Big Daddy Kane

Big Daddy Kane

kategorie: Audio, Drive By, Hip-Hop/Rap, News
dodano: 2015-01-21 17:00 przez: Marcin Natali (komentarze: 0)

Kolejny dzień, kolejny Drive By... Dziś mamy dla was nowe numery od takich legend jak Big Daddy Kane, Erick Sermon czy Black Moon, nowy track znanej i lubianej ekipy z Kentucky Nappy Roots, a także wyprodukowany przez Black Milka trzeci singiel z nadchodzącego "Square One" Kenn Starra, z gościnnym udziałem Wordswortha z eMC i Supastitiona. Gotowi?

kategorie: Hip-Hop/Rap, Klasyka, News
dodano: 2014-01-10 15:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 0)

Warm it up Kane! Dopiero co zaprezentowaliśmy wam nasz videowywiad z legendarnym Big Daddy Kane'em, a już mamy kolejnego newsa związanego z nowojorską ikoną. BDK zapowiedział bowiem wydanie albumu z największymi przebojami... live. I to nie w byle jakiej wersji, bo zarejestrowanych na specjalnym koncercie z siedmioosobowym zespołem!

video
dodano: 2014-01-09 19:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 15)

Jeden z twórców i prekursorów braggadacio, pierwszy rapowy "pimp", mocno eksponujący szeroko pojęty styl (rapowy i jeśli chodzi o image) a zarazem nie gubiący pazura, street-creditu i charakteru. Mógł pozować obwieszony złotem w różowym dmuchanym Cadillacu a ulice NY wciąż go kochały. Legenda nowojorskiej sceny, członek Juice Crew, gość u którego Jay-Z dostał jedną z pierwszych okazji do pokazania się na płycie, jeden z "ulubionych raperów twoich ulubionych raperów" i jeden z tych, którzy mieli największy wpływ na to, jak rap wyglądał w latach 90-tych i na wiele elementów dziś będących kanonem.

Antonio Hardy w końcówce lat 80. był w absolutnym topie najgorętszych graczy, a zmiany w samym stylu nawijania stały się przyczyną jednej z największych przemian flow w historii. Nie bez przyczyny wielu po premierze "Ready To Die" pisało, że Biggie Smalls w swoim flow bardzo silnie inspiruje się członkiem Juice Crew. Ciężej byłoby znaleźć tych, na których w tamtym czasie BDK nie miał wpływu.

Tak jak często różnimy się z Danielem gustem i ulubionymi MC, tak tutaj byliśmy zgodni - Kane był numerem jeden Hip Hop Kempu 2013 i artystą, którego dorwać na wywiad chcieliśmy najbardziej, a patrząc na to, z jakim szacunkiem i estymą odnosili się do niego inni obecni tam raperzy, mogliśmy szybko zauważyć, że nie tylko dla nas to wielkie wydarzenie. Czekając pod garderobą i patrząc na to, jak amerykańscy MC z lineupu (m.in. Murs) podjarani wychodzili od Kane'a, ciesząc się, że zamienili parę słów ze swoim idolem, mieliśmy świadomość, że tuż obok nas jest kawał historii - i bardzo możliwe, że ostatnia okazja do zobaczenia nowojorskiej ikony na żywo, w końcu ma on już 44 lata, nie jest już w pełni aktywnym MC i rzadko podróżuje po Europie. Koncertowo pokazał jednak wielką klasę, perfekcyjna emisja głosu i kontrola sceny zawstydzić powinny choćby Kendricka Lamara, bo dzień później zaprezentował się on parę leveli niżej niż MC, który mógłby być praktycznie jego ojcem. Dziś ten materiał, jeden z ciekawszych i bardziej merytorycznych wywiadów, które udało nam się do tej pory zrobić dajemy wam jako pierwszy videowywiad w roku 2014. Nie zdążyliśmy niestety zadać wszystkich przygotowanych pytań, ale z przeznaczonego czasu postaraliśmy się wycisnąć wszystko, co tylko mogliśmy.

wydarzenie
dodano: 2014-01-01 13:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 5)

Szempejn papyn odhaczone, Nowy Rok rozpoczęty. Za nami "trzynastka" - dla wielu pechowa, dla wielu szczęśliwa, ale nie ma co bawić się w przesądy. Dla nas na pewno pełna pracy i zarówno świetnych momentów, jak i tych trudniejszych i sporej dawki "czarnej roboty", pochłaniającej masę czasu a mało widocznej z zewnątrz. Cieszy na pewno zakończenie - w grudniu udało nam się chyba wreszcie uporać z uciążliwymi i dla nas i dla Was problemami serwerowymi a poszedł za tym miesiąc rekordowy w kwestii odsłon. W grudniu na liczniku za ostatni miesiąc zobaczyliśmy bowiem 160 tysięcy unikalnych użytkowników oraz prawie 1 100 000 odsłon - dzięki!

dodano: 2013-08-21 15:00 przez: Maciej Wojszkun (komentarze: 2)

Kontynuując, a zarazem zamykając, tydzień eksploracji katalogu i badania bezdyskusyjnej zajebistości imć Big Daddy Kane’a – zatrzymajmy się na chwilkę na utworze, który nawet na Wikipedii uważany jest za “historyczną kolaborację” (ba, otrzymał nawet własną stronę na Wiki...). „Cameo Afro”, czyli Tatusiek oraz reprezentujący Mighty Wu-Tang GZA. Dwaj tytani mikrofonu – w końcu razem na tracku… Czy jednak sam fakt ten wystarczy, żeby „Cameo Afro” zasługiwało na miano „historycznego” kawałka? Prześledźmy historię tego mocarnego kollabo. 

dodano: 2013-08-20 15:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 4)

Słowo "Big" w ksywce często pojawiało się nie przypadkiem, a jako uznanie dla umiejętności i wyrastania ponad przeciętność. Ten przypadek spotykamy u Big L'a, czy u naszego Artysty Tygodnia Big Daddy Kane'a, swoją drogą jednej z największych inspiracji... Notoriousa B.I.G. Jeżeli czytaliście nasz wczorajszy tekst o cutach z Kane'a, to wiecie, że kultowy ze wszech miar wers "If rap was a game I'd be MVP - the Most Valuable Poet on the M.I.C." z debiutanckiego krążka Lamonta Colemana (mojego ulubionego rapera ever) opiera się na cytacie z debiutanckiego albumu Księcia Ciemności.

Jednak obaj panowie skrzyżowali też później mikrofony - no może też nie do końca pełnoprawnie czy oficjalnie, bo "Platinum Plus" nagrane na niszczącym bicie DJ'a Premiera pochodzi z pośmiertnego albumu L'a "Big Picture", ale fakt faktem, że możemy raczyć uszy kooperacją, w której obok siebie konkurencję na bicie Króla nowojorskiej produkcji dewastują jedni z raperskich Królów NY 80's i 90's. Ciekawy jest też fakt, że obu MC łączy jeszcze jeden mały, ale bardzo ważny dla historii rapu szczegół - to właśnie oni dwaj dali możliwość rozwinięcia skrzydeł nieznanemu wtedy jeszcze Jayowi-Z przed debiutem, goszcząc go na swoich albumach odpowiednio w 94 (Kane) i 95 (L). A przechodząc już do samego "Platinum Plus"...

dodano: 2013-08-19 17:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 4)

Wydaje mi się, że Big Daddy Kane należy do najściślejszej czołówki jeśli chodzi o to ile razy korzystano z jego wersów w kawałkach innych artystów. Follow-upy to jedno, stały się powszechne jak w Polsce nawiązania do "Skandalu". BDK praktycznie od samego początku stał się pupilem DJ'ów, którzy kochali cutować jego wersy na wszystkie sposoby.

Kiedy po wielu latach słuchania rapu dotarłem do dyskografii Kane'a, słuchając szczególnie pierwszych płyt miałem dziwne poczucie, że znam teksty chociaż kawałek słyszę pierwszy raz. Ilość wykorzystanych przez DJ'ów linijek z "Just Rhymin' WIth Biz", "Ain't No Half Steppin" albo "Raw" jest wręcz przytłaczająca. W rozwinięciu znajdziecie więc ograniczony do 10 pozycji wybór, który wyjaśni jak wielu artystów chciało mieć ten wyjątkowy głos w swoim kawałku. W zestawieniu głównie rzeczy starsze (i ultraklasyczne), ale nie zapominajmy, że cuty i follow-upy pojawiały się też m.in. w "My Chick Bad" Ludacrisa, "Arrival" Atmosphere czy "Nostalgii" Marco Polo.

recenzja
dodano: 2013-08-18 18:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 2)

Często ciężko mi zrozumieć obserwując przebieg kariery wielkich wykonawców, jak szybko fani odwracają się od swoich ulubieńców, nawet kiedy ci nie spuszczają z tonu. Ofiarą tego mechanizmu stał się również Big Daddy Kane. Olbrzymia popularność dwóch pierwszych albumów i status ikony popkultury sukcesywnie topniał wraz ze zbliżającą się połową lat 90.

Zanim Kane wziął sobie czteroletni urlop od rapu po którym wrócił z albumem "Veteranz' Day" zdążył nagrać "Daddy's Home" - szósty i w mojej opinii jeden z najlepszych albumów w swoim dorobku, jednocześnie jeden z najbardziej niedocenionych czy wręcz niesłusznie zignorowanych przez fanów rapu w Stanach. Nadejście ery Biggiego, Nasa i Wu-Tangu niestety oznaczało też powolne zakończenie ery BDK. Kiedy jednak jest się jednym z największych graczy ze mikrofonem ever, robi się swoje niezależnie od tego ile par oczu patrzy na ręce.

dodano: 2013-08-16 21:08 przez: Krystian Krupiński (komentarze: 0)

Tatusiek miał kilka swoich stylistycznych furtek, z których korzystał zależnie od kaprysu i którymi żonglował sobie z niezwykłą swobodą na tyle, by starczyło to na siedmiorozdziałową, równą dyskografię. Starczyło, bo w każdej czuł się świetnie. Czy to w klimatach ‘smooth’, na zmysłowych, łóżkowych soundtrackach, czy to dziś już może lekko groteskowych, czerpiących z muzyki disco imprezowych bangerach, czy to na brudnych, nowojorskich grubasach, czy dynamicznych, surowych braggowcach... W stosunku do starszych słuchaczy nie warto nawet strzępić sobie klawiatury, zaś poniższy numer kieruję bardziej do tych młodszych...

dodano: 2013-08-13 19:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 2)

Wiadomość o występie Big Daddy Kane'a na tegorocznym Hip Hop Kempie jest w oczach wielu bardzo dużym podniesieniem atrakcyjności line-upu. Jeden z MC's, którzy mieli poprzez wprowadzenie nowych rozwiązań największy wpływ na późniejsze zmiany w hip-hopie. Lata BDK w Cold Chillin' to okres o którym najlepiej świadczą wypowiedzi ludzi, którzy wówczas mieli przyjemność pracować w otoczeniu rapera. Był gwiazdą największego formatu, jego single były wydarzeniami, stał się symbolem seksu i właścicielem kilogramów kompletnie wykręconej biżuterii. Właśnie w takich okolicznościach na światło dzienne trafia video do "Smooth Operator".

Przytoczę tłumaczenie tego sformułowania na UrbanDictionary "Someone who can handle multiple situations in a fashion that can only be described as awesome, spectucular, and, above all else, awesometacular". Pierwsza scena teledysku w której Kane pojedynkuje się z wielkim koleżką w bilard. Wszystko jasne.

dodano: 2013-08-12 16:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 11)

Hip Hop Kemp coraz bliżej, a wśród polskich uczestników Festiwalu z Atmosferą emocje coraz większe. Niedawno dowiedzieliśmy się, że do headlinerów dołączy jedna z największych mikrofonowych ikon w historii gatunku - Big Daddy Kane. Antonio Hardy w końcówce lat 80. był w absolutnym topie najgorętszych graczy, a zmiany w samym stylu nawijania stały się przyczyną jednej z największych przemian flow w historii. Nie bez przyczyny wielu po premierze "Ready To Die" pisało, że Biggie Smalls w swoim flow bardzo silnie inspiruje się członkiem Juice Crew. Ciężej byłoby znaleźć tych, na których w tamtym czasie BDK nie miał wpływu. Zapraszamy na tydzień z Kanem na Popkillerze!

dodano: 2013-07-26 11:15 przez: Mateusz Natali (komentarze: 5)

Kendrick swoją drogą a De La Soul swoją - jak dla mnie numer jeden na tegorocznym Hip Hop Kempie padł w ostatnim strzale. Jeden z twórców i prekursorów braggadacio, pierwszy rapowy "pimp", mocno eksponujący szeroko pojęty styl (rapowy i jeśli chodzi o image) a zarazem nie gubiący pazura, street-creditu i charakteru. Mógł pozować obwieszony złotem w różowym dmuchanym Cadillacu a ulice NY wciąż go kochały. Legenda nowojorskiej sceny, członek Juice Crew, gość u którego Jay-Z dostał jedną z pierwszych okazji do pokazania się na płycie, jeden z "ulubionych raperów twoich ulubionych raperów" i jeden z tych, którzy mieli największy wpływ na to, jak rap wyglądał w latach 90-tych i na wiele elementów dziś będących kanonem. Panie i panowie - Big Daddy Kane na Hip Hop Kempie!

video
dodano: 2013-06-16 14:00 przez: Wojciech Graczyk (komentarze: 1)

Tak, to co widzicie to rzeczywista obsada jednego utworu, a nie mix zrobiony przez jakiegoś użytkownika youtube. Dlaczego taki wstęp? Ponieważ jak zobaczyłem tę niewiarygodną listę featuringów podczas oglądania innego klipu, tak właśnie sobie pomyślałem. Wiele jest przecież takich utworów na youtube. Okazało się, że się myliłem, a KRS One faktycznie rapuje tutaj u boku Big Daddy Kane'a, LL Cool J'a, Freddie Foxxxa, Harmony, MC Lyte, Ms Melody, Queen Latifah'y, Kida Capri i Run DMC.

kategorie: Hip-Hop/Rap, Recenzje
dodano: 2013-05-16 18:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 8)

Marco Polo o "Newport Authority 2" mówił, że to coś więcej niż mixtape. Jak dla mnie to w ogóle nie jest mixtape, to darmowy pełny album z premierowymi trackami na dodatek często pochodzącymi od postaci dla rap-gry legendarnych. Niełatwo jest kontynuować coś tak znakomitego jak "Port Authority", jeden z najlepszych albumów producenckich zeszłej dekady, materiał który dla fanów boom-bapowego rapu był jak świeży oddech i przywrócenie wiary, że się jednak da. Kanadyjski producent z nowojorskim stanem umysłu wyszlifował swój charakterystyczny styl i zrobił sporą karierę. Nie każdy może się pochwalić, że z jego bitu uczyniono tło do spotu drużyny NBA (Brooklyn Nets) i że pracował praktycznie z każdym z kim chciał.

Wróćmy jednak do nowego materiału. Patrząc na tracklistę z jednej strony zaciera się ręce - mamy tutaj Rakima, Big Daddy Kane'a, Artifacts, Das EFX, Lil Fame'a, Tragedy'ego czy Large Professora. Z drugiej strony mała konsternacja bo legendy wymieszano z takimi postaciami jak Jaysaun, Big Gutta czy MidaZ The Beast. Spotkanie nowego ze starym w nurcie klasycznym to jednak cały czas kusząca oferta. Co się za nią kryje?

recenzja
dodano: 2013-05-03 17:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 4)

Już w 1993 roku Frankie Cutlass pokazał, że latynosi potrafią produkować hip-hop w najlepszej formie. Udało mu się wypromować pierwszy hit zatytułowany "Puerto Rico", ale to drugi album niesamowitego talentu pochodzącego ze Spanish Harlem w Wielkim Jabłku jest najlepszym dokonaniem w jego dyskografii.

Nie tylko ze względu na obsadę, która oprócz Evil Twins mieści na jednym krążku takich mistrzów stylu jak Kool G Rap, Mobb Deep, M.O.P., Fat Joe, Big Daddy Kane, Smif-N-Wessun, Redman czy Heltah Skeltah. Bardziej ze względu na to, że podkłady znajdujące się na tym krążku są jasnym sygnałem - "tak, jestem tym koleżką, którego słuchają nowojorscy latynosi i potrafię robić kawałki specjalnie dla nich, ale potrafię też robić kawałki dla każdego kto kocha prawdziwy rap". W ten sposób powstała historia, bo "Politics & Bullshit" z 1997 roku jest pełne kawałków olbrzymiego kalibru, collabos, które są unikatowymi połączeniami i bitów, które sprawią, że musisz ustawić bas i dać głośniej.

Strony