Gang Starr

Gang Starr

dodano: 2018-07-06 12:00 przez: Maciej Wojszkun (komentarze: 4)

Lato to w rzeczy samej piękny czas dla fanów hip-hopu - co rusz w kalendarzu pojawiają się a to grubo obsadzone festiwale, a to występy legend... Już w ten weekend do Polski - dokładnie do Warszawy i Wrocławia - zawita... jak by tu stopniować słowo "legenda"? "Ultralegenda"? Niech będzie - ultralegenda, architekt brzmienia Złotej Ery, jeden z bezdyskusyjnie najwybitniejszych producentów gatunku, mający w swej dyskografii niezliczoną ilość klasyków - DJ Premier. Z tej okazji postanowiłem sięgnąć pamięcią wstecz i przypomnieć sobie moje pierwsze zetknięcie z twórczością Preemo... A było to nieśmiertelne "Mass Appeal" Gang Starr.

video
dodano: 2018-03-31 17:00 przez: Marcin Natali (komentarze: 0)

Dzisiaj obchodzimy 20. rocznicę wydania kapitalnego "Moment of Truth", jedynej złotej płyty w dorobku duetu DJ Premiera i Guru. Rano krótko wspominaliśmy album w specjalnym artykule, a teraz mamy dla was ciekawostkę odnośnie powstawania jednego z singli z płyty, pamiętnego "The Militia", którą podzielił się z nami współautor numeru, wieloletni przyjaciel artystów i członek Gang Starr Foundation - Big Shug.

dodano: 2018-03-31 12:46 przez: Mateusz Natali (komentarze: 4)

"Nasze najważniejsze LP i nasz pierwszy Złoty album" - wspomina DJ Premier, uruchamiając z tej okazji specjalny limitowany merch. Nie może to dziwić. "Moment of Truth" to po dziś dzień jeden z najwspanialszych albumów, jakie hip-hop wypuścił kiedykolwiek na światło dzienne.

Oczekiwania były ogromne - w końcu po serii regularnie wypuszczanych krążków (1989, 1991, 1992, 1994) duet zrobił sobie 4-letnią przerwę, w trakcie której hip-hop zmienił się o 180 stopni. Lata 1994-1998 to te, które wspominamy dziś jako najbardziej dynamiczne, pełne zmian brzmieniowych oraz przynoszące niezliczone klasyki. Ten powrót miał więc wysoko postawioną poprzeczkę. Co zrobili Guru i DJ Premier?

wydarzenie
dodano: 2015-04-03 10:11 przez: Mateusz Natali (komentarze: 3)

W dzisiejszej odsłonie artystów, którzy wystąpią podczas 14. edycji „Festiwalu z Atmosferą”, składamy hołd jedynemu i niepowtarzalnemu Guru – 9 lat po koncercie zaplanowanym w Hradcu, który się nie wydarzył i 5 lat po śmierci rapera. Przed Wami autor albumu uważanego za kwintesencję rapowych lat 90-tych – Jeru The Damaja, Bostończyk od zawsze związany z Guru i ekipą Gang Starr – Big Shug, oraz połowa kultowego duetu Group Home – Lil' Dap, czyli ekipa GANG STARR FOUNDATION!

kategorie: Hip-Hop/Rap, Klasyka, News
dodano: 2015-01-02 14:30 przez: Mateusz Natali (komentarze: 6)

Mimo że legendarny duet Gang Starr grał kiedyś w Warszawie, to ja niestety na ich wspólny występ się jeszcze nie załapałem z uwagi na wiek - i choć widziałem live zarówno Guru solo jak i DJ-a Premiera solo to mogę tylko żałować, że ominął mnie nieosiągalny już koncert pod szyldem GNG. A ile za zobaczenie ich live Wy byście dali? W ostatnim wywiadzie Preemo wspomniał o ofercie 2 milionów, które kiedyś im zaproponowano...

dodano: 2014-01-05 19:18 przez: Krzysztof Cyrych (komentarze: 36)

Masa portali, magazynów i samych słuchaczy zawsze po końcu roku dyskutuje o najlepszych utworach ostatnich 12 miesięcy. Zawsze dochodzi do wymiany zdań (czasami nawet bardzo ostrej) i praktycznie nigdy nie ma kompromisu... Na swoim blogu DJ Premier podzielił się z fanami swoją opinią. Jak wygląda lista 20 najlepszych kawałków zeszłego roku wg niego? 

video dnia
dodano: 2013-11-02 14:30 przez: Mateusz Natali (komentarze: 2)

Marco Polo - G.U.R.U. ft. Talib Kweli, DJ Premier

Dlaczego: Wczoraj przywołaliśmy Guru w Klasyku Na Weekend a teraz dostajemy klip do poświęconego mu tribute'u autorstwa Taliba Kweli... Numer promuje album "PA2: The Director's Cut" czyli drugi pełnoprawny album producencki Kanadyjczyka Marco Polo (który jak wiemy od paru dni, pracuje też nad płytą z O.S.T.R.'em). Samo video do 'G.U.R.U." wyszło naprawdę klimatycznie i emocjonalnie, a jeżeli gość, który przez wielu (choćby Jaya-Z) przywoływany jest jako wzór zaangażowanego tekściarza nawija "You always remind me what I'm rhyming for" to chyba mówi to samo za siebie. R.I.P. Keith Elam.

recenzja
dodano: 2013-11-01 18:00 przez: Łukasz Własiukiewicz (komentarze: 3)

Jeden z najlepszych duetów MC/producent w historii rapu wydał 6 albumów, z czego „The Ownerz” był niestety ostatnim. Dwa lata później duet rozpada się, a w 2010 roku umiera Guru. Gang Starr przechodzi do historii. Z jednej strony szkoda, że już nigdy więcej nie będzie dane nam ich razem usłyszeć, z drugiej jednak strony udało im się to co udaje się nielicznym – nigdy nie stracili szacunku i nie wydali ani jednej słabej płyty. Gang Starr zszedł ze sceny niepokonany. I świadczy o tym właśnie ta płyta.

dodano: 2013-08-19 17:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 4)

Wydaje mi się, że Big Daddy Kane należy do najściślejszej czołówki jeśli chodzi o to ile razy korzystano z jego wersów w kawałkach innych artystów. Follow-upy to jedno, stały się powszechne jak w Polsce nawiązania do "Skandalu". BDK praktycznie od samego początku stał się pupilem DJ'ów, którzy kochali cutować jego wersy na wszystkie sposoby.

Kiedy po wielu latach słuchania rapu dotarłem do dyskografii Kane'a, słuchając szczególnie pierwszych płyt miałem dziwne poczucie, że znam teksty chociaż kawałek słyszę pierwszy raz. Ilość wykorzystanych przez DJ'ów linijek z "Just Rhymin' WIth Biz", "Ain't No Half Steppin" albo "Raw" jest wręcz przytłaczająca. W rozwinięciu znajdziecie więc ograniczony do 10 pozycji wybór, który wyjaśni jak wielu artystów chciało mieć ten wyjątkowy głos w swoim kawałku. W zestawieniu głównie rzeczy starsze (i ultraklasyczne), ale nie zapominajmy, że cuty i follow-upy pojawiały się też m.in. w "My Chick Bad" Ludacrisa, "Arrival" Atmosphere czy "Nostalgii" Marco Polo.

recenzja
kategorie: Audio, Film, Jazz, Klasyka, Recenzje
dodano: 2013-03-05 18:30 przez: Marcin Natali (komentarze: 4)

W życiu urodzonego w 1957 r. na Południu Stanów Zjednoczonych Sheltona Jacksona Lee jazz obecny był praktycznie od kołyski. Bill Lee - ojciec chłopaka, ochrzczonego kilka lat później przydomkiem "Spike", utrzymywał rodzinę z gry na gitarze basowej w zespołach jazzowych, choć w swojej karierze współpracował też z takimi artystami jak Aretha Franklin, Cat Stevens, Bob Dylan czy Simon and Garfunkel. Na przełomie lat 50. i 60. familia przeprowadziła się z Atlanty na nowojorski Brooklyn, a za nimi podążyła kultywowana w domu Lee miłość do jazzu…

Trzydzieści trzy lata później, w sierpniu 1990 r. na ekrany amerykańskich kin trafił czwarty pełnometrażowy film autorstwa Spike'a Lee, przepełniony muzyką jazzową "Mo' Better Blues". Odpowiedzialny za scenariusz, reżyserię i produkcję, a także występujący tu jako aktor Spike stworzył niesamowicie klimatyczny i realistyczny obraz codziennego życia uzdolnionego trębacza z Nowego Jorku. Fakt obsadzenia w roli głównej świetnego, znanego już między innymi z "Freedom Cry" i "Glory", 35-letniego wówczas Denzela Washingtona bez wątpienia pomógł filmowi odnieść w USA sukces komercyjny. Zresztą jak najbardziej zasłużony.

kategorie: Audio, Hip-Hop/Rap, News
dodano: 2012-05-21 15:00 przez: Rafał Poros (komentarze: 1)
Członek kolektywu GangStarr Foundation- Big Shug- już w najbliższym czasie wyda swój czwarty album. Dziś znamy już kilka szczegółów dotyczących pozycji noszącej tytuł "I.M. 4-EVA". Z lewej strony widzicie okładkę. Poniżej znajdziecie m.in. datę premiery, tracklistę oraz inne ciekawe informacje.

recenzja
dodano: 2010-04-30 22:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 2)
Nasz tydzień z Guru powoli dobiega końca, ale jeszcze raz zajmijmy się jednym z klasyków, które wyszły spod palców wielkiego duetu, jaki Keith Elam przez czternaście lat tworzył z DJ'em Premierem. "Hard To Earn" to obok "No More Mr. Nice Guy" najbardziej chyba niedoceniany album Gang Starra. Wspominając wielkie albumy zespołu, przeważnie mówi się o "Daily Operation" albo "Moment Of Truth" zupełnie niesłusznie zapominając o tym arcydziele z 1994 roku, które jako jeden z niewielu albumów w ogóle zasługuje na takie miano. Bity, które powstawały razem z tymi, które Preemo dał potem na "Illmatica" plus jedna rzecz bez której legenda Gang Starra nigdy by nie zaistaniała. Pamiętajcie... "It's mostly the voice".

recenzja
dodano: 2010-04-23 12:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 5)
Od początku istnienia rapu jazz był jednym z ogniw wspierających jego rozwój. Często nieświadomie, bo wielu producentów ograniczało sie do cięcia pełnych pętli z jazzowych klasyków.

Jednak jeden z młodych, mieszkających w Nowym Jorku raperów pragnął bardziej wyeksponować rolę tego gatunku. Pragnął w pełni zmieszać jazz z rapem i stworzyć mieszankę, w której mogliby zakochać się zarówno gustujący w jednym jak i drugim rodzaju muzyki...