I fucked up, I’m man enough to admit it - to pierwsze słowa, jakie padają z ust Ushera na „Hard II Love”. Autor „8701” nie traci czasu i od razu uderza z grubej rury, przywołując zaskakującym intrem na myśl zdaniem większości krytyków i fanów najlepsze w jego karierze, przełomowe „Confessions”. Czy ósmy krążek w dorobku wokalisty obecnego na scenie od 22 lat to faktycznie jego powrót do świetności i dzieło tak epickie jak jego monumentalna okładka?
Zagraniczny i polski hip-hop, muzyka, wykonawcy - Najlepszy portal hip-hop
Dlaczego: Weekendy, weekendy... Tak szybko mijają, tak wiele może się w nie wydarzyć, nie bez powodu też czekamy na nie cały tydzień. Jak wygląda natomiast standardowy weekend w Los Angeles oczami Louis Kinga? Sprawdzajcie zabawną, animowaną historię przedstawioną w najnowszym klipie zrealizowanym przez samego MC i promującym jego świeżo wydany album "Do It While I'm Young".
Dopiero co zakończyliśmy nasz cykl relacji Cali Trippin, w którym kilka razy przewijała się postać Louis Kinga - kapitalnego MC i gościa, który przyjął nas w L.A. jak rodzinę i dzięki któremu doświadczyliśmy niezapomnianych muzycznych przeżyć.
Teraz Louis wypuścił swój najnowszy album "Do It While I'm Young", opowiadający o jego czasach dorastania oraz przedstawiający zmagania związane z rozdarciem pomiędzy prostym stylem życia narzuconym przez ulice L.A., a pragnieniem świecenia przykładem i stwarzania możliwości wykraczających daleko poza swoje osiedle. Zarazem "DIWIY" celnie ukazuje mnogość inspiracji i stadiów, przez które MC przeszedł kształtując swoją tożsamość oraz świadomość muzyczną.
Co robi Popkiller, gdy wracając z Kalifornii ma przesiadkę na londyńskim Heathrow i 8 godzin czasu do zabicia? No dobra, może cztery, bo wcześniejsze 4 czekaliśmy na bagaże... Jak to co? Wywiad! Odebrawszy bagaże, złapaliśmy się więc koło godziny 16 z mieszkającym w stolicy UK raperem i wokalistą 4i'em, który specjalnie dla nas przyjechał na Heathrow.
Zjedliśmy coś na szybko, po czym stanęliśmy przed jednym z terminali i ucięliśmy sobie z niezwykle sympatycznym artystą luźną pogawędkę zahaczającą o przewodni w karierze 4i'a motyw bycia "bogatym duchem" (Soul Rich), rządy grime'u i brak sceny hip-hopowej w Wielkiej Brytanii, czy wszechstronne źródła inspiracji i codzienne pasje.
W zeszłym miesiącu światło dzienne ujrzał długo zapowiadany, dwupłytowy album dobrze znanego polskim fanom REKSa "The Greatest X". Na dziewiątym w karierze rapera z Lawrence w Massachussetts krążku gościnnie wsparli go m.in. R.A. The Rugged Man czy wymienieni powyżej weterani niezależnej sceny z Los Angeles, Filadelfii i Detroit.
Bity podrzucili natomiast m.in. Black Milk, Apollo Brown Large Professor czy Statik Selektah. Sprawdzajcie znakomicie obsadzony singiel w rozwinięciu i czekajcie na nasz videowywiad z REKSem - już w przyszłym miesiącu.
Ha! Czegoś takiego jeszcze nie było. Znany z niepowtarzalnego poczucia humoru i pomysłowości Murs postanowił pobić rekord świata w rapowaniu i rapować przez 24 godziny, a całe jego zmagania można było obserwować w transmisji na żywo! Sprawdzajcie co tam się działo.
Wyruszając do Kalifornii, od razu z Mateuszem spisywaliśmy też listę artystów, których podczas kilku planowanych dni w L.A. chcielibyśmy dorwać na wywiad. Wśród nich na mojej liście, obok Warrena G czy Chaliego 2ny, był też charyzmatyczny, wizjonerski lider Digital Underground - Shock G, MC i producent, który po dawnym paśmie sukcesów kompletnie zniknął z radarów. Na początku roku media obiegły nawet informacje, że ponoć jest bezdomny... No ale nic, napisałem do managementu Shocka - zero odzewu. Trudno.
Nie spodziewałem się jednak, że świat zrobi nam tak szaloną i niewyobrażalną niespodziankę i w bocznej alejce Santa Monica (część metropolii Los Angeles), pod małym klubem Harvelle's, w przerwie występu mojego znajomego Louis Kinga i jego bandu House of Vibe, przyjdzie mi poznać Shocka, a sam MC zaserwuje nam konkretny, kilkuminutowy freestyle prosto do popkillerowej kamery!
W tym wszystkim chodzi o wiarę, wytrwałość, wolę przetrwania i nadzieję, pomimo wyzwań i zmagań, które będą stawać Ci na drodze. Danie bardziej osobistego wglądu w moją własną podróż ma na celu zliżenia do słuchacza i zbudowanie więzi jeszcze głębszej niż przy okazji "Soul Rich" - pisze jeden z naszych ulubionych MC's z Wysp Brytyjskich 4i, przedstawiając światu swoją ostatnią EPkę "Dreamt But Never Slept".
Idealny na jesień, klimatyczny i poetycki projekt "edukuje umysł i rozpala duszę", a 7 zawartych tu kawałków (w tym promowane singlem "Mirror Mirror") przedstawia esencję stylu charyzmatycznego artysty. Odsłuch i darmowy download w rozwinięciu, nie przegapcie tego!
Już w najbliższy czwartek, 13 października, Stolicę odwiedzi JMSN - wokalista, multiinstrumentalista i producent z Michigan, mający na koncie współpracę z takimi artystami jak The Game czy J. Cole i serwujący bardzo nastrojową, przyjemną dla ucha muzykę. Artystę, promującego swój najnowszy album "It Is", wesprze na scenie żywy band, a przed ich występem publikę rozgrzeje młoda piosenkarka z Los Angeles Alexa Demie.
W piątek i sobotę ekipa w ramach mini-trasy po Polsce zagra natomiast w Poznaniu i Katowicach. Szczegóły w rozwinięciu.
Even though life never goes so right, do what you feel – wydaje się, że te słowa, wyśpiewane na koniec otwierającego “BlackSUMMERSnight” utworu “All The Ways Love Can Feel” to swoista myśl przewodnia kariery Maxwella. Urodzony na Brooklynie,, obdarzony nieziemskim talentem i wrażliwością wokalista, podobnie jak D’Angelo, po kilku latach od rozpoczęcia kariery w latach 90., na długo zniknął ze sceny, pozostawiając fanów z pytaniem „Gdzie on się podział?” a samemu próbując jakoś ułożyć sobie życie.
Triumfalny powrót w 2009 roku albumem „BLACKsummers’night” przypomniał światu o Panu Rivera, który w drugiej połowie lat 90. wkroczył tanecznym, dystyngowanym krokiem na scenę współtworząc podwaliny neo-soulu i zapisując się na stałe w sercach miłośników ciepłego, subtelnego soulu i r&b. Dwie zasłużone nagrody Grammy i siedem lat później Maxwell znów postanowił wyjść z cienia, serwując drugą część krążka – sprytnie zatytułowaną „blackSUMMERS’night” (a niech Cię, wujku Google!).
Pochodzący z Florydy, a mieszkający od ponad roku w Korei Południowej i trudniący się na co dzień nauką angielskiego w szkole MC Atwaters pojawiał się już na Popkillerze dwukrotnie. Teraz otwarty i myślący w kategoriach ponadnarodowych artysta połączył siły z miejscową raperką Yeon, nagrywając dwujęzyczny, tętniący old schoolową energią i zajawką numer "Fill Me In". Klip nakręcono Uniwersytecie Hannam w mieście Daejeon oraz w Seulu, a bit podrzucił nasz dobry znajomy Mike Mass.
Do tej pory prezentowaliśmy wam już dwa wywiady przeprowadzone na nowojorskim planie serialu "The Get Down" Netflixa podczas naszej krótkiej wycieczki za Ocean - rozmowę Mateusza z Grandmaster Flashem oraz nasz wywiad z Justicem Smithem i Herizen Guardiolą, aktorami, którzy wcielili się w role Booksa i Mylene. Teraz mamy dla was wyjątkową, obszerną rozmowę ze słynnym reżyserem całego serialu, mającym zarazem na koncie takie produkcje jak "Wielki Gatsby", "Romeo i Julia" i "Moulin Rouge" - Bazem Luhrmannem, oraz uznanym historykiem hip-hopu, pisarzem i filmowcem rodem z Brooklynu Nelsonem Georgem.
Zastanawialiście się może kiedykolwiek, co było wyjątkowego w Bronxie lat 70. i czemu hip-hop narodził się akurat tam? Jaki wpływ na początki i rozwój hip-hopu miała muzyka disco? Jak wyglądały pierwsze imprezy rapowe, organizowane w nowojorskich parkach, jak reagowała na nie policja i czemu nierozerwalnie niosły ze sobą element zagrożenia? To wszystko, jak i wiele innych, fascynujących wątków, znajdziecie w rozwinięciu - zapraszamy!
Jeśli w coś wierzysz i decydujesz się zrobić "skok nad przepaścią", stawiasz na szali wiele rzeczy. Ja poświęciłem wszystko, kiedy przeprowadziłem się rok temu do Polski, aby ukończyć tu mój debiutancki projekt. Odnalazłszy spokój cichych niedzielnych poranków w Warszawie, udało mi się skupić oraz za pomocą prostej techniki zbudować z tych cegieł, które miałem, słowne piramidy. - pisze pochodzący z Teksasu raper Blu Mantic, który już nie raz dał się poznać warszawskiej publice hip-hopowej.
Teraz Blu wreszcie prezentuje swój pierwszy projekt - nie udało mu się go ukończyć w Teksasie, nie udało się w Nowym Jorku, udało się w Warszawie. Sprawdzajcie!
Stoimy w przypadkowej alejce, tutaj wszystko się może zdarzyć, wy dopiero co zajechaliście dziś niechcący do Compton... - zauważył na początku naszego wywiadu Louis King, nasz dobry znajomy, który ugościł nas w L.A. i koleś, który ma życiorys tak ciekawy i intensywny, że możnaby nim obdzielić co najmniej kilka osób. Urodzony w Nowym Jorku, wychowany w Los Angeles, były mistrz futbolu amerykańskiego na poziomie uniwersyteckim, a zarazem mega utalentowany MC, kilka lat temu cudem wyszedł żywo z wypadku samochowego, po którym lekarze dawali mu marne szanse na przeżycie...
Obecnie rapuje, kręci teledyski i filmy, podróżuje po świecie z Outlawz oraz wspólnie z Leilą Steinberg, mentorką i menedżerką 2Paca, organizuje zapoczątkowane przez nich warsztaty pisarskie dla młodzieży z ulic Santa Monica i Long Beach Aim4TheHeart. W spontanicznym wywiadzie przeprowadzonym w nocy z 15 na 16 czerwca (urodziny 2Paca) na klasycznej amerykańskiej alejce w przerwie koncertu Louisa w Santa Monica, pogdaliśmy m.in. o inspiracji Tupakiem i kontynuowaniu jego dziedzictwa, zabawnych wspomnieniach 'Paca zasłyszanych od Outlawz, programie Aim4TheHeart.org, naukach pobranych od zmarłego w zeszłym roku Hussein Fatala, dorastaniu w Mieście Aniołów i sytuacji, gdy ktoś spalił dom rodzinny Louisa, a także nadchodzących projektach muzycznych.
Trzynastego września 1996 roku miałem 6 lat – w tym wieku powoli już zaczyna się coś tam zapamiętywać na trwałe oraz poznawać rzeczy, do których po latach będziemy wracać z ogromnym sentymentem. W czasie, gdy Tupac Amaru Shakur walczył w szpitalu o życie, kolejny raz w ciągu zaledwie dwóch lat balansując na granicy życia i śmierci, nie miałem oczywiście pojęcia, kim był, o co walczył, co reprezentował, ani nie przewidywałem, że jego twórczość już niedługo okaże się dla mnie aż tak istotna…
Jakimś cudem w tyle głowy zapisał mi się jednak obraz wiadomości w telewizji, gdzie z medialną mieszanką sensacji i chłodnego opanowania podawano informację o tym, że gdzieś w odległym USA w wyniku przemocy zginął młody, utalentowany raper. Wszystko kojarzę jak przez mgłę i nie potrafię wytłumaczyć, czemu tak utknęło mi to w pamięci. Kilka lat później, gdzieś około roku 2001, wątek ‘Paca przewinął się ponownie, gdy na urodziny, idąc za radą brata, który gdzieś tam zasłyszał „California Love”, zażyczyłem sobie dwupłytową składankę „Greatest Hits” 2Paca… The rest is history.









































