Czasami jeden album może okazać się przełomem w karierze artystycznej. Może wytyczyć zupełnie nowy kierunek, w którym zaczyna on podążać, może rozpocząć współpracę z nowymi ludźmi albo zmotywować do jeszcze większej pracy. Tak chyba stało się z Devinem, który najpierw wypuszczał jeden album na 2-3 czasami nawet 4 lata, a teraz niemalże zasypuje nas swoimi numerami.Najpierw w 2010 roku wypuścił dwa albumy - "Suite 420" i "Gotta Be Me", a teraz możecie już zacząć polować na album jego ekipy - Coughee Brothaz.



































