Pamiętam jak dziś jak z 10 lat temu dostałem na Gwiazdkę pierwszą solową płytę znanego mi już z dobrze osłuchanego duetu DJ Jazzy Jeff & Fresh Prince filadelfijskiego producenta. Jedynymi artystami zaproszonymi przez Jeffa do współpracy na "The Magnificent", których wtedy kojarzyłem, byli Shawn Stockman z Boyz II Men, Jill Scott i ?uestlove.
Album pełen był jednak niezwykle utalentowanych, ale mało znanych, klejących gdzieś po cichu w głębokim podziemiu bity i rymy gości. Jednym z nich był odpowiedzialny za hipnotyzujący, błyskawicznie wbijający się do bani numer "Musik Lounge" młody kot o ksywie Oddisee.



































