Na gali rozdania Grammy's premierę miał również drugi singiel promujący nadchodzący album Justina Timberlake'a. I tak jak "Suit & Tie" wydawało mi się dziwnym ruchem jako pierwszy promocyjny strzał, tak przy "Mirrors" jest bardziej nowocześnie, bliżej do wybornego "Futuresex/Lovesounds" i bardziej słychać tu rękę Timbalanda.
Pop
Pop
Zapewne wielu z was zastanawia się jak nisko upadliśmy, że na łamach naszego portalu publikujemy news dotyczący w jakimś stopniu Justina Biebera. Otóż moi drodzy, młody Kanadyjczyk coraz odważniej radzi sobie w rapowej stylistyce! Nie mówię tego z żadnym przekąsem, od czasów próby freestyle'owania "Lose Yourself" Eminema na jednym z koncertów Bieber poprawia swoje umiejętności coraz bardziej a najlepszym dowodem na to jest najnowszy singiel Maejora Aliego, znanego wcześniej jako Bei Maejor.
Ten pochodzący z Detroit artysta r'n'b oraz raper, który w przeszłości kooperował między innymi z J. Cole'm, czy Waka Flocką Flame tym razem zaprezentował nam swój najnowszy singiel, do którego zaprosił reprezentanta Three 6 Mafii - Juicy J'a oraz wyżej wspominanego Biebera. Efektem jest świetnie bujający numer, w którym sam Bieber wypadł naprawdę znośnie. W rozwinięciu możliwość odsłuchu.
Dla młodszych słuchaczy może być pewnym zaskoczeniem fakt, że Justin Timberlake nie od zawsze cieszył się takim szacunkiem jak dzisiaj. Początki jego kariery można porównać do innego, znanego Justina, którego małoletni antyfani kupują płyty tylko po to, by je spalić na stosie.
Timberlake zaczynał jako gwiazdka Disneya i członek boysbandu 'N Sync. Kiedy jednak ówczesny obiekt kpin rozpoczął karierę solową, tysiące słuchaczy i krytyków musiało posypać głowy popiołem. Warto, dzieciaki, o tym pamiętać, gdy wyrabiamy sobie o kimś nienawistne opinie. Ale wróćmy do sedna, Timberlake ujawnił okładkę i pełną tracklistę swojego trzeciego, długo wyczekiwanego albumu "The 20/20 Experience". Ciekawi? No to zapraszam do dalszej części newsa.
Justin Timberlake ogłosił datę premiery nowej, długo oczekiwanej płyty studyjnej - "The 20/20 Experience". Trzeci w karierze solowej krążek jednego z najpopularniejszych wokalistów świata trafi do sprzedaży 19 marca. I choć informacja ta ogłoszona została oficjalnie dopiero teraz - od kilku dni podejrzewali ją ci, którzy widzieli lyric-video do piosenki "Suit & Tie (featuring Jay Z)" (w klipie wspomniana data pojawia się przy tytule płyty przez dosłownie ułamek sekundy).
Jared Evan ma w tej chwili 23 lata. Sam mówi, że kiedy był mały niespecjalnie obchodziła go "aktualna" muzyka, że wolał grzebać w starych nagranach Ala Greena, Bobby'ego Womacka czy Led Zeppelin. W okresie dojrzewania na dobre pochłonął go hip-hop z Wu-Tangiem, Kool G Rapem i The Fugees na czele. Początkowo chciał być tylko perkusistą, ale jego talent okazał się tak duży, że w szybkim czasie nauczył się na grać na kilku innych instrumentach, a z czasem odkrył też tajniki rapowania, śpiewu, a także produkcji muzycznej.
Już na dzisiejszym etapie kariery zdążył zgarnąć masę pochwał chociażby za kawałek na soundtracku bardzo popularnego filmu o LeBronie. W zeszłym roku ukazała się jego epka "4th Chapter", podpisał kontrakt z podlegającym Interscope Zone 4, a także poznał wiele nowych postaci, których muzyką się jarał i inspirował. Jednym z nich był Statik Selektah, który w swoim stylu zaproponował Jaredowi przygotowanie wspólnego materiału.
Pamiętam, że kiedy po raz pierwszy szukałem informacji na temat tego duetu, a moim oczom ukazały się zdjęcia przedstawiające Beck Motley'a oraz Bon Voyage'a zacząłem zastanawiać się, czy faktycznie kreowanie wizerunku w XXI wieku, szczególnie na przestrzeni ostatnich dwóch lat nie jest z lekka przesadą. Cóż, do odważnych świat należy i postanowiłem jednak sprawdzić co do zaoferowania mają ci pochodzący z Toronto artyści.
"Alignment" było moim pierwszym zetknięciem się z ich stylem, który prócz kontrowersyjnego stylu ubierania odznacza się wieloma innymi cechami. Czy współgrają one z muzyką tworzoną przez obu panów? To już kwestia sporna, dlatego nie wnikam w preferencje każdego z was i skupiam się zdecydowanie na muzyce. A skupić jest się na czym, zapewniam!
D'Angelo jest przykładem wybitnie uzdolnionego muzyka, który ze szczytu popularności stoczył się praktycznie na samo dno. Jego dwa pierwsze albumy - "Brown Sugar" i "Voodoo" sprawiły, że stał się nie tylko jednym z najbardziej rozpoznawalnych i najbardziej cenionych artystów ówczesnego soulu i R&B, ale również symbolem sexu i gwiazdą popkultury. Jego utwory były wykorzystywane w światowej kinematografii dziesiątki razy, płyty sprzedawały się w olbrzymich nakładach, a grafik koncertowy był zapchany na kilkanaście miesięcy do przodu. Wtedy zaczęły się problemy, które sprawiły, że na trzeci album D'Angelo czekamy do dziś. Jak się okazuje oczekiwanie nie potrwa już zbyt długo. Zdaniem głównego producenta trzeciego solo artysty z Richmond, materiał jest "gotowy w 99%".
Info o powrocie Justina Timberlake'a to dla mnie najlepsza muzyczna wiadomość ostatniego tygodnia. Typ, który od dzieciaka z popowego boysbandu przeszedł drogę do ukształtowanego Artysty przez duże A, burzącego schematy i granice i tworzącego muzykę ponad gatunkowymi podziałami, po 6 latach od wybornego "Futuresex/Lovesounds" wraca do gry! Dziś to nie tylko wokalista, ale i producent (sprawdźcie m.in. co zrobił na "Eardrum" Taliba Kweli, miód!) a nadchodzący materiał na pewno odbije się sporym echem. A czy będzie tak klasyczny jak poprzednik? Czas pokaże, na razie dostajemy singiel z udziałem Jaya-Z...
Tak, czekam na komentarze "jak to pop jak popkiller". Bo jeśli pop to właśnie taki... 3 lata temu pisałem: "Niedawno odszedł od nas Michael Jackson, warto więc przyjrzeć się ostatniej płycie artysty, który został przez niektórych - na wyrost, ale jednak - naznaczony na jego następcę. Kogoś, kto wychodząc od miałkiego, boysbandowego brzmienia, nie ukrywając inspiracji Królem Popu czy Prince'em, stał się parę lat później w pełni dojrzałym Artystą przez duże "A". W końcu pierwsze solowe hity Justina, tworzące pomost między dwiema epokami w jego karierze, (Rock Your Body, Cry Me A River), były wpierw odrzucone przez Jacksona!"
"Futuresex/Lovesounds" to moim zdaniem jedna z najlepszych płyt minionej dekady. Pop alternatywny, świeży, czerpiący z przeróżnych gatunków od rapu, przez electro-funk po bluesa a do tego wciąż wytyczający własną oryginalną ścieżkę. Od drugiej solówki Timberlake'a minęło już 6 lat, dlatego info o powrocie to dla mnie duże wow. Może imię "Justin" znów zacznie kojarzyć się w mainstreamie z artystą dojrzałym i kreatywnym. Obejrzyjcie zresztą sami powyższe video. Sorry Juelz, chyba jednak na ten album czekam bardziej.
Kiedy przeczytałem zestawienie Mateusza, które podsumował wnioskiem "Możecie oczywiście pieklić się poniżej, że jak to Popkiller i FloRida czy Nicki Minaj i że "Ante Up" czy "Full Clip" również rozpalą każdą imprezę... ale nie gwarantujemy, że zróżnicowane gustem środowisko nie uzna, że to dobry czas, by odciąć was od sprzętu i odpalić "Gangnam Style" lub "Ona Tańczy Dla Mnie"" pomyślałem sobie - bez kitu. Wybrać 20 numerów, które będą hulać jak zbierze się 20 psychopatów zajaranych rapem to małe piwko przy tym, żeby wybrać 20 numerów, które rozbujają imprezę niezależnie od tego, kto się na niej znajdzie. Porywające, taneczne, przebojowe, w jakiś sposób muzyczne nie rapowe, uniwersalne, a nie "dla smakoszy". Postanowiłem również pogrzebać trochę w albumach i znaleźć parę petard z odpowiednim impetem, które jednocześnie nie będą odstraszały osób nieosłuchanych z rapem. A nawet jeśli będą, to przynajmniej powinny porwać je rytmem i energią.
Zestawienie jest kompletnie autorskie i nie mogę zagwarantować wam skuteczności działania, ale myślę, że każdy znajdzie wśród tych numerów przynajmniej kilka, które sprawdzą się na jego imprezie. W zestawieniu znalazło się miejsce i dla Big Boia z Outkastu i Pharoahe Moncha, znalazł się numer, który mogą dobrze pamiętać wasze mamy, ale też zdecydowana większość pochodzi z XXI wieku. To jednak nie ma znaczenia - kryterium doboru dla mnie nie dotyczyło czasu powstania. Jak zrobić tak, żeby bawili się wszyscy a jednocześnie samemu móc posłuchać np. Q-Tipa czy EPMD? Wydaje mi się, że to wbrew pozorom naprawdę możliwe. Zapraszam do zestawienia 22 petardy na Sylwestra 2012 roku.
W 2010 roku jedna z najważniejszych postaci brytyjskiego hip-hopu - DJ Semtex, wskazał go jako jednego z 10 artystów, których warto w tym roku obserwować. MeLo-X pochodzi z Flatbush na nowojorskim Brooklynie, a skala jego talentu nie jest łatwa do zakwalifikowania ani gatunkowego, ani dyscyplinarnego. Gość jest niesamowicie twórczym producentem, chwilami raczej kompozytorem, z całą pewnością świetnym MC, wokalistą, a nawet fotografem. Dla mnie przede wszystkim zdumiewającą postacią jakby wyrwaną z innej bajki i zupełnie nie przejmującą się narzucanymi z góry formami - raczej tworząca swoje własne.
Na początku zasłynął jako autor remixów kilku wybitnych albumów R&B - "Back To Black" Amy Winehouse, "BLACKsummers'night" Maxwella oraz "The Way I See It" Raphaela Saadiqa. Maxwell sam dzielił się ze swoimi fanami remixem MeLo-X'a, co świadczy o tym nie tylko jak duży zasięg potrafi zdobyć jego muzyka, ale również, że po prostu jest dobra. Świeża, głęboka, nowoczesna, pełna emocji i wymykająca się jakimkolwiek podziałom.
Kto z was słyszałem o Cocaine 80's? Wielu słyszało zespół na ostatniej solówce Nasa, ale darmowe "Express OG" jakoś nie przebiło się chyba do świadomości. No ale wiadomo, że to dopiero rozgrzewka przed tym co ma nastąpić. W takim razie spróbujmy inaczej: kto wie kto założył Cocaine 80's i jaki jest skład zespołu? Sam byłem zaskoczony, kiedy dowiedziałem się, że to nowy projekt docenionego ostatnio mainstreamowo po wielu latach pracy przy mniej rozpoznawalnych płytach producenta z Chicago - No I.D. Z pewnością znacie go z pracy z Kanye Westem, Nasem, Jayem-Z, Gamem i wieloma innymi gwiazdami z którymi robił numery w ostatnich kilku latach. Oprócz niego w grupie znajdują się znany wam zapewnie Common, Makeba Riddick - wokalistka z zachodniego Baltimore z kontraktem w Roc Nation oraz James Fauntleroy II - dawniej wokalista znany z grupy The Underdogs, a ostatnio ceniony producent muzyczny pracujący m.in przy "Rated R" Rihanny czy "Cruel Summer" kolektywu G.O.O.D. Music.
O ile sam numer nie jest najnowszy, i został już umieszczony na naszej stronie w wersji audio, o tyle teledysk jest dosyć świeży. Domyślam się, że sporej części słuchaczy utwór nie przypadnie do gustu, ale trzeba przyznać, że w Eminemie cały czas siedzi Slim Shady.
Jeśli kojarzycie Elijah Blake'a to prawdopodobnie z "God Forgives, I Don't" Ricka Rossa. Niebawem może się to zmienić, bo ten młody koleżka w sierpniu został oficjalnie włączony w szeregi Roc Nation. W tym tygodniu światło dzienne ujrzała jego epka zatytułowana "Bijoux 22", a numerem promującym to wydawnictwo jest kawałek "XOX" z gościnnym udziałem chicagowskiego weterana - Commona.
Po znanej już wszem i wobec "kooperacji" Hemp Gru z Coco Jamboo teraz 2Sty wyrzeźbił kolejny hitowy blend. Zmieszanie "Tańcz Głupia" z "Ona Tańczy Dla Mnie", okraszone fragmentami naszego popkillerowego wywiadu z maja 2010. Czyli coś z przymrużeniem oka na sobotę... i na cały weekend.




































