Na reprezentującego miasto Centurion w RPA rapera trafiłem całkowitym przypadkiem, uskuteczniając jak co dzień nieprzewidywalny soundcloudowy digging. Zaintrygowany tytułem, przywołującym na myśl klasyczny track Jay-Z i Memphisa Bleeka, a także miejscem pochodzenia Dzieciaka Tiniego odpaliłem ten album i spotkało mnie naprawdę miłe zaskoczenie.
Rezultatem było zawarcie numeru „Is That You” na naszym ostatnim popkillerowym mixtejpie. Debiutanckie LP 18-letniego rapera zasługuje jednak na osobny post, bo nie dość, że brzmi w pełni profesjonalnie, to ukazuje szeroki przekrój klimatyczny i duży potencjał młodziaka. Wjazd z buta.
Nowe twarze
Nowe twarze
W miniony piątek nakładem Step Records do sklepów trafił oficjalny debiut Bałagane pt "Źródło". Kaz Bałagane to przede wszystkim nowoczesny rap, mocno inspirowany francuską sceną trapową. Autor, obeznany z mroczną stroną życia w stolicy, snuje historie o wielkomiejskim życiu i lokalnym półświatku. Raper dał się poznać szerszej publiczności świetnie przyjętym krążkiem „Lot022”. Wydawnictwo, które ukazało się niezależnym sumptem, zebrało bardzo dobre opinie wśród słuchaczy, a nakład fizyczny rozszedł się w szybkim tempie.
Czego można spodziewać się po solo? - Źródło ma bardzo wiele follow upów. Po pierwsze można to podczepić pod źródło wiedzy, że jesteś zagubiony i kieruje Cię w jakąś stronę – mówi Kaz. - Można to porównać do tego, że to jest towar z pierwszej ręki czyli źródło. Może to też być follow up do książki Ayn Rand czyli walka z tandetą. Coś innego. Nie oparte na zasadach napisanych lata temu, na kanonach tylko coś wypracowanego własnoręcznie.
Autor jednego z moim zdaniem najlepszych do tej pory albumów rapowych roku 2016 w postaci wspaniałego „Disguise The Limit” – Nyck Caution, wypuścił niedawno kolejny singiel promujący wydawnictwo. Refleksyjne, osobiste „Somebody”, dające ujście wielu wątpliwościom i frustracjom młodego MC z Brooklynu, opatrzone zostało ciekawie zrealizowanym, nakręconym w nocy na pokrytych mrokiem ulicach Nowego Jorku klipem.
Pochodzący z Atlanty, złożony z braci Brennana i Blake'a Belaire'ów duet ILLClinton oferuje niezwykle ciekawe połączenie klasycznych soulowych sampli, rozsadzających subwoofery linii basu, współczesnych elementów południowego stylu oraz pierwszej klasy, treściwej nawijki, a ich najnowszy album to dobry przykład tego, jak interesująca obecnie jest podziemna scena Atlanty. Czegoś takiego jeszcze w tym roku nie słyszeliście.
"Hella Personal Film Festival" to efekt współpracy pochodzącego z Chicago rapera Open Mike Eagle oraz brytyjskiego producenta Paula White'a. Album ten ujrzał światło dzienne 25 marca nakładem Mello Music Group. Bez wątpienia jednym z jego namocniejszych punktów jest utwór "Admitting The Endorphin Addiction", do którego właśnie otrzymaliśmy klip. Jeśli lubicie inteligentny, alternatywny rap spod szyldu Hellfyre Club oraz produkcję opartą na samplach z soulu z lat 70. i 80., to polecam Wam zapoznać się z tą pozycją.
"Nappy Cocaine" opisuje wzloty i upadki w moim życiu, porównywalne do haju kokainowego - pisze pochodzący z z Florydy MC/wokalista/producent Kevin Litemares, znany wcześniej jako Jerrell Johnson. Kevin to piekielnie błyskotliwy i nieziemsko kreatywny tekściarz, bardzo często opierający swoje albumy na spajających całość konceptach. Tak też jest w przypadku jego najnowszego wydawnictwa, wyprodukowanego, nagranego, i zmixowanego przez samego muzyka - prawdziwego rapowego człowieka renesansu.
"Nappy Cocaine" to dzieło spójne, a zarazem nieprzewidywalne, w którym każdy z kolejnych 12 numerów może was zaskoczyć klimatem i treścią. Gotowi na podróż w głąb umysłu Kevina Litemaresa?
Gdzie się podziały grupy w hip-hopie? 3-4 osobowe ekipy z niesamowitą chemią między artystami, oceanem świeżych pomysłów i niepowtarzalnym stylem? Zwycięstwo indywidualizmu w rapie w ostatnich latach sprawiło, że podobnych grup ze świecą szukać. Mnie oprócz Clear Soul Forces i Warm Brew jakoś nikt nie przychodzi na myśl, dlatego też tak się ucieszyłem, gdy trafiłem na kalifornijskie trio Revolutionary Rhythm w składzie Kid Abstrakt, Predominance i DJ Million Faces.
Panowie z R2 swoim ostatnim darmowym albumem "Raw Rhythm vol. 1" przywodzą na myśl dokonania tak lubianych przez nas Jurassic 5 oraz przypominają o pięknie pracy zespołowej. Całość do odsłuchu i darmowego pobrania.
Jak co roku na wiosnę XXL selekcjonuje swoich Freshmenów, czyli 10-tkę młodych talentów na dany rok, które powinny zamieszać na scenie. Wcześniej jednak wybiera grono 50 osób, na które głosować można poprzez stronę magazynu - osoba, która zdobędzie najwięcej głosów, a nie zostanie wcześniej wybrana do 9-tki przez redakcję XXL'a uzupełnia skład jako wybór czytelników i 10-ty Freshman...
O tym, że akcja XXL'a to pierwowzór naszych Młodych Wilków pisaliśmy już pewnie milion razy. 2 lata temu przy ujawnieniu wstępnej 50-tki zaświtała nam w głowie idea pt "Czemu by nie wybrać też Freshmenów?", w efekcie zrobiliśmy to już raz i drugi. W tym roku również postanowiliśmy przyjrzeć się dokładnie całemu składowi i w gronie redakcyjnym wyselekcjonować z grona 50-ciu nominowanych swoje własne dziesiątki, zanim jeszcze dowiemy się, kto w tym roku utworzy skład XXL Freshman Class 2016. Zamiast uśredniać wspólne wybory i zrobić z tego '10-tkę Popkillera' zdecydowaliśmy się jednak na coś innego - a mianowicie każda z osób, które podjęły się wyboru przedstawiła swoją własną listę (w kolejności alfabetycznej), uzupełniając ją opisem i prywatnym komentarzem. Swoista redakcyjna dyskusja, w której zauważyć możecie zarówno kto komu z nas najmocniej wpadł w ucho i komu wróżymy świetlaną przyszłość, a następnie przekonać się kto był najbliżej prawdziwego zestawienia - zestawienia, które powinniśmy poznać już w najbliższych dniach.
W dyskusji tej udział wzięło spore grono popkillerowych redaktorów, a także dwójka gości - Mrówa z SJS oraz Szejku, grafik i założyciel grupy Trillest. Zapraszamy również do podawania swoich typów w komentarzach!
Dopiero co pisaliśmy o niesamowitym teledysku Chisoma “This One Chick”, stanowiącym jego interpretację klasycznego numeru Jay-Z “Girls, Girls, Girls”, oraz EPce „The Jordan Year”, a teraz mamy dla was świeżutki projekt mającego nigeryjskie korzenie MC/producenta z Maryland. Na czterokawałkowym, chilloutowym „Melo” artystę wsparli produkcyjnie m.in. Kaytranada i Jake One.
Say what? Jak to? Ano tak to, że wychowany a mieście Killeen w Teksasie artysta, mieszkający później również na Brooklynie, przez ostatni rok mieszkał w Warszawie, poznając naszą kulturę i uświetniając wiele imprez hip-hopowych (ale nie tylko) swoją obecnością.
Niedawno pisaliśmy o pierwszym singlu promującym nadchodzącą EPkę Blu, triumfalnym "B.Y.O.C.", a teraz MC dał nam drugi przedsmak projektu "The Yesod" - jest na co czekać.
Smolasty opublikował kolejny teledysk promujący mixtape "Mr. Hennessy". Tym razem jest to imprezowy banger "Afterparty" nagrany razem z Bałagane.
Członek tria RTTR (Road To The Riches), o którym kiedyś pisaliśmy na Popkillerze, pochodzący z Florydy MC Atwaters to prawdopodobnie jeden z najfajniejszych nauczycieli angielskiego, jakich można sobie wyobrazić. Przekonały się o tym dzieciaki w Korei Południowej, gdzie raper osiadł już ponad rok temu i gdzie dalej krzewi hip-hopową zajawkę. Najnowszy teledysk hołdującego klasycznym, old schoolowym wartościom MC nakręcony został w klasach Hannam University w południowokoreańskim mieście Daejeon.
Kamaiyah to młoda raperka z Bay Area (dokładnie Oakland), reprezentująca Big Money Gang i wspierana na swoim debiutanckim albumie przez YG. Nie przypadkiem - podobnie jak u autora "My Krazy Life" dostajemy tu porcję soczystej westcoastowej jazdy, zgrabnie łączącej klasyczne inspiracje i vibe z nutką świeżości.
Sama Kamaiyah rapowo nie powala na kolana - nawija dość prosto, a styl łączony z podśpiewywaniem momentami nasuwa zbyt duże skojarzenia z Dej Loaf. Ale co tu się dzieje muzycznie - panie!
W erze plastikowego, tworzonego pod kluby r&b, zalewającego rynek muzyczny, prawdziwych soulmanów przywołujących na myśl najlepsze tradycje tej muzyki ze świecą szukać… Całe szczęście zatem, że podczas nadrabiania zaległości z wytwórni Jakarta Records natrafiłem na projekt, który wcześniej jakoś umknął naszej uwadze - mowa o zeszłorocznej EPce Oliviera St. Louis (znanego wcześniej jako Olivier Daysoul), zatytułowanej „Black Music”.
Olivier stały współpracownik Oddisee, a fani waszyngtońskiego MC/producenta kojarzyć go mogą m.in. z genialnej, akustycznej wersji „You Know Who You Are” czy gościnnych występów na płytach „People Hear What They See” i „Tangible Dream”. Na EPce „Black Music” znajdziecie cztery bardzo ciekawe, różnorodne, przesiąknięte inspiracjami złotą erą soulu kompozycje, ukazujące solowy potencjał muzyka z St. Louis.
Nie od dziś wiadomo, że muzyka w wielu przypadkach łamie bariery i stereotypy skuteczniej niż jakiekolwiek inne inicjatywy, a hip-hop, jako najszybciej rozwijający się w ciągu ostatnich trzech dekad gatunek muzyczny jest idealnym tego przykładem. Współpraca między artystami z różnych krajów, a zwłaszcza na linii USA - Europa, jest obecnie na porządku dziennym, ale pozostałe regiony geograficzne wciąż są trochę bardziej pomijane, a ich twórczość stanowi zagadkę.
Pragnąc ukazać jedność w kulturze hip-hopowej nowojorski raper AWKWORD połączył siły z mającym nigeryjskie korzenie kanadyjskim producentem Teck-Zillą oraz zaprosił do wspólnego numeru aż 9 artystów z 8 krajów! Rezultatem jest niesamowite międzynarodowe collabo „I Am”, na którym oprócz gospodarzy pojawili się przedstawiciele takich państw jak Francja, Zambia, Tanzania, Malawi, Jamajka, Nigeria czy RPA.






































