Swego czasu przytaczana była anegdota o tym, jak Outkast przygotowywał się do swojej pierwszej trasy koncertowej - Andre i Big Boi biegali otóż po górach, by wyrobić kondycję, zwiększyć pojemność płuc i zadbać o pełen profesjonalizm i wytrzymałość sceniczną. "Nie otworzysz drzwi, dopóki nie otworzysz zasuw". Nie dziwi więc, że dziś Big Boi bardzo krytycznie odnosi się do coraz popularniejszego trendu "półplaybackowego" grania koncertów, z gotowym wokalem w tle...
Outkast
Outkast
OutKast. Synonim słowa „magia”. Po dwóch świetnych płytach Big Boia (tak, „Vicious Lies and Dangerous Rumors” jest dla mnie właśnie taką płytą) wciąż czekam na ruch Andre. A może bardziej na ich nowe wspólne dzieło? Jedno z marzeń. Wcale nie jest powiedziane, że nie zostanie zrealizowane.
Jak grom z jasnego nieba spadła na mnie informacja, że duet wznawia koncertowanie, co równie dobrze mogłoby się wiązać z tym, że wkrótce wejdą do studia i zaczną coś wspólne nagrywać. Oczywiście na 99% nie znajdę się na np. Coachelli, ale cały czas łudziłem się, że spotkam ich w Gdyni. No właśnie, życie płata figle. Nie nad Bałtykiem, ale w stolicy, a konkretnie na Orange Warsaw Festiwal w czerwcu. Warto marzyć.
Pierwsza połowa 2014, upływa pod znakiem dwudziestej rocznicy premiery "Illmatica". Niestety przykrywa to świętowanie innej "dwudziestki". Może nie aż tak legendarnej, ale również wartej wspomnienia. Mówię tu o debiucie Outkast.
"Southernplayalisticadillacmuzik" swoją premierę miało 26 kwietnia 1994 roku. Płyta odniosła sukces, zdobywając platynę w Stanach Zjednoczonych. Jednym z trzech singli promujący ten krążek był utwór tytułowy, o którym dziś mówię.
To trwało i trwało i trwało i nareszcie nadeszła ta chwila: Z dumą informujemy, że Outkast wystąpi na scenie splash! Festivalu numer 17.
Po sensacyjnej wieści o zjednoczeniu outkastowych sił w związku z trasa koncertową fani trzymali kciuki za to, by znaczyło to również prace nad kolejnym albumem kultowego duetu. Pojawiały się też takie pogłoski, teraz jednak ostudził je sam Big Boi...
Nie zliczę ile razy po ogłoszeniu trasy OutKast widziałem komentarz "oby wreszcie przyjechali do Polski". I przyjadą! Andre 3000 i Big Boi zawitają do naszego kraju po raz pierwszy, wzmacniając coraz ciekawszy line-up Orange Warsaw Festival!
Niedawno informowaliśmy was o reaktywacji legendarnego duetu Outkast oraz ich zapowiedzi dotyczącej wystąpienia na około 40 festiwalach w okresie wiosna/lato. Teraz ich główny producent Mr. DJ, który pracował przy wszystkich albumach począwszy od "ATLiens", zapowiedział, że Andre 3000 i Big Boi najpierw skupiają się nad wydaniem swoich solowych projektów, a dopiero później nad ósmym albumem duetu. Mimo wszystko, dwaj ATLiens pracują nad tym w jednym miejscu - Stankonia Studios.
Reaktywacja Outkastu to fakt, o którym mówi się na świecie już od ponad tygodnia. Dwaj legendarni ATLiens, którzy przez ostatnie lata skupili się na solowej twórczości postanowiło ponownie złączyć siły i zapowiedzią występu na najpopularniejszym festiwalu w USA Coachella przekazali światu, że wracają do gry. Z okazji 20 rocznicy debiutanckiego i klasycznego już "Southernplayalisticadillacmuzik" Andre 3000 i Big Boi sprawiają prezent swoim fanom w postaci koncertów na aż 40 festiwalach muzycznych tego lata.
Andre 3000 był i jest nadal jednym z najbardziej inspirujących MC's w rap-grze. Jako nawijacz osiągnął praktycznie wszystko i nie mam tutaj na myśli tylko płyt z różnych drogich kruszców, ale również, a może przede wszystkim, albumy, które będą nieśmiertelne i które dla wielu młodych raperów zmieniły spojrzenie na cały gatunek. Z czasem Andre Benjamin znudził się hip-hopem i zaczął robić muzykę odrzucając wszystkie ograniczenia z gatunkowymi na czele. Rapowi fani tęsknili za najchorszym flow z Atlanty, ale ciężko było nie docenić rzeczy tak epickich jak chociażby "Love Below". Czekacie na kolejne dokonania członka Outkast?
Kariera Spike'a Lee jest naprawdę przebogata, a tydzień to zdecydowanie za mało, żeby zaznajomić was z jego twórczością. Tym bardziej, że Spike swoje zasługi notował nie tylko na polu reżyserii czy scenariusza, ale także produkcji. W filmie "New Jersey Drive" jest executive producerem, zresztą jego rękę w efekcie końcowym dostrzeże każdy kto zna charakterystyczne zagrywki z jego innych filmów. Jak widzicie jednak przede wszystkim skupimy się na przepotężnym soundtracku, zdecydowanie najlepszym jaki słyszałem w życiu, dwucześciowym wydawnictwie na którym pojawia się cała plejada gwiazd tworząc z dwóch krążków swoiste "the best of '95 hip-hop".
Kiedy ktoś kojarzy fakty, połączy czas powstania materiału z ksywkami zrozumie o co chodzi. Fanom rapu nie muszę tłumaczyć w jakiej formie w tamtym czasie byli Notorious B.I.G., Jeru The Damaja, Boot Camp Click, Redman, Naughty By Nature, Queen Latifah, Pharoahe Monch, O.C., Heavy D czy Lords Of The Underground. Wszyscy z wyżej wymienionych pojawiają się na soundtracku, a to może połowa tego co na nim znajdziecie.
Dlaczego: Nazwanie zeszłorocznego "Vicious Lies & Dangerous Rumors" (nasza recenzja) albumem hip-hopowym, byłoby pójściem na łatwiznę. W swoim drugim solowym longplayu, członek duetu Outkast połączył ze sobą różne gatunki muzyczne - zaczynając od popu, idąc przez alternatywę, na rapie kończąc - a efektem końcowym była jedna z ciekawszych propozycji roku 2012. Zresztą - wystarczy obejrzeć powyższy teledysk, by zorientować się, że kogo jak kogo, ale Big Boia zaszufladkować nie sposób.
Panie i Panowie przed wami debiut ekipy, którą wszyscy doskonale znacie (choć to może niezbyt odpowiednie określenie), a mianowicie album o wdzięcznym i jakże prostym tytule - "Southernplayalisticadillacmuzik". Domyślacie się o kogo chodzi?
Jak Antwan Patton poradził sobie bez Andre 3000? Czy "Sir Lucious Leftfoot The Son Of Chico Dusty" trzyma poziom znakomitego "Speakerboxxx"? Jak spisali się Organized Noize, Scott Storch czy Salaam Remi? Pod spodem znajdziecie odpowiedź na wszystkie te pytania.



































