Klasyka

Klasyka

recenzja
dodano: 2013-02-17 19:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 9)

Mega fajnie widzieć dziś Bisza grającego koncert za koncertem, trzymającego się tygodniami na OLiSie (trzymamy kciuki za złoto) i zgarniającego setki tysięcy odsłon na youtube'ie. Bisza uśmiechniętego od ucha do ucha i spełnionego muzycznie - bo ten gość po prostu na to zasłużył. My pamiętamy go jeszcze z czasów, gdy liczba słuchaczy oscylowała pewnie wokół liczby odsłon "Pollocka"... podzielonej przez tysiąc, gdy grał supporty na lokalnych imprezach w Bydgoszczy czy gdy otwierał imprezę pod szyldem Oficjalny Chrzest Popkillera a my dostawaliśmy pytania "co to za goście grali jako pierwszy support? dobre!".

Z czasów, gdy śledzący wszystko fani podziemia zachwycali się poetyckością i klimatem koncept-albumu "Zimy" a inni twierdzili, że nie ma o czym gadać, bo to tylko kolejne wtórne xero duetu Pezet/Noon...

Tagi:
kategorie: Audio, Hip-Hop/Rap, Klasyka, News
dodano: 2013-02-16 13:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 3)

Zgodnie z tym, co pisaliśmy w naszym rankingu 15 płyt, na które warto czekać w roku 2013, szykuje się kolejne LP nowojorskiego weterana Nine'a, posiadacza jednego z najlepszych i najbardziej charakterystycznych głosów w rapie. Płyta "Blackhiphop" ukaże się jednak na wiosnę, z boku widzicie okładkę a poniżej pierwszy singiel. Czekamy.

Tagi:
video
dodano: 2013-02-15 23:45 przez: Paweł Miedzielec (komentarze: 16)

Newsem dzisiejszego dnia była z pewnością nagła i niespodziewana śmierć Tim Doga, która sprawiła że prawie zapomniałem o innym ważnym wydarzeniu w historii hip-hopu, jakie rozegrało się 15 lutego 1999 roku. Wtedy, 14 lat temu odeszła od nas inna wielka postać, czyli Lamont Coleman - znany wszystkim słuchaczom jako Big L.

recenzja
dodano: 2013-02-15 19:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 5)

W Klasyku Na Weekend pisaliśmy już zarówno o debiucie Kalifornijskiego giganta jak i o trzecim "Restless", który na dobre zrobił z niego światową gwiazdę. X jest gościem, którego talent, osobowość, głos i dobór bitów automatycznie klasyfikują go jako classic-makera. Niewielu może pochwalić się swoimi pierwszymi albumami z taką pewnością ich zawartości. Ilu z największych zaliczało potknięcia przy najtrudniejszym podobno w karierze drugim albumie. Wydane w 1998 roku "40 Dayz & 40 Nightz" to krążek o którym w dyskusjach nad najlepszym momentem w dyskografii X to the Z nie wolno zapominać.

To właśnie tutaj ze swoją riot music, kawałkami brzmiącymi jakby nagrywali je tytani albo superbohaterowie, a nie istoty ludzkie, X gruntuje pozycję jako jeden z największych mikrofonowych talentów w historii swojego wybrzeża. Nie da się nudzić. Więcej! Ciężko oderwać uwagę choć na chwilę, a każda taka sytuacja może powodować przegapienie morderczych linijek albo refrenów... Tutaj nie ma miejsca na zapychacze. Wymienianie highlightów jest jak wymienianie wybitnych koszykarzy w historii Lakersów - za co się nie złapiesz, to zasluguje na więcej niż kilka słów. Zapraszamy was na klasyk wagi super-ciężkiej, płytę która przerazi wasze matki, a wam pokaże jak się robi ponadczasowe bangery.

dodano: 2013-02-15 16:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 49)

Wczorajsza śmierć legendarnego nowojorskiego rapera Tim Doga to smutna informacja, która dotarła do nas w nocy. Jako że Tim bywa obecnie zapominany, mimo sporych zasług, to o obszerniejszy komentarz i odpowiedź na pytanie "dlaczego warto poznać jego twórczość" poprosiliśmy niepodważalnego eksperta, jednego z największych hip-hopowych zajawkowiczów nad Wisłą, człowieka, którego wiedza o kulturze HH imponuje a postawa i muzyczna świadomość powinna być wzorem dla każdego samozwańczego polskiego trueschoolowca - bo wbrew pozorom i stereotypom mało znam w Polsce osób, do których miano "trueschoolowiec" pasuje aż tak mocno jak do poznańskiej ikony. Oto Tim Dog we wspomnieniu Rycha Peji.

Tagi:
kategorie: USA, Hip-Hop/Rap, Klasyka, News, R.I.P.
dodano: 2013-02-15 00:35 przez: Mateusz Natali (komentarze: 27)

Legendarny raper, autor "Penicillin On Wax", albumu z 1991, który zawierał mocne strzały w kierunku N.W.A. i Dr'a Dre i sprzedał się w nakładzie 2,5 miliona sztuk nie żyje. 46-letni reprezentant nowojorskiego Bronxu zmarł po długiej walce z cukrzycą...

Tagi:
wydarzenie
dodano: 2013-02-13 15:25 przez: Mateusz Natali (komentarze: 6)

Nowojorski skład Onyx oraz poznański Slums Attack zagrają razem w stolicy naszego kraju, w klubie Stodoła. Koncert odbędzie się w sobotę 23 marca a oprócz głównych gwiazd wieczoru na scenie pojawią się także: Kobra X Bezczel, RPK/Miejski Sort, Gandzior oraz Dvj Rink.

wydarzenie
dodano: 2013-02-13 13:30 przez: Mateusz Natali (komentarze: 0)

This is it, what, Luchini pouring from the sky! Jeden z klasyków, który zna chyba każdy. "Uptown Saturday Night" wydane w 1997 roku przez Sonny'ego Cheebę i Geechiego Suede'a ma zresztą w zanadrzu więcej takich perełek a my usłyszymy je w Warszawie już 16 marca. Camp Lo zagrają koncert w ramach 3 urodzin Rap History Warsaw.

video
dodano: 2013-02-11 20:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 18)

Dobra wiadomość dla wszystkich fanów pierwszego okresu twórczości Gurala. Przy okazji reedycji debiutanckiego "Opowieści Z Betonowego Lasu" Szpadyzornia przygotowała dla fanów nowy teledysk do klasycznego numeru "Zachodni Wiatr Wieje". W numerze wyprodukowanym przez WhiteHouse gościnnie pojawił się DJ Kostek. Za zawiane chłodem zachodniego wiatru miejskie ujęcia z Poznania odpowiada Filip Wendland. Takie kawałki się nigdy nie starzeją. Klip możecie obejrzeć w rozwinięciu.

recenzja
dodano: 2013-02-10 21:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 5)

O ile "Doe Or Die" cieszy się olbrzymim szacunkiem w środowisku, o tyle osób mówiących o drugim krążku Sosy jest dużo mniej. "Pieces Of A Man" ukazało się w 1998 roku, czyli już po wydaniu The Firm w Aftermath, w latach największej popularności rapera z Brooklynu. Wydana w Noo Trybe płyta miała być sposobem na zastąpienie ciężkiego ulicznego przekazu z debiutu luźniejszymi, bardziej imprezowo-rozrywkowymi numerami. Nie znaczy to w żadnym razie, że Aziatic zrezygnował ze swojego street-talk, a tym bardziej, że jego flow przestało być imponujące. Więcej śpiewanych refrenów i cieplejsze i bujające w zupełnie inny sposób produkcje Goldfinga, Trackmasters czy L.E.S. wcale nie sprawiły, że AZ stał się mniej przyjemny w odbiorze. Materiał świetnie broni się do dziś i ciężko wyjaśnić to, że dziś się o nim zapomina chociaż otarł się o złoto sprzedając około 450 tysięcy egzemplarzy.

video
dodano: 2013-02-09 18:29 przez: Mateusz Natali (komentarze: 16)

Krytykowanie przez rodzimych słuchaczy wychodzącego obecnie rapu często wygląda mocno groteskowo, szczególnie jeśli chodzi o argumentację. Narzekanie na treści z dzisiejszego mainstreamu na zasadzie "bez przekazu, tylko o dupach, alkoholu, hajsie i jaraniu", dodając "nie to, co prawdziwy klasyczny rap kiedyś" podparte przykładem choćby... poświęconego laskom i używkom "Doggystyle". Lub "sama ulica, gangsterka, dilerka, strzelaniny, nie to, co prawdziwy klasyczny rap kiedyś". A jaki? "No Wu-Tang, Nas, Group Home, Mobb Deep, M.O.P., AZ...". Zastanawiam się tylko wtedy czy VNM nie miał racji w wersie "90% słucha rapu, nie kuma Angola".

Bowiem nawet stricte uliczne albumy takie jak "Doe or Die", "It was written" czy debiut Raekwona, które stworzyły podwaliny pod coś określanego "mafioso rap", gdzie Nas był Escobarem, Rae Chefem a AZ Sosą, dla przeciętnego polskiego słuchacza będą "truskulem". Wymienione albumy to jedno a kulminacja całej mafijnej scenerii miała chyba miejsce na albumie, który Nas, AZ, Foxy Brown i Nature przygotowali w roku 1997 razem z Dr. Dre i Trackmasters. The Firm.

dodano: 2013-02-07 20:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 9)

AZ i Nas. Nas i AZ. Zawsze zestawiani, porównywani i wiązani ze sobą. Wśród fanów nowojorskich brzmień zawsze można było usłyszeć rozważania "co by było gdyby" ta dwójka nagrała kiedyś wspólny album. To Nas jest dla wielu królem Wielkiego Jabłka, stawianym na panteonie rapowych legend... ale to wiecznie niedoceniany i stojący w cieniu AZ upodobał sobie spychanie go w cień we wspólnych kooperacjach. Poczynając od debiutu na kultowym ze wszech miar "Life's a bitch" i wersów "Visualize the realness of life and actuality, fuck who's the baddest, a person status depends on salary, and my mentality is money orientated, I'm destined to live the dream with all my peeps who never made it".

Tagi:
video
dodano: 2013-02-05 16:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 3)

Każdy kto ma choć odrobinę pojęcia o historii hip-hopu, szczególnie w jego południowej odmianie, musi wiedzieć, że katalog Rap-A-Lot Records to kopalnia diamentów. Założona przez J. Prince'a wytwórnia napędzana była na początku siłą impetu z jakim w świadomość białych odbiorców z przedmieścia wjechał przekaz serwowany przez Geto Boys, a właściwie Ghetto Boys bo tak na początku pisano nazwę zespołu Scarface'a, Bushwick Billa i Williego D.

Z czasem stało się to jedno z najlepiej prosperujących wydawnictw w całej rap-grze. To dzięki Rap-A-Lot świat poznał Scarface'a, Devina, Z-Ro, a wydawali tam także Yukmouth, Outlawz, Luniz, Slim Thug i Lil Keke, Do Or Die, Pimp C, Bun B i wielu innych. Wśród nich wiele znakomitych raperów, producentów, DJ'ów i wokalistów z Houston, ale nie tylko. Chciałbym przypomnieć wam tytułowy singiel z wydanego w '95 albumu zespołu Menace Clan - "Da Hood".

dodano: 2013-02-02 19:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 6)

Nasz tydzień z Cirą stał się dla mnie doskonałym pretekstem, żeby wrócić do materiału, który w 2005 roku zapewnił mi pierwszy kontakt z rapem Białostoczanina. Nie to, żebym musiał mocno szukać pretekstów, a przy pierwszym odsłuchu po dłuższej przerwie nadal większość numerów jestem w stanie przejechać razem z Cirsonem. Chwilę zajęło mi jednak wybranie odpowiedniego numeru z tego materiału, który odpowiednio ukaże to jak ważnym wydarzeniem dla polskiego podziemia była premiera "Zapracowanego Obiboka".

Padło na "Oosobistyl", który w mojej opinii kapitalnie charakteryzuje to co znajdziemy na materiale, który po 8 latach od premiery wciąż brzmi świeżo nawet na tle współczesnych numerów. Magia tego numeru opiera się również na bicie, wyprodukowanym przez Ś.P. Markosia, który choć nie wyprodukuje już więcej numerów swojego kolegi, to zostawił po sobie trwały ślad, również na tym materiale.

Tagi:
dodano: 2013-01-28 18:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 5)

Fuse to miejsce, gdzie muzyczna redakcja zajmuje się najróżniejszymi rzeczami - od collabos Lady Gagi po hip-hop, nie tylko w wersji najnowocześniejszej, ale również w ujęciu historycznym. Dziś przez przypadek trafiłem na 15-minutowy wywiad z Lordem Finesse dotyczący cratediggingu oraz jego najbardziej klasycznych produkcji. Jak się okazało seria nie jest nowa, a w jej ramach znajdziemy również wywiady z Diamondem D, DJ'em Jazzy Jay, DJ'em Toompem, Cut Chemistem, DJ'em Muggsem, Da Beatminerz, Pete Rockiem, Peanut Butter Wolfem, Just Blazem i Jermainem Dupri. Każdy wywiad trwa około 15 minut co łącznie daje nam około czterech godzin materiału z ciekawostkami i smaczkami prosto z rąk najlepszych producentów i crate-diggerów.

Strony