kiedy potrafił w takiej ekipie grać pierwsze skrzypce.

dodano: 2012-07-14 16:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 10)
Ciężko jest być bojownikiem przeciw wielkim korporacjom, kiedy ogląda się np. teledysk do numeru "Classic", który nigdy nie powstałby, gdyby nie inicjatywa Nike'a. Ciężko jest nim być, kiedy patrzy się na takie dokumenty jak ten, dotyczące legend gry, przybliżające młodszym słuchaczom trochę historii, wyjaśniające dlaczego takich MC's jak Rakim należy bezwzględnie szanować.

Reebok Classic przygotował dziesięciominutowy, ale bardzo bogaty w treść film dokumentalny opowiadający o początkach (i nie tylko) kariery Rakima.


dodano: 2012-07-13 16:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 1)
D.R.S. to pięcioosobowa grupa z Sacramento w Kalifornii, która wydała tylko jeden album pod tą nazwą, po czym przechrzciła się na The Jackers. Wydane przez Capitol Records w 1993 "Gangsta Lean", głównie dzięki tytułowemu singlowi zdołało zamieszać na listach sprzedaży dochodząc do 34 pozycji listy Billboardu. Dziś mało kto o nich pamięta, a szkoda, bo sposób w jaki połączyli gangsta rap z klasycznym r'n'b to coś zdecydowanie wartego uwagi.

W naszym luźnym cyklu chciałbym dziś skupić się na bardzo, ale to bardzo leniwym kawałku, który w ostatnich dniach katuję minimum kilka razy dziennie. Cóż... "I've got that sickness".

dodano: 2012-07-12 18:30 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 2)
W Polsce wciąż nie cieszą się tak dużą popularnością jak za wielką wodą, ale nie wolno nam zapominać, że 8Ball i MJG to jeden z najbardziej respektowanych składów południowej części Stanów Zjednoczonych. Nic dziwnego, kiedy ma się na koncie furę albumów - wspólnych, solowych, kompilacji, mixtape'ów i featów (od Heavy'ego D po Three Six Mafię) z których na dodatek zdecydowana większość trzyma baaaardzo wysoki poziom i ma własny, wyjątkowy styl.

Brzmienie południa z połowy lat 90. było w moim odczuciu zdecydowanie bliższe temu co pojawiało się wtedy w Kalifornii niż ogólnie przyjętemu dziś stereotypowi dirrty south. Taki jest właśnie singiel "Space Age Pimpin" z jednego z najlepszych albumów duetu - "On Top Of The World".

dodano: 2012-07-11 18:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 42)


Kojarzycie numer "Kool Aid & Frozen Pizza", będący jednym z pierwszych hitów Mac Millera? Mający wielomilionową oglądalność singiel z mixtape'u "K.I.D.S." nagrany został na kultowym i klasycznym instrumentalu "Hip 2 Da Game" Lorda Finesse'a, o czym wielu młodszych fanów może nie wiedzieć.

Teraz założyciel legendarnego D.I.T.C. postanowił upomnieć się o swoje i podał Millera do sądu z powodu bezprawnego użycia tego bitu. Żąda od niego, bagatela, 10 milionów dolarów!

dodano: 2012-07-10 18:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 5)
"Śmiertelny zastrzyk Ice Cube'a" to jedna z płyta tak klasycznych, że obecność singli z niej pochodzących w tym cyklu może być traktowana jako zbytnia oczywistość. Nigga Witta Attitude w pierwszym tygodniu sprzedał ponad 200 tysięcy egzemplarzy krążka, a single ze szczególnym uwzględnieniem "You Know How We Do It" i "Bop Gun (One Nation)" z legendą funku Georgem Clintonem stały się hitami.

Najlepszym singlem w moim odczuciu, zawsze było otwierające album "Really Doe". Kiedy ostatnio chciałem wrócić do klasycznego video trochę się zdziwiłem.

recenzja
dodano: 2012-07-07 17:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 7)
Rok 1996 to dwa wydarzenia, które w karierze Lauryn Hill należy uznać za absolutnie kluczowe. Pierwszy to występ w jednym z najlepszych duetów raper/wokalistka jakie powstały kiedykolwiek czyli legendarnym "If I Rule The World (Imagine That)" Nasa. Drugie to premiera drugiego krążka jej pierwszej grupy - Fugees.

Wielu może to zdziwi, ale "The Score" wcale nie jest pierwszą płytą zespołu. W 1994 ukazało się "Blunted On Reality" do którego może będzie jeszcze okazja wrócić. 1996 zmienił życie Lauryn, Wyclefa i Prasa na zawsze. Prawie 6 milionów sprzedanych egzemplarzy w samych Stanach, wielokrotna platyna w różnych zakątkach Świata (w tym w Polsce!) pęczniejące konta bankowe... Nic dziwnego - ta płyta jest naprawdę wyjątkowa.

dodano: 2012-06-30 15:00 przez: Marcin Natali (komentarze: 17)


W tym roku (dokładnie 16 czerwca) Tupac Amaru Shakur skończyłby równo 41 lat. Urodzony w Nowym Jorku, a kojarzony głównie z Zachodnim Wybrzeżem artysta słynął ze swojej charyzmy i szczerości, co stanowiło ogromny atut podczas występów na żywo. Podobnie jak w pisanie tekstów, sesje studyjne, czy też grę aktorską, Tupac wkładał w nie całe serce, co idealnie widać na przykładzie tych wykonań "Keep Ya Head Up" i "Dear Mama". Pierwsze zostało zarejestrowane w 1993 r. w ramach MTV Jams, a drugie w 1996 r. podczas imprezy Death Row z okazji Dnia Matki.

Strony