Slug

Slug

kategorie: Audio, Hip-Hop/Rap
dodano: 2013-07-04 19:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 4)

W zeszłym miesiącu na swoim Twitterze Slug określił Atmosphere "Bobem Segerem podziemnego rapu". Słynący z rockowych ballad Seger sprzedał na Świecie blisko 20 mln nagrań, ciesząc się olbrzymią popularnością i grając prawie 170 koncertów rocznie w szczytowych dla jego kariery latach 70. Początkowo jedynie na Spotify, teraz jednak również do ogólnodostępnego odsłuchu pojawił się nowy kawałek Atmo zatytułowany właśnie "Bob Seger".

Jeśli skomplikowane emocjonalnie rockowe ballady da się przenieść na język hip-hopu, to z pewnością Slug i Ant są odpowiednimi ludźmi, żeby podjąć się takiego zadania. Zresztą robili to już nie raz i nie pięć. Póki co nie ma oficjalnego potwierdzenia, aby była to zapowiedź kolejnego albumu na co liczą zapewne wszyscy fani zespołu z Minnesoty, ale przynajmniej mamy nowy numer. Do odsłuchania w rozwinięciu.

Tagi:
video
dodano: 2013-03-09 12:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 0)

MHz Legacy (Copywrite) "Satisfaction" feat Slug (prod by RJD2)

Kolejny singiel promujący świetny powrót MHz. Znowu padło na bit RJD2, a gościem w kawałku jest nie kto inny jak Slug ze składu Atmosphere. "We're not satisfied till we can have the sky". Polecam, najlepiej z całym albumem.

kategorie: Hip-Hop/Rap, News
dodano: 2013-01-05 12:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 2)

Rok 2012 dla fanów Atmosphere nie był najlepszy z prostego względu - to pierwsze 12 miesięcy od 2007, kiedy Atmo nic nie puścili (a jeśli uwzględniać serię "Sad Clown Bad Dub" to nawet od 2004!). Dla wszystkich wyczekujących mamy dobrą wiadomość. Slug w ostatnim wywiadzie w ramach serii Ask Me Anything uchylił rąbka tajemnicy dotyczącego nowych projektów. Poruszono nie tylko temat Atmosphere, ale też projektu Felt tworzonego z Mursem z Living Legends.

Tagi:
recenzja
kategorie: Hip-Hop/Rap, Recenzje
dodano: 2012-12-18 17:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 4)

Columbus to prawie milionowe miasto, stolica stanu Ohio, piętnaste co do rozmiarów w USA. Jeśli jednak większość z nas zastanowi się z czym Columbus kojarzy się hip-hopowym głowom, w większości przypadków odpowiedź brzmi - RJD2. Chociaż znany praktycznie na całym Świecie producent nie przyszedł na świat w Ohio, to tam się wychował i tam stawiał pierwsze poważne kroki w rap-grze w ramach zapomnianej przez wielu grupy MHz. "Crew with the name nobody knew how to pronounce" żartuje w pierwszej z wielu morderczych zwrotek na tym albumie Copywrite. Założony w 1995 roku zespół urósł do tworu trochę mitycznego. Nawet, kiedy jego członkowie wspominali jego wielkie znaczenie dla ich karier mało kto pamiętał "Table Scraps", a co dopiero wcześniejsze rzeczy promowane m.in. w legendarnych audycjach przez Bobbito...

Po tylu latach, po tylu stratach... Po śmierci Camu Tao, po dołączeniu do grupy Tage'a i Jakkiego, po spektakularnym sukcesie RJ, wreszcie ukazał się kolejny czy może raczej pierwszy pełnoprawny album grupy, bo "Table Scraps" sami autorzy uznają za zbiór numerów, które trzeba było wydać, a nie spójną całość. "Legacy"  to rzeczy absolutnie wyjątkowa dla słuchacza przez fakt, że słyszalnie wyjątkowa i skrajnie ważna dla samych twórców. Tu Slug pojawia się obok Danny Browna, a Marco Polo z !llmindem produkują sobie obok Harry'ego Frauda i Jasona Rose'a. Słuchając tego materiału nie masz zielonego pojęcia czego spodziewać się za chwilę.

recenzja
kategorie: Hip-Hop/Rap, Recenzje
dodano: 2011-04-19 19:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 4)
Siódmy studyjny album Atmosphere trafił już w ręce słuchaczy. Słuchaczy trochę rozpieszczonych, bo Slug i Ant przez wszystkie lata, słabe numery robili stosunkowo rzadko, a w okresie, który zapoczątkowało fantastyczne "When Life Give You Lemons" szczególnie. "The Family Sign" jak sama nazwa wskazuje miało być podkreśleniem rodziny (zarówno w znaczeniu dosłownym, jak i przenośnym w stosunku do członków "rodziny" Atmosphere, o której Slug mówi w prawie każdym wywiadzie) i jej znaczenia w życiu głównego narratora, wokalisty i frontmana zespołu. Brzmi jak "zwierzenia podstarzałego tatusia", ale lirycznie Slug w swojej karierze nie przyzwyczaił nas do przewidywalności, a już na pewno do ugrzeczniania rzeczywistości.

Muzycznie Anta w znacznie większym stopniu, wsparli na albumie Nate Collis - odpowiadający za bluesowe gitarki i Erick Anderson, fantastyczny klawiszowiec. Obydwu mogliśmy usłyszeć już na poprzednim albumie.
recenzja
kategorie: Hip-Hop/Rap, Recenzje
dodano: 2010-11-16 19:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 13)
Co się odwlecze to nie uciecze... Nie mogłem znaleźć czasu, żeby w spokoju i pełnym skupieniu, czyli tak jak lubię, sprawdzić sobie nowe dzieło Atmosphere. Nie jest to pełny, oficjalny album, a kolejna pozycja puszczona "w międzyczasie" tak jak chociażby bardzo udano "Leak At Will". Różnica polega na tym, że tym razem dostaliśmy dwanaście numerów, które trwają w sumie ponad czterdzieści minut.

Kiedy w studio spotykają się Ant i Slug wiadomo, że można oczekiwać pewnego poziomu, poniżej którego nie zdarza im się schodzić. Czasem ich eksperymenty są bardziej konwencjonalne, czasem mniej, ale zawsze potrafią zrobić coś co zaskoczy - jeśli nie nowymi pomysłami to efektownym odświeżeniem starych. Czy tak samo jest w przypadku "To All My Friends, Blood Makes The Blade Holy"?

Tagi: