
W ten przyjemny majowy weekend dotarła do nas informacja, która niestety może popsuć wasz humor, szczególnie kiedy jesteście fanami czarnej muzyki. Wczoraj w Nowym Jorku zmarł Gil Scott-Heron - jedna z ikon zaangażowanego społecznie soulu, bluesa, jazzu i funku. Zamykanie postaci tej rangi w jednej szufladce gatunkowej byłoby zresztą dużym nietaktem. Warto wiedzieć też jak duży był wpływ Gil Scotta-Herona na hip-hop - zarówno w kwestii inspiracji muzycznych (nawet jeśli nie znacie płyt tego pana, na pewno znacie jego muzykę z sampli w rapowych numerach) jak i intelektualnych.

































