Po zamieszaniu z wytwórnią Visioners Pono działa dalej i zapowiada swój solowy album - sygnując go tym razem jako SynAlkaPono. Niebawem pojawić ma się preorder, póki co otrzymujemy gorzki protest-song "Jak wy" osadzony na trapowym bicie DJ-a B.
Audio
Audio
Porcja refleksji na kwestie społeczne ponad środowiskowymi podziałami - to oferuje nam połączenie sił Białasa i Maty. Utwór zapowiadany jest jako "singiel z 31. płyty w dorobku Białasa" - jeśli nie jest to literówka to wygląda to intrygująco w kontekście tego, że "H8M5" jest komunikowane jako 30 płyta rapera z Teresina.
Fani złotych czasów polskiego podziemia mają w tym szalonym roku sporo powodów do radości - właśnie dostali kolejny. Ni stąd ni zowąd na kanale Mefli Fam pojawił się wspólny numer duetu Jimson & Me?How? zatytułowany "Co tam słychać bracie? (Aurora Borealis)" i patrząc na to jak brzmi to wygląda raczej na zapowiedź czegoś więcej niż jeden wyabstrahowany utwór... Czyżby coś miało się wydarzyć? Przypomnijmy, że od ostatniego pełnego projektu Jimsa minęło 8 lat.
Ekipa SBM Label serwuje nam ostatnio prawdziwą kanonadę - ledwo przygasło Hot16Challenge2 a mogliśmy oglądać powstawanie projektu Hotel Maffija, ledwo wrócili z niego do domów a dostajemy nowe SBM Starter.
Jeżeli wydawało się Wam, że temat spięcia na linii Sebastian Fabijański-Quebonafide jest już zamknięty to nic z tego. Aktor propsował ostatnio "SZUBIENICAPESTYCYDYBROŃ" i wypowiadał się o Quebo w raczej spokojnym tonie - ale w wydanym dopiero co singlu "Dirty Dancing" jednak 'słychać strzały'.
Wczoraj ekipa SBM serwowała na Instastory tajemnicze podpowiedzi w postaci różnych liter - jak się okazuje była to zapowiedź wspólnego utworu, rzuconego dziś w prezencie na Dzień Dziecka. Nie wiemy czy to zapowiedź pełnego projektu czy też luźny track.
Kolejny mocny singiel z nadchodzącej płyty Wigora, zatytułowanej "1978". Utwór ''Zaklęte rewiry'' z gościnnym udziałem Peji i Kafara z ekipy Dixon37, to numer opowiadający o początkach i ulicznych korzeniach raperów. Produkcją utworu zajął się O.S.T.R.
Powrót do pracy po weekendzie, jak i początek tygodnia, nie raz nie są najłatwiejszymi zadaniami - dobrze więc postarać się o to, aby każdego ranka nastroić się odpowiednio za pomocą muzyki - najlepiej takiej niosącej pozytywną energię i motywację.
Takim kawałkiem jest nagrany w duecie przez Jona Connora i Dizzy'ego Wrighta track "Morning Motivation", który powinien dodać Wam siły na dzieiejszy ranek, jak i nadchodzące dni, oraz dać swoistego kopa na rozpęd.
Wchodząc do kasyna i mając zamiar "zagrać va banque" masz dwie opcje - albo wielka wygrana, albo wychodzisz spłukany. Podobnie jest z Aftermath - jeśli Ci się poszczęści, stajesz się kolejną gwiazdą światowego formatu (The Game, Kendrick Lamar, Anderson .Paak). W przeciwnym wypadku kończysz jak przykładowy Bishop Lamont - kilka lat w plecy, brak wydanego albumu, hype zredukowany do minimum i garstka lojalnych fanów zamiast milionów słuchaczy. Tuż po "Compton" mozna było się spodziewać, że były Freshman XXL'a Jon Connor wreszcie wystrzeli i zrobi karierę, na jaką zasługiwał rapowymi umiejętnościami i mikrofonową charyzmą. Okazało się jednak, że podpisanie kontraktu z Dre przyniosło wręcz odwrotne skutki...
Jona Connora spotkał niestety los podobny do Bishopa, a wielokrotnie zapowiadany i przekładany na przestrzeni lat debiut w Aftermath "Vehicle City" bezpowrotnie trafił do szuflady Doktorka... Finalnie jednak wymiatacz z Flint w stanie Michigan postanowił nie dać za wygraną i w zeszłym roku, po kilkuletnim "stażu" w wytwórni Aftermath, opuścił jej szeregi, a pod koniec kwietnia wreszcie ukazał się jego długo oczekiwany longplay!
Dostajemy nowy utwór od KęKę, który daje upust emocjom nagromadzonym w trakcie ostatnich 2 miesięcy.
Ras Kassa na scenie widziałem kilka razy - od występu na Hip Hop Kempie, przez support, który grał przed koncertem GZA w Warszawie, aż po show w ramach trasy West Coast Takeover z Xzibitem pod koniec zeszłego roku. Jedna rzecz, która się nie zmienia, to to, że niezmiennie ogień w wersji live robi wspólny numer weterana z Carson z DJ'em Premierem, pamiętne, można wręcz rzec klasyczne, "Goldyn Chyld".
W tym roku obaj artyści znów połączyli siły - i znów dostaliśmy kawał najlepszej jakości rapu z obu Wybrzeży!
Od wydania "Unconscious State" Jona Connora minęło 7 lat. Od jego udziału na albumie "Compton" Dr. Dre - prawie 5 lat. W zeszłym roku, po kilkuletnim "stażu" w wytwórni Aftermath, wymiatacz z Flint w stanie Michigan w końcu opuścił szeregi wytwórni Dre, a pod koniec kwietnia ukazał się jego długo oczekiwany longplay.
Na wydanym już niezależnie "SOS" Connora gościnnie wsparli m.in. Dizzy Wright, A-F-R-O, Termanology, Jarren Benton czy Kelly Price. The People's Rapper is back!
Wczoraj światło dzienne ujrzał debiutancki album tria Jamo Gang, w skład którego wchodzą legenda L.A. i liryczny wymiatacz Ras Kass, nowojorski weteran El Gant oraz producent J57. Na "Walking With Lions" trójkę wsparli m.in. DJ Premier, Slug z Atmosphere, Sid Wilson ze Slipknot czy Slaine z La Coka Nostra.
Rap spod znaku Jamo Gang przypaść powinien do gustu fanom lirycznej, gęstej nawijki oraz twardego, boom-bapowego brzmienia, przemieszanego z syntezatorami i wpływami brzmienia elektronicznego. Odsłuch całości w rozwinięciu.
Na premierę nowego albumu Jayo Felony kazał czekać swoim najwierniejszym fanom długo, bo nieco ponad 18 lat które minęły od premiery płyty "Crip Hop" – ostatniego oficjalnego wydawnictwa od Bullet Loco. Przez ten czas w życiu artysty działo się bardzo dużo… burzliwe rozstanie z Def Jam, które nie było zainteresowane wydaniem kolejnego krążka ("Hotta Than Fish Grease") i późniejsze nietrafione decyzje biznesowe, owocujące jedynie tym, że nowo nagrany materiał w postaci kompaktów "In The Trenches" oraz "Don't Get Meatballed" nigdy się nie ukazał. Do tego brak finalizacji projektu Rifleman, w skład którego – obok rapera, wchodziły jeszcze takie postaci jak Kurupt, Prodigy z Mobb Deep (R.I.P) i 40 Glocc oraz kupa beefów po drodze z pierwszoplanowymi postaciami hip-hopu (Snoop Dogg, Jay-Z), a wszystko to zakończone kilkuletnią odsiadką. Muzyczny ślad urywa się finalnie w 2011 roku, tuż po wypuszczeniu do sieci projektu "We On On Purpose" - zlepku przypadkowych, niepublikowanych wcześniej kawałków i na temat Jayo Felony zapada cisza w eterze przez kilka następnych lat... Kiedy dalsza kariera reprezentanta Daygo zawisła na włosku, z pomocą przyszedł nieoczekiwanie sam Xzibit (którego Loco wiele kilka lat wcześniej ostro dissował), oraz Open Bar Entertainment, pod szyldem którego raper wypuścił w końcu swój najnowszy materiał. Czego zatem możemy się spodziewać po tak długiej przerwie ze strony albumu "James Savage: Broken Ground"?
Nie ma co ukrywać, że lata 1994-1996 to czasy absolutnej dominacji zachodniego wybrzeża na mapie hip-hopu – zarówno pod kątem sprzedażowym, jak i samej popularności. W samym środku tego gorącego wydawniczo okresu, do głosu dochodzi również w końcu Jayo Felony, wypuszczając wiosną 1995 roku nakładem JMJ Records swój debiutancki krążek "Take A Ride". Płyta szybko zostaje doceniona przez fanów i krytyków, stając się klasykiem G-Funk ery. Paradoksalnie jednak, z biegiem lat został zarazem jednym z najbardziej niedocenionych oraz pomijanych arcydzieł, jakie ukazały się w epoce zdominowanej przez wykręcone piszczały i ciężko uderzające basy. Dlaczego zatem album, będący osobistym faworytem pewnie w niejednej kolekcji fana kalifornijskiego gangsta rapu, nie odniósł sukcesu komercyjnego na poziomie równym debiutu Tha Dogg Pound, czy pierwszego solo Warrena G?







































