I just want you to do me a favor - tell Nori about me.... Jeden z najważniejszych chyba utworów początku tego roku, cudowna, lekka ballada "Only One" - kooperacja Kanye Westa i legendarnego Paula McCartneya - doczekała się właśnie teledysku!
Pop
Pop
Nicki Minaj to postać budząca na scenie masę emocji. Przez jednych uwielbiana, przez innych uważana za popowy produkt najgorszego sortu. Temu, że swoją karierę w dużej mierze opiera na "kształtach" nie da się zaprzeczyć, podobnie jak temu, że gdy chce to potrafi pokazać naprawdę wysokie umiejętności.
Uwagę musiała zwrócić w ostatnim czasie wizerunkowa przemiana - Nicki porzuciła krzykliwy róż, image czarnej Barbie, kolorowe fryzury i wróciła do minimalistycznych kreacji oraz czarnych włosów. Jakby chciała przygotować nas na powrót stylówki charyzmatycznej raperki, którą pamiętamy z okresu podziemnych działań. Z drugiej strony - "Anaconda" ukazała, że ze swoich naturalnych (lub niekoniecznie naturalnych, ale to nie miejsce na analizy) atutów rezygnować nie ma zamiaru. W końcu dostaliśmy "The Pinkprint". Jak wypada trzeci solowy album raperki z Trynidadu i Tobago?
Legendarny członek jeszcze bardziej legendarnej grupy The Beatles - Paul McCartney - najwidoczniej obiera nowy kierunek w swojej muzyce. Po wspólnym utworze z Kanye Westem "Only One" przyszedł czas na kolejną kooperację z reprezentantami czarnej muzyki. Tym razem do McCartney i Westa dołączyła Rihanna. Początkowo mówiono, że utwór "FourFiveSeconds" będzie nowym singlem na album Ye, ale okazało się, że numer trafi i na album Kanye i na album wokalistki z Barbadosu. Czy "FourFiveSeconds" okaże się swego rodzaju przełomem w hip-hopie? Na pewno nagranie z członkiem The Beatles jest ogromnym wyróżnieniem dla każdego artysty świata. Singiel ten możecie sprawdzić w rozwinięciu.
Projekt Pick Up The Sound to niepowtarzalna szansa dla zespołów i wokalistów, którzy chcąc pokazać swoje możliwości i poczuć niepowtarzalną atmosferę na scenie postanowili wziąć udział w konkursie. Ponad 80 uczestników zgłosiło się do konkursu na stronie www.pickupthesound.pl w trzech grupach muzycznych: Hip-hop/Reggae/R’n’B, Pop/Rock/Metal, Electro/Alternative. Właśnie zakończyło się pierwsze głosowanie w kategorii Hip-hop/Reggae/R’n’B. Do drugiego etapu przeszły cztery zespoły, które zdobyły sympatię internautów jak i Jury, w którego składzie byli między innymi: Justyna Dominik (manager zespołu Łąki Łan) oraz Mateusz Natali (dziennikarz muzyczny Popkiller.pl).
56-letnia królowa popu wydaje swój trzynasty album Rebel Heart. Krążek zawierać będzie 19 numerów, a oprócz samej wokalistki pojawią się na nim tacy goście jak Nas, Nicki Minaj, czy Chance The Rapper. Jakby tego było mało u boku Chance The Rappera pojawi się równiez Mike Tyson, przez co numer "Iconic" jest tym najbardziej wyczekiwanym. W sieci jest już dostępny singiel "Illuminati" wyprodukowany przez Kanye Westa (odsłuch w rozwinięciu).
DJ Mustard wciąż w natarciu. Rok 2014, w którym producent z Los Angeles zawładnął światowym hip-hopem (i nie tylko), bezpowrotnie minął, ale raczej nieprędko minie hossa na jego produkcje. Sprawdźcie teledysk do remiksu „Don't Tell 'Em” Jeremiha z gościnnym udziałem Frencha Montany i Ty Dolla $igna, a także Mustardem za producenckimi sterami. Zatem znowu – „Mustard on the beat, hoe!”.
„Mustard on the beat, hoe!” – konia z rzędem temu, kto na przestrzeni ostatnich dwunastu miesięcy ani razu nie spotkał się z tym muzycznym autografem stawianym przez DJ'a Mustarda, 24-letniego producenta z Kalifornii. Producenta, który zdaniem wielu zdominował rok 2014 tak, jak rok wcześniej uczynił to Mike WiLL Made-It. I podobnie jak w przypadku tego ostatniego, owa dominacja wyszła również poza świat hip-hopu.
DJ Mustard odcisnął bowiem silne piętno na krajobrazie nie tylko amerykańskiego rapu, ale również muzyki pop - i to tej ze szczytu list przebojów. Jego charakterystyczne beaty stemplowały numery artystów maści wszelakiej, począwszy od YG i Tygi, idąc przez Wiza Khalifę i Gucci Mane'a, a na Tinashe czy Fergie kończąc. Potrzeba nielada klasy matematyka, by policzyć wszystkie produkcje, w których maczał palce. Ale co najważniejsze – za ilością szła jakość. Wczoraj dostaliście część pierwszą, a poniżej finałowa dziesiątka subiektywnego zestawienia dwudziestu osadzonych na bicie Mustarda numerów, które raczej nieprędko pójdą w zapomnienie.
„Mustard on the beat, hoe!” – konia z rzędem temu, kto na przestrzeni ostatnich dwunastu miesięcy ani razu nie spotkał się z tym muzycznym autografem stawianym przez DJ'a Mustarda, 24-letniego producenta z Kalifornii. Producenta, który zdaniem wielu zdominował rok 2014 tak, jak rok wcześniej uczynił to Mike WiLL Made-It. I podobnie jak w przypadku tego ostatniego, owa dominacja wyszła również poza świat hip-hopu.
DJ Mustard odcisnął bowiem silne piętno na krajobrazie nie tylko amerykańskiego rapu, ale również muzyki pop – i to tej ze szczytu list przebojów. Jego charakterystyczne beaty stemplowały numery artystów maści wszelakiej, począwszy od YG i Tygi, idąc przez Wiza Khalifę i Gucci Mane'a, a na Tinashe, Jennifer Lopez czy Fergie kończąc. Potrzeba nielada klasy matematyka, by policzyć wszystkie produkcje, w których maczał palce. Ale co najważniejsze – za ilością szła jakość. Poniżej pierwsza część subiektywnego zestawienia dwudziestu osadzonych na bicie Mustarda numerów, które raczej nieprędko pójdą w zapomnienie.
Kid Ink przygotowuje się do wydania „Full Speed”, drugiego oficjalnego albumu w swojej karierze, którego premiera odbędzie się już za niespełna miesiąc (3. lutego). Kalifornijczyk podzielił się ze słuchaczami tracklistą krążka, a także numerem „Hotel” z gościnnym udziałem Chrisa Browna, który okaże się prawdopodobnie kolejnym po „Show Me” i „Main Chick” wspólnym hitem obydwu artystów. Do sprawdzenia w rozwinięciu.
Muszę wstępnie zaznaczyć, że jestem wielkim fanem zarówno Afro Kolektywu jak i boskiego Markiza, nic zatem dziwnego, że zapowiedź "46 minut Sodomy" szczególnie mnie ucieszyła, a mojego entuzjazmu nie ugasił nawet nieporywający singiel (choć odbiór poprawia ciekawy teledysk). Konkluzja powinna być więc oczywista - płyta roku, instant classic, obożejakietodobre! - tak to przynajmniej wyglądało w przypadku premier ostatnich trzech płyt Kolektywu. Puenta tej historii jest jednak dość przykra - to najsłabszy album zespołu. Lecz czy to równoznaczne z tym, że brak na nim elementów, które potrafią sprać dupę, niczym sympatyczna czwórka z zamku Selling?
Kanye na Nowy Rok rzucił nam swój pierwszy utwór od czasu "Yeezusa". I to jaki. Dedykowany córce "Only One", w którym gościnnie pojawia się nie kto inny jak... one and only Paul McCartney.
Robert M zapowiadał na jutro sylwestrowy hit Rozbójnika Alibaby w kooperacji z Popkiem. Teraz napisał jednak "takie dziś nudy ze chyba Wam dzis dam ten kawałek sylwestrowy bo mi sie juz czekać nie chce". I co? I dał. Sprawdźcie szalone collabo będące remixem "Be My Lover" w wykonaniu La Bouche.
Sage The Gemini to bez wątpienia jedno z największych muzycznych odkryć mijającego roku. 21-letni kalifornijski raper szturmem wbił się na listy i do klubów, wyciągając na singlach ze swojego debiutanckiego albumu odsłony dochodzące do 50-60 milionów. Teraz pojawia się u boku dobrze znanego hitmakera Flo Ridy, a całość zobrazowana jest klipem ukazującym koszykarski pojedynek ich teamów. Gościnnie zobaczymy tu Udonisa Haslema.
"The Pinkprint" zbiera sporo pozytywnych opinii i przez wielu uznawany jest za najlepszy do tej pory album wydany przez Nicki Minaj. Nasze recenzje niebawem, a teraz mamy dla Was 16-minutowy film fabularny, w którym Nicki wspólnie z Beats By Dre prezentuje bardziej osobistą odsłonę nowego krążka.
Pisałem Wam już kiedyś o tym, że (promowany świetnym "Deuces") "Fan of a fan" to jeden z najlepszych moim zdaniem mixtape'ów ostatnich lat jeśli chodzi o zgrabne mieszanie rapu z r&b. Dlatego też drugiej części wypatruję z ciekawością. Teraz niepokorna dwójka Breezy x T-Raww publikuje pierwszy oficjalny singiel. I jest to odsłona klubowa i to dość przebojowa.





































