Klasyka

Klasyka

video
dodano: 2013-11-05 19:00 przez: Piotr Zdziarstek (komentarze: 7)

Każdy zna na pamięć klasyki pokroju "The Way I Am", "Real Slim Shady" czy słusznie nagrodzone Oscarem "Lose Yourself". Są to numery i teledyski, które kojarzą nie tylko słuchacze rapu, ale także Twoja mama, listonosz i sąsiad spod 15. Dlatego - aby unikać oczywitości - pragnę Wam przypomnieć nieprawdopodobny utwór pt. "Role Model". Ladies and Gentlemen... The Great Eminem!

video dnia
dodano: 2013-11-02 14:30 przez: Mateusz Natali (komentarze: 2)

Marco Polo - G.U.R.U. ft. Talib Kweli, DJ Premier

Dlaczego: Wczoraj przywołaliśmy Guru w Klasyku Na Weekend a teraz dostajemy klip do poświęconego mu tribute'u autorstwa Taliba Kweli... Numer promuje album "PA2: The Director's Cut" czyli drugi pełnoprawny album producencki Kanadyjczyka Marco Polo (który jak wiemy od paru dni, pracuje też nad płytą z O.S.T.R.'em). Samo video do 'G.U.R.U." wyszło naprawdę klimatycznie i emocjonalnie, a jeżeli gość, który przez wielu (choćby Jaya-Z) przywoływany jest jako wzór zaangażowanego tekściarza nawija "You always remind me what I'm rhyming for" to chyba mówi to samo za siebie. R.I.P. Keith Elam.

recenzja
dodano: 2013-11-01 18:00 przez: Łukasz Własiukiewicz (komentarze: 3)

Jeden z najlepszych duetów MC/producent w historii rapu wydał 6 albumów, z czego „The Ownerz” był niestety ostatnim. Dwa lata później duet rozpada się, a w 2010 roku umiera Guru. Gang Starr przechodzi do historii. Z jednej strony szkoda, że już nigdy więcej nie będzie dane nam ich razem usłyszeć, z drugiej jednak strony udało im się to co udaje się nielicznym – nigdy nie stracili szacunku i nie wydali ani jednej słabej płyty. Gang Starr zszedł ze sceny niepokonany. I świadczy o tym właśnie ta płyta.

dodano: 2013-11-01 16:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 2)

"Diss mówi Ci to coś? Beef mówi Ci to coś? A Freeze, kurwa wiesz jak rapował ten gość? Kto o nim pamięta? My! Bo był najlepszy i chociaż go nie znałem daje mu te cztery wersy" - te wersy z numery "My" Mesa zna zapewne każdy, nie każdy pamięta jednak o raperze, któremu są poświęcone. W końcówce lat 90-tych Freeze bez wątpienia mocno wyróżniał się talentem na tle ówczesnej sceny, a przedwczesna śmierć ucięła świetnie zapowiadającą się karierę. Z okazji 1 listopada warto przedstawić związaną z nim ciekawostkę dotyczącą klasycznego debiutu Fenomenu. Oddajmy więc głos Mazsie, producentowi składu z warszawskich Jelonek...

Tagi:
recenzja
dodano: 2013-10-25 17:00 przez: Wojciech Graczyk (komentarze: 1)

Większość z Was pewnie się dziwi: "Dlaczego płyta, która ma zaledwie siedem lat, znajduje się w Klasyku Na Weekend?" A no dlatego, że jest jedną z najlepiej ocenianych płyt po roku 2000 (89/100 w Metacritic). Jako szósta zdobyła maksymalną ocenę w magazynie XXL. No i po trzecie, jest po prostu świetna i już uznawana za klasyczną. Mała ciekawostka. Tytuł płyty pochodzi od słów angielskiego dramatopisarza i poety, Williama Congreve'a. Pojawiły się one w tragedii jego pióra, o tytule "The Mourning Bride", a w całości brzmią: "Heaven has no rage, like love to hatred turned, Nor hell a fury, like a woman scorned", lub po prostu: "Hell hath no fury like a woman scorned". Już przy samym tytule widzimy, że obydwaj panowie nie są jakimiś tam raperami machającymi do kamery i nawijającymi o gnatach. To bardzo inteligentni i oczytani ludzie. 

Płyta wyszła w 2006 roku. Był to dość ciekawy rok. Nas krzyczał, że Hiphop umarł, Jigga wrócił z emerytury, Game odmieniał Dr. Dre przez wszystkie przypadki, a Outkast nagrali musical, wraz ze ścieżką dźwiękową. Jednak to nie te postaci wydały najlepsze krążki. Po pierwsze Lupe Fiasco i jego debiut. Po drugie Ghostface Killah, który nagrał podobnie tematyczną płytę do tego co zaserwowali bracia z Virginii, no i mroczne, rozpolitowane "Game Theory" The Rootsów. Jednak to właśnie "Hell Hath No Fury", niespodziewanie stał się dla wielu numerem jeden w 2006 roku. Powodem tego były teksty Malice'a i Pushy, połączone z nieziemskimi bitami The Neptunes...

recenzja
dodano: 2013-10-20 15:30 przez: Maciej Sulima (komentarze: 3)

Na początku chciałbym zaznaczyć, że poniższy tekst nie będzie typową recenzją. A to dlatego, że projekt Niewidzialnej Nerki Deluxe (rok temu została wypuszczona jej pierwsza wersja) nie mieści się w ramach ocen, jakimi mamy w zwyczaju kończyć pojawiające się na łamach Popkillera teksty. Zabrakłoby skali, by ocenić ten piękny hołd złożony pionierom polskiego rapu przez szereg producentów, którzy niekoniecznie na codzień związani są ze sceną rapową, wzbogacony niekiedy zwrotkami pełnymi follow-upów i pozdrowień od weteranów sceny. Rozszerzony raport z osiedla w najlepszym wydaniu.

recenzja
dodano: 2013-10-19 18:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 5)

Pierwsza połowa lat '90-tych to czas, gdy "jeden po drugim" pojawiał się album, wnoszący coś nowego, świeżego i ujawniający kolejne rapowe talenty z własnym, niepodrabialnym stylem. Okres, gdy każdy chciał być sobą a nie "drugim kimś". Jednak... duet Das EFX wyróżniał się nawet na tym tle.

Rozbujane, brudne i mocno zbasowane bity w boombapowym stylu miało wtedy wielu. Ale takiego stylu jak reprezentanci Hit Squadu nie miał nikt - i wtedy i w przyszłości. Nie może dziwić, że "Dead Serious" wywarło wielki wpływ zarówno na underground jak mainstream i pokryło się platyną, zarazem na stałe wpisując do klasyki.

video dnia
dodano: 2013-10-19 00:01 przez: Mateusz Natali (komentarze: 2)

JWP - Nie wiedziałem, że tak będzie [Niewidzialna Nerka Deluxe]

Dlaczego: Wrzucam po północy, bo to musi być Video Dnia. Oldschoolowy klimat, którego brak dziś coraz częściej w morzu internetowej głupoty, ignorancji i "znawstwa" pozbawionego wiedzy i żywej zajawy. Niewidzialna Nerka w wersji deluxe sięga do czasów, gdy polski rap wypływał czysto naturalnie a raperzy chodzili po oligocen w deszczu. JWP już w sobotę obchodzi 17 urodziny a nam daje taki prezent. Luźny, naturalny klimat (tak, powtórzenie, ale to słowo-klucz), widoczny w trackach takich jak ten zawsze będę stawiał ponad chłodne dopracowywanie detali.

Tagi:
dodano: 2013-10-17 19:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 1)

Nastawienie do rapowych talent-show u sporej części polskich słuchaczy jest jednoznacznie negatywne "z miejsca", co było widać przy okazji ŻywegoRapu (obecnie trwa druga edycja), który moim zdaniem obronił się przed zarzutami i swoją organizacją, składem jury i poziomem, a także odzewem. Pamiętamy również SuperMC, w którym w latach 90-tych zwyciężył Małolat, ale i niektóre amerykańskie legendy swoją historię zaczynały właśnie w ten sposób.

Słyszeliście w wywiadzie, który pojawił się u nas we wtorek, o tym, jak Das EFX wspominają wyprawę na konkurs, który finalnie wygrali i wyłapani tam przez EPMD rozpoczęli karierę, której jakość i poziom były nie do podważenia. Jeden z najbardziej wyrazistych i chwytliwych stylów w historii rapu wziął swój początek na conteście... a wszystko przez to, że nagrali kozacki numer i uznali, że muszą go gdzieś zaprezentować. Jaki numer?

Tagi:
kategorie: Film, Hip-Hop/Rap, Klasyka, News
dodano: 2013-10-16 15:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 1)

Wszyscy fani Souls Of Mischief z pewnością czekają na nowe informacje dotyczące ich konceptualnej współpracy z Adrianem Youngiem. Powoli przebijają się ciekawostki z pracy nad krążkiem - tak jak narratorem na płycie Younge'a z Ghostface'm był RZA, tak na krążku z SOM ma być nim ponoć Ali Shaheed Muhammad z A Tribe Called Quest. Wiadomo też niestety, że album nie ukaże się w pierwotnie założonym terminie, bo był nim wrzesień 2013. Bieżący rok dla Souls Of Mischief jest wyjątkowy, bo obchodzą 20 rocznicę klasycznego debiutu "93 Til' Infinity". Okazuje się, że oprócz albumu panowie planują jeszcze jedną inicjatywę z okazji rocznicy.

Na redakcyjnym mailu znaleźliśmy mail od pomysłodawców filmu dokumentalnego na temat zespołu. Póki co, są w trakcie zbierania funduszy, ale już ich dotychczasowe działania będą dla fanów Hiero łakomym kąskiem.

kategorie: Hip-Hop/Rap, Klasyka, News
dodano: 2013-10-08 15:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 7)

Jeżeli mielibyśmy stworzyć ankietę wymarzonych przez Was duetów raper/producent, który to duet miałby stworzyć cały album... ten z pewnością byłby w ścisłej czołówce, jeśli nie na miejscu pierwszym. O płycie Nasa na bitach Preemo przebąkuje się od czasów prawie tak samo prehistorycznych, jak pierwsze zapowiedzi "Detoxu" Dre, ale nasz niepoprawny optymizm każe wierzyć także w najnowsze info. Premier zdradził w wywiadzie, że wyprodukuje cały album Nasira Jonesa!

Tagi:
recenzja
dodano: 2013-10-04 17:00 przez: Marcin Natali (komentarze: 24)

W ciągu ostatnich 2-3 lat mainstreamową scenę za Oceanem na dobre zawojowało brzmienie określane mianem "trap". Wszyscy nawijają na "trapach", modzie tej nie oparł się już nawet Shawn Carter, poszukujący Świętego Graala. W tym roku również w Polsce słuchacze (i raperzy) zaczęli odmieniać słowo "trap" przez wszystkie przypadki, często nie znając jego korzeni i definicji...

W sierpniu 2003 roku do sklepów trafił drugi solowy album 22-letniego wówczas Clifforda Harrisa, szerzej znanego jako T.I. - "Trap Muzik". To właśnie pochodzący z Atlanty w stanie Georgia były nastoletni diler, a wówczas już mający na koncie debiutancki krążek "I'm Serious" MC rozpropagował ten termin na dobre, wyprowadzając go z Południa i przedstawiając na scenie ogólnokrajowej, a także tworząc fundamenty pod trzęsące dziś mainstreamem amerykańskim brzmienie...

Tagi:
dodano: 2013-09-28 17:00 przez: Marcin Natali (komentarze: 3)

W momencie, gdy na ekrany amerykańskich kin wchodził wyreżyserowany przez mającego na koncie nominowane do Oscara "Boyz In The Hood" reżysera Johna Singletona melodramat "Poetic Justice", Naughty By Nature cieszyli się już poważaniem i stanowili pewną markę. Film, w którym główne role zagrali Janet Jackson i pokazujący tym razem swoje bardziej łagodne (w przeciwieństwie do roli Bishopa w "Juice") oblicze Tupac Shakur, zadebiutował na pierwszym miejscu box office'u, przynosząc w samym pierwszym weekendzie ponad 11 mln dolarów zysku.

Również ścieżka dźwiękowa, stanowiąca smakowitą miksturę hip-hopu i zarażonego zajawką na New Jack Swing r&b, przypadła słuchaczom do gustu i już pod koniec sierpnia 1993 r., w niecałe dwa miesiące od premiery, pokryła się złotem. Jednym z najmocniejszych kawałków na kompilacji był numer 4 - "Poor Man's Poetry" autorstwa nikogo innego, jak ewidentnych fanów baseballu z ulic NJ.

recenzja
dodano: 2013-09-27 17:00 przez: Marcin Natali (komentarze: 3)

Drugi maja 1995 roku - dzień jak co dzień, kolejny wiosenny wtorek, spędzony przeze mnie w przedszkolu na Saskiej Kępie... Podczas gdy ja bawiłem się w najlepsze, czekając jednak z niecierpliwością na powrót do domu, fani będących u szczytu popularności Naughty By Nature z jeszcze większą niecierpliwością czekali na otwarcie drzwi do sklepów muzycznych, aby zaopatrzyć się w egzemplarz trzeciego w dorobku grupy albumu "Poverty's Paradise".

Album ten odkryłem mniej więcej dziesięć lat później i z miejsca stał się on jednym z moich ulubionych, i pomimo upływu czasu i nieporównywalnie większej wiedzy muzycznej niż wtedy, wciąż nim pozostaje. "Poverty's Paradise" - płyta, która na stałe zapisała się w historii hip-hopu, mając miejsce obok tak znaczących krążków jak "The Score", "No Way Out", "The Marshall Mathers LP", "Stankonia" czy "The College Dropout". Co łączy te wszystkie, zdecydowanie różniące się od siebie wydawnictwa? Jedna bardzo ważna rzecz - Nagroda Grammy w kategorii "Najlepszy Album Rap", po raz pierwszy przyznana w 1996 r. właśnie składającemu się z Treacha, Vin Rocka i Kay Gee triu z East Orange w stanie New Jersey, potocznie zwanego Illtown.

dodano: 2013-09-26 18:00 przez: Paweł Miedzielec (komentarze: 2)

Nasz tydzień z Naughty By Nature to dobra okazja, aby odkurzyć nieco całą dyskografię ekipy z New Jersey i przenieść się w czasie do początku lat 90-tych, kiedy wielka kariera trójki przyjaciół z East Orange zaczynała się dopiero kształtować.

Strony