Zgromadzeni podczas halloweenowego wieczoru w Warszawie hip-hopowi sympatycy, bawili się w towarzystwie wyjątkowego gościa z Chicago. Nie był nim jednak wyjęty rodem z horroru Candyman, który choć idealnie wpisałby się w aurę tego dnia, to pozostawiłby po sobie raczej krzyki przerażenia aniżeli ekscytacji. Obyło się bez psikusów, a polski głód rapu został tej nocy zaspokojony przez muzyczne słodycze, które zaserwował publice równie charyzmatyczny Saba. Ten młody artysta, mający na koncie występ na Najlepszym Rapowym Albumie 2016 roku, 31 października zagościł po raz pierwszy w naszym kraju, będącym jednym z przystanków jego europejskiej trasy koncertowej. Przy okazji wystepu Saby w klubie Smolna, nie omieszkaliśmy przeprowadzić z nim wnikliwej rozmowy, której efekty teraz prezentujemy.







































