Pusha-T udzielił ostatnio wywiadu portalowi HipHop-N-More, w którym opowiedział trochę o nowym albumie. Raper przyznał, że jest on na wykończeniu i z pewnością będzie najlepszym krążkiem tego roku.
USA
USA
Nasze Młode Wilki powoli dobiegają końca, natomiast XXL Mag przygotowuje się do tegorocznej edycji Freshmanów. Wczoraj ruszyło głosowanie na 10 uczestnika akcji, którego wybiera publiczność.
W pisaniu o rapie najbardziej lubię chyba to, że czasem mogę wyłączyć się z opiniotwórczego trybu i obiektywnej analityki. Nie rozkładać wszystkiego na części pierwsze, nie doszukiwać się wysublimowanych metafor... a po prostu wejść w tryb fana i jarać się muzyką. Nie oceniać, kalkulować, smęcić, wymądrzać się czy w czymś jest 58% hip-hopu czy może 17,5%. Po prostu słuchać i się jarać.
Nie jest łatwo być producentem hip-hopowym - wie coś o tym urodzony w Niemczech, a wychowany w mieście Lacey w stanie Waszyngton raper i producent Lank. Frustracje związane z wieloletnimi próbami zaistnienia i przebicia się na scenie amerykańskiej nie zniechęciły jednak muzyka, a dały mu inspirację i wenę do stworzenia konceptualnego albumu, napisanego z przymrużeniem oka, właśnie z perspektywy producenta. Jak sam mówi, ma nadzieję, że ten projekt da innym znajdującym się w jego sytuacji iskierkę nadziei, motywację i pokaże im, że ich praca też jest ważna.
Działający niczym "człowiek renesansu" Lank nie tylko wyprodukował i zarapował cały album, ale też odpowiada za nagrywki, mix i mastering. Gościnnie na przestrzeni 10 utworów wsparli go inni znajomi MC's/producenci tacy jak Jay Atoms czy Dauphin Amir.
Jeśli w dniu wydania Twojego albumu dzwoni do Ciebie z gratulacjami J. Cole, nazywając tenże album klasykiem, to wiedz, że robisz coś dobrego. Taka rzecz przytrafiła się Domaniemu w dniu premiery jego krążka "Time Will Tell" w 2019 roku, a jakiś czas po tym fakcie złapaliśmy się z urodzonym w 2001 r. artystą w Warszawie, tuż po jego występie jako support przed reprezentantem Dreamville, J.I.D. w warszawskiej Proximie.
Wyjątkowo dojrzały jak na swój wiek Domani opowiedział nam o presji związanej z byciem synem legendarnego T.I.'a, swoich pierwszych muzycznych krokach, inwestowaniu i mądrych finansowych decyzjach, porównaniach do J. Cole'a i rapowych inspiracjach, a także przezwyciężaniu trudnych chwil i przekształcaniu bólu w sztukę.
Powiada się, że niedaleko pada jabłko od jabłoni, jednak nie zawsze reguła ta potwierdza się w kwestii dziedziczenia muzycznego talentu i chociażby w hip-hopie dość rzadko dzieciom słynnych raperów udaje się odnieść sukces na dłuższą metę, a często okazuje się, że po początkowych 5 minutach sławy nie mają zbyt wiele do zaoferowania. Urodzony w marcu 2001 roku (a więcej jeszcze przed premierą krążka "I'm Serious") syn samozwańczego Króla Południa T.I.'a - Domani, dorastał z jednej strony w cieniu sukcesów, kontrowersji i dramatów związanych z odsiadkami ojca w więzieniu, a z drugiej w świetle reflektorów i obiektywów kamer - już w wieku 10 lat zadebiutował w rodzinnym show z gatunku reality TV na kanale VH1. Co jednak ważniejsze, w tym samym wieku zazadebiutował również jako raper występując na scenie u boku ojca w 2011 roku...
W 2019 roku ukazał się debiutancki solowy longplay Domaniego zatytułowany "Time Will Tell". Ciepło przyjęty, zakorzeniony w klasycznym rapie, soulu i jazzie krążek przedstawił światu artystę wyjątkowo dojrzałego jak na swój wiek. Co ciekawe, sam J. Cole zadzwonił w dniu premiery do Domaniego z gratulacjami, nazywając jednocześnie "Time Will Tell" klasycznym albumem. Od tej pory syn Clifforda miał okazję wyruszyć w trasy koncertowe: po USA z Big K.R.I.T.'em i Rapsody oraz po Europie z reprezentantem Dreamville J.I.D.'em, wypuścić serię udanych singli, a także odhaczyć kamień milowy w postaci występu gościnnego na zeszłorocznej płycie T.I.'a "The L.I.B.R.A.". Całkiem nieźle, co?
Gangsta Gibbs spróbuje swoich sił na wielkim ekranie. Raper zagra główną rolę w filmie "Down With The King". Będzie to debiut filmowy Freddiego.
Po otrzymaniu Grammy za najlepszy hip-hopowy album roku, Nas doczekał się kolejnego wyróżnienia. Jego pierwszy studyjny album i absolutny klasyk, "Illmatic" został wprowadzony do zbioru Biblioteki Kongresu Stanów Zjednoczonych.
Warszawskie Palladium gościło wiele wschodzących gwiazd światowej muzyki. Nie inaczej będzie w sobotę 10 września 2022 r., gdy pierwszy raz w Polsce wystąpi amerykański raper i producent Russ w ramach trasy koncertowej Shake The Globe Tour 2022, podczas której odwiedzi ponad 53 miasta na całym świecie.
Fani ATCQ mają powody do zadowolenia. W 5 rocznicę śmierci Phife Dawga do sieci trafił kolejny klip promujący jego pośmiertny, solowy album. "Nutshell Pt. 2" to oldschoolowy numer utrzymany w nowojorskim klimacie, w którym udzielili się dwaj inni klasyczni MC, Redman i Busta Rhymes.
Wszyscy czterej MC, którzy w zeszłym roku ogłosili powstanie nowej supergrupy Mt. Westmore, opublikowali na swoich social mediach tę samą grafikę, która najprawdopodobniej będzie okładką ich wspólnej płyty.
Jak to jest być 17-letnim Australijczykiem i jeszcze przed pełnoprawną płytą mieć na Spotify tylu słuchaczy co Kendrick Lamar? Młody podopieczny Juice WRLD'a i Lil Bibby'ego wbił się na scenę przebojem, serwując mnóstwo emocji i melodii. Z autorem "Go" czy "Without You" zdzwoniliśmy się na videowywiad, by porozmawiać o jego nadchodzącym oficjalnym debiutanckim albumie, inspiracjach 2Pac'iem, współpracy z NBA Youngboyem czy najlepszych radach otrzymanych od Lil Bibby'ego.
W tym roku hip-hop zagośći na gali rozdania Oscarów. "Two Distant Strangers", czyli film, w którym zagrał Joey Bada$$, a Puff Diddy był jego producentem wykonawczym, otrzymał nominację do Oscara w kategorii Best Live Action Short Film.
Joey od czasu wydania w 2017 roku "ALL-AMERIKKKAN BADA$$" ograniczył wydawanie muzyki, dostarczając nam jedynie płytę zespołu Beastcoast "Escape From New York" oraz EP-kę "The Light Pack". Miesiąc temu raper poczęstował nas nowym solowym numerem "Let It Breathe", a niedawno pojawił się gościnnie u DJ Scheme'a w utworze "Trust Nobody (2 My Brothers)".
Dzisiaj obchodzimy specjalną rocznicę. Dokładnie przed dekadą, "Król G-Funku z Long Beach" odszedł od nas, pozostawiając szok i niedowierzanie zarówno wśród hardkorowych fanów, śledzących jego karierę od czasów Death Row Records, jak i postronnych słuchaczy, znających jego twórczość głównie z gościnnych występów u innych artystów. Pomimo zmagania się przez kilka lat z ciężkimi dolegliwościami, zakończonymi trzema udarami - Nate Dogg opuścił nas nagle i niespodziewanie, choć wszyscy mieliśmy cały czas nadzieję (i po cichu liczyliśmy), że uda mu się przebrnąć drogę do pełnej rekonwalescencji...





































