Dzisiejszy hip-hop ma to do siebie, że łatwo w nim o numery, które z jednej strony skupiają uwagę pod kątem beki, prostoty czy wtórności a z drugiej... mimo tego, a może i dzięki temu stają się viralowymi hitami, doczekują się niezliczonej ilości remixów a nam nie chcą wypaść z głowy mimo usilnych chęci. "Włączyłem to i jest przecież najgorsze, ale od tego czasu non stop to nucę!" - takie komentarze przy numerach Future'a, Bobby'ego Shmurdy, Trinidad Jamesa, Young Thuga czy Chief Keefa słyszałem wielokrotnie.
W ostatnich tygodniach Internet opanowuje za to nowy singiel rapera znanego jako O.T. Genasis, w którym wyśpiewuje on z prześmiesznym akcentem "I'm in love with the cocooo". Nic takiego powiecie? A jednak remixy zaczynają się mnożyć, dyskusja w social mediach nakręcać a w trakcie koncertu O.T. na scenie zobaczyć można szalejących Wiza Khalifę czy Busta Rhymesa...






































