Golin "Katakumby" - recenzja

recenzja
dodano: 2012-12-23 18:00 przez: Piotr Zdziarstek (komentarze: 27)

Jak dla mnie 2012 rok w polskim rapie był rozczarowujący. Mrowie dinozaurów, którzy nagrali przeciętne płyty, debiutanci bez cech charakterystycznych i paru graczy z najwyższej półki, którzy często nagrywali płyty nieco poniżej swoich możliwości. Myślałem, że nic już mnie nie zaskoczy (#Łona), no i bum! Podziemna płyta gościa, którego ksywę pierwszy raz widzę na oczy. Świeża, mądra, ciekawa produkcja.

Może nieznajomość Golina to kwestia mojej ignorancji, bowiem nie sprawdzam undergroundu w takim stopniu jak kiedyś, ale fakt pozostaje faktem - "Katakumby" to dla mnie największa niespodzianka tego roku. Zacznę jednak przekornie - od wad. Jeżeli przeciętne, mocno niedopracowane flow bardzo wam przeszkadza, to możecie się odbić od tej płyty już po pierwszym numerze. Dość wysoki, niepewny głos rapera także może wydawać się nieco irytujący. Technicznych fajerwerków również tutaj nie uświadczycie, ale jestem pewien, że wszystkie te wady zniweluje czas i doświadczenie. 

Oczywiście głównym powodem, dla którego chcecie sprawdzić "Katakumby" (a uwierzcie mi, chcecie), to znakomita warstwa tekstowa. Utwór "Czarny" to udana introdukcja dla albumu, przepełniona grami słownymi zabawa skojarzeniami. To jednak tylko rozgrzewka, prezentacja umiejętności. Kolejne numery oprócz doskonałych linjiek (choć bywają też takie nie do końca trafione), zapadających w pamięć punchline'ów oraz błyskotliwych zestawień słownych, to także treść. Ten album to mrowisko myśli, żółci i przemyśleń. Golin ma mocne, subiektywne poglądy, jednak nie przedstawia ich jako prawdę objawioną. To raczej dyskusja ze słuchaczem, który myśli o tym, co usłyszał, trawi te słowa na swój sposób. W przeciwieństwie do nowej płyty Mediuma, przez którą cieżko mi przebrnąć przez konserwatywność poglądów, tutaj nikt nie myśli za nas, a autor krążka to tylko przykład, nie autorytet. 

"100 Gwoździ Do Mojej Trumny" to bezdyskusyjny moment kulminacyjny tego materiału, a także jeden z ciekawszych utworów tego roku. Metaforycznie rzecz ujmując, jest to przepełniony żółcią i sarkazmem lament skazańca, który ma głowę ułożoną na katowskim pieńku. Pełen szczerości, bo niby co ma do stracenia? Absolutnie wspaniały numer.

Całość na szczęście nie przytłacza słuchacza, gdyż możemy nieco odetchnąć, słuchając trzech numerów-zagadek, podczas których odgadujemy nazwiska 9 słynnych postaci. Tak, tak, mi również "Katakumby" kojarzą się z "Milczmen Screamdustry" z zastrzeżeniem, że Golin to przystępniejsza forma Laika, Laik zaś jest bardziej doświadczonym - a tym samym lepszym - raperem. Nie wyciągałbym jednak pochopnych wniosków i nie posądzał nikogo o bezmyślne wzorowanie się na kimkolwiek (#Disney Channel).

Brzmienie albumu dobrze koresponduje z samym gospodarzem. Mamy tutaj sporo dobrych, pomysłowych momentów, ale najczęściej niedopracowanych. Za większość bitów odpowiada Szpalowsky, który dobrze wywiązał się ze swojej roli. Nie ma tu podkładów, które będziemy wspominać latami, ale niektóre rozwiązania robią wrażenie (świetne skrzypce w "Kalejdoskopie Uczuć"). Mimo wszystko liczę na to, że nabierze jeszcze on doświadczenia, które pomoże mu nadać jeszcze większej głębi jego bitom. To samo tyczy się Golina. Musi znaleźć swoje flow, musi popracować nad techniką, musi rezygnować z nieco prostszych punchline'ów i oczywistych rozwiązań, które także się tutaj pojawiają. Do tego szlify, szlify i jeszcze raz szlify. Nie zmienia to jednak faktu, że nie możemy sobie pozwolić na to, by zapomnieć o tym chłopaku. Wierzę, że jeszcze namiesza w przyszłości i trzymam za niego kciuki. Ode mnie trzy z dużym plusem, ale osoby, dla których warsztat to kwestia drugorzędna, mogą spokojnie podnieść ocenę o co najmniej pół oczka.

Natali
Szkoda, że multum średnich płyt oceniliście na przynajmniej 4, a jedną z najlepszych w tym roku na 3+.
Paweł
Uwieżcie <ściana>
MarianElo
Kminie że flow tutaj nie jest zbyt dobre, ale porównując do innych ocen lepszych płyt 4 to minimum, a w waszej skali przynajmniej 5
Piotr Zdziarstek
Natali - 3+ to maksymalna ocena jaką mogłem przyznać płycie świetnej, ale z wieloma mankamentami. Moje recenzje są raczej surowe pod tym względem. Poza tym dlaczego to mało? Przypomina mi to klasycznego screena z ocenami gier. Wychodziło na to, że przeciętne gry to 8/10, dobre 9/10. Naprawdę dobre 10/10. Od 7 w dół nie warto się nimi przejmować. Widzę, że tutaj też ten syndrom robi swoje. Paweł - dzięki z wskazanie błędu. Czasami się coś przeoczy, ale wstyd pozostaje.
Ansej
Oj Piotruś skoro taka dobra to też nie rozumię czemu dałeś tylko 3+ bo czym są niedociągnięcia skoro to najwięszka niespodzianka roku a oceniana gorzej od średniaków? Pozatym chyba się zamykasz na muzykę tyle w tym roku dobrych albumów wyszło od jak ich nazywasz dinozaurów chociażby Dolina Klaunów 3W, Łona, Zeus czy Medium(kolejna świetna płyta, nawet jeśli czasami za bardzo narzuca swoje poglądy). Jak na moje to przez te ocenianie za bardzo człowiek zaczyna patrzeć krytycznie na muzykę zamiast czerpać z niej radość jak to powiedział pewien madry człowiek 'pisać o muzyce to jak tańczyć o architekturz' Wesołych Świąt:D
Czak
Nie, kurwa no nie.. Ocena koncowa wzieta z dupy, widze ze Golina stawiacie na rowni z synem Bogdana ej kej ej Chada.. Beka troche. Jakby nie patrzec niespodzianka roku..
Piotr Zdziarstek
Czak - popkiller to nie jest jedna osoba. Każdy recenzent ma swoje podejście do muzyki i jej oceniania. Jeżeli już bardzo chcesz porównywać cyferki (kiedyś powinno się z nich w ogóle zrezygnować, bo już nikt nie patrzy na treść recenzji), to rób to z tymi, które ja wystawiłem. Przez całe życie słyszałem tylko pierwsze solo Chady, tak więc nie możesz mówić, że w jakikolwiek sposób porównuję ich płyty.
gd
dobra lirycznie pozycja, ale ludzie nie sluchaja tekstów, tylko warsztatow oraz ksywek. do oceny nic nie mam jesli to skala do 5.
Ansej
Na to wygląda że się ocenia przez to jaki ktoś ma flow technikę itp a można nagrać album tak dograny technicznie itp itd a może być kich i nic sobą nie reprezentować...
Ansej
Nie ja się jaram album za albume mam z tego radość a z Twoich tekstó wynika że nie ma już nic co by było zaskakującego i przez to jest do dupy bo przecież jak nie ma progresu to jest regres... Muzyka albo mnie jara albo nie.
Czak
Niestety to podejście do muzyki (przynajmniej wg mnie) jest przez wielu trochę wypaczone, ale nie o tym.. Recenzję przeczytałem kilkukrotnie, nie rozumiem jak mógłbym nie kierować się treścią.. Może faktycznie lepiej byłoby gdyby te cyferki nie włączać w treść recenzjii lub zacząć wystawiać je z głową, świadomie. Ile osób tyle opini, ja osobiście nie mam nic do samej recenzji tylko do oceny końcowej. Pomijając to wszystko na tym portalu brakuje mi trochę konkretnych przykładów, recenzje są tu zazwyczaj zwięzłe i ograniczają się do wypunktowania mocnych/słabych stron i warstwy muzycznej. "Kolejne numery oprócz doskonałych linjiek (choć bywają też takie nie do końca trafione), zapadających w pamięć punchline'ów oraz błyskotliwych zestawień słownych, to także treść." Dobrze byłoby gdyby ktoś w końcu zaczął argumentować niektóre linijki i punchliny tak jak było robione to kiedyś. Chyba tyle ode mnie :)
Piotr Zdziarstek
Ansej - no tak, no to najlepiej kłócić się o recenzję płyty, której się nie słyszało ;). Czak - dzięki za opinię, na pewno będę ją mieć na uwadze. 5!
Ansej
Piotrek najlepiej omijać wszystkie moje argumenty i zbywać mnie mało ważnym faktyme przecież nie wypowiadam się na temat tej płyty (zdaję sobie sprawę że jej nie słyszałem) ale nie rozumię jak można twierdzić że to taka super płyta i najlepsza niespodzianka a potem ocenić to na 3+ zaleciało Ugotowanymi z TVN którzy chwalą że potrawy były super i w ogóle elegancki obiad a potem dają 4 na 10. Najważniejszą częścia mojej wypowiedzi było wysunięcie teori że może przez to całe krytykowanie po prostu tracisz przyjemność z odbiury muzyki. Nie o kłótnie mi sie tu rozchodzi ale tak z twoich recenzji ostatnio wychodzi że coraz mniej fajnego jest.
G&#039;s
Również uważam, że to jedna z najlepszych płyt w tym roku i nie jestem żadnym jego ziomkiem. Jedna z nielicznych przy której poczułem jakieś emocje.
Biały
Dobra płytka. Jeśli chodzi o podziemie to jakiś czas temu słyszałem płytę Fasza pt.Paranoja i ona mi się o wiele bardziej podoba. Tylko trzeba ją przesłuchać od początku do końca żeby poczuć ten klimat. '' ludzie nie sluchaja tekstów, tylko warsztatow oraz ksywek " no niestety tak to dziś wygląda.
Balabd
W końcu recenzja bez pierdolenia w stylu "flow słabe, technika słaba, ale przecież to nie przeszkadza... 5+"
dexter
"ak dla mnie 2012 rok w polskim rapie był rozczarowujący" VNM, Zeus, Bisz, Miuosh, Hukos, 3W, Nullo, Eripe, Pyskaty, i to był rozczarowujący rok ? to jest jeden z najlepszych
Piotr Zdziarstek
Dexter, to są dobre płyty (tylko Miuosha i Nullo jeszcze nie słyszałem). Ale próżno szukać wśród nich klasyka moim zdaniem (najbliżej jest Bisz chyba, ale wciąż tutaj czegoś brakuje). Ale zwróć uwagę ile było niewypałów i rozczarowań, a o to chodzi we wstępie. To, że znajdzie się kilka pozycji by zrobić ciekawe podsumowanie roku, to oczywiste i bardzo mnie to cieszy.
JaWiemCo
Masz racje, Piotr, że rok rozczarował polskim rapie, to chyba przez kumulację zeszłoroczną. Ja tam lubię wasze recenzje choć się nimi nie sugeruję bo mam jakiś tam wyrobiony słuch i poglądy, przez co zgadzam się z wami mniej lub bardziej. Dziwią mnie za to pajace, którzy podważają czyjąś SUBIEKTYWNĄ opinię (masło maślane, wiem) bo chcieliby inaczej wystawić cyferkę na koniec.
groźny niedźwiedź
WY CO WY ? PRZECIE TO JEDEN Z LEPSZYCH TYPKÓW KTÓRZY SIĘ UKAZALI W TYM ROKU... JAK DLA MNIE 4 BEZ PLUSÓW I MINUSÓW (JEBAĆ MAGIKA LOTNIKA)
sts
dexter - dla mnie był rozczarowujący, z tych płyt które wymieniłeś to : Bisz i może Pyskaty nie zawiódł, VMM trochę swoimi tekstami o koksie i tym pseudo spiewem.
Tomasz Sz
To nie wiem czym Ty się zajmowałeś przez te wszystkie lata skoro jesteś dziennikarzem na popkillerze a pierwszy raz widzisz tę ksywkę, gdyby tacy jak Ty poświęcili chociaż ułamek sekundy uwagi na jego projekt z duetem wallcut albo zwrotki gościnne począwszy chyba już od pierwszych blendów 2stego to nie czytałby nikt że rok go zawiódł. PS. ZAJEBISTY GRACZ, takich w tym roku pojawiło się kilku, mądre portale odmówiły im patronatów, pomocy, bo oczywiście zerowy fanbase, jak można to promować na dużą skalę. WSTYD. Nie słucham pl rapu, gość mimo braków we flow jest dobrym kotem i przyjemnie się słucha, szkoda że nieliczni w tym nurcie się przebijają do świadomości słuchaczy a 2012 wcale nie zawiódł, dużo nowych kotów wypłynęło, zajebiste albumy chociażby Vnm'a czy Bisza, to przez tego pierwszego tak na prawdę w chuj forumowiczów wkręca się w SWAGI. Standard podnosi się z roku na rok, szkoda tylko że wiele ksywek nadal nic wam nie mówi. Ale to tylko moje zdanie.
spoko
no i zawyzyl poziom
JOU
Masoński symbol na okladce. JEBAC TO.
pojbni
Co wy się przejmujecie tą recenzją ? Golin dobry zawodnik ! Ten co to recenzował nie wie nic o podziemiu ;/ Mainstream już nie długo upadnie i w końcu zaczniej znów grać dobry Rap (Eripe & Quebo & Laikike1 & Golin & Enson i wiele , wiele innych ) Pozdro!

Plain text

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>