Hip-Hop/Rap

Hip-Hop/Rap

video
dodano: 2010-08-28 18:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 57)
Na tegorocznym Hip Hop Kempie mieliśmy możliwość przeprowadzić dziesięciominutowy wywiad z dwójką najsłynniejszych braci w historii polskiego rapu - Pezetem i Małolatem. Zrobiliśmy to w chwilę po ich żywiołowym koncercie, który spotkał się z bardzo dobrym odbiorem nawet pomimo tego, że w dużym stopniu grano na nim materiał z nowych, nieznanych jeszcze publiczności, albumów.

Ważniejsze jest jednak to, co panowie powiedzieli nam w wywiadzie. To u nas po raz pierwszy usłyszycie o tym, kto pojawi się na wspólnym albumie braci oraz na zbliżającej się solówce Pezeta, a trzeba przyznać, że nie są to byle featuringi, a prawdziwa międzynarodowa współpraca na wielką skalę!

recenzja
kategorie: Hip-Hop/Rap, Recenzje
dodano: 2010-08-28 15:00 przez: Wojciech Graczyk (komentarze: 7)
"Lepiej późno niż wcale", jak mówi stare porzekadło. Od premiery najnowszej płyty Brotha Lynch Hunga minęło sporo czasu, ale warto co nieco o niej napisać. Zwłaszcza, że wielu z was pewnie umknął ten tytuł.

"Dinner and Movie" to płyta wpisująca się w modę na psychopatów w popkulturze. Jest to opowieść o zwykłym szarym człowieku, który nocą zmienia się w mordercę raperów. Pomysł ciekawy, ale wiele razy bywało, nie tylko w muzyce, że świetne pomysły nie szły w parze z wykonaniem.
dodano: 2010-08-28 13:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 29)
Mimo że lata jego największej popularności już minęły to "Gangsta's Paradise" czy "C U When U Get There" wciąż regularnie latają na rotacji radiowej. Coolio nagrał po prostu kilka klasyków, których się nie zapomina.

Teraz zawita za to do Polski, by zagrać krótką trasę koncertową, objętą naszym patronatem. Gdzie uświadczymy jego występy?

kategorie: Hip-Hop/Rap, Klasyka, Profile
dodano: 2010-08-28 11:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 7)


"Rap to nie Showbiz, chyba, że ten z A.G. w duecie" - nawinął parę lat temu Eldo. Ciężko się z nim nie zgodzić, a jednymi z najwybitniejszych przedstawicieli rapowych brzmień, odcinających się od mediów, ploteczek, trendów i zakulisowych gierek są właśnie panowie z D.I.T.C. (no może poza Fat Joe).

Ich muzyka od ponad 20 lat żyje na ulicach Nowego Jorku i inspiruje raperów z całego świata. Także w polskim wydaniu uświadczymy sporo przejawów zajawki nowojorskim kolektywem...
recenzja
kategorie: Hip-Hop/Rap, Recenzje
dodano: 2010-08-27 20:00 przez: Dawid Bartkowski (komentarze: 10)
28 sierpnia 2010. Czekałem na taki dzień bardzo długo, a teraz pozostaje mi już tylko odliczać godziny. Liczę na wielki koncert, bo cztery słowa - Diggin' In the Crates - sprawiają, że jako fan czystego nowojorskiego brzmienia, czuję ciarki na plecach.

Mam nadzieję, że usłyszę "Da Enemy", "Get Yours", "Tribute" i kilka solowych klasyków, z pojedynczymi potęgami z "Jewelz" oraz "Word... Life". Największą ciekawość budzi we mnie jednak A.G. Nigdy nie był moim ulubionym członkiem tego kolektywu, jest daleko w tyle za O.C. czy nawet Lordem Finessem, ale ostatnimi czasy, to jemu udało się wydać solówkę, która potrafiła mnie wciągnąć na długie godziny.
recenzja
dodano: 2010-08-27 19:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 4)
Hip-hop bywa grą z cholernie niesprawiedliwymi zasadami. Zdarza się tak, że sprzedajesz epkę z bagażnika samochodu, ludzie poznają się na tobie, propsują, szlifujesz styl stając się jednym z najlepszych, nagrywasz wybitne albumy, pracujesz z najlepszymi w branży... I po 15 latach zamiast siedzieć na dolcach i odcinać kupony, widzisz, że Twój najlepszy (?) album jest białym krukiem, na którym zarabiają eBayowi manipulanci, a nie ty.

Dwaj reprezentanci Bronxu, którzy debiutowali na "Funky Technician" Lorda Finesse, w pierwszej połowie lat 90. wydali dwie płyty, które są klasykami, nawet w obiektywnym ujęciu. Nie wiem czy znajdzie się osoba, która takiemu stwierdzeniu zaprzeczy, a jeśli tak, to nie pałam do niej sympatią. "Runaway Slave" i "Goodfellas" to albumy bez których rap na pewno nie byłby dziś taki sam. Fani D.I.T.C. do dziś spierają się, która z nich jest lepsza. W dzisiejszym Klasyku Na Weekend zajmiemy się drugą, pochodzącą z 1995 roku, mroczniejszą i cięższą produkcją.

dodano: 2010-08-27 18:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 3)
Wiem, że dla bardziej wkręconych czytelników ten wybór jest zbyt oczywisty. Ale sama świadomość, że część osób może "Time's Up" nie znać nie pozwala mi zostawić tego tak, jak jest.

To jeden z najlepszych numerów w jednym z najlepszych lat dla rapu, jeden z najczęściej cutowanych kawałków wszechczasów, jedno z najlepszych wejść w rapie, po prostu bezdyskusyjny klasyk.

dodano: 2010-08-27 17:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 6)
Eskaubei powoli zbiera się do wydania swojego albumu, który ma wyprodukować O.S.T.R. Zajawkowo, że fukcję zapowiedzi spełnia muzyka, czyli epka, którą już dziś możecie u nas pobrać.

"King Of Rap" to owoc współpracy między rzeszowskim MC i dwójką producentów - Aruzo i TMK Beatz. Ciekawi?

kategorie: Hip-Hop/Rap, Koncerty, News
dodano: 2010-08-27 16:30 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 6)
Marco Polo to moim zdaniem jeden z najlepszych producentów w grze, co udowodnił na fantastycznym "Orange Moon Over Brooklyn", a potem sukcesywnie potwierdzał takimi albumami jak "Double Barrell", bitami dla legend z Boot Camp Click czy... genialnym, producenckim "Port Authority".

Wygląda na to, że kanadyjczyk mieszkający w Nowym Jorku, zbiera się do produkcji drugiego albumu producenckiego.

dodano: 2010-08-27 15:30 przez: Mateusz Natali (komentarze: 11)


Środa dostarczyła mi tylu wrażeń, że wciąż nie mogę uwierzyć w niektóre z nich. Chyba największym wyróżnieniem jakie mogłem usłyszeć było to, gdy A.G. w trakcie wieczornej imprezy propsując spontanicznie i sam z siebie poziom naszego wywiadu przyznał, że dzięki niemu przekonał się, że ludzie w Polsce wiedzą o co chodzi i nie może się w związku z tym doczekać koncertu.
kategorie: Hip-Hop/Rap, News
dodano: 2010-08-27 15:00 przez: Daniel Wardziński (komentarze: 3)
DJ Eprom to duma polskich gramofonów. Nie tylko mistrz Polski i wicemistrz Europy ITF, ale również mistrz Świata w kategorii scratching. Nigdy nie kręciły mnie DJ'skie zawody i wydawało mi się, że za dużo w tym sportu, a za mało muzyki, ale myślę, że każdy polski fan hip-hopu poczuł satysfakcję słysząc o tych sukcesach. Mamy dla was informację o kolejnym kroku naprzód w dorobku Eproma.

Dziś dotarła do nas informacja, którą przysłało nam Asfalt Records, o nawiązaniu współpracy między labelem a DJ'em.

Tagi:
kategorie: Hip-Hop/Rap, Video dnia
dodano: 2010-08-27 14:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 5)


Bun B feat. T-Pain - Trillionaire (2010)

Dlaczego: T-Pain wyje jak zwykle, ale Bun to w końcu Bun. Najnowszy klip z "Trill O.G.", której recenzja już niebawem na naszych łamach.
kategorie: Freestyle, Hip-Hop/Rap, News
dodano: 2010-08-27 13:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 16)
Przedwczoraj w 90-tą rocznicę Bitwy Warszawskiej odbyła się freestylowa Bitwa o Wisłę. Bitwa została rozegrana przy pełni księżyca w malowniczej nadwiślańskiej scenerii Cudu Nad Wisłą, skąd jak na dłoni widać warszawską Pragę, gdzie 90 lat temu stały wojska bolszewickie.

Zwyciężył Sosen, który po zaciętej walce i dwóch dogrywkach pokonał w finale Solara.
dodano: 2010-08-27 11:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 2)
Myśląc o świetnym albumie Diamonda "Hatred, Passions & Infidelity" kojarzymy przede wszystkim klasyczny "The Hiatus" (to ten numer, który pojawił się w skicie "Noc" na płycie Eldo "27"). Ale najstarszy z członków D.I.T.C. postarał się, by nie był to jedyny moment, do którego będziemy wracać latami.

"5 Fingaz Of Death" to kooperacja morderczej piątki członków crew, którzy na brudnym nowojorskim bicie postanowili polecieć ostro i bez hamulców. I zrobili to naprawdę niesamowicie a Fat Joe ma tu moim zdaniem zwrotkę życia.

dodano: 2010-08-26 20:00 przez: Mateusz Natali (komentarze: 17)
Jeżeli w sobotę w Łodzi w powietrzu zobaczycie setki "L-ek" to nie dziwcie się i nie kojarzcie tego z futbolem. Nieodżałowany Big L to nie tylko największy talent w szeregach D.I.T.C. Moim zdaniem to najlepszy MC jaki kiedykolwiek trzymał mikrofon w ręce.

Niesamowite flow, mordercze linijki i pewność siebie, osobowość, charyzma. Wszystko to sprawiło, że L naprawdę był Big a ultraklasyczny "Full Clip" Gang Starra był idealnym miejscem na oddanie mu hołdu. Lamont Coleman sam ma w dorobku masę klasyków, ale dziś sięgniemy głębiej.

Strony