
Amerykanie mówią "Posse Cut", my mówimy, że dużo ziomów pluje do mikrofonu. Jakkolwiek. Przedstawiam wam dziesięć najfajniejszych wieloosobowych kooperacji, jakich dorobił się polski rap. Niszczący numer Pyskatego i zacnych gości dodał mi sił, bardzo poprawił humor i zmotywował do tego bezsensownego wysiłku.










Czy, podobnie jak ja, zastanawialiście się o co chodziło Małpie? 

Ten tydzień chyba nie mógł wyglądać lepiej dla fanów klasycznego hip-hopu. 




















