recenzja
dodano: 2010-04-23 12:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 5)
Od początku istnienia rapu jazz był jednym z ogniw wspierających jego rozwój. Często nieświadomie, bo wielu producentów ograniczało sie do cięcia pełnych pętli z jazzowych klasyków.

Jednak jeden z młodych, mieszkających w Nowym Jorku raperów pragnął bardziej wyeksponować rolę tego gatunku. Pragnął w pełni zmieszać jazz z rapem i stworzyć mieszankę, w której mogliby zakochać się zarówno gustujący w jednym jak i drugim rodzaju muzyki...

recenzja
kategorie: Hip-Hop/Rap, Recenzje
dodano: 2010-04-22 17:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 2)
Rzadko kiedy nazwa ekipy i tytuł płyty tak dobrze pozwalają określić jej zawartość. Warszawski duet ukrywający się pod szyldem Dwóch Warszawiaków nie jest wprawdzie znany szerszej publiczności, ale na scenie obecny jest od dawna - ich kawałki można było znaleźć jeszcze na płytach dołączanych do Ś.P. Ślizgu.

Ostatnio wygrali za to przegląd warszawskiej sceny niezależnej Haiha-022 wyprzedzając m.in. Młodziaka, który w międzyczasie zdążył zaliczyć bardzo dobrze odebrany legal. Muzyka tworzona przez Cyjana i Kolso to stylowy miejski rap, przesycony oldschoolowym podejściem i warszawskim klimatem. Co znajdziemy na płycie "Nic na siłę"?
recenzja
kategorie: Hip-Hop/Rap, Recenzje
dodano: 2010-04-21 18:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 26)
W siedzibie tajnych służb panowały zgiełk i zamieszanie, typowe dla zwykłych, rutynowych dni. Mnóstwo zawiłych spraw do rozwikłania, z których większość udaje się załatwić w okresie mniejszym niż dwa tygodnie. Jednak wśród ostatnich wydarzeń znaleźć można było także jeden orzech, naprawdę ciężki do zgryzienia.

Wydawało się, że mimo zaangażowania Interpolu i CIA polska policja okaże się bezradna. Wykorzystano już każdy możliwy trop, ale wszystkie urywały się w martwym punkcie. Sytuacja bez wyjścia, psująca reputację i dająca mediom pożywkę do wyśmiewania służb. Nie dziwiła więc marsowa mina mózgu całej akcji, któremu brakowało już nawet brzytwy, której mógłby się chwycić. Czuł, że tonie a tym razem nie było mowy o drugiej szansie. Zmęczony i przytłoczony ostatnimi dniami bezowocnych prób siedział we własnym biurze. Już miał wlać w siebie kolejną lufę z opróżnionej prawie do końca flaszki, gdy z letargu wyrwał go telefon...
recenzja
kategorie: Hip-Hop/Rap, Recenzje
dodano: 2010-04-21 18:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 10)
Jedenaście albumów, dwa złota z rzędu, wreszcie platynowa płyta... To z pewnością imponujący wynik na polskiej, zdegenerowanej scenie hip-hop. Co dziwne, O.S.T.R. był najbardziej nagradzany i chwalony przez pozabranżowe media za albumy, które wielu wydawały się być już tylko echem jego najważniejszych i najbardziej wartościowych artystycznie dokonań. To postać bezwzględnie zasługująca na olbrzymi szacunek i bezmyślny hejting niewiele zmieniał w jego pozycji na scenie, ale fakt faktem, ostatnie płyty, z "O.C.B." na czele, były mniej czytelne, przegadane i szybko nużyły, nawet pomimo znakomitej strony muzycznej. Konwencja koncept albumu przyjęta przy jedenastej pozycji w solowej dyskografii rapera była dla nas sporą nadzieję na zmianę. Zdążyliśmy już zatęsknić za ciętym, błyskotliwym i trzymającym się tematu Ostrym. Czy ta płyta faktycznie coś zmieniła?

recenzja
kategorie: Hip-Hop/Rap, Recenzje
dodano: 2010-04-20 15:00 przez: Dawid Bartkowski (komentarze: 2)
Jeszcze nie tak dawno, gdyby powiedziano o powrocie Brand Nubian, to nikt prawdopodobnie nie miałby obaw o poziom ich nowej płyty. Problem pojawił się kilka dni temu, w momencie pojawienia się na rynku sequela do "Wild Cowboys" - solowego debiutu jednego z filarów tego klasycznego przecież składu - Sadata X.

Zeszłoroczne wyczyny dwóch głównych głównych raperów Brand Nubian - Grand Puby i właśnie Sadata X - dawały nadzieję na comeback i przyzwoity poziom wspólnego wydawnictwa. "Retroactive" Puby było jedną z najlepszych pozycji minionego roku, a "Brand New Bein'" tego drugiego, przeszło trochę niesłusznie niezauważone. Nadzieję na inny stan rzeczy, wniosła wieść o wydaniu w tym roku "Wild Cowboys II".
Tagi:
recenzja
kategorie: Hip-Hop/Rap, Jazz, Recenzje
dodano: 2010-04-20 14:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 1)
Nawet zdając się na recenzje renomowanych, zagranicznych portali, i najstaranniej dobierając sobie płyty nieznanych artystów z głębokiego undergroundu, zawsze ma się możliwość, a wręcz spore prawdopodobieństwo trafienia na kolejną, żałosną, nic nie wnoszącą produkcję nierozgarniętych chłopaczków z suburbii. Nie da się ukryć, że to strasznie wkurzające... Kiedy jednak słucham sobie takich płyt jak "Everything In Time" stwierdzam, że warto czasem wtopić, żeby trafiać na albumy jak ten. Pośród chłamu, w którym ludzie z wytwórni już dawno przestali brudzić łapska, zdarzają się czasami bardzo dobrze oszlifowane diamenty. Nowojorski producent DJ Center ze swoją pierwszą płytą, wydaje się być jednym z nich.


kategorie: USA, Hip-Hop/Rap, Klasyka, News, R.I.P.
dodano: 2010-04-20 12:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 15)


Przekazywanie złych wiadomości to bardzo niewdzięczna robota, szczególnie, kiedy musimy przekazać wam informację o śmierci legendy muzyki, którą kochamy. Wszyscy mocno trzymaliśmy kciuki za zdrowie walczącego z rakiem Guru, połowy GangStarra, ale teraz możemy się już tylko modlić za jego duszę. Keith Elam, człowiek, który rapował na takich albumach jak "Daily Operation" czy "Moment Of Truth" odszedł od nas na zawsze i po raz pierwszy możemy powiedzieć z pewnością, że kolejnego albumu GangStarra już nie będzie...

recenzja
kategorie: Hip-Hop/Rap, Recenzje, Rock
dodano: 2010-04-18 10:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 2)
Rzadko zdarza się tak, by media i opinia publiczna czekały na jakąś płytę z ciekawością, a fani z niepokojem. Tak jednak było przy okazji "Rebirth". Lil Wayne za sprawą świetnych "Carterów" wspiął się na sam szczyt rap biznesu. Milion sprzedanych płyt w tydzień, szacunek i uznanie od wszystkich, od mainstreamowych tuzów po undergroundowych mentorów. Wydawało się, że musi iść za ciosem i nagrać już pełnoprawny klasyk.

Jednak Dwayne Carter postąpił całkowicie odwrotnie. Uznał, że pozycja na tronie to dobry moment na spełnienie swojego kontrowersyjnego marzenia i nagranie płyty rockowej. Chwycił więc w garść gitarę i oznajmił światu, by czekał na jego nowe oblicze ukryte na "Rebirth".

video
dodano: 2010-04-16 15:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 6)

"Z Archiwum S" to cykl, w ramach którego będziemy przypominać i ponownie udostępniać wam najciekawsze materiały z obszernego videokatalogu, który stworzyliśmy jeszcze jako blogerzy Spinner Polska. Kanał Youtube został usunięty na prośbę właściciela, wraz z kanałem zniknęły z sieci materiały wideo.

Dostaliśmy jednak zezwolenie na ponowne opublikowanie ich - zaczynamy więc od materiału, który zgromadził największą widownię i wywołał największą burzę.

Tagi:
video
dodano: 2010-04-16 11:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 1)
Każdy czytelnik Św. p. Spinnera na pewno zdążył już zauważyć, że zarówno ja, jak i Mateusz darzymy DJ'a Premiera wyjątkową estymą. Może to odważna teza, ale jeśli ktoś nie szanuje takich postaci, to znaczy, że wciąż wie trochę za mało o hip-hopie. Ten człowiek ma na koncie więcej klasycznych płyt niż połowa Nowego Jorku numerów.

Dzięki niemu wiele osób stało się gwiazdami, a niektórych dzięki swej maestrii uczynił nieśmiertelnymi, robiąc z nimi tracki, których nie da się zapomnieć. Dlatego też każdy news z obozu Year Round Records dajemy wam najszybciej jak to możliwe, bo muzyki takich postaci jak Preemo nigdy nie jest za wiele.

recenzja
kategorie: Elektronika, Recenzje
dodano: 2010-04-16 10:00 przez: Marcin Gontarz (komentarze: 3)
Wytwórnia Kayax jest jedną z nielicznych ostoi elektroniki na polskim rynku fonograficznym. Na początek 2010 pani Katarzyna Szczot znana także pod pseudonimem Kayah (bo to ona jest właścicielką wytwórni) zaproponowała nam dobrze znaną na polskiej scenie Novikę ("Lovefinder"), oraz płytę artysty kryjącego się pod pseudonimem Fox.

Płyta "Fox Box" jest jego pierwszym autorskim projektem, ale jeśli połączymy ze sobą parę luźnych kropek szybko połapiemy się kim jest ów szczwany lisek i że wcale nie taki z niego znowu debiutant. Michał Król (bo tak brzmi jego prawdziwe imię i nazwisko) ma na swoim koncie numery z takimi artystami jak Maria Peszek czy Kayah, co daje nam pewność, że nie obcujemy tu z amatorem.

Strony

something new