The Neptunes

The Neptunes

kategorie: Hip-Hop/Rap, News
dodano: 2017-08-27 18:00 przez: Bartek Klimek (komentarze: 0)

Ostatnimi czasy niewiele wieści wychodziło z obozu zespołu - ostatni koncert zagrali 3 lata temu, natomiast na nową płytę czekamy już 7 lat, czyli od wydania "Nothing". Nic więc dziwnego, że każda informacja wywołuje wśród fanów spore poruszenie.

recenzja
dodano: 2014-06-13 15:00 przez: Wojciech Graczyk (komentarze: 4)

Jest rok 2000. Na rapowej scenie wciąż najwięcej do powiedzenia ma Nowy Jork, a zachód trochę jakby przycichł. Ameryka już otrząsnęła się po wojnie East vs. West. Pomimo sporych sprzedaży, południowa scena wciąż nie ma takiej pozycji, na jaką zasluguje. Jednak powoli się to zmienia na korzyść południowych stanów. W 1999 Russell Simmons, głowa Def Jamu, zwerbował Brada Jordana aka Scarface, do kierowania nowopowstałą odnogą wytwórni, czyli Def Jam South. Pierwszym artystą, którego pod swoje skrzydła przygarnął Brad, był utalentowany chłopak z Atlanty. Miał on już za sobą nielegalne wydawnictwo "Inconegro", a także występ na albumie producenckim Timbalanda. Tą osobą jest oczywiście Ludacris.

kategorie: Hip-Hop/Rap, News
dodano: 2014-01-07 12:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 1)

Wydawało się, że solowe wyjście z cienia i rozkręcenie własnej kariery przez Pushę T będzie początkiem działań solo, a tu okazuje się, że... Clipse na tyle muzycznie stęsknili się za sobą i za odwiecznym producenckim wsparciem Neptunesów, że szykują nowy album składu!

recenzja
dodano: 2013-10-25 17:00 przez: Wojciech Graczyk (komentarze: 1)

Większość z Was pewnie się dziwi: "Dlaczego płyta, która ma zaledwie siedem lat, znajduje się w Klasyku Na Weekend?" A no dlatego, że jest jedną z najlepiej ocenianych płyt po roku 2000 (89/100 w Metacritic). Jako szósta zdobyła maksymalną ocenę w magazynie XXL. No i po trzecie, jest po prostu świetna i już uznawana za klasyczną. Mała ciekawostka. Tytuł płyty pochodzi od słów angielskiego dramatopisarza i poety, Williama Congreve'a. Pojawiły się one w tragedii jego pióra, o tytule "The Mourning Bride", a w całości brzmią: "Heaven has no rage, like love to hatred turned, Nor hell a fury, like a woman scorned", lub po prostu: "Hell hath no fury like a woman scorned". Już przy samym tytule widzimy, że obydwaj panowie nie są jakimiś tam raperami machającymi do kamery i nawijającymi o gnatach. To bardzo inteligentni i oczytani ludzie. 

Płyta wyszła w 2006 roku. Był to dość ciekawy rok. Nas krzyczał, że Hiphop umarł, Jigga wrócił z emerytury, Game odmieniał Dr. Dre przez wszystkie przypadki, a Outkast nagrali musical, wraz ze ścieżką dźwiękową. Jednak to nie te postaci wydały najlepsze krążki. Po pierwsze Lupe Fiasco i jego debiut. Po drugie Ghostface Killah, który nagrał podobnie tematyczną płytę do tego co zaserwowali bracia z Virginii, no i mroczne, rozpolitowane "Game Theory" The Rootsów. Jednak to właśnie "Hell Hath No Fury", niespodziewanie stał się dla wielu numerem jeden w 2006 roku. Powodem tego były teksty Malice'a i Pushy, połączone z nieziemskimi bitami The Neptunes...

video
dodano: 2013-10-24 17:00 przez: Wojciech Graczyk (komentarze: 0)

Jest rok 2009. Trzy lata po wydaniu, wybitnego "Hell Hath No Fury". Panowie z Clipse postanowili zmienić zwycięski skład i zamiast oddawać całą produkcję w ręce The Neptunes, wzięli bity od różnych producentów. Proporcje wyszły taki, że pięć produkcji wyszło spod ręki nowych bitmejkerów, a sześć było dziełem Pharrella i Chada. W tym poniższy klip. Willams wraz z Kenną popełnili również refren w tym kawałku. Dlaczego on jest taki ważny?

recenzja
dodano: 2013-09-17 16:00 przez: Wojciech Graczyk (komentarze: 4)

Nie ukrywam, „Doris” była dla mnie jedną z trzech (obok „My Name Is My Name” i „Legends Never Die”) najbardziej oczekiwanych płyt 2013. Być może dlatego, że poza byciem fanem talentu Sweatshirta, byłem ciekaw czy będzie to kontynuacja ostrego stylu rapera, czy raczej pójdzie w inną stronę. Earl dorósł i dawał temu wyraz we wszystkich gościnnych występach. Pierwszym singlem był bardzo osobisty „Chum” i było wiadomo, że nowa płyta będzie inna niż „Earl”. Zresztą sam Thebe powiedział, że Ci co oczekują kawałków w stylu „Erap” będą zawiedzeni. Dlaczego? "Bo chce tworzyć ładną muzykę." Czy więc Earl, starszy o 3 lata, jest równie wciągający jak niepełnoletni Sweatshirt?

dodano: 2013-09-14 15:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 0)

O Astro pisaliśmy na Popkillerze wiele razy i jak dotąd w samych superlatywach. Nie bez podstaw. Gość, który w tak młodym wieku potrafi zdecydować się na bezkompromisowe decyzje i przygotowuje materiały, które przypominają, że Nowy Jork, potrafi brzmieć jak Nowy Jork zdecydowanie wart jest obserwowania. Na dodatek doskonale sprawdza się też w innych konwencjach w których ewidentnie lubi sprawdzać swój olbrzymi talent do składania słów. Młody reprezentant Brooklynu nie zachwycił się również pomysłem Kendricka by nazwać siebie królem NY. Astro był jednym z pierwszych, którzy przygotowali odpowiedź.

Charakter jego nowego materiału może wyjaśniać czemu. Astro idzie swoją drogą i zdecydowanie wiedzie ona do góry. Na nowym materiale współpracuje m.in. z nieśmiertelnym (przekonacie się tu jak bardzo) Easy Mo Bee, Statikiem Selektah, brandUnem deShayem czy BMC. Panie i panowie przed wami kolejny po znakomitym "Deadbeats & Lazy Lyrics" materiał od Astronomical Kid.

kategorie: Audio, Hip-Hop/Rap, News
dodano: 2013-03-28 15:00 przez: Mateusz Marcola (komentarze: 5)

Współpraca nowojorskiego wyjadacza, N.O.R.E., z producenckim duetem The Neptunes rozpoczęła się już dobrych kilkunaście lat temu, dostarczając nam po drodze szlagiery pokroju "Nothin'", "Grimey" czy "Superthug". Kolejnym punktem owej współpracy jest utwór "The Problem (Lawwwddd)" - singiel z nadchodzącego albumu P.A.P.I.'ego, bo tak brzmi nowa ksywka niegdysiejszego Noreagi. No to jak - dorównuje wcześniej wymienionym kawałkom?

kategorie: Hip-Hop/Rap, News, Teledyski
dodano: 2011-06-27 12:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 2)


Tyga nie ustaje w promocji niedawnego mixtape'u "Black Thoughts 2". Teraz dostajemy wakacyjny klip do numeru "First Time", w którym gościnnie pojawia się Pharrell Williams. Produkcja The Neptunes.