Superlativez zakończyli wydawniczy rok dość mocnym strzałem. "No Name LifeStyle" to wspólna płyta pabianicko-łódzkiego duetu Knaps/Kazet, nagrana w klasycznym układzie raper/producent. "NNLS" to muzyczny zapisek pewnego okresu w życiu wspomnianej dwójki. Treści zawarte w materiale są brudne, ciężkie, bezkompromisowe, a momentami wręcz chamskie. Szczeniacka, w dobrym tego słowa znaczeniu, nawijka idealnie odnajduje się na, w większości samplowanych bitach, miejscami okraszonymi delikatnymi syntetycznymi wstawkami. Do tego wszystkiego dołożono świetne cuty autorstwa DJa Nambeara oraz DJa Simple, które idealnie wpasują się w koncepcję płyty. "Oldskulowe podejście, świeża głowa", tak w największym skrócie można opisać projekt Knapsa i Kazeta. Z naszą recenzją możecie zapoznać się tutaj, a w rozwinięciu znajdziecie odsłuch materiału.
Próbowałem przypomnieć sobie pierwszy kawałek, od którego zacząłem baczniej śledzić twórczość słowno-muzyczną Mroka. Nie potrafiłem ostatecznie tego określić, ale wydaje mi się, że jest to w czasach, gdy w podziemiu "Mroczne Nagrania" zbierały należyte pochwały, a w mojej podświadomości pozostał wciąż jeden utwór odświeżany niemalże do granic - "Różne są modlitwy". Po dłuższym zastanowieniu i eliminacji kolejnych ksywek mogę na palcach jednej ręki podliczyć raperów, łączących od lat słowo z bitem w sposób tak klarowny, wyrazisty i stylowy jak Mroku. "Podróż dusz", "Stare prześcieradła", "Martwi przyjaciele" z poprzedniego albumu koszalinianina, ale też szereg kawałków z "Bajek Robotów" i nieco starsze rzeczy jeszcze wypuszczane z ekipą Bla-Bla definiują autora "BłęKITuibieli" jako artystę hip-hopowego nie tyle ocierającego się, a śmiało wkraczającego w przestrzeń poezji. Co więcej, on tam świetnie odnajduje się z każdym kolejnym materiałem. "BłęKITibiel" zaś powinien stać się punktem odniesienia dla przyszłych projektów pomorskiego rapera.
Zapytałem w weekend Hermana z Superlativez o krótkie podsumowanie ich tegorocznej działalności. Stwierdził - "to był dobry rok, ale mógł być lepszy". Po pierwsze, świetne jest występujące w labelu poczucie wydawniczego niedosytu, co niewątpliwie poskutkuje pojawieniem się mocniejszych płytowych strzałów w przyszłym roku. A ma być przynajmniej jedna prawdziwa bomba muzyczna, tak nawiasem mówiąc. A wracając do meritum tekstu - jeżeli tęskniliście za chamskim, bezkompromisowym, charyzmatycznym i uderzającym z całej siły między oczy rapem, dobrze trafiliście. Knaps, na bitach Kazeta, dostarczył solidną porcję linijek, porównań i brudu, którego z dawna nie słyszałem w podziemiu. Ba, nawet i w głównym nurcie, zdominowanym ostatnimi czasy przez cukierkowych raperów bez ikry i polotu na mikrofonie.
Kojarzycie Goldena? Jeżeli nie, to Złote Twarze już na pewno - lubelsko-gostyniński duet producencki, odpowiedzialny za masę świetnych kawałków z głównego, jak i podziemnego nurtu rapowego oraz całych albumów ("Międzyświat" nagrany z Hajem chociażby). Autor recenzowanego materiału kilka lat temu pokusił się o wypuszczenie niesamowicie klimatycznego "Ostatniego Pokolenia Placów Zabaw", rapując na ciepłych, kradzionych bitach niejednokrotnie zdecydowanie lepiej od bożyszczów wyświetleń YouTube'a. W 2016 roku, za pośrednictwem Lekter Records światło dzienne ujrzał natomiast stricte instrumentalny projekt artysty - "Music Of The Restless Sun EP", będący potwierdzeniem jego jakże szerokich horyzontów muzycznych. Golden zdecydowanie należy do grupy producentów muzycznych, w przeciwieństwie do wielu gości szumnie siebie w ten sposób nazywających się. "Szkoda szczempić ryja", jak mawia Zbyszek Stonoga, na dalsze refleksje, kto jest producentem, a kto bitmejkerem i gdzie leży granica. Lepiej w tej samej chwili włączyć EPkę Goldena, wsłuchując raz po raz się w pięknie skomponowaną paletę dźwięków.
UNDER DRAFT i ILL MINDZ prezentują drugi singiel promujący nadchodzący album Rose'a "Rose Before Hoes". Tym razem otrzymaliśmy kawałek "Popierdolony", wyprodukowany przez Mihtala, z gościnnym udziałem Eripe. Odsłuch znajdziecie w rozwinięciu.
Superlativez prezentuje singiel zapowiadający płytę "No Name LifeStyle" Knapsa i Kazeta, która swoją premierę będzie miała 19.12.2016. Tytułowy numer z gościnnym działem Gustava oraz DJ'a Nambear'a, wzbogacony został o klip utrzymany w stylistyce jaką znajdziemy na albumie. W rozwinięciu znajdziecie tracklistę, link do preorderu oraz klip.
UNDER DRAFT i ILL MINDZ prezentują pierwszy singiel promujący nadchodzący album Rose'a - "Rose Before Hoes". Otrzymaliśmy obrazek do tracku "Rosepierdol", wyprodukowanego przez Klimka. Obok klipu, w rozwinięciu znajdziecie tracklistę płyty i link do preorderu.
Mixtape = "kradzione bity" + premierowe zwrotki rapera spisane i nagrane w ferworze gęsto kipiącej zajawki - to równanie doskonale obrazuje standardowe podejście artystów kultury hip-hop do owej dźwiękowej formy przekazu treści. Musiało znaleźć się odstępstwo od tej reguły i cieszę się, że okazało się nim "Puzzle Mixtape" wrocławskiego kolektywu Electro-Acoustic Beat Sessions. Ba, właściwie to kilka odstępstw. Zacznę od najważniejszego, muzycznego. Jazz w najpiękniejszej postaci, reinterpretujący żywym instrumentarium Madlibowe "Burgundy Whip" z MEDem na mikrofonie oraz z rodzimego podwórka rapowego "Kawałek o życiu" Smarkiego, czy też "Rozmowę" Łony. Mało? A na samym kasetowym mixtapie ambitnej muzyki, skierowanej ku otwartym, hip-hopowym głowom jest jeszcze więcej. A no właśnie - kasetowym. Twórcy zdecydowali się na dwie formy oddania ich dzieła w ręce słuchaczy - darmowy digital oraz 200 kaset. Szczęśliwi ci, mogący posłuchać tego wprost z boomboxa. Uwierzcie - muzyka płynąca z kaseciaka smakuje znacznie lepiej. Zaiste, obok "Tego Chciałem" autorstwa Skubiego i kwartetu Tomka Nowaka, mamy w 2016 roku na tej smutnej scenie możliwość obcowania z dźwiękami najwyższych lotów. I nie ma w tym sformułowaniu krzty przesady.
Krótko po premierze darmowego wydawnictwa “PUZZLE Mixtape” , będącego zbiorem nagrań zespołu z licznych sesji odbywających się we Wrocławiu w latach 2012-2014, septet Electro-Acoustic Beat Sessions przygotowuje debiutancki album pt. “Repetitions (Letters To Krzysztof Komeda)”. Album ukaże się nakładem Astigmatic Records , a dziś otrzymujemy pierwszy singiel promujący to wydawnictwo - "Waltzing Beyond", a więc interpretacja utworu Krzysztofa Komedy. Pierwotna wersja utworu „Waltzing Beyond” skomponowana została do wiersza Czesława Miłosza – to dobrze znana „Piosenka o końcu świata”. Owy singiel znajdziecie w rozwinięciu.
Ponad rok temu, pisząc recenzję znakomitego "Będzie Dobrze", w kończącym ją akapicie użyłem sformułowania "Wierzę, że "Będzie Dobrze" zostanie docenione przez słuchaczy i przed wszystkim do nich dotrze, bowiem taki projekt nie zdarza się zbyt często (...)." Miałem rację, ponieważ od tamtej pory Eskaubei z kwartetem pod dowództwem Tomka Nowaka zjechali Polskę wzdłuż i wszerz, zahaczając przy tym o przynajmniej kilka jazzowych eventów jak i festiwali (Hip Hop Kemp chociażby, gdzie zachwycili publiczność), będących zapewnie dla samego rzeszowskiego rapera onegdaj w sferze marzeń. Grali dla różnych wiekowo odbiorców, za każdym razem zbierając przy tym same pochlebne opinie. Zatem, jeżeli przyjmiemy, że "Będzie Dobrze" było niejako przepowiednią ich muzycznej drogi, "Tego Chciałem" staje się z miejsca potwierdzeniem, że ci muzycy wciąż mają się świetnie i jeszcze nie powiedzieli ostatniego słowa i, co za tym idzie, nie jeden projekt ich autorstwa pojawi się w rękach słuchaczy. Fuzja jazzu i rapu to studnia bez dna, z której można czerpać nieskończenie wiele razy, żonglując dźwiękami i wersami, mając rzecz jasna odpowiednie predyspozycje. Skubi i Tomek Nowak Quartet są tego najlepszym dowodem.
Katalog wytwórni Lekter Records poszerzy się o kolejny tytuł. Nakładem warszawskiego labelu ukaże się album Goldena, stanowiącego ½ duetu „Złote Twarze”, o tytule „Music Of Restless Sun”. Okładka płyty to dzieło Johnny'ego Lemonade. „Music Of Restless Sun” to 7 utworów składających się na album ambient / downtempo / chillout, który od pierwszego przesłuchania zachwyca klimatem i dopracowaniem muzycznym. Za warstwę muzyczną odpowiada sam gospodarz, który zajął się kompozycją, samplami, wokalizami, instrumentami, a także miksem i masteringiem albumu. Wspierali go Paweł Pawlak na gitarze elektrycznej, Roksana Grobelna na skrzypcach, Hiacynta BystrekiZuza Nierubca na wiolonczeli, a także Mikołaj „Meek Oh Why?” Kubicki na trąbce. W załączniku znajdziecie tracklistę, link do preorderu oraz pierwszy singiel -'"Quiet Earth".
Po trzech latach ciszy w uszy słuchaczy trafił kolejny solowy album Człowienia, zatytułowany "Planeta Młodych". Otrzymaliśmy dziesięć premierowych numerów, a na kilku z nich udzielili się m.in. Rekord, Haju i Paciwo. W rozwinięciu znajdziecie pełną tracklistę albumu, link do darmowego pobrania materiału i odsłuchu.
"Gowniarskie czasy" to pierwszy klip promujący nadchodzącą płytę członka Wake Up Adina, Sklero Repo, która ukaże się jeszcze w tym roku. Utwór traktuje o relacjach między ludzkich w oderwaniu od codziennej prozy życia mimo upływającego czasu i całym ówczesnym splendorem. Zdjęcia do teledysku zostały zrealizowane m.in w Szkocji, Wyspie Skye i Czechach. Za warstwę tekstową oraz aranż odpowiada Repo natomiast muzykę wyprodukował Korzeń z którym wyżej wymieniony nagrał dwa albumy na linii mc, producent "2029 Projekt" i "Tak Było Wtedy Tu". Dodatkowym smaczkiem w utworze są żywe instrumenty klawiszowe oraz perkusyjne które wyszły spod reki DJ'a EDK'a. Klip znajdziecie w rozwinięciu.
Proceente, najbardziej aktywny członek legendarnego Szybkiego Szmalu, wypuszcza kolejny materiał w Polskę. "Asamblaż" - tajemniczo brzmiący tytuł, ale tylko na pozór. Sam musiałem początkowo sprawdzić w słowniku, co dokładnie oznacza ten wyraz, by móc przygotować się na to, co raper będzie miał do powiedzenia na bitach Wrotasa. No właśnie, krążek to producenckie dzieło jednego człowieka, nie licząc mistrzowskiego bonus tracku autorstwa Metro (o tym będzie nieco później). Czy miałem oczekiwania wobec płyty po singlach? Jasne, szczególnie w kontekście świetnego "Christo", gdzie słychać odejście gospodarza od klasycznego sznytu w muzyce na rzecz bardziej nowoczesnych brzmień. Luźny przekaz Procenta, niezmienny od lat, wprowadza w odpowiedni nastrój i ja to kupuję za każdym razem. Nie inaczej jest i w przypadku tego materiału.
Można już ogłosić oficjalne festiwalowe zakończenie roku na rodzimym muzycznym podwórku. Ostatnim przystankiem na mapie Polski był Białystok i odbywający się właściwie w trzech różnych miejscach w mieście Up To Date Festival. Na zapowiedzi będącej przedsmakiem poprzedniego weekendu skupiłem się głównie na artystach, których uznałem za opcję must see. I z pełną odpowiedzialnością mogę stwierdzić jedno - nie zawiedli. Każdy, bez wyjątku zaprezentował się niesamowicie publiczności zgromadzonej w podziemnym parkingu Stadionu Miejskiego w Białymstoku. Organizacyjnie? Na Popkillerową 5, ale do rzeczy.







































