Z Archiwum HH: Hip Hopowe Soundtracki Part 1

dodano: 2012-10-07 17:00 przez: Dziurawe Sample (komentarze: 21)

Gdy powstała muzyka hip hopowa, w roku 1973 nowojorska scena blockparties osiągnęła wyższy level. Wszystko to dzięki Dj Kool Hercowi, który jako pierwszy konsekwentnie zapętlił breaki w utworach muzyki funk. Nastała nowa era, hip hopowy ruch, który w centrum stawiał B-boys i Dj’s – nieodłączne elementy dobrej zabawy. Graffiti Art również towarzyszyło nowojorskiemu życiu młodych ludzi, wystawionych poza margines społeczeństwa. Malujący pociągi w NY w latach ’70, tak jak Bboys, Mc’s i Dj’s toczyli walkę o kolejny dzień. W tych samych warunkach socjalnych. Na terytoriach gangów. Muzyka hip hopowa czyli to na co afroamerykańska i latynoska mniejszość z upragnieniem oczekiwała całe lata przed legendarną imprezą Dj Kool Herca. Breakbeatowe partie w utworach szeroko pojętej muzyki Groove (funk, soul, disco). Wielu przed Herc'iem tego dokonywało, lecz żadna z tych osób w swojej konsekwencji nie stworzyła nowego gatunku muzycznego opartego jedynie na breakbeatach. 

Wyeliminowanie z utworów funkowych tych „zbędnych” elementów, dało początek nowemu fenomenowi, który wkrótce opanuje nie tylko ulice i kluby Nowego Yorku, lecz stopniowo całego kraju i świata. Dwie jednakowe płyty, prosta umiejętność miksowania oraz miłość Herca do tańca zrodziły nie tylko nowy styl muzyki, lecz nadały kulturowe tło pod ówczesną sytuację najniebezpieczniejszej dzielnicy w całych stanach – Bronxu. Miejscu narodzin Hip Hop Kultury. 

Stations of Elevated (reż. Manfred Kirchheimer, data premiery 1981) Jest rok 1977, NY przeżywa poważny kryzys, South Bronx płonie niczym niedawne dżungle Wietnamu. Katastrofa energetyczna pozbawia miasto prądu na kilka dni (Blackout ‘77). Nowy kulturowy twór zapoczątkowany przez afro amerykańską młodzież nabiera rozpędu. Manfred Kirchheimer, 46 letni Niemiec,  którego rodzina w roku 1936 opuściła kraj w obawie przed nazistami, z kamerą odwiedził jardy nowojorskiego metra. Powstał film ukazujący niesamowitą sztukę, przez wielu wtedy niezrozumianą. Dziś, po kilku dekadach, stanowiącą poważny początek sztuki sprayu. Trwający 46 minut, bez narracji odkrywa pracę znanych i legendarnych writterów – Futura 2000, Phaze II, Fab 5 Freddy oraz innych. Film niczym koła pociągu toczy się, powoli. Towarzyszy temu muzyka legendarnego jazzmana – Charlesa Mingusa. W filmie minimalizm instrumentów z nakładającym się dźwiękiem toru wielu wagonów tworzy archiwalny zapis zapomnianej sztuki. Surowe kadry wolno przejeżdżających wagonów idealnie komponuję się z jazzową muzyką Mingusa, wspieranego przez Arethę Frankllin. Może to być spore zaskoczenie dla osób, uznających narodziny hip hopu z głównym wpływem na nie muzyki disco. Muzyka rap i cały hip hopowy ruch są niejako spuścizną kulturową i społeczną Ameryki czasów zimnej wojny. Reżyser przedstawił inne spojrzenie na powstałą na blachach nowojorskich pociągów sztukę. Do ciekawostek należy fakt, że jedyną osoba uwiecznioną na filmie jest sam Charlie Mingus. Oficjalny soundtrack nigdy nie został wydany.

Downtown ’81 aka New York Beat Movie (reż. Edo Bertoglio, data premiery 5 października 2000). Jest to pierwszy film prezentujący muzykę rap oraz przedstawiający artystyczną scenę śródmieścia w NY. Główną rolę gra Jean Michael Basquiat poeta, malarz, artysta graffiti, muzyk. Cały scenariusz skupia się wokół niego, jako na młodym artyście szukającym swojej szansy na pokazanie swojej twórczości. Co ważne i zaskakujące, Jean pojawia się w filmie grając samego siebie, zaledwie rok po premierowym pokazie swoim prac w galerii sztuki. W filmie wystąpiła śmietanka nowojorskiej sceny post punkowej, new waveowej i hip hopowej: Amos Poe, Vincent Gallo, Deborah Harry, Saul Willimas, Fab 5 Freddy Kool Kyle i Rammellzee – kolejne postacie na hip hopowej mapie lat ’70. Soundtrack zawiera materiały studyjne i nagrane na  żywo podczas kręcenia filmu. Mimo widocznych elementów hip hopowych, film to epicka opowieść o artystach młodego pokolenia żyjących u styku powstania kilku znaczących ruchów społecznych jak punk czy hip hop. Swoim wyrazem odzwierciedla ówczesny klimat panujący w dzielnicy Soho. Film kręcono na przestrzeni 1980 i 1981 roku, niestety z różnych przyczyn jego premiera odbyła się dopiero w roku 2000.

Dwa poprzednie filmy o tyle o ile posiadały pewien procent hip hopowych elementów, to jednak nie reprezentowały w pełni hip hopowego kina. Mając na myśli hip hopowe kino, wyobrażam sobie obraz przedstawiający ruch społeczny lub ukazujący jego elementy. Film w którym sposób wypowiadania, poruszania, ubioru, poprzez rzecz jasna grafikę i muzykę jest wynikiem powstałego na Bronxie fenomenu. 

Rok 1983, hip hopowy boom zagnieździł się już na Manhattanie, centralnym ośrodku kulturowego centrum miasta. Legendarny klub Roxy staję się miejscem, w którym odnajdują się wszystkie elementy hip hopu. To w nim kręcony będzie później z inicjatywy Harrego Belafonte kolejny, klasyczny hip hopowy film Beat Street.

Wild Style (reż. Charlie Ahearn, data premiery 19 marca 1983). Nie ma osoby, na którą wpływu nie wywołałby ten obraz. Jeśli w USA wieści o powstaniu nowych styli wyrazu artystycznego były przekazywane w szybkim tempie, to reszta świata nie poznała ich jeszcze w ogóle. Dj Krush, legendarny japoński Dj swoją przygodę z muzyką i hip hopem rozpoczął od pewnego seansu w kinie. Filmem tym był Wild Style. To film, który mimo upływu trzech dekad, wciąż niezaprzeczalnie jest uważany za najlepszy hip hopowy film w historii. Z pewnością dlatego, że pracowała przy nim cała gama hip hopowych artystów pierwszej generacji. Ludzi, którzy zbudowali wszystkie elementy hip hopu od podstaw. Trzeba mieć na uwadze, że ludzie xi nie posiadali wykształcenia aktorskiego, mimo to zagrali przekonywająco - dlatego, że grając siebie, oddawali niczym nie skrępowany klimat  hip hopu. Film jest jego oldschoolową kwintesencją, która jeszcze nie zabrudziła się układami z wielkimi koncernami i komercyjnym wizerunkiem rapu. To czysta zabawa, funk i piękno tworzenia niesamowitych rzeczy z niczego. Soundtrack do tego filmu jest doskonałym przykładem hip hopowej muzyki, gdzie Dj jest ważnym elementem. 

 Więcej w temacie znajdziesz na http://oldschoolerscrew.blogspot.com/

reklama
Zzajawkowicz
Najprostszym sposobem wytłumaczenia komuś, czym jest Hip-Hop, jest odtworzenie na jakimkolwiek odtwarzaczu arcy-klasycznego "Wild Style". Tego jednego z najlepszych tematycznie filmów w światowej kinematografii.
sane
Racja... ale kto to dziś sprawdza? ....
sa
I co z tego, że pokażesz komuś "Wild Style" skoro teraz rapem nazywa się kogoś takiego jak Rick Ross i wmawia się, że to postęp i "rap się rozwija", a jak słuchasz rapu z 80tych lat i 90tych to jesteś "truskul" i nie warto z tobą gadać "bo jesteś ograniczony". Kiedy ludzie skumają, że rap jest muzyką o życiu a nie opowiadaniu historyjek jak Lil Wayne czy Rick Ross i sprzedawanie się za dolce. To samo tyczy się wszystkiego w rapie praktycznie skoro nawet sampling z mp3 potrafili wmówić, ze jest postępem i dlatego mamy "światowych" producentów, którzy na koncie mają albumy i hity i ani jedengo winyla w domu...
Mat
Poproszę więcej takich rzeczy. :)
Zzajawkowicz
@sane - Ale co sprawdza? sa - Kto wmawia Tobie że pojawienie się Rick Rossa i sampling z mp3 to postęp? chyba podstęp. Jeśli wchodzisz w newsa, potem pod nim bezpodstawnie i bezmyślnie hejtujesz np. Lil Wayne'a to Tak, jesteś "zakutym łbem" i jeszcze musisz się dużo nauczyć w tym temacie, natomiast wydaję mi się że samo określenie "truskul" nie jest obraźliwe. A poza tym ten pełny-metraż "Wild Style" obrazuje CAŁĄ kulturę. PS: a nie tylko rap a w nim tylko rick ross i lil łejn postemp jak huj.
sane
Kto z nowych słuchaczy rapu sprawdza takie rzeczy :) kogo to interesuje? to mialem na mysli, 5 niepisany element rapu powoli wymiera "wiedza"
Dziurawe Sample
5 niepisany element nie rapu a hip hopu, i nie jest niespisany, pojawił się w latach '80 ...
Zzajawkowicz
@sane - Nie wiem kto sprawdza, ty się do nich zaliczasz?! ci "nowi słuchacze rapu" nie są wartościowi i nie dostaną ode mnie szacunku jeśli nie pogłębiają swej wiedzy na ten temat. To samo w innych nurtach muzycznych czy funkcjonowanie świata z dziedzinami nauk, czytaj książki przyswajaj wiedzę bo Knowledge Is King.
Sane
albert, moj bład w rozpędzie napisałem babola :) oboje wiemy ze rap to muzyka hip hop kultura, tak zajawkowicz zaliczam sie do nich ze wzgledu na to że słuchajac tej muzyki ponad 12-13 lat codziennie odkrywam nowo-stare albumy tak jak ostatnio odgrzebałem 2 black 2 strong MMG i to jest w tym fajne jezeli tez w tym siedzisz wiesz doskonale że to temat rzeka, Krs ustawnowił ten element niepisanym i równie ważnym jak inne, i jest niepisanym ale najważniejszym moim zdaniem bo budujac jaki kolwiek element tego musisz miec fundament wiedze i to nie podlega dyskusji i to krs najbardziej w swoich tekstach kładł nacisk na "wiedze" przynajmniej z tego co ja zauwazyłem :) nowi słuchacze? hmm może kogos tu obraże, sorry nie chciałem, gdyby nie te ciuchy i wydawanie plyty za plyta w polsce nagle nie było by mody na hip hop ale to polscy artysci w 90% zamykają oczy nowym moim zdaniem nie wspominając o wartosciach i fundamentach tylko o "melanżach" i to jest przykre, przeczytam jeszcze raz żeby nie bylo ze znowu babola strzelilem gdzies :) Yoo
se
Zzajawkowicz, kto wmawia? Wejdź na jakiekolwiek forum czy pogadaj z kumplami a na 90% usłyszysz, że sampling z .mp3 to normalna sprawa i tak wygląda postęp... co do Lil Wayna to w latach 90-tych gość nie miałby racji bytu z tym swoim pseudo rapem i każdy to wie.. gdyby nie TV to nikt by go nie chciał słuchać zapewne tylko, że jak się coś puszcza 24/7 w radiu, MTV itp. to ludzie z USA podłapią, a jak podłapią z USA to zaraz Polska musi podłapać... Zgadzam się z sane, że nikt dziś prawie nie sprawdza takich rzeczy... sam mam 20 lat i znam osoby które chodzą do gimnazjum jak i takie które kończą studia, przy czym w tej drugiej grupie znajde osoby, które wiedzą co to "Wild Style", ale znam osoby ubrane od chuja w PROSTO, które nie mają zielonego pojęcia, bo jedyny rap to Lil wayne, Rick Ross czy Snoop (z szacunkiem do Snoopa of course). Spójrz na przeszłość Rossa... jakby w latach 90tych wyszło na jaw, żę Method Man (dla przykładu) był psem to by nie miał racji bytu na scenie, a dziś takie osoby się promuje w muzyce, która ma nieść przekaz i być z założenia prawdziwą. To żaden pocisk w twoją strone czy coś, bo wiem, że Ty na rapie się znasz
Dziurawe Sample
wg mnie po to powstał 5 element by wyeliminować takie rozkminki, dla mnie sampling z mo3 to żaden postęp a półśrodek, droga na skóty, która zabija kolejny ważny wątek - jakim jest digging. dla mnie to uwstecznianie, nie postęp, to tak jak Dj orzystałby z serato i mixował nie z uzyciem słuchawek, a za pomocą lapa i widocznej ścieżki, gdzie potrzeba skillów spada o kilka leveli ... w polskim rapie od zawsze było mało hip hopu, jedynie wieczna spina, promocja palenia skuna i zero klimatu hip hopu, poza nielicznymi wyjątkami .... ... jaki postęp? bboys pod muzykę techno, jak to jest postęp, to ja wole wciągać codziennie w/w pozycję by wiedzieć, że to dla mnie łaki, którzy o breakbeatach nigdy nie słyszeli i poszli na ustępstwo niczym francuzi z niemcami podaczas 2 wś ... 5!
sane
Masz racje, bezapelacyjnie... dla mnie 5 element jest najważniejszym tak jak napisalem jest podstawą "wzorem" na rozwijanie któegoś z tych 4 pozostałych bo to własnie on jest fundamentem tworzenia, no nie ma co sie oszukiwać. sampling z mp3... sama esencja tej muzyki to tworzenie jej z vinyli szukanie nowych dzwięków powoli każdy idzie na skróty...
Dziurawe Sample
word, i 5 element powinien być zawart w każdym z pozostałych, jednak u nas rapperzy sami się przyznają, że nie mają nic wspólnego z hip hopem, ze interesuję ich tylko muzyka
sane
najbardziej mnie bawi to jak wciskają młodym kity w wywiadach, mianowicie, tak jak piszesz "interesuje ich tylko muzyka" kupujcie nasze ciuchy plyty nie wspominajac o tym, że krążki i poznawanie muzy ze stanow jest duzo bardziej wartosciowe, wiadomo zależy na własnej promocji ale stary słuchacz rapu, który wychowal sie na starym rapie lat 80 90 potrafi odddzielić farmazony od racji w wielu przypadkach wiecej jest farmazonu no a młodzi to "kupują" bo to powiedział ich "guru" zreszta wystarczy przejsc sie ulicą wizerunek polskiego słuchacza rapu to jest kpina bez czapki nie wychodzi z domu tylko ja sie pytam gdzie są maty gdzie są writerzy nie lepiej kupić farby i isc cos naskrobać albo wydać to siano na sprzęt lub dobre krązki? ale nie... trzeba przeciez wyglądać jak te pajacyki na klipach wtedy jest sie Real.... w grze
Mateusz Natali
Jeśli chodzi o Serato to akurat DJ-e zgodnie mówia, że to duże ułatwienie, bo nie muszą targać 50 kilo winyli na każdą imprezę, co było mega uciążliwe - nawet Grand Wizard Theodore jak był w Warszawie to grał z Serato :) A jeśli chodzi o słuchaczy to wiadomo, że w każdej fali przy boomie znajda się i osoby zainteresowane, które zaczną zgłębiać i osoby, które chwilę sie pojarają i pójdą w inną modę - ja też zacząłem słuchać rapu w 'pierwszym boomie' w 2001 i nadal w nim siedzę, a większość znajomych ze szkolnych czasów gdzieś po drodze odbiła w inne klimaty - w skrócie, nie można uogólniać :)
Dziurawe Sample
Mateusz, ja nie mam nic do serato, wiadomo, że to spore ułatwnienie, jednak napisałem zupełnie coś innego, czego chyba nie doczytałeś :) napisałem, że korzystanie z lapa podczas mixowania i nie korzystanie z umiejetnbności Dj, a podążanie za ściężką na laptopie, jest drogą na skróty i nie ma nic wspólnego z Dj ....
Dziurawe Sample
no nie wiem, skoro niektórzy czołowi polscy rapperzy, mówią że się odcinają od hip hopu, ze robia jedynie rap, nie reprezentują kultury, tego jamu 4 elementów artystycznych ... a potem któś mówi, że taki rapper robi hip hop to .... .... brak mi słów. rap rapem, ja słucham go też kilkanaście lat, ale jeśli ktoś jara się hip hopem to słucha funku, soulu, jazzu etc, rap wygenerował swój specyficzny klimat i odzszedł od założeń, tworząc i koncentrujac się na samym sobie ....
Mateusz Natali
No co do tego, że przy ułatwieniach niektórzy idą całkiem na skróty i nie chce im się rozwijać umiejętności się zgadzam, powiedzmy, że rzuciłem małą dygresję ;)
sane
no jakby nie było rap jest muzyką muzyk przykładowe gang starr Jazz a tribe called quest też ma elementy jazzu Jungle brothers... Run dmc pierwsze plyty elementy rocka Boom bap podpierdala samplami pod funk z mocnymi bębnami, no w każdym bądź razie słuchanie na okrętke jednego gatunku i ograniczanie sie tylko do rapowowania jest jak odgrzewany kotlet muzyka to jeden glos trzeba poszerzać horyzonty lubie dla odmiany puścic sobie Marvin Gaya, James Browna a z mocniejszych to Rage against the machine czy Korna bo uważam że muzyka to jeden glos pod warunkiem że jest robiona z serca :)
Kret
nie to żebym krytykował ale pisze się 5 października a nie 5 październik

Plain text

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>