Klasyka

Klasyka

dodano: 2012-01-31 17:00 przez: Paweł Miedzielec (komentarze: 5)
Słuchając sobie nowego mixtape'u Big Hutcha, postanowiłem odkurzyć nieco moją kolekcję spod szyldu Above The Law i raz jeszcze sięgnąć po jedną z klasycznych pozycji ich dyskografii - wydany w 1993 roku album "Black Mafia Life".

Płyta, która jako jedna z pierwszych zawierała kawałki osadzone w g-funkowym brzmieniu o stworzenie którego posądza się właśnie lidera kolektywu z Pomony.
recenzja
dodano: 2012-01-21 22:30 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 7)
Newark zwane też popularnie Bricks to największe miasto w stanie New Jersey. Miasto, które wydało na Świat tak genialnych muzyków jak Nick Massi z zespołu Four Seasons, Faith Evans a ze światka rapowego choćby Redman, The Fugees czy Queen Latifah. I Lords Of The Underground. Jeden z najbardziej bujających grup jakie znam. Autorzy rewelacyjnego i znanego pewnie większości z was "Chief Rocka" wydali kilka albumów, ale tak naprawdę najbardziej kojarzeni są z dwóch pierwszych - "Here Come The Lords", który się dzisiaj zajmiemy oraz "Keepers Of The Funk".

Debiut trio ukazał się w 1993 roku. Zespół powstał, kiedy pochodzący z Cleveland DJ Lord Jazz poznał dwóch raperów - Mistera Funke i DoItAll Dupre. To właśnie ta trójka wchodzi w oficjalny skład Lords Of The Underground, ale pisząc o zespole nie można pominąć jeszcze dwóch niezwykle istotnych ksywek - Marley Marla i K-Defa, którzy odpowiadają za całość produkcji "Here Come The Lords".

dodano: 2012-01-19 17:00 przez: Mateusz Marcola (komentarze: 3)
Wychodzę z domu - ciemno, wracam do domu - ciemno. Ba, mrok to tylko jeden z wielu niekorzystnych czynników: są jeszcze przecież deszcz, śnieg, minusowa temperatura, śliskie chodniki. W takich warunkach nietrudno o depresję.

Ale z pomocą przychodzi muzyka, ściślej mówiąc: rap, jeszcze ściślej: g-funk. Wbrew pozorom, spełnia on swoją rolę nie tylko w okresie maj-wrzesień, ale również zimą. A już na pewno spełnia ją niejaki Mr. X i jego hitowe "Flossin'" z 1996 roku.

kategorie: Audio, Hip-Hop/Rap, Klasyka, News
dodano: 2012-01-19 15:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 8)


Lord Of The Underground to jedna z największych legend hip-hopu z New Jersey, a numer "Chief Rocka" zna pewnie większość fanów klasycznego rapu z lat 90. Kilka dni temu zupełnie niezauważenie przemknęła gdzieś informacja, że panowie przygotowali kolejny wspólny numer!

I choć słuchając "Say Yeah" nie jest łatwo w to uwierzyć, podobno jest to świeżutki kawałek z 2012. W pierwszej chwili byłem przekonany, że raczej jakaś zagubiona taśma z okresu świetności grupy. Co najlepsze producentem kawałka jest odpowiedzialny za najlepsze albumy LOTUG K-Def!

dodano: 2012-01-15 17:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 10)
Polski rap rzadko bywa sprawiedliwy, a wysoki poziom nie zawsze zapewnia odpowiednio duży sukces. Tak jest dzisiaj i tak było kiedyś. Dziś w kolejnym odcinku naszego cyklu Przegapifszy, chciałbym zwrócić waszą uwagę na album, który w mojej opinii w wielu aspektach wyprzedził swoje czasy. Zupełnie niesłusznie pominięta Śląska produkcja, na której na legalu debiutował MC, który na scenie aktywny jest do dziś. Wielu myślało, że Bunio z 3ody wziął się znikąd. Nic bardziej mylnego.

Płonący Squat powstał w 1995 (!) roku, kiedy w garażowych (dosłownie) warunkach w Tychach chłopaki zaczęli nawijać pod żywe perkusje. W 1999 zespół wypuścił niezależnie materiał "Projekt D.O.T.", który zapewnił im lokalny rozgłos. Na przełomie wieków PS koncertowali m.in. z Paktofoniką, Jajem, 3H czy Zipami. Zdolnymi chłopakami, dzięki pomocy Fokusa zainteresował się w końcu wydawca - Gustaw z Gigant Records. Najpierw zaowocowało to numer "Wokal Prześladowca", który możecie znać z "Usta Miasta Kast". Potem przyszedł czas, by przerwać milczenie...

dodano: 2012-01-12 17:00 przez: admin (komentarze: 12)
Przed Wami nieznany i unikatowy teledysk do utworu "Uważaj O Co Pytasz" kieleckiej kapeli Wzgórze Ya - Pa 3, pochodzącego z albumu "Trzy".

Teledysk pojawił się w sieci dosłownie kilka dni temu i jedynie co mogę od siebie dodać to stwierdzenie, że przed nami pewnie jeszcze wiele takich unikatowych, świeżych odkryć.

recenzja
dodano: 2012-01-06 18:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 9)
Stoję o zakład, że kiedy przeprowadzilibyście ankietę wśród nowojorskich hip-hopowców (szczególnie tych starszych rocznikowo) i zapytali jakie studio uznaliby za najważniejsze w historii, 90% odpowiedzi padłoby na D&D Studios. Swego czasu w obiegu była nieprawdziwa informacja jakoby założycielem D&D był DJ Premier. W rzeczywistości byli to Doug Grama i David Lotwin (stąd nazwa), a Chris Martin był jedynie jedną z osób korzystających z usług legendarnej "crib". W 2003 roku Preem odkupił studio od właścicieli i zmienił jego nazwę na HeadQCourterz, oddając w ten sposób hołd swojemu zmarłemu ziomkowi o tej samej ksywie.

To jednak co działo się w latach 90. w D&D Studios to coś co nie powtórzy się już nigdy. Miejsce w którym najlepsze zwrotki w swoich karierach nagrywali Nas, Jay-Z, Biggie, Black Moon, Smif-N-Wessun, Mary J. Blige, Fat Joe, Jeru czy Doug E Fresh, wniosło do historii rapu tyle genialnych kawałków, że nie sądzę by dało się znaleźć drugie, które może się z nim równać. Oprócz fejmowych MC's, pojawiali się tam również mniej znani, a czasem nie mniej utalentowani nawijacze, których można było usłyszeć m.in. na kapitalnej kompilacji z 1995 zatytułowanej "The D&D Project Vol. 1".

dodano: 2012-01-05 16:00 przez: Emil Guz (komentarze: 18)
Warszawa, Wrocław czy Ciechocinek zazdroszczą Giżycku Mazury Hip-Hop Festiwalu, Polska zazdrości Czechom Hip-Hop Kempu. Ja z kolei zazdroszczę ludziom, którzy mieli okazję być na jednym z koncertów w ramach "Up In Smoke Tour".

Trasa, która odbyła się w 2000 roku obejmowała ponad 40 koncertów i zgromadziła na scenach USA i Kanady asów takich jak: Ice Cube, Eminem, Proof, Snoop Dogg, Dr. Dre, Nate Dogg, Kurupt, D12, MC Ren, Westside Connection, Mel-Man, Tha Eastsidaz, Doggy's Angels, Devin The Dude, Warren G, TQ, Truth Hurts i Xzibit.
dodano: 2012-01-03 17:00 przez: Marcin Natali (komentarze: 4)
Anotha Level to, można powiedzieć, "grupa-meteor". Spadli jak z nieba, aby w 1994 roku wydać jeden album, pojawić się na soundtracku do Street Fightera, i zniknąć. Podopieczni Ice Cube'a, który to właśnie załatwił im kontrakt w Priority Records.

Niestety album "On Anotha Level", pomimo featuringów od Ice Cube'a i Pharcyde, nie odniósł komercyjnego sukcesu a grupa wkrótce rozpadła się. Przed Wami jedyny teledysk w dorobku Anotha Level - kozacki, letni Westcoastowy hymn "What's That Cha Say".
dodano: 2011-12-29 19:00 przez: Rafał Poros (komentarze: 5)
Druga setka artykułów z naszego cyklu "Diggin In The Videos" dobiegła końca...

Legenda, a wręcz i kult, ekipy N.W.A.
rozpoczęła się już w latach 90-tych. Po rozpadzie grupy, każde premiery solowych krążków członków byłego Niggaz Wit Attitude była wydarzeniem, którego żaden szanujący się fan przegapić nie mógł. Jednym z takich albumów był "Ruthless For Life" autorstwa MC Rena. Do tytułowego kawałka nakręcono także klip.

dodano: 2011-12-29 18:00 przez: Rafał Poros (komentarze: 10)


The Goondox feat. Sean Strange, PMD, Swollen Members, Jus Allah, Snowgoons... - Raps Of The Titans (2011)

Dlaczego: Jeden track. Zwrotki: Sean Strange, PMD, duet Swollen Members, Jus Allah, Impakt, ODoub, Klee Magor, Virtuoso, Meth Mouth, dwie trzecie składu Psych Ward oraz Jaysaun. Refren: Sean Strange i Bundy. Produkcja: Snowgoons. Obsady posse cutów bywają zaskakujące, ale żeby w jednym utworze zgromadzić taką ekipę?! Brawa! Czysty ogień!

recenzja
dodano: 2011-12-25 15:00 przez: Paweł Miedzielec (komentarze: 5)
Tuż przed świętami prezentowałem wam świetny numer "Santa Claus Go Straight To The Ghetto" w wykonaniu Snoop Doggy Dogga. Utwór ten towarzyszy mi od dobrych dziesięciu lat przy wigilijnym stole, podobnie zresztą jak cała kompilacja "Christmas On Death Row", wydana pierwotnie pod koniec 1996 roku.
recenzja
dodano: 2011-12-23 16:00 przez: Mateusz Marcola (komentarze: 13)
Wypadek przy pracy, który przytrafił się Redmanowi w 2010 roku, nie zmienia faktu, że jego dyskografia prezentuje się okazale. Doskonały debiut, bardzo dobre "Dare Iz A Darkside", udane "Doc's Da Name" i obie części "Blackout" z Method Manem, niedoceniane "Malpractice" i "Red Gone Wild". Mało kto może pochwalić się tak dobrą formą na przestrzeni tylu lat.

A przecież jest jeszcze wydany w 1996 roku "Muddy Waters": krążek w niczym nie ustępujący wspomnianemu już debiutowi, mój osobisty faworyt w dorobku Funk Doca. Album, który definitywnie obala teorię głoszącą, że płyty długie, najeżone skitami, nie mogą być wybitne. Bo "Muddy Waters" płytą wybitną jest.

dodano: 2011-12-22 16:00 przez: Paweł Miedzielec (komentarze: 4)
Gwiazdka tuż tuż, więc czas zapuścić w głośnikach coś bardziej świątecznego co wprawi nas w odpowiedni nastrój...

Zastanawialiście się kiedyś jak może wyglądać Boże Narodzenie w typowym amerykańskim getcie, jak Compton albo Long Beach?

W końcu przecież nawet najwięksi OG's muszą wykazać w tym czasie chociaż odrobinę więcej sentymentalności i refleksji, niż na co dzień.
Aby się o tym przekonać zapraszam was wszystkich do sprawdzenia utworu "Santa Claus Goes Straight To The Ghetto" z wydanej pod koniec 1996 roku kompilacji "Christmas On Death Row".
dodano: 2011-12-20 15:00 przez: Marcin Natali (komentarze: 5)
Da Youngstas to pochodzące z Filadelfii rapowe trio, które wydało w latach 1992-1995 cztery albumy. Jak zaczynali nagrywać, byli jeszcze dzieciakami, stąd częste porównania do Kris Kross. W ciągu kilku lat swojej aktywności na hip hopowej scenie mieli okazję współpracować z takimi producenckimi tuzami jak DJ Premier, Pete Rock, Marley Marl i K-Def.

Wydane w 1994 roku "No Mercy", powszechnie uważane za ich najlepszy album, zawierało również ich największy hit - "Hip Hop Ride" oraz inny kozacki numer "Mad Props".

Strony