Trzecia część "Heartbreaks & Promises" duetu Flirtini ukaże się 21 grudnia, a zanim to nastąpi otrzymujemy czwarty singiel z tej kompilacji. W jednym utworze spotkali się Gedz, zeszłoroczny debiutant Otsochodzi i przedstawiciel sceny beatowej - Pham. Do projektu obok czołówki polskich producentów sceny elektronicznej zostali zaproszeni także rodzimi wokaliści. W efekcie powstał złożony z 16 utworów album, nad którym przez rok pracowało 40 artystów.
Elektronika
Elektronika
Na ostatnim solowym albumie Tego Typa Mesa „Trzeba było zostać dresiarzem” pojęciem kluczowym była prostota, która objawiała się zarówno w warstwie brzmieniowej, jak i tekstowej. Z wyjątkiem kilku utworów, płyta ta była oparta w dużej mierze o typowo hip-hopowe podkłady, które stanowiły tło dla opisu polskiej rzeczywistości i jej nieodłącznych elementów w postaci Januszy, spiętych dresiar i ochroniarzy Patryków. Pod tym względem „AŁA.” jest pewnym odejściem od ostatniej solówki rapera. Oczywiście Mes nadal stawia siebie w pozycji obserwatora otaczającej go rzeczywistości, lecz tym razem dużo większy nacisk położony został na jego poglądy i punkt widzenia. Muzycznie album ten jest najbardziej alternatywną, a zarazem najmniej hip-hopową rzeczą w dorobku warszawiaka.
Katalog wytwórni Lekter Records poszerzy się o kolejny tytuł. Nakładem warszawskiego labelu ukaże się album Goldena, stanowiącego ½ duetu „Złote Twarze”, o tytule „Music Of Restless Sun”. Okładka płyty to dzieło Johnny'ego Lemonade. „Music Of Restless Sun” to 7 utworów składających się na album ambient / downtempo / chillout, który od pierwszego przesłuchania zachwyca klimatem i dopracowaniem muzycznym. Za warstwę muzyczną odpowiada sam gospodarz, który zajął się kompozycją, samplami, wokalizami, instrumentami, a także miksem i masteringiem albumu. Wspierali go Paweł Pawlak na gitarze elektrycznej, Roksana Grobelna na skrzypcach, Hiacynta BystrekiZuza Nierubca na wiolonczeli, a także Mikołaj „Meek Oh Why?” Kubicki na trąbce. W załączniku znajdziecie tracklistę, link do preorderu oraz pierwszy singiel -'"Quiet Earth".
Pamiętacie jeszcze legendy wrocławskiej scenę hip-hopowej z Sinym, Tymonem, Jotem i Roszją na czele? O "nagrywaniu wielkich płyt, których nikt już nie pamięta" nawijał ostatni z tych raperów na wspólnym numerze wrocławskiej sceny, promującym ekskluzywne wydanie Kodex 5 Element. Nadażyła się doskonała okazja, aby poznać jeden z tych krążków. Po 14 latach od premiery ruszył preorder winylowego wydania albumu "W siną dal" autorstwa Sinego. Z tej też okazji autor krążka postanowił udostępnić niepublikowany do tej pory teledysk do utworu "Anonimowy Wrocław", nagrany wspólnie z Tymonem.
Zbierający bardzo dobre recenzje album duetu Bisz / Radex jest już w całości dostępny do odsłuchu. "Wilczy humor" to międzygatunkowa podróż w dorosłość, w treści pełna dystansu i ironii, a na płaszczyźnie muzycznej odważnie wkraczająca w alternatywę.
Już w najbliższy czwartek, 13 października, Stolicę odwiedzi JMSN - wokalista, multiinstrumentalista i producent z Michigan, mający na koncie współpracę z takimi artystami jak The Game czy J. Cole i serwujący bardzo nastrojową, przyjemną dla ucha muzykę. Artystę, promującego swój najnowszy album "It Is", wesprze na scenie żywy band, a przed ich występem publikę rozgrzeje młoda piosenkarka z Los Angeles Alexa Demie.
W piątek i sobotę ekipa w ramach mini-trasy po Polsce zagra natomiast w Poznaniu i Katowicach. Szczegóły w rozwinięciu.
Można już ogłosić oficjalne festiwalowe zakończenie roku na rodzimym muzycznym podwórku. Ostatnim przystankiem na mapie Polski był Białystok i odbywający się właściwie w trzech różnych miejscach w mieście Up To Date Festival. Na zapowiedzi będącej przedsmakiem poprzedniego weekendu skupiłem się głównie na artystach, których uznałem za opcję must see. I z pełną odpowiedzialnością mogę stwierdzić jedno - nie zawiedli. Każdy, bez wyjątku zaprezentował się niesamowicie publiczności zgromadzonej w podziemnym parkingu Stadionu Miejskiego w Białymstoku. Organizacyjnie? Na Popkillerową 5, ale do rzeczy.
Mr. Polska to jedna z najbardziej intrygujących postaci na europejskiej scenie muzycznej, kompan Boaza Van De Beatza z Nouveau Riche, do tej pory współpracujący też m.in. z Yellow Claw czy Riff Raffem. Ksywka tego holenderskiego rapera nie jest przypadkiem - ma on polskie korzenie (urodził się w Toruniu a do Holandii wyemigrował gdy miał 3 lata), które dumnie podkreśla w utworach czy teledyskach, a jego twórczość to szalona jazda bez trzymanki i mieszanka pozornie skrajnych klimatów, od rapu po dutch-trap, które łączy jedno - nieskrępowana niczym zabawa!
W marcu Mr. Polska po raz pierwszy miał okazję wystąpić w ojczyźnie (supportowany przez Żabsona i Wac Toja), dziś pora na warszawską powtórkę a będącemu od wczoraj w Stolicy raperowi udało się już poznać kilku przedstawicieli rodzimej sceny.
Sezon festiwalowy w Polsce właściwie można uznać za zakończony. Właściwie, ponieważ na froncie pozostał bodaj ostatni z nich, na który chodzę regularnie od kilku lat. Na co dzień mieszkam w Białymstoku, więc naturalną koleją rzeczy jest zameldowanie się na tegorocznej edycji festiwalu Up To Date, łączącego w sobie szeroko pojętą muzykę elektroniczną oraz, rzecz jasna, kulturę hip-hop. Rok temu świetnie zaprezentowali się Taco Hemingway (bardzo szkoda, że w ostatniej chwili nie udało się przeprowadzić wywiadu), Włodi z DJ Brzydalem i PRO8L3M. Ich występy, a w szczególności Włodiego, grającego bardzo dobrze skrojoną setlistę z numerów znanych z "...Jak nowonarodzony" oraz "W..." i kilku gościnnych zwrotek + sztosów z "Wszystko z dymem", zrobiło swoje na scenie i wśród publiczności. Syny zupełnie nie byli moją jazdą, za to Du:it i zagrany przez niego set wprost przeciwnie. Jak da się wyczytać z kilku poprzednich zdań, czułem się usatysfakcjonowany zeszłoroczną edycją i miałem powody, by w tym roku oczekiwać od organizatorów jeszcze więcej dobrej muzyki i całościowej organizacji. I wiecie co?
O twórczości Death Grips można mówić różne rzeczy, ale na pewno nie to, że powoduje u słuchacza uczucie znudzenia lub obojętności. Każda ich płyta - od mixtape'u "Exmilitary" po zeszłoroczne "The Powers That B" - pokazywała ten zespół z innej strony i sprawiała, że w zasadzie niemożliwe jest ich zaszufladkowanie. Oprócz wyraźnych śladów eksperymentalnego hip-hopu w brzmieniu grupy z Sacramento znajdziemy również elementy muzyki industrialnej, noise'u, elektro-punka, czy glitchowej elektroniki. Do tego trzeba jeszcze dodać wokal MC Ride'a, który w większości numerów brzmi niczym nafetowany pacjent szpitala psychiatrycznego.
Przy przygotowaniach do 20. jubileuszu splasha! wpadliśmy na niesamowity pomysł: w ramach Festivals.zip splash! odbędzie się w wersji skompresowanej już 3. grudnia w Monachium, Kleine Olympiahalle. Do tej pory potwierdzeni zostali tak wspaniali artyści jak Schoolboy Q czy Futuristic. Dziś pora na dokładkę czterech znakomitych wykonawców.
Godnie świętowaliśmy najpiękniejszy weekend tego roku, wszyscy wrócili cali i zdrowi do domów - pora na rozpoczęcie przygotowań do kolejnej edycji: legendarnego splasha! numer 20.
Czym byłby Up To Date Festival bez niespodzianek? Jeśli myśleliście, że na temat programu powiedzieliśmy ostatnie słowo, to byliście w błędzie. Do scen Electronic Beats, Technosoul, Centralny Salon Ambientu dołącza kolejna (również dwudniowa): Red Bull Container Stage! Na owej scenie wystąpią wyróżniający się polscy artyści skupieni wokół prężnych projektów. W surowej przestrzeni jednego z parkingów Stadionu Miejskiego w Białymstoku, które adaptujemy w tym roku pod Festiwal, zaprezentują się wykonawcy związani z nowo powstałą wytwórnią MOST, kolektywem Wixapol S.A., a także zdolny podlaski producent w kilku projektach muzycznych!
Dlaczego: "Chcieliśmy nakręcić pozytywny teledysk, ukazujący polityków od jak najlepszej strony w tym gorączkowym okresie przedwyborczym... Zamiast tego wyszło nam to".
Trudno o lepszy komentarz. "Nobody Speak", nowy klip DJ'a Shadowa, nakręcony do mocarnej kooperacji z panami z Run the Jewels - to w skrócie obraz zdarzeń, do jakich nieraz dochodzi - jakby nie patrzeć - w ostatnich miejscach, gdzie konflikt jest wskazany. Perfekcyjnie zrealizowany, pełen interesujących smaczków - a nade wszystko absurdalnie śmieszny - "Nobody Speak" to jeden z najlepszych rapowych teledysków ostatnich miesięcy. Check it out!
Jak co roku, na początku sierpnia w malowniczej Dolinie Trzech Stawów w Katowicach odbyło się trzydniowe święto szeroko pojętej muzyki alternatywnej - OFF Festival. W tym roku po raz pierwszy zawitała tam reprezentacja Popkillera, w liczbie sztuk jeden (czyt. ja). Zawsze chciałem pojechać na ów festiwal - tym bardziej, że ostatnie edycje zasilane były solidnymi nazwiskami ze świata hip-hopu - w zeszłym roku zagrali Run the Jewels, iLoveMakonnen czy Ten Typ Mes... Nie omieszkałem więc w tym roku dołożyć wszelkich starań, by w dniach 5-7 sierpnia stawić się w Katowicach.
I choć z powodu choroby (ech, ta zdradziecka temperatura) nie widziałem wielu interesujących koncertów - serio rozważałem rezygnację z tej relacji, myśląc, że nie zobaczyłem nawet połowy występów, by dać pełny obraz festiwalu - koniec końców postanowiłem spisać jednak swoje wrażenia. OFF bowiem - mimo że nie jest festiwalem stricte hip-hopowym, i mimo tegorocznych sporych problemów - zasługuje na to, by każdy hiphophead zaznaczył go sobie na swej letniej festiwalowej mapie.






































