Czekaliśmy długo, ale po wielu latach Grammatik ponownie pojawił się na scenie. Eldo, Jotuze i Noon wystąpili w ten weekend na Open'erze i było ewidentnie widać jak oczarował ich odbiór i pełen hangar nawijający teksty klasycznych numerów.
Klasyka
Klasyka
The best time of the year is finally here! Dokładnie cztery lata temu - w 2013 roku, zapoczątkowałem tutaj cykl wpisów mający na celu podzielenie się z czytelnikami Popkillera moją urlopową playlistą, by umilić im wakacyjne chwile relaksu porcją świetnej muzyki. Po czterech latach przerwy postanowiłem odkurzyć ten cykl i uzbrojony w sporą ilość nowych petard prosto z Kalifornii, ponownie zabrać was wszystkich w muzyczną podróż po zachodnim wybrzeżu.
Na długo zanim Prodigy i Havoc wzięli szturmem nowojorską scenę i ulicę, atakując nieśmiertelnymi singlami "Shook Ones Pt. II" i "Surival of the Fittest" oraz drugim albumem w swoim dorobku "The Infamous", Hav i P zdążyli już zaliczyć skromny debiut, kiepską sprzedaż "Juvenile Hell" i będące jej skutkiem rozstanie z wytwórnią 4th & Broadway. Jak opowiadali zresztą w naszym pierwszym wywiadzie, album ten był dla nich swoistą bazą treningową, pierwszym poważnym testem i okazją do sprawdzenia się oraz szlifowania swoich - już wtedy niemałych jednak - umiejętności.
Śmierć Prodigy'ego zaskoczyła wszystkich. Pierwszy raz w moim życiu, odszedł raper, który od wielu lat był jednym z moich idoli i którego życie i twórczość śledziłem na bieżąco wyczekując zawsze nowych numerów. Myslę, iż śmiało mogę stwierdzić, że ja i moi rówieśnicy przeżylismy to, co pokolenie przed nami 21 lat temu gdy odszedł 2pac.
W naszym kraju reakcje na śmierć Prodigy'ego można było zaobserwować raczej tylko wśród artystów i słuchaczy związanych z hip-hopem. Za oceanem jednak odejście rapera dotknęło znacznie większe grono osób - od raperów i producentów po gwiazdy muzyki pop, celebrytów i sportowców. Drużyna baseballowa New York Yankees postanowiła uczcić pamięć reprezentanta swoje miasta i tuż przed meczem z Los Angeles Angels na stadionie rozbrzmiał instrumental „Shook Ones Pt. II”, a zgromadzeni fani oddali hołd zmarłemu raperowi.
A Tribe Called Quest + OutKast = A Tribe Called Kast?
Kto by przypuszczał, że takie równanie, już na papierze wywołujące przyspieszone bicie serc u fanów obu legendarnych ekip, omal nie doszło do skutku.
Podobnie jak w przypadku takich artystów jak Nas, Jay-Z czy The Notorious B.I.G., jednym z pierwszych uznanych producentów, którzy współpracowali z Mobb Deep był stale trzymający rękę na pulsie nowojorskiej ulicy DJ Premier.
Już na debiutanckim albumie duetu "Juvenile Hell" z 1993 r. znalazł się numer "Peer Pressure", ale nie jest to jedyny utwór, wyprodukowany przez Preemo dla Prodigy'ego i Havoca w tym okresie...
"Rap robię" z "Muzyki Klasycznej" Pezeta i Noona domknięte zostało klamrą po 15 latach! Tyle czasu bowiem czekaliśmy na brakującą zwrotkę Jotuze, który dołączył niniejszym do Pezeta, Eldo i Małolata i teraz już śmiało podbić można wers "Grammatik, Małolat, Pezet, to w nas najszczersze".
Wczoraj zaprezentowaliśmy Wam wspomnienia Prodigy'ego od wielu reprezentantów polskiej sceny - dokładamy jeszcze obszerniejszy i bardzo emocjonalny komentarz od Rycha Peji, który mocno przeżył śmierć nowojorskiej legendy.
Zarówno Prodigy jak Sean Price to raperzy stanowiący wręcz definicję tego, czym jest hip-hop z NY. Bystre obserwatorskie oko, kąśliwy język i stopy twardo stąpające po nowojorskim bruku... Ich wspólny freestyle nagrany w 2013 roku w Boiler Roomie zyskał wczoraj niesamowitą wartość...
Wczorajsza śmierć Prodigy'ego wstrząsnęła całym środowiskiem hip-hopowym. Emocjonalne komentarze wystosował ogrom słuchaczy i raperów, od legend po nowe twarze, wszyscy jednogłośnie wskazując jakie znaczenie dla sceny miał P. Jeden z najbardziej poruszających i trafiających do głowy komentarzy - zarazem rzucający trochę pozytywu na tragiczne wieści - wystosował Bonz Malone, amerykański dziennikarz mający na koncie współpracę ze Spin Magazine, VIBE czy The Source. A także człowiek, który podpisał z Mobb Deep ich pierwszy kontakt w życiu, będąc w 1992 roku A&R'em Island Records.
Fatalne wieści z Queensbridge - jak podaje XXL dziś odszedł od nas członek ekipy Mobb Deep, jeden z najlepszych tekściarzy w historii nowojorskiej ulicy, Prodigy...
Michała Urbaniaka naszym czytelnikom z pewnością nie trzeba przedstawiać - to mieszkająca od 30 lat w USA legenda polskiego jazzu i jeden z niewielu rodzimych artystów darzonych szacunkiem także za Oceanem. Teraz oceniając obecną kondycję jazzu nie szczędził pochwał hip-hopowcom.
Jeden z najbardziej utalentowanych, wszechstronnych a zarazem artystycznie płodnych reprezentantów południowej sceny postanowił finalnie z niej zejść. Po 20 latach w grze Z-Ro zapowiedział swój finalny album. Materiał ukaże się jeszcze w tym miesiącu, otrzymujemy także osobisty singiel.
Śmierć Zbigniewa Wodeckiego poruszyła wczoraj cały kraj - także raperów, zarówno tych, którzy mieli okazję przeciąć swoje drogi z legendarnym wokalistą, jak i tych, którzy jedynie podziwiali jego twórczość. Postaraliśmy się zebrać część komentarzy lub zdjęć przedstawicieli rodzimej sceny rapowej.
Smutne wieści z Warszawy - dziś zmarł Zbigniew Wodecki, legenda polskiej muzyki. Informację o śmierci artysty podano na jego oficjalnej stronie internetowej.








































