Felietony

Felietony

kategorie: Felietony, Hip-Hop/Rap, News
dodano: 2015-02-27 13:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 15)

Pisaliśmy Wam ostatnio o tym, że Chada ponownie trafił za kratki oraz jakie były szczegóły zatrzymania. Na horyzoncie jest już wspólny album z Bezczelem i Zbukiem, ale okazuje się, że warszawski raper również obecny okres postanowił spędzić twórczo - mianowicie rozpoczął pisanie felietonów! Dziś trafił do nas pierwszy z nich...

Tagi:
kategorie: Felietony, Hip-Hop/Rap
dodano: 2015-02-07 14:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 3)

Pierwszy singiel promujący nowy album KęKę (obejrzyj nasz najnowszy wywiad w studio) zobrazowany jest dość prostym i surowym klipem, jednak okazał się sporym youtube'owym przebojem, generując dużo większe zainteresowanie niż jakikolwiek wcześniejszy singiel reprezentanta Radomia. Jaka jest historia tego klipu, jakie pomysły odpadły po drodze, jak wyglądało dojście do finalnej wizji a także - o co chodzi z tańcującym Kę, Dwoma Sławami i resztą obecnych tam osób? Przeczytajcie co ma do powiedzenia autor teledysku Jasiek Gajdowicz...

kategorie: Felietony, Hip-Hop/Rap
dodano: 2015-01-28 19:00 przez: Piotr Zdziarstek (komentarze: 7)

Roast Mesa, zbliża się wielkimi krokami, dlatego warto sobie odświeżyć temat komediowego linczu, zwłaszcza jeżeli ktoś spotyka się z tą formułą po raz pierwszy. Wspomnę wam dzisiaj o kilku raperach, którzy mieli już okazję uczestniczyć w roastach. Niektórzy z nich pomagali w "honorowaniu" gościa specjalnego, a wokół innych rozkręcone zostały całe imprezy.

kategorie: Felietony, Hip-Hop/Rap
dodano: 2015-01-26 13:00 przez: Piotr Zdziarstek (komentarze: 3)

["Ten Typ Mes będzie roastowany!" - pisaliśmy Wam nie tak dawno, wspominając o nadchodzącym w tę sobotę evencie, w trakcie którego warszawski raper znajdzie się pod ostrzałem polskich stand-uperów. Jeżeli dla kogoś z Was zestawienie to wydaje się zbyt odległe, koncept całej imprezy niezbyt Wam gra, a całość wydaje się w ogóle mocno naciągana to z pomocą przychodzi nasz dziennikarz, Piotrek Zdziarstek, który na swoim blogu Northim Kismajes opublikował jakiś czas temu obszerny i wyczerpujący artykuł opisujący podobieństwa łączące rap i stand-up. W całości przypominamy go poniżej i zapraszamy do sprawdzenia - przyp. Mateusz Natali]

Rap i Stand-Up Comedy. Te dwie dziedziny sztuki, które zawładnęły moją wyobraźnią oraz wolnym czasem, są według mnie zadziwiająco tożsame. Odkąd tylko poznałem obie gałęzie rozrywki, mariaż ten wydaje mi się naturalny, szczególnie w przypadku polskich odmian tychże. Abelard Giza, jeden z najważniejszych polskich stand-uperów, postrzega znakomity utwór Bisza pt. "Pollock" za swego rodzaju hymn stand-upu (również myślę, że coś w tym jest). Jacek Stramik, młody (jeszcze się porusza o własnych siłach), gniewny polskiej komedii, opisuje w jednym z wywiadów ich podobieństwo, a Antek Syrek-Dąbrowski, komik kompletnie nie interesujący się tą muzyką, przyznał mi kiedyś, że on także widzi tutaj pewną zależność.

dodano: 2014-07-27 20:00 przez: Kuba Rużyłło (komentarze: 14)

Do napisania tego felietonu natchnęła mnie szokująca informacja, że w Warszawie pod koniec sierpnia wystąpią (uwaga, werble....) Dilated Peoples! Z kolei jeżeli nie wiecie, to na Hip Hop Kempie headlinerem w tym roku – dodajmy, że po raz trzeci w historii tej imprezy - będą (uwaga, werble...) Dilated Peoples! A na przykład trzy lata temu na festiwalu Hip Hop Arena w Łodzi gwiazdą był zespół (uwaga, werble...) Dilated Peoples! Rok później, na festiwalu Gdańsk Dźwiga Muzę fani hip-hopu mieli niepowtarzalną okazję, aby na scenie zobaczyć (uwaga, werble...) Dilated Peoples! Od roku 2008 dzieli nas już sześć lat,  mogliście zapomnieć, więc śpieszę z przypomnieniem – wtedy w ramach imprezy Warsaw Challenge na deskach amfiteatru w Parku Sowińskiego pojawił się legendarny skład z Kalifornii (uwaga, werble...) Dilated Peoples. A żeby nie sięgać wstecz aż tak daleko, to może przywołajmy wydarzenia z początku bieżącego roku: w styczniu w Warszawie wystąpili Alchemist i Evidence, członek znakomitej podziemnej ekipy (perkusistę już troszkę bolą łapy, ale cóż zrobić, taki żywot – uwaga, werble...) Dilated Peoples!

dodano: 2014-06-20 20:11 przez: Mateusz Natali (komentarze: 1)

Witam w trzeciej odsłonie zestawienia 5plus1. Co miesiąc będę prezentował w nim 5 moim zdaniem najlepszych kawałków, które ukazały się w minionym miesiącu i które na pewno usłyszysz na moich imprezach. Dodatkowo dorzucam jeden kawałek dla miłośników afterów u Tuniego. Dzisiaj na warsztat biorę utwory z maja 2014 roku. Let's go!!!

dodano: 2014-05-15 17:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 0)

Witam kochani chlebodawcy. Na drugą odsłonę mojego zestawienia musieliście trochę poczekać, ale zaprawdę powiadam Wam, że byłem w grubym melanżu, bo po prostu jestem artystą. Reguły zestawienia się nie zmieniły. Zapraszam do sprawdzenia sześciu kawałków z kwietnia przy których możecie gibać się na moich imprezach. Let’s go!

Tagi:
dodano: 2014-04-27 20:00 przez: Kuba Rużyłło (komentarze: 9)

Witam was serdecznie. Pękam z dumy - mój felieton jeszcze nigdy nie był tak ordynarnie truskulowy jak dzisiaj.  Nie dość, że będzie on traktował o piątym elemencie hip-hopu, to jeszcze na dodatek będzie tegoż elementu prawdziwą emanacją. Co prawda wśród badaczy nie ma jeszcze pełnej zgody, co ów piąty element stanowi – KRS-One uważa zań beatbox, część osób stoi na stanowisku, że jest to wiedza, Twoja siostra myśli, że jest nim skateboarding, a pewnie w realiach warszawskiego hip-hopu lat 90. był nim wpierdol – ale ja nie mam wątpliwości, prawdziwym piątym elementem hip-hopu jest obsuwa. Jeżeli postawisz obok siebie obsuwę i czarnoskórego gościa w dwuczęściowym stroju adidasa, śmiesznej czapce, złotym łańcuchu, z boomboxem na barku i mikrofonem w ręku, w dodatku zastygniętego w b-boy stance, to każdy co bardziej czujny ziomek zaraz spyta co ten przebieraniec robi obok hip-hopu. Fakt, że Małpa z Jinxem w utworze „5 element” również rapowali o hip-hopowej wiedzy, niczego tu nie zmienia. Moje stanowisko jest nieugięte. Zresztą niech każdy z was sam sobie odpowie czy na rapowych imprezach na które ostatnio wpadli, więcej było wiedzy czy obsuwy…

Tagi:
dodano: 2014-04-05 18:30 przez: Mateusz Natali (komentarze: 0)

Witam w pierwszej odsłonie zestawienia 5plus1. Co miesiąc będę prezentował w nim 5 moim zdaniem najlepszych kawałków, które ukazały się w minionym miesiącu i które na pewno usłyszysz na moich imprezach. Dodatkowo dorzucam jeden kawałek dla miłośników afterów u Tuniego. Dzisiaj na warsztat biorę utwory z marca 2014 roku.

Przenieśmy się zatem w imprezowy klimat... Wyobraźcie sobie że jest weekendowy wieczór, a Wasza przysadka mózgowa powoli zaczyna wydzielać hormon baunsu (do objawów zaliczamy nerwowe podrygiwanie nogą, suchość w ustach oraz notoryczne przeszukiwanie nadchodzących wydarzeń na fejsie). Kochani to znak, że czas umyć dupę, ubrać się jak człowiek i ruszyć do klubu w którym gra Wasz ulubiony rapowy DJ, czyli ja, DJ Tuniziano aka Obrzezano.

Bang Let's go!!!

dodano: 2014-04-02 16:45 przez: Świadomy Słuchacz (komentarze: 9)

Świadomy słuchacz - odbiorca idealny.

Nie łudźmy się, ideałów nie ma. Dlatego świadomy słuchacz to niekoniecznie osoba stuprocentowo spełniająca poniższe wymagania". Nie będziemy klasyfikować nikogo ze względu na znajomość historii, koncertową frekwencję, czy ilość przesłuchanych płyt- nie w tym rzecz. Na ową świadomość wpływa tak wiele czynników, że byłoby to nawet ciężkie do zrealizowania. Przedstawimy Wam zbiór wytycznych i wskazówek, które, mamy nadzieję, pomogą niektórym stać się lepszymi słuchaczami i wartościowymi członkami kultury hip hopu. Dobry odbiorca to, według nas, osoba myśląca, która wykazuje chęć rozwoju i zdobywania wiedzy potrzebnej do pełnego zrozumienia ulubionej muzyki. To ktoś, kto posiadając podstawy pozwalające na odpowiedni odbiór, ma świadomość własnych braków, wykazuje aktywną chęć do ich uzupełniania, samodoskonalenia się lub dysponuje już zadowalającą wiedzą. Dodatkowo zdaje sobie sprawę z tego, że rap jest ściśle związany z innymi gatunkami muzycznymi, a przede wszystkim z całą hiphopową kulturą.
 
kategorie: Felietony, Hip-Hop/Rap
dodano: 2014-03-24 23:00 przez: Robert Trepson (komentarze: 2)

Kilkadziesiąt lat temu, w świecie dużych studiów nagraniowych opartych o magnetofony taśmowe jako jedyne systemy rejestrujące, chyba mało kto przewidywał nadejście rewolucji technologicznej w muzyce. Rewolucji, która de facto zdefiniowała na nowo sposób jej tworzenia. Rozwój nowoczesnych technologii wpłynął na produkcję muzyczną do tego stopnia, że programy typu DAW (Digital Audio Workstation – przyp. red.) oraz sam proces cyfrowej obróbki jak i rejestracji dźwięku właściwie stały się jej nieodłącznym elementem.

Tagi:
dodano: 2014-03-19 16:00 przez: Świadomy Słuchacz (komentarze: 0)

Wszystkich, którzy trafią na ten tekst bez wątpienia łączy jedna wspólna przypadłość: słuchanie muzyki. Częste i, mamy nadzieję, świadome. Ale czy tak samo ją słyszymy?

Dzisiejszy artykuł poświęciliśmy wstępowi do fundamentalnej kwestii związanej z odbieraniem przez Was muzyki, choć pewnie kilka osób zaskoczymy poszerzeniem w tę stronę tematyki dotychczasowych tekstów. Nie będzie to typowy poradnik technologiczny, referat z fizyki czy medycyny ani przewodnik audiofilski, tylko mocniejszy sygnał dla niektórych z Was, że opisywane przez nas elementy, związane bezpośrednio z odsłuchem muzyki mają kolosalne znaczenie w jej odbiorze i warto zwrócić na nie większą niż dotychczas uwagę. Poznacie też parę faktów i ciekawostek, które, mamy nadzieję, zachęcą Was do poszerzenia swojej wiedzy na ten temat.

"Znam rap na słuchawki i rap na kolumny..."

dodano: 2014-03-12 16:00 przez: Świadomy Słuchacz (komentarze: 8)

Włączając pierwszy lepszy polski numer rapowy, chyba najczęściej spotykamy się z komentarzami typu: "chujowe, nie sprawdzałem". Czasem jest to nawet śmieszne, ale takie wynurzenia są słabym tematem. Kolejną, liczną grupę użytkowników internetu stanowią błyskotliwi znawcy, którzy pod każdym wideo zauważają, że raper z klipu podrobił barwę głosu innego rapera.

Czy można podrobić czyjąś barwę głosu?
 
dodano: 2014-03-11 22:30 przez: Mateusz Natali (komentarze: 10)

W miniony weekend w Gazecie Wyborczej ukazał się wywiad ze mną na temat prawicowego zrywu polskich raperów. Szczerze mówiąc, jestem pozytywnie zaskoczony jego odbiorem w środowisku. Spodziewałem się napiętnowania, jeżeli nie za treść moich refleksji, to za sam fakt rozmawiania z niezbyt popularną w tych kręgach gazetą. A tu zamiast z głosami oburzenia, podobnymi do tych, które podniosły się kiedy odważyłem się skrytykować przenikliwego dziennikarza patriotę z Lublińca, co to z amerykańskim akcentem mówi polskim gimnazjom jak jest, spotkałem się raczej ze zrozumieniem. Nawet ze strony prawicowych znajomych, o których niekiedy też była mowa w wywiadzie. Cieszy mnie to, bo pomimo, że nie jestem zwolennikiem prawicy, to starałem się podejść do tematu możliwie obiektywnie, choćby z uwagi na to, że wypowiadałem się głównie w oparciu o moją magisterkę, która jednak była pracą naukową, a nie publicystyką.

Jednak nie jest aż tak pięknie, żeby obyło się bez jakichkolwiek krytycznych opinii. W tym miejscu mam zamiar się do części z nich ustosunkować. Ale po kolei. Najpierw opowiem wam o tym jak wywiad powstawał i o tym, co jest w nim inaczej niż powinno być.

dodano: 2014-03-09 21:30 przez: Mateusz Natali (komentarze: 2)

Nie ukrywam, że kwestię dorwania The Beatnuts na wywiad przy okazji zapowiadanej wizyty w Gdańsku traktowałem ambicjonalnie oraz sentymentalnie, jako zamknięcie pewnej klamry. Pierwszy rapowy koncert, na którym dane było mi być to właśnie występ Psycho Lesa i JuJu w Warszawie, 11 lutego 2005, dzień przed 17-tymi urodzinami. Bilet z tego koncertu do dziś mam w szufladzie a wartość sentymentalną i symboliczną ma dla mnie ogromną - pomógł bowiem rozkręcić machinę, która zaprowadziła mnie dziś tam, gdzie parę lat temu nie widziałbym się w najśmielszych planach. A szalony, wymykający się schematom i politycznej poprawności melanżowy rap dwójki zakręconych freaków z Nowego Jorku towarzyszył mi od tamtego czasu wielokrotnie, szczególnie w latach licealnych.

Od pierwszej informacji o wizycie legendarnej formacji w Trójmieście wiedziałem więc, że zobaczenie ich na żywo praktycznie równe 9 lat później, już w zupełnie innej sytuacji i pozycji to mus, podobnie jak zakończenie wieczoru obszernym wywiadem. Takiego przebiegu sprawy jednak nijak bym się nie spodziewał. W skrócie - Beatnuts w niedzielę nie dolecieli na koncert, występ został odwołany... a ja we wtorek posadziłem ich mimo tego przed kamerą i przemaglowałem przez prawie 30 minut (JuJu stwierdził, że chyba nigdy nie rozgadał się aż tak na wywiadzie). Jak to możliwe i jak do tego doszło? Po kolei...

Strony