Różnie to bywa z muzycznymi tradycjami w rodzinie. Z jednej strony mamy znane muzyczne rodziny, które potrafiły w trzech pokoleniach zaskakiwać ludzi swoimi niesamowitymi muzycznymi genami, z drugiej pojawiały się też postaci, których jedynym argumentem w muzycznej karierze byli rodzice. Dziś możemy się z wami podzielić najnowszym singlem Curtisa Younga - syna legendarnego Dr. Dre. Nowe twarze
Nowe twarze
Różnie to bywa z muzycznymi tradycjami w rodzinie. Z jednej strony mamy znane muzyczne rodziny, które potrafiły w trzech pokoleniach zaskakiwać ludzi swoimi niesamowitymi muzycznymi genami, z drugiej pojawiały się też postaci, których jedynym argumentem w muzycznej karierze byli rodzice. Dziś możemy się z wami podzielić najnowszym singlem Curtisa Younga - syna legendarnego Dr. Dre.
Dla wszystkich, którzy właśnie wrócili z pracy, szkoły czy robót społecznych, są zmęczeni, źli i potrzebują usiąść sobie i choć przez chwilę zrelaksować wiosennym wieczorem przy otwartym oknie, mamy perfekcyjne tło muzyczne. Większości z was nazwa !MayDay! nie mówi nic, a pewnie znajdą się i tacy dla których Devin The Dude jest postacią anonimową... Dla jasności - to nie jest powód do chwały, ale myślę, że po przesłuchaniu tego kawałka, znając tych ludzi, czy nie, docenicie klimat i brzmienie, które autentycznie koi nerwy...
Od momentu pojawienia się pierwszej informacji o zmianie nazwy I adresu zapewnialiśmy was, że warto czekać na Popkillera. O tym, że nie były to czcze przechwałki możecie przekonać się już dziś, gdy uruchamiamy kolejny cykl...Tym razem naszym zadaniem będzie skupienie waszej uwagi na nadchodzących produkcjach, które zapowiadają się szczególnie smakowicie. Produkcjach, na które czekamy z niecierpliwością i po których oczekujemy naprawdę wiele. Tak jak po debiutanckim krążku Bobby'ego Raya, znanego także jako B.o.B.
W ubiegłym roku bez kompleksów wszedł na scenę z debiutanckim "New-Tonem", którym udowodnił, że mimo młodego wieku ma już co nieco do zaoferowania, i że drzemie w nim spory potencjał.
Teraz, starszy o rok Vixen, rezygnując tymczasowo z roli producenta, postanowił dostarczyć słuchaczom nowe wydawnictwo.























