Klasyka

Klasyka

recenzja
dodano: 2012-10-19 17:30 przez: Mateusz Natali (komentarze: 7)
Kto zrobił najlepszą płytę producencką w polskim rapie? "Volt!" - wykrzyknie jeden, "White House" - stwierdzi drugi, "Decks" - doda trzeci... a czwarty spyta czy reszta pamięta jeszcze wydany dekadę temu krążek Waca. "Świeży Materiał" to jedyny do dziś album warszawskiego producenta, który dziś usunął się już w cień (a zapowiedź drugiej płyty producenckiej rozmyła na przestrzeni ostatnich lat).

Spoko, nie zmienia to faktu, że ta płyta to kawał historii rodzimej sceny, sporo kultowych numerów, kultowych wersów i kultowych ekip. To jedna z tych płyt, przy których wybierając reprezentanta do grona Singli Dekady mieliśmy prawdziwy ból głowy.

recenzja
dodano: 2012-10-12 18:00 przez: Paweł Miedzielec (komentarze: 18)

Większość fanów uważa "At The Speed Of Life" za najlepszy album Xzibita - ja jednak ładnych parę lat temu wręczyłem w tej materii palmę pierwszeństwa krążkowi "Restless", który skutecznie łączy w sobie surowość nawijki gospodarza, cechującej wczesne wydawnictwa z mainstreamowym brzmieniem późniejszych płyt.

Tagi:
dodano: 2012-10-11 16:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 10)

"At The Speed Of Life" - debiut Xzibita, wydany w roku 1996. Dziś wielu kojarzy się tylko z nierdzewnym, niesamowitym "Paparazzi". A wielu nie kojarzy się z niczym, a X'a znają od... "X" albo "Pimp My Ride". Czas więc na uzupełnienie braków, bo "Foundation" to numer nie mniej niesamowity niż główny singiel z albumu i track przesycony niesamowitym klimatem tamtych lat.

dodano: 2012-10-07 17:00 przez: Dziurawe Sample (komentarze: 21)

Gdy powstała muzyka hip hopowa, w roku 1973 nowojorska scena blockparties osiągnęła wyższy level. Wszystko to dzięki Dj Kool Hercowi, który jako pierwszy konsekwentnie zapętlił breaki w utworach muzyki funk. Nastała nowa era, hip hopowy ruch, który w centrum stawiał B-boys i Dj’s – nieodłączne elementy dobrej zabawy. Graffiti Art również towarzyszyło nowojorskiemu życiu młodych ludzi, wystawionych poza margines społeczeństwa. Malujący pociągi w NY w latach ’70, tak jak Bboys, Mc’s i Dj’s toczyli walkę o kolejny dzień. W tych samych warunkach socjalnych. Na terytoriach gangów. Muzyka hip hopowa czyli to na co afroamerykańska i latynoska mniejszość z upragnieniem oczekiwała całe lata przed legendarną imprezą Dj Kool Herca. Breakbeatowe partie w utworach szeroko pojętej muzyki Groove (funk, soul, disco). Wielu przed Herc'iem tego dokonywało, lecz żadna z tych osób w swojej konsekwencji nie stworzyła nowego gatunku muzycznego opartego jedynie na breakbeatach. 

dodano: 2012-10-06 13:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 15)

Spice 1 - weteran sceny Bay, charyzmatyczny i niepodrabialny gangsta-raper, dysponujący maszynowym flow i znakomitymi obrazowymi tekstami oraz dorobkiem kilkunastu płyt, w tym trzech złotych. Nie przypadkiem The Source w rankingu 115 najwybitniejszych artystów lat 1988-2003 umieściło go w pierwszej połowie stawki. Jego debiutancki album ten sam magazyn podał w czołowej setce najlepszych rapowych krążków w historii... Panie i Panowie, legenda Kalifornii już 3 listopada zagra w Poznaniu na organizowanym przez Peję Terrorym Fever 3!

recenzja
dodano: 2012-10-05 16:00 przez: Łukasz Rawski (komentarze: 7)

Rozpoczęła się jesień, słońce coraz częściej wygląda raczej zza chmur, a my sami jesteśmy bardziej ospali aniżeli bywało to latem. Mam za sobą kolejny dzień "w biegu", wchodzę do pokoju, rzucam plecak, mój wzrok sięga na półkę, gdzie alfabetycznie poukładane są zakupione przeze mnie płyty. Szybkie spojrzenie - wybieram cię. Płyta jedyna w swoim rodzaju, niekwestionowany klasyk rapowej sceny Memphis. Sięgam do początku legendy. Legendy, która nazywa się Three 6 Mafia.

Ponadczasowy album "Mystic Stylez" to wizytówka kolektywu z Memphis, ich pierwszy Long Play, który do dziś pozostał moją ulubioną płytą Mafii Trzech Szóstek.

dodano: 2012-09-21 22:00 przez: Piotr Zdziarstek (komentarze: 24)

Paktofonika - Jestem Bogiem HD (2012)

Kinematografia (2000)

Dlaczego: Nie jestem pewien czy bardziej mnie irytują psychofani Paktofoniki, którzy uważają, że już NIGDY nie powstanie nic lepszego niż "Kinematografia", czy też może osoby, które na siłę z nimi walczą, próbując wmówić, że Magik był słabym raperem, który zyskał sławę i szacunek jedynie ze względu na tragiczną śmierć.

recenzja
dodano: 2012-09-21 16:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 8)
Na pytanie "największy klasyk od Łony" większość osób z pewnością odpowie "Koniec Żartów", pamiętając choćby kultową "Rozmowę". Dla mnie jednak najlepszym dokonaniem duetu Łona/Webber (wtedy jeszcze bez wymienionej w nazwie drugiej połówki) jest właśnie drugie w ich dorobku "Nic Dziwnego".

Ba, śmiem twierdzić, że to jeden z trzech najlepszych albumów, jakie wydał na świat polski rap a zarazem materiał, który ani trochę się nie zestarzał.

recenzja
dodano: 2012-09-16 16:00 przez: Marcin Natali (komentarze: 18)

"Me Against The World". Niewątpliwy Klasyk przez duże K i album, który stawiam na równi z "Illmatic" i "Reasonable Doubt". Top 5 moich ulubionych płyt i krążek, który chyba nigdy mi się nie znudzi…

Pamiętam jak jeszcze jako małolat zostałem zachęcony przez pewnego kolekcjonera i kupiłem piracką wersję tej płyty na pamiętnym Stadionie Dziesięciolecia. Okładka kserowana w domu i nagrana na kompie cd-r wątpliwej jakości… Nie minęło wiele czasu, jak zaopatrzyłem się w oryginał. Tak zaczęła się moja przygoda z najlepszym według mnie albumem, jaki w ciągu swojej krótkiej, lecz intensywnej kariery stworzył Tupac Amaru Shakur.

video
dodano: 2012-09-16 15:00 przez: Marcin Natali (komentarze: 1)

Dark Man X, jak sama ksywa wskazuje, nie należy do raperów szczególnie pogodnych, przy których muzyce można się wychillować. Agresywny styl, szczekanie i mocarne bity często nie są tym, czego szukamy w leniwe, letnie popołudnie.

Jednak nawet jemu zdarzyło się kilka numerów, które nadają się na taki chillout idealnie. Jednym z nich jest trzeci singiel z debiutanckiego krążka Earla Simmonsa "It's Dark and Hell Is Hot", zatytułowany "How's It Going Down".

dodano: 2012-09-11 20:00 przez: Mateusz Marcola (komentarze: 2)
Jeśli myślicie, że na raperski warsztat DMX'a składają się wyłącznie proste teksty o zabójstwach, gwałtach, handlu narkotykami, słowem: o grzechach ulicy, a jego zwrotki pozbawione są refleksji czy cennych nauk - to jesteście w błędzie. Jeśli myślicie, że jego albumy wypełnione są w stu procentach ciężko brzmiącymi podkładami rodem z horrorów klasy B - to też jesteście w błędzie.

Dowód? Ano proszę bardzo: "Slippin'", czyli pierwszy singiel z wydanego w grudniu 1998 roku albumu "Flesh Of My Flesh, Blood Of My Blood".

kategorie: Hip-Hop/Rap, Klasyka, Profile
dodano: 2012-09-09 18:00 przez: Mateusz Marcola (komentarze: 23)
Niektórzy widzą w nim jednego z największych w historii, niepodrabialnego oryginała, charyzmatyczną mieszankę Tupaca i Notoriousa B.I.G. Inni - przecenianego krzykacza z talentem co najwyżej do pakowania się w kłopoty. Mało kto budzi aż tak ambiwalentne odczucia, co Earl Simmons, znany szerzej jako DMX. 

Już 11 września światło dzienne ujrzy siódmy longplay w dorobku rapera - Undisputed.
recenzja
dodano: 2012-09-07 17:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 7)
Nie do wiary, że to już 11 lat od kiedy po ukończeniu podstawówki na przedgimnazjalnych koloniach zajarałem się "Konfrontacjami" Kalibra 44, a po powrocie zacząłem intensywnie słuchać nie istniejącej już Radiostacji. Tam moją uwagę przykuł wrześniowy powerplay - "Sensacja" debiutującej warszawskiej ekipy Fenomen, co sprawiło, że popędziłem do Empiku na Nowym Świecie, by nabyć swój pierwszy rapowy kompakt.

Do dziś jedną z ewidentnie najbardziej przekatowanych (a przez to porysowanych) płyt w mojej kolekcji, z powycieranym od wszelakich wojaży digipackiem. Ale nie może to dziwić, bo mimo upływu lat wciąż ten krążek chłonie się w całości z uwagą i zajawką.


Tagi:
dodano: 2012-09-04 17:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 4)
Do dziś pamiętam, jakie oczekiwanie na "Hołd" (zajmujący dziś na mojej półce jedno z honorowych miejsc) zostało rozbudzone tym singlem. Gdy wszyscy wokół składali "dwie wiktorie" i nucili "to tabuuu" a ja sam nie mogłem doczekać się, gdy krążek w końcu trafi do Empików.

Dlatego byłem w szoku, gdy zobaczyłem jak małe liczby ma ten klip na Youtubie, nawet w porównaniu z innymi singlami z debiutu Pona. Odpaliłem... i albo to sentyment, albo "Tabu" wciąż buja jak powinno.

dodano: 2012-09-01 14:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 18)


91 odcinek "Ot Tak" potraktowaliśmy dosyć dosłownie. Ponad 20 lat temu w roku 1991 ukazał się pierwszy album Naughty By Nature, choć grupa dwa lata wcześniej wydała album "Independent Leaders". Choć skład osobowy się zgadzał nazywali się jednak wtedy The New Style. Przełomowym dla kariery Treacha, Vin Rocka i Kay Gee okazał się właśnie rok 1991, kiedy to ich singiel oparty (O.P.P.-arty?) o sampel z "ABC" Jacksons 5 zaczął robić spore zamieszanie na listach przebojów.

Album "Naughty By Nature" w dużym stopniu był tzw. one-man show. Treach dominował, a Vin Rock jeszcze nie miał dużego udziału na mikrofonie w studio, a zdecydowanie większy na koncertach. Na płycie pojawił się track z legendami Flavor Unit, które dla New Jersey było wtedy najważniejszą i najbardziej znaną ekipą. W braggowym, bardzo ostrym tracku obok rozpędzonego Treacha pojawili się Lakim Shabazz i Apache.

Strony