Na tegorocznej edycji „Festiwalu z Atmosferą” pojawi się liveband Eskaubei i Tomek Nowak Quartet oraz DJ DBT. W tej ekipie każdy jest specjalistą w swojej dziedzinie, a poszczególni członkowie Tomek Nowak Quartet mają na koncie współpracę m.in. z Leszkiem Możdżerem, Zbigniewem Namysłowskim, Stanisławem Soyką, czy zespołem Agressiva 69. Z kolei Eskaubei, czyli rapowy weteran podkarpackiej sceny, to autor wielu EP-ek, mikstejpów i winylowej płyty "Co by się nie działo", wychowany na The Roots i ruchu Native Tongues.
Jazz
Jazz
W ramach Festiwalu Wschód Kultury 26 czerwca na rzeszowskim Rynku będzie miał miejsce koncert "History of the Rhythm". Wystąpią m.in. Michał Urbaniak, Ten Typ Mes, Te-Tris, Kasia Rościńska i DJ Eprom, a także zespół koncertowy pod przewodnictwem Zbigniewa Jakubka. To już czwarta edycja imprezy Art Celebration.
Acid jazzowa formacja kontynuuje trasę koncertową promującą album „Będzie Dobrze”, prezentując jednocześnie premierowe utwory, które znajdą się na drugim krążku zespołu planowanego na jesień bieżącego roku. Najbliższe koncerty zespołu Eskaubei i Tomek Nowak Quartet w ramach „Spring Tour” odbędą się w Rzeszowie, Wrocławiu, Koninie i Wetlinie.
Jazzowo-hip-hopowy zespół Eskaubei & Tomek Nowak Quartet prezentuje drugi premierowy utwór wraz z video w ramach projektu Ostoya Live Sessions, podczas którego muzycy zarejestrowali utwory w formie „live” w Bieszczadach, w Zagrodzie Magija Twórcze Bieszczady w Orelcu. Nowy utwór „Tego Chciałem”, podobnie jak poprzedni w tej serii „Egocentryzm”, zwiastunem drugiej płyty rzeszowsko-krakowskiego zespołu, która ukaże się jesienią tego roku nakładem wydawnictwa For Tune. Muzycy podali również uaktualnione daty najbliższych koncertów.
W zalewie świetnych płyt, które atakowały nas ze wszystkich stron w 2015 roku umknęło nam wiele projektów, które nadrabiamy dopiero teraz. Jednym z nich jest wydany przez Jakarta Records instrumentalno-producencki album "Speakthru" pochodzącego z niemieckiego Aachen producenta FloFilza.
Uwielbiający old schoolwe brzmienie i jazzowe sample beatmaker zaprosił tu do współpracy m.in. reprezentantów Los Angeles Blu i CashUs Kinga (znanego wcześniej jako Co$$), norweskiego MC Ivan Ave'a, Londyńczyka o ksywie Barney Artist, a także niemieckiego artystę JuJu Rogersa. W efekcie na "Speakthru" znajdziemy 6 utworów wokalnych i 6 klimatycznych instrumetali. Odsłuch całości w rozwinięciu.
Po świetnych recenzjach płyty „Będzie Dobrze” i jej obecności w wielu rocznych podsumowaniach, jazzowo rapowy band Eskaubei & Tomek Nowak Quartet, w ramach projektu Ostoya Live Sessions prezentuje premierowy utwór pt. „Egocentryzm” nagrany live w pełnym twórczej aury miejscu – Zagroda Magija Twórcze Bieszczady. Utwór jest pierwszym zwiastunem drugiej płyty zespołu, która ukaże się jesienią nakładem wydawnictwa For Tune. Eskaubei & Tomek Nowak Quartet to zwycięzcy plebiscytu miesięcznika JazzPRESS na najlepszego polskiego wykonawcę jazzowego oraz najlepszy polski album jazzowy 2015 roku.
Dokładnie dziś mija równo dziesięć lat, odkąd James Dewitt Yancey opuścił szeregi śmiertelników... Z tej okazji warto przypomnieć sobie utwór, z którym - rzekłbym - Jay Dee utożsamiany jest najbardziej. Kwintesencja jego brzmienia, bezdyskusyjny klasyk i evergreen hip-hopu, utwór, którego czar po prostu nie przemija. Oto "Fall in Love".
Jednym z najlepszych kawałków, jakie usłyszałem w minionym roku, jest bezapelacyjnie "Like Me" z debiutanckiego, bardzo dobrego krążka Joeya Bada$$a "B4.DA.$$" (który to krążek wziąłem pod lupę w popkillerowej recenzji - check it out.). Melancholijny, jazzowy beat J Dilli, wsparty dodatkowo żywym instrumentarium wprost od wirtuozów z The Roots, tworzy po prostu nie-ziem-ską atmosferę... Joey, doskonale czujący klimaty klasycznego brzmienia, od zawsze był fanem Dilli - ba, uważa go a swego ulubionego producenta, stawiając go nawet wyżej od Preemo. Na swym debiutanckim mikstejpie "1999" umieścił kawałek "Snakes", z gościnnym udziałem T'Nah Apex, nagrany na beacie Jaya "Alien Family". Między "Snakes" a "Like Me" nagrał jednak jeszcze jeden utwór na beacie naszego Artysty Tygodnia...
Raperzy cenili Davida Bowiego, on zaś cenił ich, przyznając, że rap to jeden z najbardziej kreatywnych gatunków muzycznych. Przez to współpracował z wieloma artystami i nie wnosił żadnych sprzeciwów wobec samplowania jego kompozycji. A ponieważ David Bowie był artystą ponad podziałami, zdecydowaliśmy się na umieszczenie recenzji jego ostatniego albumu również na naszym portalu. Bo wiecie, muzyka nie zna granic.
Jest już niedziela - dokładnie tydzień mija od odejścia Davida Bowie... Dziewięć dni od premiery jego ostatniej, pożegnalnej płyty. Na zakończenie Tygodnia z Davidem będziecie mieli okazję przeczytać jej recenzję, autorstwa Rafała Samborskiego... Jednak zanim to nastąpi - myślę, że niezbędną rzeczą jest pewne wprowadzenie do obfitej dyskografii Człowieka z Gwiazd. Opowieść o nim samym, o jego wizji muzyki, sztuki. O wielu maskach jedynego w swoim rodzaju Kameleona muzyki. Postaram się więc, najlepiej jak umiem, poprowadzić Was, czytelnicy, przez bogatą, niezmiernie ciekawą - i stanowiącą przeogromne źródło inspiracji - dyskografię - i przez to, karierę - Davida Bowie.
Zapraszam więc... Oto "Life and times of one David Robert Jones".
Odejście Davida Bowie to ogromny cios dla muzycznego świata. Niezliczona liczba artystów pożegnała Davida kondolencjami, tribute'ami... Także przedstawiciele środowiska hip-hopowego, tacy jak Kanye, Lupe Fiasco, Kendrick Lamar, ?uestlove złożyli swe kondolencje, honorując Bowiego jako źródło inspiracji. "Cóż za dusza. Duch z Czystego Złota. Spoczywaj w pokoju" - napisał Kendrick. "David Bowie był jedną z moich najważniejszych inspiracji. Taki nieustraszony, taki twórczy, dał nam magię na całe życie" - tak pożegnał Davida Kanye. Ba, nawet mniej "mainstreamowi" MC"s, jak Danny Brown czy Open Mike Eagle otwarcie przyznają się do fascynacji twórczością Davida...
Hip-hop uwielbiał Bowiego - a sam Bowie zawsze doceniał hip-hop. W 1993 roku, w wywiadzie dla TODAY bez wahania określił raperów jako "najbardziej obecnie kreatywnych artystów w muzycznym biznesie". Jeszcze wcześniej, w 1983 roku, Bowie porządnie obsztorcował stację MTV za to, że nie pokazuje więcej czarnoskórych artystów... Nigdy nie gardził współpracą z raperami (więcej o tym niżej), ba - nagrywając swój ostatni album, "Blackstar" (gorąco polecam TEN wywiad, gdzie David cytuje "Respiration" Black Star!), Bowie otwarcie przyznał się do inspiracji twórczością Death Grips i Kendricka!
Polecam znakomity artykuł Jeffa Weissa o wpływie Bowiego na hip-hop - check it out.
Kontynuując Tydzień z Davidem Bowie - zgodnie z obietnicą, proponuję w niniejszym artykule wspomnieć, w jaki sposób hip-hop oddawał szacunek Bowiemu. Proponuję krótką wycieczkę po hip-hopowych trackach, czerpiących z rozległej dyskografii nieodżałowanej pamięci artysty. Będą kultowe, znane wszystkim hity - będą tracki mniej znane, acz nie mniej kozackie.... A więc - wyruszamy?
Ambrose Akinmusire - nazwisko to pewnie będzie totalnie anonimowe dla większości czytelników Popkillera, ale ciekawostka - duża część z was na pewno już miała okazję usłyszeć muzykę tego Pana w jednym utworze. Mowa o epickim "Mortal Man", zamykającym najgłośniejszą płytę rapową za Oceanem w tym roku - "To Pimp a Butterfly" Kendricka Lamara, gdzie Ambrose grał na trąbce.
Już w najbliższy poniedziałek 12 października pochodzący z Oakland w Kalifornii 33-letni trębacz jazzowy wystąpi z kwartetem w Warszawie i wydarzenie to powinno przyciągnąć uwagę zwłaszcza fanów nowej fali jazzu, jak i osób nie mających do tej pory styczności z tym gatunkiem.
10 stycznia 1995 roku. Nie muszę mówić nic więcej, prawda? Wszyscy fani korzennego, nowojorskiego soundu wstali i z szacunkiem zasalutowali na wspomnienie tej daty. Dwadzieścia lat temu, tego właśnie dnia, swą premierę miał album celebrowany na całym świecie, apogeum skurywsyńsko brudnego i mrocznego rapu o realiach życia w Wielkim Jabłku. "Dah Shinin'", po "Enta Da Stage" Black Moon drugi album prezentujący światu potężny kolektyw Boot Camp Clik ("Cession at the Doghilee"!), kosior uznany za jeden z najlepszych krążków Eastcoastowego "renesansu" połowy lat 90 i monument hardcore rapu. Jeśli chcecie wiedzieć więcej - odsyłam do naszego cyklu Klasyk na Weekend, w którym "Dah Shinin'" zostało wnikliwie opisane przez Daniela Wardzińskiego.
Dzisiaj w Diggin In The Videos - sztos, bez którego dyskusja o "Dah Shinin'", jak i Smif-n-Wessun nie może mieć miejsca. Jeden z moich osobistych numerów wszechczasów. Pierwszy singiel, który zaprezentował światu bezbłędną stylówę Generałów Teka i Steele'a. Hymn na cześć macierzystej dzielni Wielkiego Jabłka - "Bucktown". Hit it!
"Gdzie podziała się miłość?" - pyta reprezentujący Philly producent/MC Hezekiah w swoim ostatnim singlu, promującym tegoroczny album "Dreams Don't Chase Themselves". "Love Is Gone" to jednak nie tradycyjny love song, a numer skierowany do H.E.R., aka hip-hopu. Oparty na soulowym wokalnym samplu, wzbogacony żywą, jazzową sekcją dętą podkład rozbrzmiewa aż miło, a sympatyczny Hez robi to co potrafi najlepiej, łącząc szczerze, rozkminkowe wersy z humorystycznymi linijkami pokroju I ain't impressed with no dudes wearing dresses, or none of y'all using dollar signs for 's'.
Dlaczego: Kendrick nie przestaje promować swego tegorocznego arcydzieła "To Pimp a Butterfly". Po mistrzowskim teledysku "Alright" K.Dot prezentuje zwariowane, przerysowane do granic możliwości (chciałoby się rzec "pełne czarnego humoru", ale zważyszy na tematykę "To Pimp a Butterfly", zabrzmiałoby to dziwacznie...) wideo do "For Free?" - żywiołowego, spoken-wordowego interludium osadzonego na szalonym, jazzowym akompaniamencie Terrace'a Martina... Check it out .








































