Snoop Dogg nagrał kawałek z Eminemem. To zaskakująca informacja, bo panowie ostatnio nie darzyli się sympatią. Zaczęło się od listy ulubionych MC's, jaką swego czasu podał Snoop. Eminem poczuł się urażony tym, że zabrakło go na niej. Reprezentant Detroit puścił nawet parę linijek w stronę Kalifornijczyka w kawałku "Zeus". Więcej o tej sprzeczce pisaliśmy np. tutaj. Jednak dzisiaj można chyba bezpiecznie powiedzieć, że konflikt został zażegnany.
USA
USA
Joell Ortiz niby jest, a jakby go nie było. Nowojorczyk prowadzi aktywnie karierę solową, w zeszłym roku zaliczył zwrotkę np. na "Music To Be Murdered By" Eminema czy na "Genius Of Rap" Kool G Rapa, ale ma się wrażenie, że stoi gdzieś z boku sceny i po prostu robi swoje. Teraz będzie miał szansę przypomnieć o sobie nieco konkretniej, bo zbliża się premiera jego nowego krążka.
Już w poniedziałek 18 października pojawi się nowy album Maxo Kreama "WEIGHT OF THE WORLD". Będzie to drugi studyjny krążek trapowego króla z Houston.
Dwayne Johnson najpierw został ikoną wrestlingu, by następnie zostać gwiazdą Hollywood. Teraz próbuje swoich sił na kolejnym polu. 49-latek zaserwował swoją debiutancką rapową zwrotkę i to w wyjątkowo wymagającym otoczeniu.
Wczoraj ukazał się nowy album Atmosphere "WORD?" a wraz z premierą otrzymaliśmy zestawienie creme-de-la-creme niezależnej sceny czyli collabo z Aesopem Rockiem i MF DOOM'em. Jak mówi sam Slug - bardzo możliwe, że to ostatnia zwrotka, którą DOOM nagrał w życiu.
Minął tydzień od premiery najnowszego albumu G-Eazy'ego pt "These Things Happen Too". Raper nie pozwala jednak o sobie zapomnieć i serwuje animowane video do nastrojowego "Everything is Everything" nagranego z Goody Grace.
W 2017 roku Eminem przy okazji premiery "Revival" odpalił w Detroit pop-up "Mom's Spaghetti", nawiązujący oczywiście do kultowych wersów z "Lose Yourself". Teraz otworzył pełnoprawny lokal o tej nazwie... i zaskoczył zebranych.
Połączenie z gatunku wow. 3 różne światy, 3 różne stylówki i 3 różnych raperów, którzy w swojej stylistyce są absolutną topką. Eminem, Polo G i Mozzy pojawiają się wraz ze Skylar Grey w singlu promującym nowy film "Venom: Let There Be Carnage"!
Pogoda znów zrobiła się letnia. Słońce smaży, temperatura kręci koło 20 stopni... W tych warunkach atmosferycznych nie mogło nas trafić nic lepszego niż wydane w piątek EP od Larry'ego June'a i Cardo.
Miles Davis to z pewnością jeden z najważniejszych artystów XX wieku i bezsprzeczna ikona jazzu. Trębacz odszedł od nas dokładnie 30 lat temu - z tej okazji warto przypomnieć album "Doo Bop", na którym jego ścieżki przecięły się z rapem, dając wyjątkowy efekt...
25-lecie kultowego "The Score" sprawia, że zmaterializuje się to, o czym fani marzą od lat... Wyclef Jean, Lauryn Hill i Pras znów staną na scenie!
"Ten album zmienił moje życie, włożyłem w niego całego siebie... zrobiłem go bez wytwórni, nakręciłem wszystkie klipu i nagrałem wszystko na własną rękę z własnej kasy, którą odłożyłem z koncertów. Fani sprawili, że to wszystko stało się możliwe, gdy jeszcze nikt nie myślał, że ta płyta może się dobrze sprzedać, a następnie utrzymali ją na listach Billboardu przez okrągły rok. Dziękuję wszystkim, którzy kupili, streamowali czy zbootlegowali ten album, whatever. Dziękuję." - tak mówił parę lat temu G-Eazy o swoim krążku "These Things Happen".
Teraz kontynuuje tę historię, a do fanów trafia dziś "These Things Happen Too", nawiązujące właśnie do przełomowego dla Geralda debiutu!
Odtwórca roli crackheada Ezala z kultowego dla fanów hip-hopu "Piątku" zmarł w wieku 55 lat.
Kick, push, kick, push, kick, push, kick, push, coast. W takim właśnie stylu wszedł (a może wjechał) na dobre do mainstreamu 24-letni wówczas Wasalu Muhammad Jaco, znany lepiej jako Lupe Fiasco. Skromny, inteligentny chłopak w okularach i bluzie z kapturem, opowiadający historię pewnego deskorolkowego zapaleńca. Wychowanek owianego złą sławą Southside, wyrastający jednak ponad przeciętność i nie ulegający przestępczym zapędom.
Typ, który z szarej rzeczywistości blokowisk potrafił wyłuskać to co najlepsze i stworzyć piękne, barwne, wciągające utwory o życiu. A także jeden z najlepszych rapowych debiutów pierwszej dekady tego wieku, płytę, którą w moim przekonaniu śmiało już możemy nazwać klasykiem.
W dniu 15 rocznicy premiery tego krążka przypomnijmy sobie, jak opisywaliśmy go w ramach cyklu Klasyk na Weekend.
Fat Joe i Ja Rule stanęli ostatnio naprzeciwko siebie w popularnym formacie Verzuz. Dzień później by podsumować to wydarzenie razem zorganizowali live'a na Instagramie, podczas którego Fat Joe stwierdził, że Ja Rule był "Drake'iem swoich czasów".






































