MF Doom

MF Doom

recenzja
dodano: 2011-05-20 16:00 przez: Jan"Grady"Kabacinski (komentarze: 14)
Twórczości MF DOOMA nie trzeba znać. Nie jest to świętym obowiązkiem ani żadną powinnością, której niespełnienie obarczone byłoby wiszącą groźbą wypowiedzenia przez rozmówcę zdania: "Coooo? Jak możesz tego nie znać?"Wystarczy, że prawie każdy kojarzy tego "dziwnego gościa w masce". Nie trzeba znać Daniela Dumile'a, nie trzeba...(i tu właśnie, pojawia sie to małe wstrętne "ale") ALE...

Jeśli jesteś niedowiarkiem, bądź dumnym cynikiem niedającym wcisnąć sobie nawet najdrobniejszego wałka, powinieneś sprawdzić osobiście czy odważne słowa "Me and this mic is like yin and yang" są choć w połowie prawdziwe...

recenzja
dodano: 2011-04-29 18:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 8)
"Some mastered the art of cash, but not the part that lasts and disappear after doin two albums" nawija Posdonus w otwierającym "Grind Date" numerze "Future". De La to zespół piekielnie długowieczny i nigdy nie schodzący powyżej swojego standardowego poziomu, który dla większości jest wciąż nieosiągalny. Zrobić klasyczny album w 15 lat po debiucie (skądinąd również klasycznym) to sztuka, która nie zdarza się zbyt często.

Pos, Trugoy the Dove i Maseo to trzech gości, którzy udowadniają, że "rap nie jest pracą, tylko życiem". Kiedy zbierałem się do tego artykułu pomyślałem sobie przez chwilę "klasyk? Nie, to jeszcze za świeże". Siedem lat... Czas leci, a ta płyta wciąż jest świeża i właśnie o to chodzi.

Strony