Nie jest tajemnicą, że muzyczna spuścizna jaką pozostawił po sobie The Notorious B.I.G. ogranicza się zaledwie do kilkudziesięciu utworów. Chociaż Biggie był bardzo mocno zaangażowany w prace nad debiutanckimi albumami Lil’ Kim, Puff Daddy’iego oraz kolektywu Junior M.A.F.I.A., to ilość jego autorskich nagrań wypada bardzo blado porównując ją chociażby do olbrzymiego katalogu Tupaca Shakura. Przez wzgląd na fakt, iż zdecydowana większość numerów Biggiego została już wydana, każdy pojedynczy wyciek niepublikowanych wcześniej piosenek wywołuje w środowisku fanowskim niemałe poruszenie. Ostatnia tego rodzaju sytuacja miała miejsce w 2012 roku, zacznijmy jednak od początku.
Klasyka
Klasyka
Były żołnierz Roc-A-Fella - Freeway, gościł na początku miesiąca przed kamerami MTV udzielając wywiadu w którym poruszył wątek zmarłego nie dawno rapera The Jacka. Obaj muzycy współpracowali ze sobą dość mocno, czego efektem było m.in. wydanie wspólnego albumu "Highway Robbery", który powstawał przez około 6-letni okres.
Na początku 1997 roku całe środowisko hip-hopowe wciąż opłakiwało tragicznie zmarłego mentalnego przywódcę Zachodniego Wybrzeża, Tupaca Shakura. Brutalne zabójstwo supergwiazdora było jednoznaczną oznaką tego, że konflikt Wschodu z Zachodem wymknął się spod kontroli. Czołowe nazwiska rapowego światka ze słusznej przyczyny zaczęły bać się o własne życie, spirala śmierci rozkręcała się bowiem coraz intensywniej. Podczas tego burzliwego okresu wzrok wszystkich fanów hip-hopu skierowany był w kierunku Nowego Jorku i jego wielkiej chluby, The Notoriousa B.I.G. Emocje związane z wyczekiwaniem na drugi album Biggiego sięgały zenitu, a atmosferę dodatkowo podgrzewał cień podejrzenia jaki padł na Wallace’a w związku z niejasnymi okolicznościami śmierci 2Paca. Niewielu sądziło jednak, że tytuł płyty „Life After Death” okaże się dla samego autora proroczy, a świat rapu w tak krótkim czasie straci kolejną wielką indywidualność.
Swoją wyprawę na szczyt hip-hopowego Mount Everestu Christopher Wallace rozpoczął w 1992 roku, dwa lata przed wydaniem kultowego już „Ready To Die”. Podpisanie kontraktu z wytwórnią Uptown było dla Biggiego spełnieniem najgłębszych marzeń i szansą na ucieczkę od pełnego niebezpieczeństw ulicznego życia. Przyszłość rapera, choć bardzo obiecująca, była jednak niepewna, a każdy nowy dzień przynosił coraz więcej znaków zapytania. Kuszony obietnicą nagrania solowego albumu, będąc przerażonym perspektywą powrotu do więzienia i nie mając wiele do stracenia, Biggie powierzył całe swoje życie w ręce jednego człowieka – Seana Combsa.
W tym roku obchodzimy XX-lecie premiery jednego z najgłośniejszych albumów w historii polskiego rapu - "Alboomu" Liroya, który sprzedał się w nieosiągalnym dziś nakładzie ponad pół miliona sztuk. Z tej okazji kielecki raper zapowiadał porcję nowej muzyki, gra też okolicznościowe koncerty... Jednak wygląda na to, że już niedługo.
„Dla międzynarodowej hip-hopowej społeczności, a szczególnie dla fanów niezależnej sceny hip-hop – mam dla Was smutne wieści.” Ta wiadomość, opublikowana 17 marca 2010 roku przez japońskiego rapera Shing02, złamała serce wielu fanom na całym świecie. 26 lutego 2010 roku, wskutek obrażeń odniesonych w wypadku samochodowym, śmierć poniósł Jun Seba – a.k.a. Nujabes, jeden z najbardziej niezwykłych hip-hopowych producentów w historii gatunku. Niedawno minęła piata rocznica tego tragicznego wydarzenia – uczcijmy więc pamięć Nujabesa, przypominając sobie jego twórczość…
Pamiętam, że kiedy na rynku ukazywała się ta płyta, dosłownie nie mogłem jej przetrawić. Czytałem te wszystkie recenzenckie spusty i fanfary, nie mogąc pojąć, co wszyscy w niej takiego widzą. Była to kwestia dla mnie co najmniej dyskusyjna. Bez wątpienia byłem wtedy adresatem kawałka „Ku Krytyce”, który się ukazał dwa lata później na płycie „7”, czyli tym, który z pełnym przekonaniem twierdził, że teksty Ostrowskiego są o niczym (a przynajmniej te na tym konkretnym albumie). Potrzeba było dziesięciu (!) lat, żebym ponownie spróbował przekonać się do „Jazzurekcji”. I się udało.
"Do projektu Albo Inaczej, którego premiera zaplanowana jest na połowę kwietnia, wybraliśmy Oszustów. W 2003 roku ukazała się płyta, którą dziś uznaje się za klasykę polskiego hip hopu. Fach. Nagroda za debiut roku od Ślizgu, wysoko notowane single, dziesiątki koncertów - Flexxip wydał oficjalnie tylko jeden album, ale za to jaki! Rok przed jego premierą światło dzienne ujrzał singiel Oczy Otwarte nagrany przez Tego Typa Mesa i Emila Blefa (Flexxip) wraz z Pezetem. Rozpoczął on falę zainteresowania twórczością warszawskiego duetu, którą wzmogli wypuszczając Oszustów, List czy Szukam tego $$$. Mało kto nie kojarzy, choć jednego z ich kawałków.
Błyskotliwy storytelling, klimat starych, polskich filmów, opisy ciekawych, pełnokrwistych postaci - kto mógłby taki tekst wykonać lepiej, niż kobieta z charakterem, legendarna wokalistka - Krystyna Prońko?" - pisze Alkopoligamia. Sprawdźcie efekt tej niebanalnej kooperacji!
The Fugees to jedna z najważniejszych ekip lat '90, której "The Score" (Klasyk Na Weekend) stawiane jest w kanonie rapowych albumów tamtego okresu. Od wielu lat fani mają nadzieję, że Wyclef Jean, Lauryn Hill i Pras złączą jeszcze siły, a jak się okazuje rękę przyłożyć do tego może Funkmaster Flex, któremu dopiero co przypisać mogliśmy spore zasługi w reaktywowaniu Dipsetów!
W dniu dzisiejszym swoje pięćdziesiąte urodziny obchodzi Dr. Dre - dla wielu najwybitniejszy producent w historii hip-hopu i autor niezliczonej ilości klasyków z ponad 30-letnim stażem w grze. Andre Young to człowiek, który praktycznie w pojedynkę wprowadził hip-hop w świat dzisiejszego mainstreamu za sprawą albumu "The Chronic" oraz pomógł wylansować kariery czołowych przedstawicieli tego gatunku jak Snoop Dogg, Eminem, 50 Cent czy The Game. Niezliczona ilość hitów na koncie oraz wizjonerskie spojrzenie na ten biznes zaprowadziły go na sam szczyt i uczyniły pierwszym hip-hopowym miliarderem. Ale 20 lat temu sprawy nie wyglądały tak różowo...
Luty od kilku lat stał się dla wielu miesiącem wspomnień twórczości, którą zostawił po sobie J Dilla. 7 dnia tegoż miesiąca świętujemy rocznicę urodzin producenta, zaś trzy dni później wspominamy jego śmierć. Nie inaczej jest i w tym roku. W sieci pojawiło się wiele nowych numerów, mix'ów czy kompilacji poświęconych pamięci Jamesa Yanceya. Przedstawiamy Wam cztery z nich.
Narodowe Centrum Kultury prezentuje „Antologię polskiego rapu”, pierwsze wydawnictwo obejmujące całościowo dwudziestoletnią historię polskiego rapu. Na przeszło 500 stronach zamieszczono opisy 200 utworów oraz biogramy 50 czołowych polskich artystów. Całość do pobrania za darmo!
„Antologia polskiego rapu” została napisana przez Dominikę Węcławek, Marcina Flinta, Tomka „CNE” Kleyffa, Andrzeja Całę oraz Kamila Jaczyńskiego. Zawiera opisy 200 wyjątkowych utworów oraz biogramy 50 najważniejszych polskich artystów. Dodatkowo w książce znajdują się wywiady o historii polskiego rapu (m.in. z Kazikiem Staszewskim i Aśką Tyszkiewicz) oraz posłowie Sebastiana „DJ 600V” Imbierowicza. Szatę graficzną zaprojektował Grzegorz „Forin” Piwnicki oraz studio Truest.pl. Do książki dołączony jest słowniczek wyjaśniający znaczenie pojęć odnoszących się do kultury hip-hop. Zapraszamy do lektury!
Według wielu to właśnie jego "Spalam się" (wydane w 1991 roku i osiągające dziś czterocyfrowe sumy na allegro) określić trzeba pierwszą płytą, która na polskim gruncie wprowadziła rapowe rozwiązania i otworzyła nasz kraj na rapową formę, jeszcze zanim pojawił się Liroy - wytwórnia umieściła nawet na okładce nalepkę "Kazik - pierwszy raper wschodu". Legendarny rockowy wokalista Kazik wypowiedział się w "Antologii Polskiego Rapu" o tym, jak trafił na hip-hop, jakie było jego znaczenie i jak wspomina tamten okres...
Jedna z niepisanych reguł w hip-hopie brzmi: przekuj indywidualne laury na sukces grupowy. Patrząc z historycznego punktu widzenia, do tej teorii zastosowali się wszyscy uznani soliści rap gry - 2Pac, Biggie, Eminem czy 50 Cent, którzy pozwolili także spijać własną śmietankę fejmu reszcie swojej ekipy, lansując kariery takich ekip jak Thug Life, Outlawz, Junior M.A.F.I.A., D-12 czy G-Unit.
Chociaż C-Bo nigdy nie doświadczył podobnych sukcesów na mainstreamowym poziomie, widać że uznał przyjętą formułę bardziej utytułowanych kolegów po fachu za właściwą i zdecydował się z niej skorzystać, powołując do życia w drugiej połowie lat 90-tych formację Mob Figaz. Reprezentant Sacramento był już wtedy uznanym raperem z dorobkiem kilku regionalnych klasyków na koncie - nastał więc odpowiedni moment aby przekazać nieco pałeczkę młodemu pokoleniu i podzielić się własnym sukcesem z młodymi kotami, wśród których był m.in. zmarły w tym tygodniu The Jacka. Tak oto zaczyna się historia jednej z ciekawszych grup północnej Kalifornii uformowanych w złotej erze west coastu.
7 lutego 2000 roku to jedna ze szczególnych dat w historii hip-hopu. Tego dnia odszedł od nas Christopher Lee Rios, znany bardziej pod pseudonimem Big Pun - jeden z najlepszych raperów wszechczasów, który w okresie swojej krótkiej aczkolwiek błyskotliwej kariery wywarł swoją twórczością wielki wpływ na czarną rap kulturę.








































