Przyznam, że ciężko mi przekazać to info sucho i bezemocjonalnie i nie wyobrażam sobie zrobienia zwykłego kopiuj-wklej prasówki. "Efekt" to album, przez który wsiąkłem w rap na dobre, który darzę największym sentymentem ze wszystkich rodzimych rapowych krążków i który (w pierwszym, digipackowym wydaniu) leży w mojej kolekcji mocno sfatygowany od używania i wożenia we wszelkie możliwe miejsca - mimo że o płyty dbam mocno.Kultowy ze wszech miar debiut warszawskiego Fenomenu po 11 latach doczekał się wreszcie reedycji, która objęta będzie naszym patronatem!





































