Dotarła do nas kolejna smutna informacja, tym razem z obozu Native Tongues. Zmarł Trugoy The Dove z kultowego tria De La Soul.
Profile
Profile
Południowoafrykański raper AKA najbardziej znany ze swojego singla "Fela in Versace" został zastrzelony. Miał 35 lat.
Rok na dobre się jeszcze nie zaczął, a już dotarły do nas smutne informacje o śmierci dwóch artystów ważnych dla kalifornijskiego hip-hopu. Odeszli od nas Dangerous Dame i Uncle Chucc.
Amerykański raper Wiki na swoim pierwszym koncercie w Polsce! Pochodzący z Nowego Jorku artysta wystąpi 12 czerwca w stołecznej Hydrozagadce.
Dobiegły nas smutne wieści z USA. Jak podaje serwis TMZ zmarła Gangsta Boo, członkini kultowego składu Three 6 Mafia i legenda hip-hopowej sceny Memphis.
Młody talent z Memphis Miał 22 lata.
Smutne wieści dotarły do nas z USA. W wieku 54 lat zmarł członek legendarnego Juice Crew - Grand Daddy I.U. Przyczyny śmierci na razie nie są znane.
"Kalifornijczyk nie raz już dał się poznać jako muzyczny kameleon, giętko przemieszczający się między gatunkami, świetnie czujący klimat i nie bojący się nieoczywistych mieszanek" - pisałem kiedyś o Duckwrth'ie zachwalając jedno z jego wydawnictw. Reprezentant Los Angeles wciąż jednak nie zwalnia tempa, raz po razie zabierając nas w fascynujące muzyczne podróże.
Środa, 26 października będzie dla mnie dniem szczególnym - swoistym zamknięciem klamry. To właśnie tego dnia, po raz pierwszy na żywo zobaczę koncert człowieka, dzięki któremu tak mocno pokochałem rap. Poprzednie koncerty odbywały się w czasach, gdy byłem jeszcze zbyt młody by móc pojawić się na nich osobiście, a biorąc pod uwagę, że nie wiadomo, kiedy doczekamy się kolejnego - 50 Cent nigdy nie był dla mnie tak blisko. Z okazji zbliżającego się koncertu, który odbędzie w Tauron Arenie w Krakowie zaprosiłem przeróżne osobistości związane od lat z rapem by pomogły mi odpowiedzieć na jedno, bardzo ważne pytanie - "jaki jest realny wpływ 50 Centa w rozwój rapu?"
Ten tekst to trochę prywaty, połączonej także z weryfikacją opinii z innymi osobami. Dla równolatków i starszych ode mnie będzie to być może miła podróż w czasy przeszłe, dla młodszych odbiorców - szansa na poznanie postaci 50 Centa z trochę innej perspektywy, niż tylko te najbardziej znane, nieśmiertelne single.
Robert Glasper jest obecnie jednym z najbardziej rozpoznawalnych pianistów jazzowych, tym który na dobre otworzył fanów r&b i hip-hopu na świat muzyki improwizowanej. Wcześniej robili to, chociażby Herbie Hancock, Miles Davis, Michał Urbaniak czy Roy Hargrove, ale nie na taką skalę. To na swojej płycie "Black Radio", wydanej w 2012 roku, Glasper zebrał prawdziwe gwiazdy czarnej muzyki, jak np. Mos Defa, czy Erykę Badu. Krążek zdobył nagrodę Grammy, a Robert dzięki niemu zaczął także częściej współpracować z raperami.
Z okazji zbliżającego się warszawskiego koncertu muzyka w sali koncertowej Praga Centrum już 1 września, przypominamy dziesięć takich jego kooperacji.
Damian Marley to jedna z największych współczesnych gwiazd reggae, syn Boba Marleya, legendy gatunku, człowieka odpowiedzialnego za popularyzację tej muzyki na całym świecie. Urodzony w 1978 roku wokalista ma na koncie cztery solowe albumy, nagrywał z Mickiem Jaggerem czy Joss Stone. W 2010 roku ukazała się jego wspólna płyta z Nasem zatytułowana "Distant Relatives". Przed premierą wielu zastanawiało się, co też może wyjść z połączenia rapowych skillsów jednego z najlepszych MC's wszech czasów i wokalu oraz muzycznego zmysłu najmłodszego dziecka prawdziwej ikony Jamajki. Okazało się, że dostaliśmy jeden z najlepszych krążków w tamtym czasie. To było naprawdę coś, album, który de facto pokazał, że hip-hop i reggae mają ze sobą wiele wspólnego. Jednak przy całym uznaniu dla tamtego wydawnictwa, nie za często wspomina się o innych mariażach Damiana Marleya z rapem.
Z okazji zbliżającego się 2.08. koncertu artysty w Warszawie warto przypomnieć kilkanaście godnych uwagi rapowo-reggae'owych kooperacji Marleya, czy to na jego solowych płytach, czy też takich, w których udzielał się gościnnie.
Australia może się pochwalić kilkoma producentami z karierami w Stanach Zjednoczonych. M-Phazes, Khaled Rohaim i Styalz Fuego to już wyrobione marki. Jest jednak dwóch gości, wciąż stosunkowo mało rozpoznawalnych, a też robiących spore zamieszanie, tworząc lub współtworząc muzykę dla największych obecnie gwiazd amerykańskiej sceny. Poznajcie duet Finatik N Zac, czyli FnZ.
W nocy z niedzieli na poniedziałek odbyła się przełożona z początku roku, 64. ceremonia rozdania nagród Grammy, a jednym z największych zwycięzców był Jon Batiste, który zgarnął prestiżową nagrodę za Album Roku swoim krążkiem "We Are", pokonując w tej kategorii takich artystów jak Kanye West, Justin Bieber, Doja Cat, H.E.R., Billie Eilish czy Taylor Swift.
Jakby tego było mało, nominowany w rekordowej w tym roku liczbie 11 kategorii Jon zgarnął jeszcze cztery nagrody - m.in. za Teledysk Roku "Freedom". Kim jest artysta, który w wieku 35 lat niespodziewanie wziął szturmem muzyczny świat i zorganizowaną w Las Vegas ceremonię Grammy?
Włoska scena trapowa coraz częściej odbija się szerokim echem w Europie. Kolejnym zawodnikiem który ma zawojować scenę Starego Kontynentu jest jeden z najbardziej uzdolnionych muzycznie artystów w Italii - Lazza.
Mike Dean to bez wątpienia obecnie jeden z najważniejszych amerykańskich producentów hip-hopowych, ale myślę, że nie będzie przesadą, jeśli napiszę, że to jedna z kluczowych postaci amerykańskiej muzyki popularnej ostatnich prawie trzydziestu lat. W Polsce wciąż mało się o nim pisze, bo choć współtworzy ważne płyty, jest często bohaterem drugiego planu, występując jako koproducent lub inżynier dźwięku. Warto zatem nieco przybliżyć sylwetkę człowieka, który dziś jest głównie kojarzony z bycia przybocznym Kanye'ego Westa, ale jego muzyczne portfolio wychodzi daleko poza współpracę z wizjonerem z Chicago.





































