Ab-Soul "Control System" - recenzja

recenzja
dodano: 2012-07-23 16:00 przez: Wojciech Graczyk (komentarze: 7)
Black Hippy to obecnie moja ulubiona ekipa w rapie jeśli chodzi o nową generację MC's. Pomimo wielkiego szacunku do Tylera i Earla, to Black Hippy reprezentują dużo wyższy poziom niż Odd Future. Zanim jednak opowiem o "Control System" przybliżę początki mojej styczności z tą ekipą.

Na początku był Jay Rock i jego "Follow Me Home". Płyta była całkiem dobra, choć nie aż tak, aby znaleźć się w moim osobistym "top 10" 2011 roku. Nadmienić jednak muszę, że "Say Wassup" jest wciąż u mnie katowany. Następnie był "Section 80", czyli genialna płyta, o której napisano już wszystko. Ten rok otworzył Schoolboy Q z niesamowitym, pod względem muzycznym, "Habits and Contradictions". Gdyby teksty na płycie były równie wielkie jak muzyka (nie mówię, że zła, ale ścieżka dźwiękowa podniosła wysoko poprzeczkę), to album członka Black Hippy byłby kandydatem do płyty roku. Teraz czas przyszedł na ostatniego gościa z obozu Black Hippy, czyli Ab-Soula. Czy "Control System" jest wart uwagi? Tak, ale o tym więcej w dalszej części recenzji.

Nie spodziewałem się wiele po tym wydawnictwie. Ab-Soul był dla mnie wielką niewiadomą. Co prawda miał kilka udanych featuringów, ale to za mało, żebym wyczekiwał na jego krążek z wypiekami na twarzy. Co więc przekonało mnie do sięgnięcia po tę płytę? Opinie tych, którzy zaznajomili się z krążkiem. Wszedłem więc na youtube i odpaliłem singiel z "Control System" - "Terrorist Threads" - i ... Padłem z wrażenia. To jeden z lepszych singli A.D. 2012. Mistyczny klimat wspomagany przez wokal i chórek pani Aiko ,wzbogacony jest przez kozackie zwrotki wykonane przez gospodarza i jednego z gości - Danny'ego Browna. Ab-Soul pokazuje tu, ze posiada wysokie umiejętności liryczne. Ma cięty, acz inteligentny język, jak choćby tu:

"Dear Barack I know you just a puppet but I'm giving you props You lying to the public like it ain't nothing"

lub tu:

"I seen an image of Hitler in the picture When the twin towers dropped".

Warstwa liryczna jest zresztą dużą zaletą tego wydawnictwa. Ab-Soul jest wszechstronnym raperem. Jest kimś pomiędzy Kendrickiem, a Schoolboy'em. Z Q łączy go umiejętność nagrywania luźniejszych tracków, a w połączeniu ze zdolnością wylewania swoich uczuć na bity i opowiadaniem ciekawych historii, a'la Lamar, daje to obraz bardzo ciekawej postaci. Co prawda nie jest tak wybitny jak K-Dot, ale obecnie tylko Nas może równać się z Kendrickiem. Wracając do gospodarza "Control System", trzeba nadmienić, że Ab-Soul to nie jest zlepek dwóch osobowości w jednym raperze. Bo poza wymienionymi podobieństwami na jego wizerunek składają się również niebanalne porównania, ciekawe spostrzeżenia, sarkazm i mądrość. Ab-Soul to obecnie jeden z najlepszych raperów na scenie.

Panowie z Black Hippy przyzwyczaili nas do świetnego ucha do bitów. Ab-Soul kontynuuje udaną passę w doborze bitów, korzystając przy tym, w dużej mierze, z mniej znanych producentów. Na "Control System" lwią część muzyki tworzą reprezentanci Digi+Phonics (Tae Beast, Sounwave, Dave Free i Willie B. Oni plus kilku innych bitmajkerów, tworzą prawdziwy majstersztyk muzyczny. Mamy tu szeroki przekrój dźwiękowych perełek, od soulowego "Empathy, przez wspomniany wyżej "Terrorist Threads, wyrafinowany "Book of Soul". Na tym nie koniec, bo mamy tu też pachnący nowojorską ulicą "Black Lip Bastard", południową elektronikę w "Track Two", a nawet zainspirowany ATLiens (konkretniej - dość długi sampel z "You May Die (Intro)"). Pomimo tej różnorodności nie brzmi ta płyta jak przypadkowy zbiór utworów. Jedynie do czego przyczepiłbym się na tym albumie, to do bitu do "SOPA", bo wyraźnie odstaje od reszty. Jest to jednak mały zgrzyt...

"Control System" na dzień dzisiejszy jest jak dla mnie płytą roku (Sorry K.R.I.T., Curren$y, E-40 i Schoolboy). Ma wszystko czego potrzebuje klasyk, czyli świetnego MC rapującego pod kozackie bity i chwytliwe refreny. Gratuluję Panie Ab-Soul, ode mnie dostajesz Pan 5+ i nie wiem czy nie jestem dla Pana zbyt surowy.




reklama
gilligan
Plyta kozacka, na 5+ zaluguje, ale czy lepsza od KRIT'a? Moim zdaniem nie.
kurtis
Dokładnie jak dla mnie też płyta roku jak na razie
Anonim
Kiedy jestem już na 90% że recenzji danego albumu nie będzie pojawia się Wojtek - dzięki. Już nie raz mieliśmy podobne poglądy i tym razem się zgadzam co do tego, że Black Hippy są po prostu kozaccy! Nie mogę się doczekać tego wspólnego numeru ze Slaughterhouse! Pamiętam jaką burzę wywołałem, gdy napisałem, że 2Pac jest tym dla West czym Nas dla East, a teraz zgadzam się Kendrick zgodnie ze swoim snem - jest godnym następcą Paca:) Co do Ab-Soul'a - faktycznie najbardziej tajemniczy, jeszcze nie dawno nawet nie miał strony na Wikipedii xD Aczkolwiek wszyscy członkowie Black Hippy wydają świetne albumy i doskonale się uzupełniają. Tech N9ne stwierdził, że to nowe NWA - myślę, że dobrze to ujął:) Ocena zasłużona, bo zaskoczenie pełne. Ja jednak będę na równi na podium stawiał Big K.R.I.T.'a i Ab-Soula na 2 miejscu - uważam, że płytą roku będzie Kendrick Lamar, a może i "Detox" zaskoczy, bo Dr. Dre buduje atmosferę występując gościnnie w singlach :) Coś czuje, że jednak w 2012 ta płyta się ukaże :D Pozdrawiam
emanko
świetny krążek, bardzo dobra recenzja chociaż nie zgodziłbym się z autorem, który bierze pod uwagę Currensy'ego mówiąc o albumie roku. Schoolboy trochę bardziej mi się podobał ale poczekajmy na Lamar'a, a.k.a. best rapper alive. No i na krążek od Good Music i Rick Rossa ;D
Wojciech Graczyk
@ 3tana - dzięki za miłe słowa @ emanko - i na krążki Hopsina i R.A. The Rugged Mana :)
kurtis
Jak nie Curren$y rozjebał moim zdaniem szczególnie single kozackie, może nie stawiał bym go w ścisłej czołówce ale mocna płyta ;)
Anonim
Nie mówię, że jest zły, ale 5+? Fajnie, że ma drzewo sefirot na okładce, ale tak poza tym to średnio

Plain text

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>