Klasyka

Klasyka

dodano: 2010-10-07 16:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 9)
Gdyby ktoś próbował kiedyś napisać jakąś solidną książkę o rapie z Zachodniego Wybrzeża, to South Central Cartel zasługuje w niej na bardzo obszerny rozdział. Znienawidzeni przez "białe media", uwielbiani na ulicach swojego miasta pacjenci z wizerunkiem typowym dla "chłopaków z ghetta", robili taką muzykę, że dziś brzmi ona jak doskonała pamiątka z tamtych lat. Czemu dzisiejszy West Coast już tak nie brzmi?

Dowodem na to może być singiel z drugiego albumu SCC wydanego w Def Jam, a trzeciego w ogóle - tytułowe "All Day Everyday".

dodano: 2010-10-05 16:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 10)
Dawno, dawno temu w mieście stołecznym zrodziły się dwa wielkie talenty, których możliwości miały jeszcze wielokrotnie zmienić oblicze polskiego hip-hopu i nie tylko. Traf chciał, że obydwa trafiły się w jednej rodzinie, dokładnie u dwóch braci. Ich ojcem był właściciel jednego z najważniejszych głosów polskiej muzyki - Wojciech Waglewski. Ci bracia, to Fisz i Emade.

Nie zawsze podobała mi się wędrówka ich inspiracji, ale obydwaj mają na koncie rzeczy, których wartości nie da się zanegować. Dziś przypomnimy wam jedną z nich.

kategorie: USA, Hip-Hop/Rap, Klasyka, Profile
dodano: 2010-10-02 16:00 przez: Marcin Natali (komentarze: 12)

Coolio to jeden z tych artystów, którym udało się zaistnieć na rynku muzycznym w różnych krajach i trafić do serc słuchaczy na całym świecie. Raper, którego znają nawet osoby nie mające wiele wspólnego z hip-hopem. Kto bowiem nie słyszał jego hitu "Gangsta's Paradise" z L.V. na refrenie? Kto nie kojarzy jego jak zawsze stylowej fryzury? Coolio to już człowiek legenda i z pewnością nie żaden "one hit wonder".

Artis Leon Ivey, Jr., bo tak nazywa się naprawdę Coolio, obecny jest na kalifornijskiej scenie rapowej od początku lat 90. i ma już na koncie 8 studyjnych albumów. Kawałkiem, który znacznie pomógł mu na starcie kariery i zwrócił na niego uwagę szerszej publiczności, był numer "Fantastic Voyage" z debiutanckiego albumu "It Takes a Thief" (1994r.). Ten pozytywny, funkujący i bardzo stylowy a zarazem świeży numer stał się jednym z najlepiej sprzedających się singli rapowych 1994 roku. Album, promowany także przez dwa inne klipy ("I Remember" i "Mama, I'm In Love Wit a Gangsta") pokrył się w USA platyną. Kariera Coolio nabrała rozpędu a raper momentalnie stał się gwiazdą. To był jednak dopiero początek...

kategorie: Audio, Hip-Hop/Rap, Klasyka, News
dodano: 2010-09-23 21:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 13)
Historyczne mixtape'y The Rub powstają już od jakiegoś czasu, ale przez nieuwagę zwróciłem na nie uwagę dopiero teraz. Czym jest The Rub? To DJ'skie trio tworzone przez DJ'a Ayresa, DJ'a Elevena i Cosmo Bakera.

Ci trzej mają na koncie już... trzydzieści jeden mixtape'ów z serii "History Of Hip-Hop". Każdy poświęcony jest kolejnym dwunastu miesiącom od 1979 aż do 2009 roku, ale selekjca jest naprawdę przednia!

dodano: 2010-09-18 19:00 przez: Marcin Natali (komentarze: 51)


W ostatni poniedziałek minęło równo 14 lat od śmierci Tupaca Shakura, ikony hip-hopu, jednego z największych raperów wszech czasów, jak i wszechstronnego artysty. Jego wpływ na kulturę hip-hop można by luźno porównać z wpływem Elvisa Presleya na rock 'n' roll. Wystarczy tylko wspomnieć, że płyty 2Pac'a na całym świecie kupiło ponad 75 mln osób, co zapewniło mu nawet miejsce w Księdze Guinnessa. Warto więc zastanowić się, w czym tkwi ten fenomen, co sprawia, że tylu ludzi na całym globie przyciąga jego muzyka?

Sam przyznam, że Tupaca słucham od kiedy miałem bodajże 12 lat i nie rozumiałem wtedy zupełnie nic z jego tekstów. Potem stopniowo poznawałem go coraz lepiej, w czym pomógł mi ogrom materiałów mu poświęconych (książki, filmy, wywiady). I nie wiem z czego to wynika, ale co jakiś czas mam tak, że na nowo łapię zajawkę na 2Pac'a i ponownie zagłębiam się coraz bardziej w jego twórczość. Postaram się więc odpowiedzieć na pytanie "Co tak naprawdę stało się muzyką 2Pac'a po jego śmierci?".
dodano: 2010-09-15 19:30 przez: Dawid Bartkowski (komentarze: 6)
"Mecca and the Soul Brother" jest jednym z najważniejszych wydawnictw w historii rapu.

Absolutny klasyk i płyta historyczna. 18 lat od ukazania się albumu na rynku, pojawia się jego wersja deluxe. Czy warto się w nią zaopatrzyć?
dodano: 2010-09-13 18:00 przez: Dymitr Hryciuk (komentarze: 4)

Rap History Warsaw to znane wszystkim warszawskim fanom rapu cykliczne imprezy, które do końca czerwca przenosiły nas do lat '80. Fantastyczny klimat sprawił, że U Artystów było zwykle tłoczno, a w Balsamie zaczęły się "konkurencyjne" imprezy A Pamiętasz Jak.

Obydwa przedsięwzięcia przyczyniły się do popularyzacji (przez niektórych zapomnianych, przez innych nigdy nie poznanych) korzeni naszej kultury. Od początku serii było wiadomo, ze po wakacjach czekają nas cotygodniowe imprezy w rytmach muzyki ze złotej ery, czyli lat '90. Wiadomo już o tych imprezach coraz więcej.

dodano: 2010-09-13 16:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 3)
Niedawna impreza "A Pamiętasz Jak? Eastcoast vs. Westcoast" zapełniła warszawski Balsam. Tym razem więc Grupa Kreatywna Czfórka ma dla was sporo zmian.

Pierwszą jest nowa lokalizacja - Obiekt Znaleziony w podziemiach Zachęty. Drugą repertuar - tym razem usłyszycie klasyczne nagrania "made in Polska".

recenzja
dodano: 2010-09-10 18:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 7)
Masta Ace to człowiek, który po genialnych "Disposable Arts" i "A Long Hot Summer" stał się pupilkiem wszystkich fanów brzmienia "złotej ery" przeniesionego w XXI w. na co sobie zresztą zasłużył jak nikt. Dzieciaki wciąż sięgają po te albumy i jestem pewien, że na złe im to nie wyjdzie. Jednocześnie śmiać mi się chce jak ci wszyscy "psychofani", "fanatycy" i "wyznawcy" reagują na pytania o debiut rapera, który ujrzał światło dzienne w 1990 roku nakładem Cold Chillin - wytwórni, która na przełomie dekad miała taką skuteczność w wydawaniu klasyków, że żadna inna w historii nie mogła nawet zbliżyć się do tego pułapu. Label stanowiący zaplecze legendarnego JUICE Crew, do którego należał młodziutki Masta, pozwolił chłopakowi zadebiutować, a ten wykorzystał okazję, tak jak powinien.

Po udziale (obok takich postaci jak Big Daddy Kane czy Kool G Rap) w jednym z najsłynniejszych singli w historii hip-hopu - "The Symphony" - Ace wypuścił dwunastkę "Together/Letter To The Better", która przyjęła się dobrze. Zaraz potem zaczął pracę na albumem, który nazwał "Take A Look Around". Jeśli go nie słyszeliście... rozejrzyjcie się dookoła i szybko sobie go skołujcie.

dodano: 2010-09-09 13:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 30)
Wytłumaczyć ludziom, którzy nie jarają się hip-hopem, jaką zajawą jest dostać dwa niesłyszane numery jednego z najlepszych raperów, którzy stąpali po tym globie... To tak jak dostać dodatkowy rozdział ulubionej książki, dodatkowe odcinki ukochanego serialu albo sceny filmu. Na dodatek wszystko utrzymane na poziomie do którego przywykłeś... Pewnie starzy wyjadacze diggingu powiedzą "e... słyszałem to milion razy". Ja dziś słyszałem to pierwszy raz i stoję o zakład, że podobnie będzie ze sporą częścią naszych czytelników.

Jeden z amerykańskich portali wczoraj opublikował dwa bardzo rzadkie i ciężkie do zdobycia utwory Biggiego, powstałe jeszcze przed premierą jednego z najważniejszych albumów w historii rapu - "Ready To Die". Musicie to usłyszeć.

kategorie: Audio, Hip-Hop/Rap, Klasyka, News
dodano: 2010-09-04 12:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 12)
Wydawało się, że GangStarr Foundation to już przeszłość i nie ma opcji na wznowienie działalności grupy ludzi, którzy skupili się wokół Guru i Preemo na początku lat 90. Lil Dap, Melachi the Nutcracker i Jeru The Damaja spotkali się jednak w studio, aby oddać hołd swojemu wielkiemu koledze.

28 września w sklepach pojawi się album Group Home zatytułowany "Gifted Unlimited Rhymes Universal".

dodano: 2010-08-29 19:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 3)
Marley Marla nie muszę chyba przedstawiać nikomu. Legendarny producent, jedna z największych gwiazd przełomu lat 80. i 90., autor muzyki na niezliczonych klasykach spod szyldu JUICE Crew i mózg tej formacji... Smutne, że dziś, większości słuchaczy kojarzy się tylko z jednym kawałkiem. To prawda - "Symphony" to absolutny klasyk i jeden z najważniejszych singli w historii hip-hopu, ale ograniczenie jego twórczości tylko do tego kawałka to niesprawiedliwie spłycenie.

Dziś chciałbym przedstawić wam numer z "In Control Volume II" czyli drugiej części producenckiego klasyka. Obok takich MC jak Big Daddy Kane, Kool G Rap, LL Cool J, Chuck D czy Tragedy The Inteligent Hoodlum, pojawił się tam niejaki MC Amazing. Człowiek, którego nie słyszałem ani wcześniej ani później i ciężko znaleźć jakiekolwiek informacje na jego temat. Wiem jedno... Ma na koncie jeden kawałek, który sprawia, że jego ksywkę zapamiętam na zawsze.

kategorie: Hip-Hop/Rap, Klasyka, Relacje
dodano: 2010-08-29 17:30 przez: Mateusz Natali (komentarze: 27)


Grupa łódzkich zajawkowiczów już od paru dobrych lat robi coś godnego wielkiego uznania. Poczynając od rozbudowanego festiwalu graffiti, na którym pojawiają się światowe sławy a łódzkie ulice i mury pokrywane są malunkami a kończąc na odbywającej się od 2 lat części koncertowej.

Na Outline Colour Festivalu widzieliśmy już Masta Ace'a z eMC, DJ-a Premiera, Pharoahe Moncha, Jeru czy M.O.P. a w tym roku wybór trafił idealnie w sam środek moich koncertowych marzeń.
kategorie: Hip-Hop/Rap, Klasyka, Profile
dodano: 2010-08-28 11:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 7)


"Rap to nie Showbiz, chyba, że ten z A.G. w duecie" - nawinął parę lat temu Eldo. Ciężko się z nim nie zgodzić, a jednymi z najwybitniejszych przedstawicieli rapowych brzmień, odcinających się od mediów, ploteczek, trendów i zakulisowych gierek są właśnie panowie z D.I.T.C. (no może poza Fat Joe).

Ich muzyka od ponad 20 lat żyje na ulicach Nowego Jorku i inspiruje raperów z całego świata. Także w polskim wydaniu uświadczymy sporo przejawów zajawki nowojorskim kolektywem...
recenzja
dodano: 2010-08-27 19:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 4)
Hip-hop bywa grą z cholernie niesprawiedliwymi zasadami. Zdarza się tak, że sprzedajesz epkę z bagażnika samochodu, ludzie poznają się na tobie, propsują, szlifujesz styl stając się jednym z najlepszych, nagrywasz wybitne albumy, pracujesz z najlepszymi w branży... I po 15 latach zamiast siedzieć na dolcach i odcinać kupony, widzisz, że Twój najlepszy (?) album jest białym krukiem, na którym zarabiają eBayowi manipulanci, a nie ty.

Dwaj reprezentanci Bronxu, którzy debiutowali na "Funky Technician" Lorda Finesse, w pierwszej połowie lat 90. wydali dwie płyty, które są klasykami, nawet w obiektywnym ujęciu. Nie wiem czy znajdzie się osoba, która takiemu stwierdzeniu zaprzeczy, a jeśli tak, to nie pałam do niej sympatią. "Runaway Slave" i "Goodfellas" to albumy bez których rap na pewno nie byłby dziś taki sam. Fani D.I.T.C. do dziś spierają się, która z nich jest lepsza. W dzisiejszym Klasyku Na Weekend zajmiemy się drugą, pochodzącą z 1995 roku, mroczniejszą i cięższą produkcją.

Strony