Klasyka

Klasyka

dodano: 2010-05-19 19:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 5)


Kontynuacje starych klasyków są ostatnio w modzie. Najpierw Raekwon, potem CNN, teraz również AZ... Jeden z najbardziej niedocenianych raperów w historii hip-hopu ostatnio mówił o tym, że nie chce, żeby "Undeniable" i "Legendary" były traktowane jako jego albumy, bo szykuje coś znacznie większego.

Dziś dostajemy pierwszy singiel ze zbliżającego się "Doe Or Die 2", czyli kontynuacji klasycznego debiutu Sosa'y. Skoro gość wytoczył działa takiego kalibru, to należy mieć na to oko.

dodano: 2010-05-19 17:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 1)
Przyznam szczerze, że jestem w dużym szoku po tym co zobaczyłem. Po wysłuchaniu bardzo, bardzo wielu kawałków, które miały być hołdem dla J Dilli wiedziałem, że jego muzyka żyje, że ludzie na całym Świecie słuchają jej, inspirują się nią i wciąż kochają niepowtarzalne brzmienie wytworzone przez geniusza z Detroit.

Nie sądziłem jednak, że znajdzie się ktoś, kto zaaranżuje kompozycje Jamesa Yanceya na orkiestrę. Nie sądziłem, że cała sala koneserów muzyki poważnej po zakończeniu wstanie i zacznie bić brawo. Myślę, że to co zobaczycie będzie dla was wzruszające o ile macie choć trochę wrażliwości w sercach i choć trochę pojęcia o muzyce.

dodano: 2010-05-16 21:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 4)
7 maja fani klasycznego rapu mieli naprawdę duży ból głowy. W klubokawiarni U Artystów miała miejsce kolejna edycja Rap History Warsaw (tym razem rok 1982), natomiast w Balsamie odbyła się druga odsłona organizowanej m.in. przez Małolata imprezy "A Pamiętasz Jak...".

My zawitaliśmy na Racławicką, na melanż nakręcany przez Kreatywną Czfórkę. Jak było?
recenzja
dodano: 2010-05-14 20:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 8)
Zdarzają się w historii muzyki takie płyty, które po ich stworzeniu zaczynają żyć własnym życiem. Płyty, które przerastają nawet artystów, którzy je stworzyli. Hip-hopowi zdarzyło się parę takich płyt, ale za każdym razem, kiedy "Endtroducing..." wraca do mojego odtwarzacza, mam wrażenie, że to najcenniejszy z diamentów jakie dostaliśmy.

Kiedyś o Arts The Beatdoctorze ktoś napisał, że jest Mozartem samplingu... OK, jest świetny, ale porównując go do DJ'a Shadowa na tym albumie, wygląda jak utalentowany organista z małej mieściny. "Endtroducing..." to znacznie więcej niż niecałe 70 minut muzyki. To niesamowita podróż do której będziecie chcieli wracać. To album o którym można by napisać książkę, ale niemożliwe byłoby wyczerpanie jej materii w 100%.

Tagi:
recenzja
dodano: 2010-05-09 15:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 6)
Warszawskie Jelonki jednoznacznie kojarzone są z jedną z najlepszych ekip w historii polskiego rapu - Fenomenem. Nie może to dziwić, bo w przyszłym roku minie 10 rocznica klasycznego "Efektu", który nadal kręci się w naszych odtwarzaczach a Feno wchodzi do studia, by uderzyć po raz czwarty.

Jednak w singlowych "Yelonkach" pojawiał się także inny duet z tego rejonu, który 2 lata później sam zadebiutował z albumem również wartym uwagi. Mowa oczywiście o Miexonie i Bartoszu.

dodano: 2010-05-07 11:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 1)
Pamiętny wers Dre'a z "2001" "Nigga, we started this gangsta shit/ This is the motherfucking thanks I get?" to w pewnym sensie szczyt bezczelności. Jak słuchając czegoś takiego ma się czuć Schooly D, który faktycznie jest ojcem gangsta rapu, a dziś puszcza niskobudżetowe klipy ze średniej urody laseczkami? To raper, który mógłby do Snoopa zwracać się "młody", do 50 Centa "szczeniaku", a do Game'a "dziecko".

Schooly po drodze zdążył wydać osiem studyjnych albumów, nawrócić się i pracować z KRS'em i... zniknąć równo dekadę temu po albumie "Funk'N'Pussy". Ciekaw jestem co promuje ten teledysk.

recenzja
dodano: 2010-04-30 22:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 2)
Nasz tydzień z Guru powoli dobiega końca, ale jeszcze raz zajmijmy się jednym z klasyków, które wyszły spod palców wielkiego duetu, jaki Keith Elam przez czternaście lat tworzył z DJ'em Premierem. "Hard To Earn" to obok "No More Mr. Nice Guy" najbardziej chyba niedoceniany album Gang Starra. Wspominając wielkie albumy zespołu, przeważnie mówi się o "Daily Operation" albo "Moment Of Truth" zupełnie niesłusznie zapominając o tym arcydziele z 1994 roku, które jako jeden z niewielu albumów w ogóle zasługuje na takie miano. Bity, które powstawały razem z tymi, które Preemo dał potem na "Illmatica" plus jedna rzecz bez której legenda Gang Starra nigdy by nie zaistaniała. Pamiętajcie... "It's mostly the voice".

kategorie: Hip-Hop/Rap, Klasyka, News
dodano: 2010-04-29 20:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 13)
Nie wiem jak dla was, ale dla mnie jest to chyba informacja roku. Po ponad trzech latach przerwy i - wydawałoby się - zawieszeniu działalności legendarny skład z warszawskich Jelonek postanowił spontanicznie zebrać się i ponownie wejść do studia.

Okazją będzie 10-lecie kultowego debiutu, pochodzącego z 2001 roku "Efektu". Ekonom, Żółf i Mazsa postanowili uczcić ten jubileusz.
dodano: 2010-04-27 15:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 0)



Gang Starr - "Ex Girl To Next Girl" (1992)

Dlaczego: That girl look so good... Next! That track sounds so good... Repeat! Stylowo, jazzowo, ponadczasowo.

dodano: 2010-04-26 18:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 1)



Gang Starr - "Jazz Thing" (1990)

Dlaczego: Nic nie mogło pasować lepiej na początek tygodnia z Guru. Ten numer z filmu Spike'a Lee przyniósł chłopakom pierwszą sławę.

 

kategorie: Audio, Hip-Hop/Rap, Klasyka, News
dodano: 2010-04-26 17:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 2)


Duetu DJ Premier/Guru czyli GangStarra na pewno nie zobaczymy już razem na koncercie w Polsce, ani nigdzie indziej. Nadal możemy ich jednak słuchać i w pewnym sensie budujące dla mnie było, kiedy na jednym z warszawskich osiedli w przeciągu kilku godzin trzy razy usłyszałem nieśmiertelny "Full Clip". Piękny sposób, żeby uczcić pamięć wybitnego rapera, jakim bez wątpienia był Keith Elam alias Guru.

Jeśli mieliście problem z doborem jego muzyki, dziś problem ten rozwiąże za was DJ Premier.



recenzja
dodano: 2010-04-23 12:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 5)
Od początku istnienia rapu jazz był jednym z ogniw wspierających jego rozwój. Często nieświadomie, bo wielu producentów ograniczało sie do cięcia pełnych pętli z jazzowych klasyków.

Jednak jeden z młodych, mieszkających w Nowym Jorku raperów pragnął bardziej wyeksponować rolę tego gatunku. Pragnął w pełni zmieszać jazz z rapem i stworzyć mieszankę, w której mogliby zakochać się zarówno gustujący w jednym jak i drugim rodzaju muzyki...

dodano: 2010-04-20 21:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 3)
Gdy rano zobaczyłem nagłówek napisanego przez Daniela newsa to trafił mnie on jak grom z jasnego nieba... Odszedł od nas jeden z najbardziej charakterystycznych MC na świecie, współtwórca prawdopodobnie najlepszego duetu wszechczasów a zarazem jeden z raperów, których darzę największym sentymentem.

W marcu 2005 widziałem go na żywo w Stodole - był to mój drugi duży koncert rapowy w życiu a faktem, że po jego zakończeniu udało się przybić pionę z Keithem Elamem, zrobić sobie z nim zdjęcie i złapać podpis z dedykacją na "Jazzmatazz 2" jarałem się jak małe dziecko. Od pierwszych informacji o pogarszającym się stanie zdrowia legendy z Bostonu miałem nadzieje, że wszystko skończy się dobrze. Jednak nic z tego...
dodano: 2010-04-20 11:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 4)
Na łamach Spinnera udało nam się opublikować równe 100 odcinków cyklu Diggin' In The Videos. Ostatni dotyczył rapowego hymnu stworzonego przez Swaya i King Techa.

Możemy więc teraz konsekwentnie kontynuować digginowe działania, rozpoczynając od nowej setki. Na początek, w dzień po uruchomieniu Popkillera, nie mogliśmy wybrać niczego innego. W stu procentach zgadzamy się z Ice Cube'em, że "to był dobry dzień".

dodano: 2010-04-08 12:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 5)

Co zaskoczyło nas najbardziej pozytywnie w zeszłym roku? Jeżeli odnieść to pytanie do polskiej sceny hip-hop, to dla wielu odpowiedź będzie brzmiała - "Galimatias" Proceente. Znakomicie wyprodukowany, doskonale brzmiący, dojrzały, a zarazem utrzymany w luzackim, szybkoszmalowym klimacie album wracał do naszych odtwarzaczy często, za każdym razem robiąc naprawdę dobre wrażenie. Mamy dla was informację o kolejnej produkcji czerniakowskiego MC, który tym razem nawiązał współpracę z innym, bardzo rozchwytywanym ostatnio producentem.

Strony