W niewiarygodnie bogatej dyskografii Ghostface Killah znajdziemy wiele arcyciekawych krążków - jednym z najbardziej interesujących jednak jest bez wątpienia "Twelve Reasons to Die" z 2013 roku. Kooperacja z kalifornijskim wirtuozem brzmienia lat 60.i 70., multiinstrumentalistą Adrianem Younge, konceptualny album silnie inspirowany krwawymi, niskbudżetowymi włoskimi filmami giallo - dla mnie osobiście jeden z najlepszych, najbardziej klimatycznych albumów wydanych w obfitym w grube premiery roku 2013... Sequel "Twelve Reasons" był sprawą oczywistą - i w tym roku, zaledwie trzy miesiące (!!!) po ostatnim krążku, "Sour Soul", otrzymujemy drugą część opowieści o żądnym zemsty duchu Tony'ego Starksa. Let the record spin.
Dla tych, którzy jeszcze nie słuchali opusu Ghosta i Adriana - uwaga, spoilery.






































