Równo na tydzień przed listopadową premierą nowego albumu Gang Starr "One Of The Best Yet" światło dzienne ujrzał nowy longplay oryginalnego założyciela Gang Starr i członka Gang Starr Foundation, Big Shuga. Na "The Diamond Report" nie zabrakło oczywiście produkcji DJ'a Premiera, a oprócz niego Shuga wsparł też m.in. Lil'Fame z M.O.P. Kilka dni temu do Sieci trafił natomiast kolejny singiel promujący wydawnictwo - fani twardego eastcoastowego boom bapu powinni być zadowoleni.
Zagraniczny i polski hip-hop, muzyka, wykonawcy - Najlepszy portal hip-hop
Pod koniec sierpnia na kanale blackbeara ukazał się teledysk do singla "hot girl bummer" - utworu, w którym wokalista, raper i producent ewidentnie pokładał duże nadzieje. Będąc w Warszawie na początku października (nasza fotorelacja z koncertu i wywiadu), muzyk z Florydy również promował swój najnowszy hit, a 15 milionów wyświetleń później... do Sieci trafił drugi, zupełnie nowy teledysk do "hot girl bummer".
Oryginalny plik szybko zmienił również nazwę na "low budget video", a nowy obrazek dostał podtytuł "big budget video", prowokując dowcipne, uszczypliwe komentarze w stylu "Kiedy jesteś tak bogaty, że możesz nakręcić dwa klipy do tego samego numeru" czy "0:50 o, iPhone 11 pro, już wiadomo na co poszedł ten duży budżet".
Po tegorocznym ujawnieniu nominacji Grammy jednym z najczęściej wymienianych artystów z grona tych pominiętych przez Akademię był Freddie Gibbs i jego album "Bandana", od samej premiery typowany na jedną z płyt roku 2019. Rok dobiega już powoli końca, a Freddie nie zaprzestaje promocji swojego najnowszego dzieła, nagranego w duecie z Madlibem, publikując kolejny już teledysk zrealizowany w filmowej konwencji.
Tym razem MC z Indiany wcielił się w postać Freddiego Kane'a, przywołując na myśl wizerunek i zachowanie Ricka Jamesa, a całość podsycając wyjątkowym poczuciem humoru i niepowtarzalną charyzmą. Gat Damn co za talent!
Jeśli czegoś na polskiej scenie rapowej, ba - nawet nie tylko na polskiej - obecnie brakuje, to na pewno funk. Bujające, tłuste brzmienie, które podrywałoby z siedzenia i od razu wprawiało w ruch. Powstały niedawno duet producent/MC w składzie Święty x MRmetrick oferuje w swojej muzyce właśnie to - w Sieci ukazał się już pierwszy singiel duetu, czerpiącego garściami z kolorowego, tętniącego życiem funku, a lirycznie twardo stąpającego po żoliborskiej ziemi i poruszającego tematy, z którymi łatwo się utożsamić.
Jak "El Quattro", w humorystyczny sposób mówiące o... codziennych zmaganiach w pracy i instytucji L4, zwolnienia lekarskiego.
W tym miesiącu światło dzienne ujrzał długo zapowiadany album J Stone'a "The Definition of Loyalty". Jeden z najbliższych przyjaciół i współpracowników zmarłego blisko 8 miesięcy temu Nipsey Hussle'a zebrał westcoastową listę all-star gości, a na albumie wsparli go na mikrofonie m.in. Snoop Dogg, The Game, YG, Dom Kennedy, Mozzy, a także Wale, Jeremih, no i oczywiście sam Nipsey. W rozwinięciu odsłuch oraz dwa teledyski promujące wydawnictwo.
Bądź Miły!!! Wybraliśmy się na Venice Beach jako artyści uliczni. Każdy, kto wrzucił nam dolara, dostał w zamian 20!!! Jak MIŁE jest to?! Prawie tak "nice" jak Brady Watt na basie i The Grouch na mikrofonie! Mf'er Be Nice, kliknijcie w link i zobaczcie jak ludzie reagują na przypadkowe miłe gesty aka darmowe $ #theeshandz - pisze kalifornijski weteran Murs o najnowszym klipie "Be Nice" promującym jego świeżutki album z innym członkiem Living Legends, The Grouchem pod kryptonimem Thees Handz. Coś pięknego!
W tym miesiącu, równo 9 listopada, minął rok od wydania "A Breukelen Story", świetnego wspólnego albumu Masta Ace'a i Marco Polo. Z tej okazji brooklyński weteran i znany i lubiany w Polsce Marco Polo postanowili przygotować specjalne wydanie płyty, rozszerzone o dodatkowe utwory i remixy.
Jednym z tracków, jakie znajdą się na "Deluxe Edition" krążka jest piękny, jazzujący remix "Sunken Place", utworu niosącego siłę i przeciwstawiającego się zjawiskom rasizmu i segregacji. Gościnnie w utworze pojawił się wokalista Pav Bundy.
Już dzisiaj o godzinie 22:00 na kanale AMC premierę będzie miał trzeci odcinek nowego serialu "Hip Hop: kawałki, które wstrząsnęły Ameryką". Dwa poprzednie odcinki opowiadały o "Jesus Walks" Kanye Westa i "Alright" Kendricka Lamara. Tym razem twórcy cofną się dużo dalej w przesłość - do czasów Run-DMC i ich przełomowego singla "Rock Box" z 1984 roku. Jeśli jesteście spragnieni old schoolowego hip-hopu i świeżego spojrzenia na historię gatunku, już teraz ustawiajcie sobie przypominajkę, aby tego nie przegapić.
Denzel Curry nie zwalnia tempa, promując swój tegoroczny album "Zuu". Najnowszy teledysk, zrealizowany w formie krótkiego filmu, to natomiast "przykuwający uwagę dramat mówiący o wadze i znaczeniu, jakie może mieć w całkowitym rozrachunku pojedynczy wybór życiowy". Mocna rzecz.
Tegoroczny, czwarty oficjalny album Big K.R.I.T.'a zaskoczył fanów przede wszystkim faktem, iż po raz pierwszy w karierze artysta z Mississippi zdecydował się oddać muzyczne stery w ręce innych producentów, samemu produkując tylko jeden utwór. W rezultacie dostaliśmy krążek inny od poprzednich, co spora część słuchaczy przyjęła jako powiew świeżego powietrza i nowy zastrzyk energii dla Króla; druga część natomiast komentowała, iż brakuje im klasycznego brzmienia, które znają z poprzednich płyt i za które pokochali muzykę K.R.I.T.'a.
Będący obecnie w trasie koncertowej po USA Krizzle postanowił powrócić więc do rapu na własnych bitach - i to z jakim przytupem! Do Sieci trafiła bowiem oczekiwana od 2017 roku, piąta część znanej i lubianej sagi "My Sub" o nazwie "Ballad of The Bass (My Sub V)". Szykujcie subwoofery, jest moc!
Takiego collabo nie spodziewał się chyba nikt. Szykująca swój nowy, już siódmy solowy album Alicia Keys do współpracy zaprosiła 21 Savage'a, który wystąpił w remiksie utworu "Show Me Love", oryginalnie będącego akustycznym duetem Alicii z Miguelem. Rezultat jest wielkim pozytywnym zaskoczeniem - raper reprezentujący Atlantę wpasował się bardzo dobrze w spokojny, oparty na gitarowych akordach bit, a Alicia zachwyca formą i przypomina klimat wczesnych lat 2000.
"Ohhhhh shit! – tym jakże wymownym, uniwersalnym zwrotem, mającym w ustach czterech sympatycznych wariatów z Miasta Aniołów trylion zastosowań, rozpoczynał się pierwszy debiutancki album The Pharcyde "Bizarre Ride II the Pharcyde". Dosyć odważnie i nietypowo, ale w tej płycie nie ma nic typowego – i to jest w niej najpiękniejsze. To zwariowana przejażdżka po ścieżkach wytyczonych przez tryskających niepowtarzalnym humorem i młodzieńczą energią MC’s i jedna z najlepszych rzeczy, jakie przytrafiły się hip-hopowi początku lat 90." - pisałem kilka lat temu recenzując debiutancki album The Pharcyde w ramach naszego cyklu "Klasyk Na Weekend".
Dzisiaj album ten obchodzi swoje 27. urodziny. Jak tworzenie samego krążka wspominają członkowie The Pharcyde?
Czy jest coś, czego muzycznie nie podejmie się Denzel Curry? Niesamowicie energetyczny i charyzmatyczny MC zaserwował nam już w tym roku niespodziewany, acz świetnie przyjęty cover utworu Rage Against The Machine, zdążył również wydać bardzo mocny album "Zuu", a teraz do Sieci trafił owoc jego współpracy z brytyjskim kwartetem tworzącym "psychodeliczny pop", Glass Animals.
Równo miesiąc temu ruszył nowy sezon NBA, który zapowiada się na jeden z ciekawszych od lat. Koniec dominacji Golden State Warriors i liczne ruchy transferowe w lecie swtorzyły wielu nowych pretendentów do tytułu mistrzowskiego w roku 2020. Nie od dziś NBA wiąże się też ściśle z rapem i gwiazdami hip-hopu - ba, ambasadorem Toronto Raptors jest przecież Drake, a E-40 nie opuszcza żadnego meczu Golden State Warriors.
Do tego zacnego grona dołączył Big K.R.I.T., który wspólnie z Atlanta Hawks stworzył hymn zespołu, odtwarzany na ekranach w hali i zagrzewający Jastrzębie z ATL do walki przed każdym meczem.
A co jeśli lądowanie na Księżycu było tak naprawdę sfingowane i zgrabnie wyreżyserowane na pustyni w Nevadzie? Wśród fanów teorii spiskowych to chyba jedna z najbardziej popularnych. W najnowszym teledysku promującym wydany w ostatni piątek, dwupłytowy album DJ'a Shadowa "Our Pathetic Age", producent i DJ z Kalifornii wspólnie z De La Soul wzięli na warsztat tę ideę, filmując przepełniony chaosem, przezabawny teledysk łączący archiwalne ujęcia ze scenami z humorem wprost z... kosmosu.








































