Wiem, że dla bardziej wkręconych czytelników ten wybór jest zbyt oczywisty. Ale sama świadomość, że część osób może "Time's Up" nie znać nie pozwala mi zostawić tego tak, jak jest.To jeden z najlepszych numerów w jednym z najlepszych lat dla rapu, jeden z najczęściej cutowanych kawałków wszechczasów, jedno z najlepszych wejść w rapie, po prostu bezdyskusyjny klasyk.




Myśląc o świetnym albumie Diamonda "Hatred, Passions & Infidelity" kojarzymy przede wszystkim klasyczny "The Hiatus" (to ten numer, który pojawił się w skicie "Noc" na płycie Eldo "27"). 










Ten tydzień chyba nie mógł wyglądać lepiej dla fanów klasycznego hip-hopu. 



















